Ta dziewczyna ma niespożyte siły. Przyznam, że sądziłem, iż po niesłychanie intensywnym pierwszym półroczu startów, letnio-jesienny sezon na kortach twardych będzie miała znacznie słabszy, że - mówiąc trywialnie - spuchnie. I dotychczas tak to nawet wyglądało, jej dotychczasowe straty w US Open Series były nienadzwyczjne. No i proszę - w New Haven odzyskała wigor i wygrała. Znów.
Po tym turnieju Caroline wróci na 8 pozycję w rankingu, bo ubiegłoroczne punkty za zwycięstwo w Connecticut już...