KOSOWO
Tylko dla Albańczyków
W tej prowincji nie wolno mówić po serbsku. Ani po bośniacku, chorwacku czy
romsku. Grozi to co najmniej pobiciem. Wspólnota międzynarodowa zdaje się nie
dostrzegać wagi problemu
W marcu 2004 roku Albańczycy podpalili tysiące domów należących do Serbów i
Romów. Członkowie mniejszości narodowych musieli szukać schronienia w obozach
dla uchodźców i bazach wojskowych. Żołnierze KFOR byli bezradni
(c) AP/VISAR KRYEZIU
Rozpoczęły się rozmowy ...