Ciekawi mnie dlaczego w Polsce kroluje przekonanie ze polak na zachodzie to
jedynie u rolnika albo ze szmata moze pracowac a juz budowa to szczyt mazen
a praca w biurze to juz fanaberia znam sporo osob ktore wykonuja "normalne
prace" w wyuczonym zawodzie sporo zaczynalo od sprzatania czy baru lub
czegokolwiek ale po zaznajomieniu sie lepszym z jezykiem ida do przodu wiec o
co chodzi jak mowie znajomym w polsce ze mam normalna prace w sumie lepsza
niz wiekszosc z nich to chyba nie ...