pasierb

(121 wyników)
  • na wakacje, do rodziny Macochy. Specyfika sytuacji polega na tym, że Ex zapracowany i z nimi nie jedzie, więc one dwie i Maleństwo. Nie radzi sobie z tym tylko mój tata, który uważa, że zła Macocha wykorzysta jego wnuczkę do cięzkich prac domowych, no pośle boso w śnieg po chrust do lasu;) No ale dziadzio juz jest naprawdę stary i niestety należy do tych, co nie mogą pojąć, ze mozna sie rozstawać w zgodzie. A ja szczerze mowiąc drżę ze strachu, ze to zbyt piekne, i strasznie się ...
  • Po tygodniu - byłam pełna zapału i wiary że wszystko będzie ok. Dziś po m-cu uważam że jest fatalnie. Młody okazał sie dzieckiem bardziej problemowym niz mi sie wydawało. Z tego co zauwazyła to dwie rózne osoby. Jest inny - lepszy- jak jestem ja albo mój mąż. jest tez zupełnie inny jak nas nie ma. Pyskaty i arogandzki ( nie często ale mu sie zdarza) wobec naszych dzieci i mojej mamy. Do tego stresem sa dla mnie jego wizyty u jego babci. Zawsze wraca odmieniony a poza tym mówi mi c...
  • Za duzo pisać , doprawdy sporo sie zdarzyć może w ciągu jednego dnia, choć w zasadzie od poniedziałkowego wieczoru. Optymizm zdycha, smutno i zwyczajnie przykro . Bardzo by mi się marzyło żeby któraś z teoretyczek "macochowania" tak ślicznie piszących o tym jak się pasierbów powinno kochać , wybaczać wszystko i mówiąc brzydko bez względu na ich zachowanie całować po dupie zamieniło się ze mną na dzisiejszy dzień . Bo ja sobie za zachowanie spokoju aczkolwiek pozornego,bo kipiał...
  • za wybrzydzanie przy stole... WĄTRÓBKA wieprzowa z cebulką MNIAM ;) i niech spróbują jej nie znieść, dość mam stania w kuchni w 40 stopniowym upale po to tylko by widzieć miny porównywalne do wymiotowania na widok rosołu czy mielonych. Dość !!!!!!!! a jakie wy macie asy rękawy coby upuścić sobie irytacji?
  • Jak kiedys pisałam, jestem całodobową macochą dla 19-latka (i mam swojego syna 17-latka). 19-latek po długim wyczekiwaniu dostał się wreszcie na studia poza miejscem zamieszkania (tam gdzie mieszkamy niestety odpadł w przedbiegach) no i zaczęło się. Mąz będzie czynił staranie, żeby go czym prędzej przenieść stamtąd (gdzie go jeszcze nie ma) do naszego miasta. Bo życie mu sttrasznie dopiekło (rozwód rodzciów), bo dużo przeżył (matka się nim nie interesuje kompletnie), bo daleko od ...
  • problemu wielkiego (jeszcze:) ) nie ma...ale cos sie rodzi: problem jest nie z P- dziesięciolatkiem....a z M.... np- P dosć często rzeczy wyprane i wyprasowane- by nie układać w sowje szafie- wrzuca ponownie do kosza na brudną bieliżnę....łagodnie i z humorkiem instruowany- by uważal- co gdzie wrzuca- uśmiecha sie uroczo i przepraszająco...w końcu gdy poprosiła jego tatę o interwencję- żachnąl sie równie słodko komentując- LENIUSZEK:) ...innym razem gdy ja powiedziałam, że jest mi...
  • jestem na 100$ oewna , że syn NM ukradł pieniądze mojemu synowi. 40 zł leżało sobie spokojnie na ksiązkach kilka dni u syna w pokoju - widziałam je wczoraj wieczoremi i dzisiaj rano. Po południu, p0o szkole dziecię wchodzi do pokoj i pyta czy brałam jego pieniądze. na co ja - no coś ty. i zaczęliśmy szukać. Ale mało prawdopodobne, żeby wyaprowały. Młody jeśli potzrebuje extsra kasy (oprócz kieszonkowego0 to nudzi i prosi - i dostaje (coś robi dla mnie, żeby nie było za łatwo). A t...
