-
wszystko jest do d...nie mam dla siebie pomysłu na życie, nie wiem co robię z
wolna chwila, ale pewnie źle z niej korzystam, nie mam z kim pogadać, bo
najblizsza rodzina okazała się hipokryzja podszyta, "przyjaciółkom" się nie
zwierzam, odkąd przyłapałam się na tym, że w chwili słabosci mówiłam im
wszystko, aż za duzo. poza tym kazdy ma swoje problemy i komu chce się słuchac
moich???pewnie dlatego kiedys w takich sytuacjach uciekałam do internetu i tam
też zostawiałam wiele intymnych ws...
-
Sprawa wyglada tak. Mam 9 miesieczna córeczkę, jej tata jest Ukraińcem,
studentem tak jak ja i przebywa w Polsce na karcie czasowego pobytu = dostaje
ja na rok z racji studiów, czyli przez jakis jeszcze rok, na czasowym pobycie
nie ma prawa pracy, ale w Polsce przepisy sa tak skomplikowane, że i z tym
prawem cudzoziemca ze wschodu mogliby nie chcieć. Mój problem polega na tym,
ze od dłuzszego czasu dochodzi między nami do kłótni w związku z moim
pytaniem co dalej? A on na to - jak...
-
Czy plnujecie dzidziusia jeszcze na studiach?? jak tak to na którym roku i
czy macie jakąś recepte na pogodzenie tego wszystkiego? Ostatnio
stwierdziłam że to najlepsze rozwiązanie na dzisiejsze czasy...na studiach
łatwiej...a później to już tylko praca!!!!!
-
Co o tym sądzicie? Nie stać nas na własne mieszkanie i wynajmujemy
(tanio) "połowę" mieszkania u dobrego kumpla męża. Facet praktycznie tam nie
mieszka- wyjazdy służbowe, poza tym często nocuje u swoje dziewczyny, więc z
reguły mamy spokój i jakąś prywatność. Z reguły wpada do mieszkania w ciągu
dnia żeby coś wziąć albo się spakować. Jak się z nią pokłóci i nocuje przez
parę dni w mieszkaniu to zawsze nas wcześniej uprzedzi. W zasadzie nie mogę
mu nic zarzucić, mamy poprawne stosu...
-
-- Mój mąż żałuje, że się ze mną ożenił. czuje to, nie mówi mi tego, ale to wiem. Chyba nie do końca przemyślał tą decyzję, lub nie wiedział na co się decyduje, mimo, że jesteśmy po 30.
Jestem w ciąży, ale to nie był powód do slabu, planowaliśmy już go wcześniej, byliśmy zaręczeni tylko przełożyliśmy go parę miesięcy wcześniej.
Jestem zdołowana konkretnie. Nie pracuję w ciąży z powodu dojazdów do pracy - 100km, bo zamieszkaliśmy razem.To pomysł męża. Nie zarabiam, mąż mi na wszystko daje ...
-
Od jakies czasu sledze to co piszecie na forum, az wreszcie postanowlilam
podzielic sie z wami moim problemem.
Jestesmy malzenstwem od 1,5 roku. Od poczatku znajomosci bylo wszyszko ok,
rozumielismy sie, czulam ze to „ten“ z ktorym chce spedzic reszte zycia, bylo
mi wspaniale. Slub, wspaniale wesele choc nie obylo sie bez problemow z
tesciowa, ktora od samego poczatku nie akceptowala mnie i nawet w dniu slubu
potrafila dotknac do bolu. Ale ja przekonana, ze P.kocha mnie...
-
Witam!Jestem 24 letnia mamą 13m-go synka i jestem w związku, w
którym czuję się zle.Swojego 'meszczyzne' poznałam 5 lat temu. Był
wspaniały:czuły, wyrozumiały, cierpliwy, ambitny, pracowity,pomocny-
prawdziwe oparcie i ideał....dawał mi wszystko to czego wtedy
potrzebowałam.I tak było przez 2 lata.Póżniej stracił prace i dalej
był kochany cho c czasem pokazywał rozki (3/4 sytuacje)-ale ja
zakochana zwaliłam to na garb tego ze jest bez pracy i ta sytuacja
go flustruje...wiec siedz...
-
a jeśli nie pracujecie to dlaczego i czy macie zamiar ??
-
Co robicie jak jesteście same? Mój mąż z racji swojego zawodu często wybywa z
domu. Początkowo było fajnie koleżanki, spotkania, zakupy, wypady do pubów
itd. Teraz towarzystwo troche sie zestarzało, dzieci, praca i te sprawy.
Jakoś smutno w domu siedziec i gapić się w TV.
Może macie jakies pomysły?
-
Witajcie!
Jestem prawie 5 miesięcy po ślubie, 4,5 roku razem w tym ponad 2lata rozłąki:( Najpierw to była praca w Warszawie(ja studiowałam w Poznaniu),rok przed końcem moich studów P. dostal lepszą pracę, która wiązała sie z wyjazdem za granicę na 2 miesiące, z tych 2 msc zrobił się ponad rok:(wrócił na miesiąc przed śubem. Dziś o 3 nad ranem wyjechał znów..z dnia na dzień telefon, że jest nowy projekt i chcą właśnie jego:(Juz w grudniu coś sie kroiło ale mialam nadzieję, że rozejdzie się po...
-
Może ktoś mi wytłumaczy bo zrozumiec nie mogę w jaki sposób ktoś przez 2-3
lata albo nawet dłużej nie może znaleźć pracy??
Rozumiem 4-5miesięcy ale to i tak kawał czasu ale nie aż tyyyyle.
