-
Gdyby pani Zofia zadzwoniła o godz. 6 na policje, może dałoby się uratować życie sąsiadki i zdrowie jej syna. A pani Zofia wyjrzała przez okno, i pewnie poszła spać...
-
* przymrużenie oka ma na celu pokazanie, jak nalezy traktować tytuł tego wątku:)
Będąc w liceum doatawałam od taty 400zł alimentów, było to moje kieszonkowe,
bo na moje utrzymanie szło znaaaacznie więcej pieniędzy. Gdy poszłam na
studia, mama w celu zwiekszenia mojej świadomości pt"ile kosztuje życie do
jakiego przywykłam" powiedziała, że nie da mi złamanego grosika i mam się
utrzymywać z alimentów, oraz pieniędzy za wynajem pokoju w moim mieszkaniu.
Musiałam więc przełamać wewnętrzny...
-
dla zrownowazenia roznych ciezkich tematow postanowilam wrzucic
ponownie troche scenek optymistycznych. coraz czesciej widze, ze
jest mi o niebo latwiej - wdepnelam w patchwork z malolatem, a nie
ze zbuntowanym nastolatkiem...
ad rem. chwilowo mamy Malego na dluzej. nieoczekiwanie zupelnie.
klopoty zdrowotne jego mamy, zostal po weekendzie i nie zanosi na
jego szybki powrot. kiepsko wypadlo, nie bylam na to przygotowana i
szczescie mnie nie rozpiera (chociaz wyjatko...
-
Kiedy zaczynałam życie z M jedna z koleżanek stwierdziła, że mam fajnie - mam już jakby dwoje dzieci, podchowanych, bez ciąży, bólów porodu, nocnego zrywania, męk wychowawczych. Inna wykonała tę robotę za mnie. I, że ona też by tak chciała (mieć dziecko bez ciąży i porodu), czy nie mam jakiegoś znajomego rozwodnika z dzieckiem :D
Wczoraj, na babskim spotkaniu, podobnie powiedziała mi inna koleżanka (kilka lat bezskutecznie starała się o dziecko) - mam dwoje dzieci, bez kłopotów, bo przyja...
-
Czytam forum z wnikliwością... ostatnie wątki: prawa i obowiązki, czy bycie
macochą musi boleć, ja już podziękuję,
nie radzimy sobie moje drogie macoszki...
wczoraj mieliśmy trzęsienie ziemi , a później dopiero akcja zaczęła się
rozwijać...
młodszy pobił dzieci w świetlicy szkolnej i uciekł ze szkoły w samej bluzie
(bał się wrócić) Po ulicach biegała za nim dyrektorka i szkolny pedagog. w
efekcie zastaliśmy go sinego z zimna na chodniku przed szkołą, stał tam tak 2
h czekając na ...
-
Witam wszystkie macochy, jestem tu nowa.
Od ponad roku zyje z mezczyzna, ktory byl zonaty i ma dwojke dzieci (dziew 9 ,
chlop 12 lat).
Dzieciaki sa sympatyczne, grzeczne, nie mam im nic do zarzucenia. Niestety
czasami pojawiaja sie u mnie
negatywne odczucia wzgledem nich. Po prostu dla mnie zawsze beda dziecmi innej
kobiet. Nic na to nie poradze.
Staram sie nie myslec o nich zle, bo kocham mojego mezczyzne. Wiem, jak bardzo
on kocha swoje dzieci. Uwazam, ze to wspaniale.
Jezeli z...
-
Fakt, pasierbowie nie dziedzicza po macochach, ojczymach, przyznaję, choc pewnie to zmienią. Ale jesli wspólny majatek powstał przez np 40 lat a wczesniej jakis mały procent majątku był z poprzednich czasów ( bo to były inne czasy i mało kto miał duzo) no i przychodzi moment tego podziału, to wtedy, ta druga osoba, która przez 40 lat pracowała, zbierała, tworzyła a jest już stara i ma mniejsze zdecydowanie dochody, musi np sprzedać dom, cały dorobek aby podzielić się ,czymś co jest w całości ...
