-
na wakacje, do rodziny Macochy. Specyfika sytuacji polega na tym, że Ex
zapracowany i z nimi nie jedzie, więc one dwie i Maleństwo.
Nie radzi sobie z tym tylko mój tata, który uważa, że zła Macocha wykorzysta
jego wnuczkę do cięzkich prac domowych, no pośle boso w śnieg po chrust do
lasu;) No ale dziadzio juz jest naprawdę stary i niestety należy do tych, co
nie mogą pojąć, ze mozna sie rozstawać w zgodzie.
A ja szczerze mowiąc drżę ze strachu, ze to zbyt piekne, i strasznie się
...
-
Po tygodniu - byłam pełna zapału i wiary że wszystko będzie ok. Dziś po m-cu
uważam że jest fatalnie. Młody okazał sie dzieckiem bardziej problemowym niz
mi sie wydawało. Z tego co zauwazyła to dwie rózne osoby. Jest inny - lepszy-
jak jestem ja albo mój mąż. jest tez zupełnie inny jak nas nie ma. Pyskaty i
arogandzki ( nie często ale mu sie zdarza) wobec naszych dzieci i mojej mamy.
Do tego stresem sa dla mnie jego wizyty u jego babci. Zawsze wraca odmieniony
a poza tym mówi mi c...
-
Za duzo pisać , doprawdy sporo sie zdarzyć może w ciągu jednego dnia, choć w
zasadzie od poniedziałkowego wieczoru. Optymizm zdycha, smutno i zwyczajnie
przykro .
Bardzo by mi się marzyło żeby któraś z teoretyczek "macochowania" tak
ślicznie piszących o tym jak się pasierbów powinno kochać , wybaczać wszystko
i mówiąc brzydko bez względu na ich zachowanie całować po dupie zamieniło się
ze mną na dzisiejszy dzień . Bo ja sobie za zachowanie spokoju aczkolwiek
pozornego,bo kipiał...
-
za wybrzydzanie przy stole... WĄTRÓBKA wieprzowa z cebulką MNIAM ;)
i niech spróbują jej nie znieść, dość mam stania w kuchni w 40 stopniowym
upale po to tylko by widzieć miny porównywalne do wymiotowania na widok rosołu
czy mielonych.
Dość !!!!!!!!
a jakie wy macie asy rękawy coby upuścić sobie irytacji?
-
Jak kiedys pisałam, jestem całodobową macochą dla 19-latka (i mam swojego
syna 17-latka). 19-latek po długim wyczekiwaniu dostał się wreszcie na studia
poza miejscem zamieszkania (tam gdzie mieszkamy niestety odpadł w
przedbiegach) no i zaczęło się. Mąz będzie czynił staranie, żeby go czym
prędzej przenieść stamtąd (gdzie go jeszcze nie ma) do naszego miasta. Bo
życie mu sttrasznie dopiekło (rozwód rodzciów), bo dużo przeżył (matka się
nim nie interesuje kompletnie), bo daleko od ...
-
problemu wielkiego (jeszcze:) ) nie ma...ale cos sie rodzi:
problem jest nie z P- dziesięciolatkiem....a z M....
np- P dosć często rzeczy wyprane i wyprasowane- by nie układać w sowje szafie-
wrzuca ponownie do kosza na brudną bieliżnę....łagodnie i z humorkiem
instruowany- by uważal- co gdzie wrzuca- uśmiecha sie uroczo i
przepraszająco...w końcu gdy poprosiła jego tatę o interwencję- żachnąl sie
równie słodko komentując- LENIUSZEK:)
...innym razem gdy ja powiedziałam, że jest mi...
-
jestem na 100$ oewna , że syn NM ukradł pieniądze mojemu synowi. 40 zł leżało
sobie spokojnie na ksiązkach kilka dni u syna w pokoju - widziałam je wczoraj
wieczoremi i dzisiaj rano. Po południu, p0o szkole dziecię wchodzi do pokoj i
pyta czy brałam jego pieniądze. na co ja - no coś ty. i zaczęliśmy szukać.
