Wiecie co - wczoraj w TVN mówili, że komuś tam udało się uzyskać chyba plemnik z komórki somatycznej (czy coś takiego - z biologii miałam minus trzy
). To znaczy, że partenogeneza (a jednak znam takie słowa
) może być możliwa.
Mój mąż, jak o tym usłyszał, wyciągnął sztangę, ławeczkę do ćwiczeń, i powiedział, że każe się zamrozić
Co o tym sądzicie - czy to przełom w medycynie, czy raczej coś do wykorzystania na małą skalę, np. w przypadku niemożności zajścia w ciążę (pomijając fakt,...