  • Wyjaśniona została wreszcie wstępnie sprawa pozbawienia mojego M praw rodzicielskich bez powiadomienia go o toczącym się postępowaniu. wreszcie poznałam fakty i konkretne dowody, nareszcie odetchnełam, bo patrzyłam już na mojego M bardzo nieufnie Wyjaśnione zostało już, że został on pozbawiony praw rodzicielskich na podstawie fałszywych zeznań swojej byłej żony. Pozbawiając ojca praw rodzicielskich powoływała się ona na kompletny brak kontaktu ojca z dziećmi. Przedstawiła o...
  • Miał być piękny, czerwcowy weekend... Do tego spędzony rodzinnie i aktywnie. W czwartek wybraliśmy się rowery. Najpierw miał muchy w nosie pasierb. Zaraz po wyjściu z domu był juz niezadowlony, no bo kiedy będą te lody?!?!? A na koniec wycieczki muchy wpadły do nosa mojego M. A to, że kazałam mu nie tą drogą jechać, albo, że pytam ludzi o drogę. A on kupił przecież wspaniałą mapę. Efekt - zostałam w lesie sama (oni ruszyli i nawet nie obejrzeli się na mnie) i wróciłam sama do domu stras...
  • pasierbów???? cywilny już za nami, a w piątek KK oficjalnie unieważnił pierwsze małżeństwo M. :-) możemy wziąść ślub kościelny,no i zaczeło się planowanie. Raczej skromnie i dość orginalnie, ale nie o tym chciałam pisać przecież :) na pewno przed wakacjami jeszcze - bo jak mi brzuszek za bardzo urośnie to nici z nocy poślubnej ;) chcemy także jechać w podróż poślubną, gdzieś gdzie bedzie mi ciepło,a M nie za gorąco. i od razu wątpliwości - brać pasierby?nie brać? z jednej str...
  • Nie zaglądałam na Forum przez kilka dni, teraz zaczynam czytac i uderza mnie jak wiele pojawilo się watkow dotyczących okropnych pasierbow, i pasierbic, a także problemow ze wspolnymi wyjazdami, wakacjami, itp. Mam takie troche wrazenie, ze same się nakręcamy – z wyjątkiem Ywwy :-) negatywnie, tak jakby problemy wynikaly z bycia macocha – pasierbem, a nie po prostu z normalnych konfliktow miedzy członkami rodzimy, rodzicami i dziecmi , czy w ogóle miedzy starszymi i mł...
  • Powiem wam, bo mimo przygebienia związanego z wypadkiem przyjaciela mam powód do radości Taki macoszy :) dziś po raz pierwszy mój omc pasierb do mnie na GG się odezwał, i to tak na zasadzie co robisz, co słychać, bezinteresownie i z sympatią :) i wysłał mi jabłuszko ;) hi hi a teraz piszą sobie na gadulcu z moją Rurką :) mała rzecz a cieszy :)
  • Moja mama ma z ojczymem rozdzielnosc majatkowa. Jezeli moja mama kupi dom, to kto bedzie po niej dziedziczyl? Rozumiem, ze czesc przypadnie jej dzieciom, czyli mnie i rodzenstwu, a czesc ojczymowi. Jezeli zatem umrze moj ojczym, to w efekcie czesc domu mojej mamy odziedzicza dzieci ojczyma z pierwszego malzenstwa? Jak mozna sie przed taka ewentualnoscia zabezpieczyc?
  • Pewnie zostanę wyklęta, ale odkąd urodziłam dziecko (rok temu) nie mogę znieść syna mojego męża w naszym domu. Oczywiście nie okazuję swoich uczuć, bo to by nic nie dało, a poza tym dziecko nie jest niczemu winne, ale prawda jest taka, że nie mogę sobie poradzić z tą sytuacją. Chciałabym mieć męża tylko dla mojego dziecka, a nie dzielić się czasem i pieniędzmi z innymi. Kiedy wiązałam się z mężem kilka lat temu byłam młoda i nie znałam życia. Teraz nie popełniłabym tego błędu tylko na...