Ale mało prawdopodobne, żeby wyaprowały. Młody jeśli potzrebuje extsra kasy
(oprócz kieszonkowego0 to nudzi i prosi - i dostaje (coś robi dla mnie, żeby
nie było za łatwo). A t...
-
Wyjaśniona została wreszcie wstępnie sprawa pozbawienia mojego M praw
rodzicielskich bez powiadomienia go o toczącym się postępowaniu.
wreszcie poznałam fakty i konkretne dowody, nareszcie odetchnełam, bo
patrzyłam już na mojego M bardzo nieufnie
Wyjaśnione zostało już, że został on pozbawiony praw rodzicielskich na
podstawie fałszywych zeznań swojej byłej żony.
Pozbawiając ojca praw rodzicielskich powoływała się ona na kompletny brak
kontaktu ojca z dziećmi. Przedstawiła o...
-
Miał być piękny, czerwcowy weekend... Do tego spędzony rodzinnie i aktywnie. W
czwartek wybraliśmy się rowery. Najpierw miał muchy w nosie pasierb. Zaraz po
wyjściu z domu był juz niezadowlony, no bo kiedy będą te lody?!?!? A na koniec
wycieczki muchy wpadły do nosa mojego M. A to, że kazałam mu nie tą drogą
jechać, albo, że pytam ludzi o drogę. A on kupił przecież wspaniałą mapę.
Efekt - zostałam w lesie sama (oni ruszyli i nawet nie obejrzeli się na mnie)
i wróciłam sama do domu stras...
-
pasierbów????
cywilny już za nami, a w piątek KK oficjalnie unieważnił pierwsze
małżeństwo M. :-) możemy wziąść ślub kościelny,no i zaczeło się
planowanie. Raczej skromnie i dość orginalnie, ale nie o tym
chciałam pisać przecież :) na pewno przed wakacjami jeszcze - bo jak
mi brzuszek za bardzo urośnie to nici z nocy poślubnej ;) chcemy
także jechać w podróż poślubną, gdzieś gdzie bedzie mi ciepło,a M
nie za gorąco.
i od razu wątpliwości - brać pasierby?nie brać?
z jednej str...
-
Nie zaglądałam na Forum przez kilka dni, teraz zaczynam czytac i uderza mnie
jak wiele pojawilo się watkow dotyczących okropnych pasierbow, i pasierbic, a
także problemow ze wspolnymi wyjazdami, wakacjami, itp. Mam takie troche
wrazenie, ze same się nakręcamy – z wyjątkiem Ywwy :-) negatywnie, tak jakby
problemy wynikaly z bycia macocha – pasierbem, a nie po prostu z normalnych
konfliktow miedzy członkami rodzimy, rodzicami i dziecmi , czy w ogóle miedzy
starszymi i mł...
-
Powiem wam, bo mimo przygebienia związanego z wypadkiem przyjaciela mam powód
do radości
Taki macoszy :)
dziś po raz pierwszy mój omc pasierb do mnie na GG się odezwał, i to tak na
zasadzie co robisz, co słychać, bezinteresownie i z sympatią :)
i wysłał mi jabłuszko ;) hi hi
a teraz piszą sobie na gadulcu z moją Rurką :)
mała rzecz a cieszy :)
-
Moja mama ma z ojczymem rozdzielnosc majatkowa. Jezeli moja mama kupi dom, to
kto bedzie po niej dziedziczyl? Rozumiem, ze czesc przypadnie jej dzieciom,
czyli mnie i rodzenstwu, a czesc ojczymowi. Jezeli zatem umrze moj ojczym, to
w efekcie czesc domu mojej mamy odziedzicza dzieci ojczyma z pierwszego
malzenstwa? Jak mozna sie przed taka ewentualnoscia zabezpieczyc?
-
Pewnie zostanę wyklęta, ale odkąd urodziłam dziecko (rok temu) nie mogę znieść
syna mojego męża w naszym domu. Oczywiście nie okazuję swoich uczuć, bo to by
nic nie dało, a poza tym dziecko nie jest niczemu winne, ale prawda jest taka,
że nie mogę sobie poradzić z tą sytuacją. Chciałabym mieć męża tylko dla
mojego dziecka, a nie dzielić się czasem i pieniędzmi z innymi. Kiedy wiązałam
się z mężem kilka lat temu byłam młoda i nie znałam życia. Teraz nie
popełniłabym tego błędu tylko na...
