Mam 23 lata. Od 13 roku bralam amfe. W wieku 16 lat poszlam do osrodka dla
mlodziezy uzaleznionej. Jak mialam prawie 18 lat znowu siegnelam po fete.
Potem wyszlam za maz i urodzilam pierwszego syna. 3 miesiace po porodzie
zaczelam brac dzien w dzien, bez tego moj dzien nie mogl istniec. Pozniej
mialam wypadek samochodowy i zginal czlowiek-z mojej winy. Bralam na umor.
Zaczal sie rozwod , a ja znow bylam w ciazy i bralam. Kilka dni przed porodem
powstrzymalam sie bo balam sie badan...