-
Proponuje wymiane wrazen muzycznych bez wzgledu na kierunek i epoke.
Pytanie:
Z jakie grupy pchodzi Syd Baret?
-
Wlasnie dowiedzialam się, ze moje dziecko po dwoch latach chodzenia
do grupy zostalo przeniesione do innej, jako jedno z dwojga lub
trojga dzieci. O mieszaniu dzieci byla mowa wczesniej, ale nie
spodziewalam się, że mieszanie bedzie polegalo na przeniesieniu tych
tych dzieci. Mam wrażenie, ze kosztem mojego dziecka są robione
rozgrywki personalne (znam doskonale wicedyrektorkę, ktora sie tym
zajmuje i wiem, ze mnie nie lubi). Ale może mam tylko takie
wrazenie, moze jestem przewr...
-
od klęski do klęski
Najpierw jego ludzie chcieli załatwić Tuska manipulując fragmentami RG,ale
Tusk szybko skontrował go pełną treścią .
Zamroczony widać , ale żądny rewanżu postanowił znów fałszywie oskarżyć Tuska
o niepoinformowanie na czas, ale biedak nie pomyślał ,że
jest takie coś jak bilingi.
No i druga sprawa,że nie tylko wierni RM go słuchają
-
co wam uczono o deir jassin?
lyda?
hula...
i innych?
-
Cóż nasza miła atmosfera z kolegami z TG została przewana przez jakichś
doktorków...
Zniże sie ale tylko częściowo do ich poziomu bo ich poziom co zrozumiałe
jest prowincjonalny-TYCH osób które założyły ten wątek (moze z braku
pomysłów na wątki??)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=102&w=7311152&a=7311152
"Tarnowskie Góry zawdzięczają swoje istnienie bogactwom ziemi: rudom ołowiu,
srebra, cynku i żelaza." widać to ich powietrze do dziś, które wyawrło wpływ
duży na ich geny ....
-
-
Od pewnego czasu czuję się bardzo przygnębiona, miałam w pracy
bardzo ciężką końcówkę roku, dużo stresów, problemów. Teraz jakoś
powoli moje życie zawodowe wraca do normy, choć myślę o zmianie
pracy. Główny problem dotyczy jednak moich relacji z mężem. Stał się
jakiś obojętny wobec mnie, często przyłąpuje go na tym, jak wpatruje
się we mnie zamyślony. Nie wiem, czy powinnam to łączyć, ale zaczęło
się od "nasza-klasa". Zalogował się, znalazł jakichś znajomych z
dawnych lat, zauwa...
-
Mam problem i proszę Panią o poradę. Przypadkowo odkrylem, że żona
spotykała sie z innym mezczyną przez długi czas, conajmniej od 1995
roku. Nie wiem jak czesto ale to fakt. Doszedłem kim jest ten ktoś,
znam nazwisko, gdzie pracuje, wiem kto też jest jego żoną. Zastanawiam
się czy z nim porozmawiać jesli tak to jak i czy porozmawiać z jego
żoną.
-
Wczoraj mieliśmy pierwszą wizytę u logopedki. Niestety u takiej
która ma średnie podejście do dzieci i niedużo nauczyła (pomogła)
mojej starszej córce. Jest dyrektorką poradni psychologiczno-
pedagogicznej w mojej mieścinie. Niestety tylko ona przyjmuje takie
maluchy jak Maciuś więc zapisaliśmy się na konsultacje.
Wchodzimy do pokoju gdzie stoi stolik na nim paczka kredek i czyste
kartki papieru. Macius wyjmuje sobie jedna kredkę, siada i zaczyna
rysować i co? I ja matka dostaję...
-
Ostatnio odnoszę takie wrażenie, że ja i mój mąż to nie ta sama para co sprzed
3lat. Mamy synka 3 letniego i drugie dziecko w drodze, a on nawet już na mnie
nie patrzy tak, jak dawniej. Nie wiele go interesuje. Mam chorą tarczycę,
robię badania, a on nawet nie zapyta "jak się czujesz?jak wyniki?"Pracuję,
studiuję zajmuję się domem i dzieckiem i do tego użeram się z jego upierdliwą
mamusią a on twierdzi, że "nic nie robię".Proszę o wsparcie, bo powolutku
czuję, że się sypię:/
-
no własnie...
często mówimy- "ach ta dzisiejsza młodzież"
"za moich czasów tak nie było"...
no to porozmawiajmy o stareotypach, uprzedzeniach i innych opiniach...
a co Ty myślisz o dzisiejszych nastolatkach płci obojga...
