czytując etykietki słodyczy bardzo często trafiam w składnikach na
zastrzeżenie "może zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych"
nie mam wątpliwości, że to ostrzeżenie istotne z punktu widzenia np.
konsumentów słodyczy uczulonych na te orzechy
ale dlaczego w słodkościach, które z założenia nie powinny mieć w składzie
arachidów, np. w czekoladzie o nadzieniu truskawkowym, nagle znajduję tę
informację o arachidach?
wie ktoś?