  • Witam Wszystkich ..Jestem nowa i prosze was doświadczone macoszki o pomoc .Jestem młoda żona wdowca z dwójka dzieci dziewdzyna 16 chłopiec 15 ,staz małzenski dwa lata.Od początku nie było latwo,ale wtedy miałam więcej checi i optymizmu ze musi byc dobrze.wierzyłam ze razem z mężem damy rade ..Tymczasem razem trwało nie długo,bo mąz twierdzi ze na nauczenie dziewczyny porządku jest jeszcze czas .A dzieci do tejm pory nie umiały przekroić bułki.Chleb kupujemy krojony bo dzieci n...
  • Czy po jakimś czasie opiekowania się "cudzym" dzieckiem czujecie nienawiść do niego? Bo ja chyba zaczynam. Ten bachor jest coraz gorszy, nie mam siły opiekowac się nim. Codziennie rano milczymy w samochodzie. I ja już nie chcę tego zmienić. Kiedyś walczyłam, starałam sie, ale jednak to wszystko okazało się bez sensu. Bo ten dzieciak nie chce sie poprawić. Mamusia do niego zadzwoni, nagada mu głupot, a on to łyka i jest dla nas wredny. Kocham M, ale chciałabym żeby to dziecko gdzi...
  • Nie bedę opisywać całej mojej historii z pasierbem. Jakiś czas temu zastanawiałam się tu na forum, czy pomóc jemu i jego nowo narodzonemu dziecku, czy nie.... Może pamiętacie. Moje relacje z dorosłym pasierbem były bardzo złe,ale odkąd wyprowadził się, zdecydowanie uległy poprawie, choć dawne urazy ciągle tkwiły i we mnie i chyba w nim. Bez stałej pracy, bez średniej szkoły - on i ona, zamieszali razem, pojawiło się dziecko, chyba (? co za szczyt głupoty) planowane. Pomóc, nie pom...
  • Nie jest tajemnica, ze nie lubie pasierbow i ze ciezko mi jest, gdy musze sie z nimi spotykac raz na jakis czas. Wiem, ze sa macochy calodobowe, ktore maja bardzo zle stosunki z pasierbami, nie cierpia ich. Zastanawiam sie, jak owe macochy radza sobie z ta sytuacja. To musi byc bardzo ciezkie zycie pod jednym dachem z osoba, ktorej sie nie znosi. Szczerze mowiac trudno mi sobie cos podobnego wyobrazic. Jak radzicie sobie w takich sytuacjach macochy calodobowe? Co sprawia, ze nie dosta...
  • Jestem macocha sporadyczna, bo nawet nie weekendowa, pasierby mieszkaja okolo 5 godzin samochodem od nas, dorastajace juz sa, chlopak-16 i dziewczyna-14. Sporadyczna, bo miesiac wakacji, ferie i swieta i moze z jeden weekend na 2 miesiace na tyle odczuwam... Matka - a eks-zona mojego M - wpadla w tarapaty mieszkaniowe, w rezultacie kazano jej sie wyprowadzic prawie z dnia na dzien, zaczela na gwalt szukac nowego lokum. Na razie siedzi w hotelu prawie tydzien, i doszlismy do wniosku ze M...
  • kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53581,2409935.html to link do artykułu z ostatnich "WO" - być może bardziej nadawałby się dla samodzielnych mam i kilka miesięcy temy był już podobny temat na naszym forum, ale artykuł mnie poruszył. najciekawsze byłyby dla mnie wypowiedzi całodobowych macoszek: czy na prawdę, w przypadku - odpukać, splunąć przez lewę ramię - rozstania ze swoim M, tak łatwo dałoby się rozluźnić kontakt z pasierbami. niby rozumiem argumentację pani psycholog, ale mam nieo...
Pełna wersja