Na powtorce bylo widac, ze bloku nie bylo. Pilka wyraznie przeleciala nad
palcami blokujacego, nie na mowy o jakiejkolwiek zmianie paraboli lotu.
Kibicom i zawodnikom Czestochowy wyraznie puscily nerwy, tylko ze zupelnie
nieslusznie. Brak umiejetnosci i dojrzalosci zespolu z Czestochowy nie mozna
probowac usprawiedliwac wyimaginowana pomylka sedziego. Pozostal tylko wstyd,
ze kibice ze "swietego" miasta, to tacy prosci ludzie, mowiac krotko - w
Czestochowie wiocha rzadzi.