-
Do rozpoczecia tego watku sklonila mnie jedna z wypowiedzi Obiekt.
Wysluchalem uwaznie Twojego potoku slow. To byl potok tylko slow, ale Ty nie
jestes maszyna do mielenia slow. To byl szczegolny potok slow. To nie bylo
mowic, zeby mowic, to bylo mowic, zeby powiedziec. Czy moglabys tak samam do
siebie mowic, sama do siebie powiadac glosno lub "po cichu", w mysli?
Sluchalem uwaznie. To bylo zupelnie tak, jakbym mowil, jakbym mowil do
siebie, bez zadnej zgrywy, bez niepotrzeb...
-
o tematach wielkich, istotnych. Zostawmy te kuchenne, pochylone nad
lurowata kawa spory typu jedna pani drugiej pani. Przestanmy plesc
cos na jedno ucho oczekujac, jak w zabawie w pomidora, czystego odbioru
po drugiej stronie. Smieszy mnie to i gniewa. Zachowujemy sie jak czytelnicy
komiksow majacy ambicje zbawcow swiata. Czasami zajrzy tu jakis rambo57,
dajmy mu wiec poszczekac. Nie tylko tu o karme i inne wymiary chodzi lecz
o tematy proste, poprzez to piekne i wzbogacajace. Nie robmy...
-
Cześć! Jestem mamą 14-miesięcznego Rafałka.Chciałabym porozmawiać z mamami
dzieci w podobnym wieku,podzielić się uwagami. Odpowiem na każdy "list".
Pozdraiwam serdecznie.
-
Artykuł pani Joanny Wojciechowskiej (31-08-01 10:00)
Jakich konkretnie słów użyć, żeby jej nie przestraszyć, nieobrzydzić...
Może ktoś już ma to za sobą.
-
Drogie eKobiety.
Nie mam do kogo zwrocic sie z tym problemem (dotyczy to bowiem moich
rodzicow i mego meza). Prosze doradzcie, bo inaczej zwariuję!
Nie chce zanudzac, podam dwa ostatnie przyklady:
Maz pracuje na zmiany i jak ma dzien wolny wykancza nasze mieszkanko.W tych
robotach pomaga mu moj tato.Bardzo duzo dla nas zrobil wiec ostatnio
kupilismy winko i wymyslilam zeby mu podziekowac za to.
Przyszlismy do rodzicow (mieszkamy na razie z nimi,mamy swoj pokoj na
pietrze) i ...
-
mam nokie n73 i chcialem kupic jakas sluchawke na bluetootha , nigdy takowej
nie mialem i nie wiem na co patrzec , czy na mocowanie na marke , na ktore
ucho (czy to roznica) zeby dobrze lezala a nie latwo spadala z ucha, prosze o
rady i propozycje jakie macie a z jakich jestescie zadowoleni
-
Witam, moja córka chodzi do trzeciej klasy szkoły podstawowej. Jak
była w pierwszej klasie (pod koniec) dowiedzieliśmy się, że jej
koleżanka z równoległej klasy jest chora na raka. Cała szkoła
zorganizowała się i było oddawanie krwi przez rodziców dla tej
dziewczynki, różne zbiórki chsteczek, kiermasze, koncerty które
pozwoliły zebrać jakieś pieniążki dla ratowania małej. Wszystko było
na najlepszej drodze na wyzdrowienie małej i wyleczyła się. Niestety
jednak w tym roku nastąpi...
-
...teraz nie chce tam chodzić. Od września mała poszła do przedszkola. Początki były różne, ale ona bardzo lubi dzieci i już po tygodniu sama chętnie rano biegła do przedszkola. Od jakiegoś czasu zaczęła rano płakać, że nie chce tu zostać, że chce do mamusi, że zostanie sama w domku tylko nie w przedszkolu, potem był histeryczny płacz, z dnia na dzień coraz gorzej. Po rozmowie z Panią okazało się, że druga Pani nakrzyczała na moje dziecko w łazience, bo ta nie zdążyła i posikała majteczki. Pa...