-
Mój chce dać samochód jako darowiznę niby "dziecku" ale tak naprawdę ex
żonie, żeby łatwiej było jej się poruszać po mieście. Samochód jest wart
około 5000 zł, może trochę więcej może trochę mnie, ja się na to absolutnie
nie zgadzam, mamy co prawda inny nowszy, ale po pierwsze ten możemy sprzedać,
po drugie jestem w ciąży i podejrzewam, że ten też mi się niedługo przyda.
Mamy od paru dni ciche dni, ponieważ sprawa stanęła na ostrzu noża gdy on
wziął kluczyki i chciał jej je dać. O...
-
czytam i czytam i czytam forum "machochy", bo mądrość podobno
przychodzi z czasem ;) i tak się zastanawiam która macocha jest
dobra, a która zła?
Dobra to taka co lata z husteczkami i podciera nosek, gotuje
pyyyyszne obiadki, ale robi to pomimo mniejszej lub większej
niechęci do pasierba? No niby się stara, ale tak na prawdę udaje.
I odwrotnie - jest się złą macochą bo nienadskakuje się i niematkuje
dziecku w trakcie jego pobytów, ale jest się grzecznym (nie mylić z
miłym!), up...
-
w sklepie podeszła do męża jakaś kobieta,i powiedziała,aby zwrócił
jej dług,jaki ma u niej najstarszy pasierb(21l),
okazało się,że nie zapłacił rachunków za czynsz,media i po cichu się
wyprowadził.Zmienił nr tel.i nie mogą od niego wydobyć
forsy.Normalnie wstyd!!To mała mieścina i ludzie się znają,lub
wiedzą o kogo chodzi.Nie przelewa się teraz u nas,nie wiemy co
robić.Takie coś i to przed świętami!!Nie chcę go widzieć na
oczy,ojcu i rodzinie nakłamał,że wszystko ok!Zgniłek!!
-
Zajrzałam na to forum, bo jestem macochą, w dodatku nie znoszę mojego
pasierba. Nie chcę wyżywać się na dziecku, nie chcę truć mężowi, bo i tak to
nic nie da, ale złe emocje niestety we mnie są. Chciałam dać temu upust,
gdzieś się wyżalić i znaleźć zrozumienie. Nie wiem po co te ataki na coccolonę
, ja chciałabym wyrzucić z siebie więcej, ale niestety nie chcę zostać
zlinczowana. Pomogły mi konstruktywne rady m-m-m, wydaje mi się, że ma do
wszystkiego dystans. Tym, które tak się bulwer...
-
wiecie co?
wychodzi na to że w/g niektórych z was nie ma kobiet ktore mają swoje zdanie
i walczą o swoje prawa w związku z mężczyzną -rozwodnikiem .
Jak tylko pojawi się jakaś nowa osoba której działają na nerwy rozwydrzone
pasierby zaraz trzeba nowy nick przypisać mi!
ostatnio do tak błyskotliwego wniosku doszła niejaka -chalsia i następna
-kicia031.
po kilku już ilonach (reszty nawet nie pamiętam) teraz jestem w/g nich
anna-z11
Ja przestałam pisać tu bo widzę że nie warto słu...
-
czytam czasem to forum i narzuca mi sie taki wniosek, że wy, młode kobiety
wstępujące w związki z dzieciatymi mężczyznami, mimo początkowych
trudności z pasierbami wierzycie, że później to już tylko będzie lepiej,
że wszystko się ułoży. Nie chcę tu wprowadzać jakiegoś, złowrogiego
pesymizmu, chcę jednak zasygnalizować, że warto brać pod uwagę również i
inny scenariusz.
Ja weszłam w związek małżeński z dzieciatym facetem. Było cudownie. Jego
dzieci w wieku mojego dziecka (jedno ty...
