-
Mój mąż pali na klatce schodowej o czasu urodzenia sie naszej Oli, czyli od
pół roku ( dziś kończy 6 m-cy). Na balkon nie pozwalałam mu wychodzić, bo na
razie jest za zimno. Napewno jak zrobi sie ciepło mąż będzie wychodził na
balkon. Nie pali przy tym dużo - jak wróci z pracy to wyjdzie na półpiętro
zapalić ze 2-3 razy. Komuś to chyba przeszkadza, bo przykleił nam dziś(co
prawda pierwszy raz) kartkę - anonim "proszę nie palić na schodach!!!"
Zgadzam się z tym, że komuś to może pr...
-
Mam problem. Otórz w pokoju obok pracuje kobieta, która pali. Pali bardzo dużo i nie wietrzy pokoju, w którym pali. Jest potworny smród, nie do wytrzymania.Męczę się okropnie.Dzień w dzień to samo. Dusi mnie, kręci mnie w nosie, nie mogę tego wytrzymać.Każdy mówi, że śmierdzi, to nie jest tylko moje odczucie. Czy jest jakis sposób (przepis) na to, aby nakłonić ją do palenia na korytarzu. Chodzi mi o konkretną radę. Do kogo można zwrócić się o pomoc?
-
Mam 27 lat, powiedzmy że pale nałogowo od 17 roku życia, czyli 10 lat.
(z nudów zrobiłam obliczenia)
Przez pierwsze 7 lat przepalałam okoł 100zł miesięcznie, czyli:
100zł * 12 miesięcy * 7 lat = 8 400 zł (czyli 1680 pasczek fajek)
Przez 3 ostatnie lata palę nałogowo po paczce dziennie:
(przyjmijmy że paczka kosztuje 5 zł - teraz kopce voge = 7.35zł - ale weźmy
że wszystko licze po 5zł)
5zł*30dni=150zł na miesiąc
150zł*12miesięcy=1800zł na rok
1800zł*3lata=5400zł (czyli 1080 paczek p...
-
miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,5807320,Grozny_pedofil_i_zabojca_poszukiwany.html?skad=rss
Ja mam tylko jedno pytanie: jakim cudem ktoś, kto zabija małe dziecko, gwałci
kolejne dostaje tak niskie wyroki i wychodzi przedterminowo? Dodam,że złapali
go dzięki anonimowemu świadkowi, który skojarzył go ze zdjęcia w gazecie,
kiedy już można było upublicznić jego dane.
-
Jeszcze chwila a gołymi rękami zamorduje mojego M i teścia.Palą w
mieszakniu(mieszkamy niestety razem)a od pół roku jest z nami nasza
córeczka.Mówiłam,prosiłam-nic.Dziewczyny może Wy mi coś
doradzicie,jak takim bałwanom wytłumaczyć?.
Dodam że "kopcą" w dużym pokoju z którego jest wyjście na duuuży
balkon ale żaden nie chce dupy ruszyć.
-
Buuu. I to nie dlatego, że się nie uczyłam. Ja po prostu do tego przedmiotu
serca nie mam ani rozumu.
Możecie mi nie wierzyć, ale nigdy, ani w szkole średniej, ani w podstawówce
nie dostałam pały. Na studiach, do tej pory też nie. Mineralogię, żeby nie
stracić terminu zdawałam tydzień po porodzie, choć nie ma się czym chwalić, to
jednak głupie było, ale przykład poglądowy. No bo wyznaję zasadę, jak już
robisz, to rób dobrze...
BUU
Wielkie buuu.
-
No właśnie. Wczoraj widziałam kobietę w wysokiej ciąży, która paliła. Nie
moja sprawa i nie mój problem. Jej wybór, jej dziecko może mieć problemy. Nie
potępiam, nie piętnuję, ale też nie chwalę. Zastanawia mnie tylko jedna
rzecz. Czy dla kobiety palącej w ciąży, a później w czasie karmienia, zdrowie
dziecka to sprawa bez znaczenia??? Czy przez to, że świadomie zagraża swojemu
dziecku kilkoma substancjami rakotwórczymi i wielom toksycznymi mam rozumieć,
że w razie choroby jakiejko...
-
hej...
ostatniego papierosa wypaliłam w środę rano, a dopiero teraz mnie dopadło. Kryzys. Niewiarygodne, jak szybko zmieniłam się w wiedźmę! A chciałam być mądrzejsza (przecież karmię piersią), ładniejsza (przynajmniej nie wyłysieć do końca), lepsza dla Niego (cierpliwie znosił smród w łazience).
Papieros, kawa i chwila samotności na zebranie myśli. Tak mi brakuje tego spokoju. I świat tak mnie nie drażnił. Jak tu wytrzymać kiedy wszystko się psuje???
Przepraszam wszystkie emamy, że tu wypi...