-
Witam Wszystkich ..Jestem nowa i prosze was doświadczone macoszki o
pomoc .Jestem młoda żona wdowca z dwójka dzieci dziewdzyna 16 chłopiec
15 ,staz małzenski dwa lata.Od początku nie było latwo,ale wtedy miałam
więcej checi i optymizmu ze musi byc dobrze.wierzyłam ze razem z mężem damy
rade ..Tymczasem razem trwało nie długo,bo mąz twierdzi ze na nauczenie
dziewczyny porządku jest jeszcze czas .A dzieci do tejm pory nie umiały
przekroić bułki.Chleb kupujemy krojony bo dzieci n...
-
Czy po jakimś czasie opiekowania się "cudzym" dzieckiem czujecie
nienawiść do niego? Bo ja chyba zaczynam. Ten bachor jest coraz
gorszy, nie mam siły opiekowac się nim. Codziennie rano milczymy w
samochodzie. I ja już nie chcę tego zmienić. Kiedyś walczyłam,
starałam sie, ale jednak to wszystko okazało się bez sensu. Bo ten
dzieciak nie chce sie poprawić. Mamusia do niego zadzwoni, nagada mu
głupot, a on to łyka i jest dla nas wredny.
Kocham M, ale chciałabym żeby to dziecko gdzi...
-
Nie bedę opisywać całej mojej historii z pasierbem. Jakiś czas temu
zastanawiałam się tu na forum, czy pomóc jemu i jego nowo narodzonemu
dziecku, czy nie.... Może pamiętacie. Moje relacje z dorosłym pasierbem były
bardzo złe,ale odkąd wyprowadził się, zdecydowanie uległy poprawie, choć
dawne urazy ciągle tkwiły i we mnie i chyba w nim. Bez stałej pracy, bez
średniej szkoły - on i ona, zamieszali razem, pojawiło się dziecko, chyba (?
co za szczyt głupoty) planowane. Pomóc, nie pom...
-
Nie jest tajemnica, ze nie lubie pasierbow i ze ciezko mi jest, gdy musze sie
z nimi spotykac raz na jakis czas. Wiem, ze sa macochy calodobowe, ktore maja
bardzo zle stosunki z pasierbami, nie cierpia ich. Zastanawiam sie, jak owe
macochy radza sobie z ta sytuacja. To musi byc bardzo ciezkie zycie pod jednym
dachem z osoba, ktorej sie nie znosi. Szczerze mowiac trudno mi sobie cos
podobnego wyobrazic.
Jak radzicie sobie w takich sytuacjach macochy calodobowe? Co sprawia, ze nie
dosta...
-
Jestem macocha sporadyczna, bo nawet nie weekendowa, pasierby mieszkaja okolo
5 godzin samochodem od nas, dorastajace juz sa, chlopak-16 i dziewczyna-14.
Sporadyczna, bo miesiac wakacji, ferie i swieta i moze z jeden weekend na 2
miesiace na tyle odczuwam... Matka - a eks-zona mojego M - wpadla w tarapaty
mieszkaniowe, w rezultacie kazano jej sie wyprowadzic prawie z dnia na dzien,
zaczela na gwalt szukac nowego lokum. Na razie siedzi w hotelu prawie tydzien,
i doszlismy do wniosku ze M...
-
kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53581,2409935.html
to link do artykułu z ostatnich "WO" - być może bardziej nadawałby się dla samodzielnych mam i kilka miesięcy temy był już podobny temat na naszym forum, ale artykuł mnie poruszył.
najciekawsze byłyby dla mnie wypowiedzi całodobowych macoszek: czy na prawdę, w przypadku - odpukać, splunąć przez lewę ramię - rozstania ze swoim M, tak łatwo dałoby się rozluźnić kontakt z pasierbami.
niby rozumiem argumentację pani psycholog, ale mam nieo...