-
Dziś Dzień Ojca, a przede wszystkim ostatni dzień z pasierbem. W niedzielę ma
przyjechać po niego matka i zabrać Go na miesiąc wakacji. Jest mi bardzo
trudno rozstawać się z nim, choć jestem bardzo zmęczona pierwszym wspólnym
rokiem. Wzięłam nawet dwa dni wolnego, żeby spędzić z NIM jak najwięcej czasu
i wziąć udział w uroczystościach związanych z zakończeniem roku w nowej
szkole. Były zdjęcia, pizza, lody... Na dziś zaplanowaliśmy z moim M.
uroczysty obiad rocznicowy (ulubionego kurcza...
-
zbliżają się święta,a ja jestem coraz bardziej w depresyjnym
nastroju z tego powodu.
Nie wyobrażam sobie powtórki z byłych świąt-nadąsana teściowa i jej
fałszywe uśmiechy i "dobre rady",starsi pasierbowie z wiecznymi
rządaniami,pyskówki,nic im się nie podoba,nie smakuje,prezenty do
d...,robienie na złość,rzadnej pomocy,itp....,rzygać mi się
chce.Najchętniej zostawiłabym cały ten majdan i pojechała do swojej
matki,ale zrobiłabym przykrość m,a on naprawdę nie zasłużył na
to.buuuu...
-
Powoli zmierzamy z moim NM do sfinalizowania i zalegalizowania naszego
związku, i mój stan premacochowy ulegnie zasadniczej zmianie. Zostanę macochą,
całodobową, z ambicjami bycia dobrą macocha. Bardzo dobrą, albo chociaż
wystarczająco dobrą.
I tak się zastanawiam, oczywiście inspirowana wypowiedziami macoch na forum,
co to właściwie znaczy, ta dobra macocha. Poswięcająca czas i siły dla
dziecka, które – staram się, wbić to sobie do głowy nigdy nie będzie jej
kochało jak matki,...
-
Problem moj dotyczy tego, czy pozwolic 11-letniemu pasierbowi
asystowac przy zmianach pieluszki mojej 3-miesiecznej coreczki.
Widujemy sie raptem 3 razy w roku i kiedy w ostatnia Wielkanoc
weszlam do pokoju, gdzie tesciowa przebierala wlasnie moja corke a
pasierb z zainteresowaniem sie temu przygladal, zrobilam awanture.
Dzisiaj mysle, ze zareagowalam zbyt gwaltownie moze, ale wtedy
wydalo mi sie to ponizajace dla mojej corki, ze na niej ktos "uczy
sie" jak wygladaja dziewczynki...
-
Czytając inne posty doszłam do wniosku, że łatwo jest krytykować macochę za
to, że nie znosi pasierbów jeśli samemu jest się pasierbem, albo ma się dzieci
z innych związków. Mam 28 lat, mój mąż 42. Jego syn ma 12. Jesteśmy razem od 7
lat, to był mój pierwszy "poważny" związek. Pierwsze dziecko miałam z moim
mężem. Jestem po prostu zazdrosna o czas, który mąż musi poświęcić obcemu dla
mnie dziecku i oddawać obcym nasze pieniądze. Może gdybym sama była
pasierbicą, albo miała dziecko z kim...
-
Mlody po raz kolejny wzial bez pytania moja rzecz i ja zniszczyl.
Oczywiscie on w ogole nie rozumie o co sie czepiamy, przeciez on
tylko pogryzl i troche zlamal, dziala? dziala, no to o co chodzi?
Jestem u kresu wytrzymalosci psychicznej. Mam dosc ciaglego szukania
moich rzeczy, ktore w 9 przypadkach na 10 znajduje w jego
smierdzacym pokoju, zniszczone. Mam dosc chowania wszystkiego pod
kluczem we wlasnym domu. Mam dosc bezczelnych odzywek i braku
szacunku. Najchetniej bym sie s...