-
jeśli sami nie palicie?
Bo ja nie i nie zamierzam ustąpić, pomimo krytyki!
-
Pisząc tu o moim postanowieniu do czego się zobowiązuję...
Postanowiłam rzucić palenie. Jestem w złym nastroju,mam okropną cerę, a
przede wszystkim chcę coś zmienić w moim życiu. Padło na fajki. Już się boję
i żałuję napisanych słów ale się nie dam !!!! Palę 4 lata 2,5 sztuk dziennie.
W ciąży nie paliłam i zastanawiam się po co znowu zaczęłam ????? I co WY na
to ?? Może założymy jakiś klub rzucających to świństwo;)Może wspierając się w
tych trudnych chwilach słabości razem damy ra...
-
Macie jakieś sposoby na pozbycie się tego dymu? U mnie w domu się nie pali, a
wieczorem śmierdzi potwornie papierosami. Tak myślę, że to sąsiedzi z dołu
kopcą. Mnie mdli, dzieci ciągle mają zaczerwienione oczy. Zatykałam już nawet
kratki wentylacyjne, ale wtedy cieknie mi woda z parapetu. Nie mogę też mieć
ciągle otwartego okna, bo mam niemowlaka w domu. Poradżcie, co robić? Są
jakieś skuteczne pochłaniacze?
-
bo...zapaliłam pa pierosa, wiem...powinno sie mnie zamknąć.
Co jej może sie stać ? Ma 9 miesięcy i karmie ją przecież jeszcze piersią...
ale mam wyrzut sumienia...
-
witajcie drogie emamy :)
temat troche sadystyczny przy tych upalach ale jestesmy na etapie projektu
domu i nie mozemy sie z mezem dogadac - ja jestem za takim rozwiazaniem plus
rekuperatory a maz przeciw
i dlatego chcialabym zapytac (bo brakuje mi juz argumentow)czy ktoras z pan
ma zastosowany kominek z rozpropwadzeniem do ogrzewania domu?
czy bardzo brudza sie sciany w miejscach wylotu nawiewu?
czy macie zamontowane turbiny czy samo sie rozprowadza?
a moze ktos ogrzewa wentylacj...
-
Udało Wam się?Nic ostatnio nie piszecie na ten temat...
-
Strasznie mnie juz wkurzaja fajki.
Sama nie umialam sobie pomoc i zakupilam plastry.
Od 7godz mam naklejony i narazie sukces.
Trzymajcie kciuki.
-
Czy bedziecie palic papierosy, kiedy w przyszlym roku akcyza wzrosnie i fajki
beda kosztowaly nie 6zl a 12zl ? Rzucicie? Bedziecie palic mniej czy kosztem
innych rzeczy? A moze tyle samo? Ja osobiscie nie pale bo juz dawno
stwierdzilam,ze szkoda kasy. Pali moja mama, ktora zawsze narzeka,ze malo
zarabia. Jak sie jej pytam czy bedzie palic jak najtansze fajki beda
kosztowaly 8 zl to mowi,ze jeszcze nie wie...
-
No właśnie. Joasik poddała mi dobry pomysł na wątek. Jak to u Was mam
palących jest. Sama paliłam paczkę dziennie. Rzuciłam na miesiąc przed ciążą
(akurat zachorowałam na gardło i mi fajki nie smakowały :-)). Urodziłam, nie
karmię od początku i każdego dnia szukam motywacji dlaczego nie mam znowu
palić. Na razie się trzymam (już ponad 5 m-cy), ale idzie to opornie.
Może opowiecie jak to u Was wygląda :-))
-
chodzi o to ze nigdy nie spróbowała papierosa? bo ja nie znam smaku,wrecz
mnie obrzydza sam zapach,jak to mozna wziasc do ust?
-
jestem w siódmym miesiącu i nadal sobie podpalam,co doprowadza wszystkich do szału. Czy któraś z was ma również ten problem. Staram się ograniczać do 2-3 dziennie, ale nie potrafię rzucić.jest to pierwsza ciąża i uwieżcie bardzo wyczekana, a mimo to brak silnej woli.
Mam wyrzuty i dalej palę, czy coś ze mną nie tak.
Lidka
-
Żeby zapobiec ewentualnym przepychankom w wątkach palących i niepalących
towarzystw wzajemnej adoracji ;)
Minister zdrowia ostrzega: palenie albo zdrowie - wybór nalezy do ciebie.
Palę. To mnie relaksuje. Paląc nie obgryzam tak dramatycznie pazurów. Paląc
nie drę się na dzieci. Paląc jestem częściej podatna na chroby gardła (a
krtań i bez tego mam zjechaną). Gdy palę - włosy i ręce śmierdzą
niewiarygodnie.
Palę co rok - wakacyjnie. Za to intensywnie do bólu. Jak napisalam - p...