Uczenszczam do Gimnazum 21 przy ulicy Adama Mickiewicza. W naszej szkole bez
problemu można nabyć różnego rodzaju "dopalacze". Nauczyciele dobrze o tym
wiedzą, ale nikt sie nieprzejmuje. Na każdej przerwie wielu uczniów pali
papierosy zaraz obok szkoły, nauczyciele niereagują. Bardzo często dochodzi
do bujek, a "bokserów" rozdzielają najczęściej.....sami uczniowie, ponieważ
nauczyciele boją sie interweniować..czy to co sie dzieje w mojej szkole, i w
wielu innych niejest chore??