Myśle że to albo lenistwo albo brak motywacji i zapału albo juz nie wiem.
Co o tym myslicie?
Może o czymś nie wiem?
-
Witam! Jestem siedem lat po ślubie , mam 2-letnią córeczkę i męża, który nic
nie robi...tylko pracuje i pracuje.całe dnie siedzę sama, sprzątam,
gotuję ,piorę itp.(to po południu oczywiście bo do 14.00 pracuję).Pan mąż
pojawia się ok. 18.00 i robi przegląd co też dziś zrobiłam i calutkie pół
godziny zajmuje się małą.Potem robi mi wykład jak właściwie zajmować się
dzieckiem.Wczoraj mieliśmy małe spięcie i zła jestem jak pies.Wyżaliłam się,
no.
-
Cześć dziewczyny ! Ciekawa jestem jak wiele z nas jest tytułowymi "kurami
domowymi " i jak sie z tym czujecie? Ja od półtora roku jestem w domu i czuje
się z tym coraz gorzej;-(Jedyne co mnie cieszy to ciągły kontakt z synkiem i
obserwacja jak się rozwija ;-)największe szczęście.Napiszcie czy można być
spełnioną i szczęśliwą kurą domową?
-
Nie mam pomyslu na zycie. Nie wiem co chcialabym robic w przyszlosci.
Studiuje kierunek ktory mi nie do konca odpowiada, ale nie zmieniam go bo nie
mam pomyslu na inny.Nie wiem gdzie chce pracowac,i w jakim charakterze. Nie
mam zyciowej pasji, bo zbyt latwo sie zniechecam. I wszystko za co sie biore
w koncu zaczyna mnie irytowac bo nie robie tego idealnie.
Mam za to faceta ktorego bardzo kocham i tak na prawde to moj swiat kreci sie
w okol niego.
Zle sie czuje z takim stanem rzec...
-
Cześć,
Jestem rok po ślubie i tak się zastanawiam czy tak powinno być -
dość często się kłócimy i nie możemy porozumieć. Rok po ślubie
powinniśmy być w sobie zakochani ( tym bardziej że byliśmy razem
wcześniej 6 lat )a tak jakoś nie jest.
Zastanawiałam się nawet już nad terapia dla par ale mój mąż nie jest
zainteresowany. Czasem usiłuje z nim zacząć rozmawiać ale nie kończy
się to dobrze.On czuje się ciągle atakowany i nastawią się wrogo do
mnie zamiast przedyskutowac problemy...
-
Oj juz opadam z sil otoz moj maz zmienil sie od kiedy mamy dziecko.Nie pomaga
mi przy dziecku dziecko ma juz 5 miesiecy a tata dzisiaj dopiero drugi raz
usypia mala do snu. Jest wiele rzeczy np. jak chce wziasc prysnic -to tylko
szybko itd. Nie powiem wieksze zakupy to zrobi,ale w domu to ciezko smieci
wyniesc to tez ja wynosze,jak mu powiem to jak nie zapomnie to wyniesie ale z
jaka mina.Co mnie denerwuje jak przyjdzie z pracy to podam obiad i idze spac
na godzinke wstaje to do ...
-
Piszę na tym forum bo oczekuję waszej rady jak......się zabrać do dorosłego
życia. Skończyłam studia i nastała wielka pustka. Szukałam pracy, ale
bezskutecznie. Szczerze mówiąc nie mam już sił o nią walczyć. Nie umiem się
odnaleźć w nowej sytuacji po studiach bez pracy, gdzie o wszystko trzeba
walczyć w życiu a i tak nic nie wychodzi. Osoby z mojego otoczenia są
bardziej odporne i silniejsze psychicznie, a ja się czuję jak nieudacznik
życiowy, nieodporny na stres życia codziennego...
-
niewiem, ale mam poczucie, ze u mnie to wyglada tak jakbysmy byli 10 lat po
slubie...
znamy sie kilka lat...jestesmy ze soba 3, mieszkamy razem niespelna 2, a rok
jestesmy po slubie...ja jestem obecnie w ciazy koniec szostego miesiaca i
tesknie juz za panienskimi czasami...bylo innaczej, bardziej romantycznie..
bardziej teskno..(chociaz ja tesknie dzis tak samo), ale widze pewne oznaki
znudzenia codziennoscia u mojego meza...on twierdzi, ze to normalne, bo widzi
mnie codziennie, w...
-
Hejka!!!Mam mały problem z moim kochanym mężem,otóż ostatnio zakomunikował mi
ze ma jakąś ważną imprezę w firmie na dodatek w miescie oddalonym 100 km,i
dwudniową.Normalnie to nie robiłabym draki tylko zorganizowałabym sobie jakiś
wieczorek ze znajomymi i byłoby po sprawie,tylko ze jestem akurat prawie w 8
miesiącu ciązy i liczyłam ze zrezygnuje z takiego wypadu i pobędzie troche z
nami.Tym bardziej ze bardzo zle znoszę swój "odmienny stan" i zależy mi na tym
zeby po prostu przy mnie by...
-
Wyjechalam do Stanow w czerwcu i mialam wrocic we wrzesniu....Coz- los wybral
dla mnie cos innego-poznalam cudownego mezczyzne i po miesiacu
znajomosci....wyszlam za maz;))))wiem-to jest szalone, ryzykowne...i wierzcie
mi drogie dziewczyny- mam ciezkie dni- w Polsce zostawilam rodzicow,
rodzenstwo, szkole-przerwalam studia po 3 roku, mnostwo cudownych przyjaciol-
ale...nie zaluje:))) Czasami mysle sobie, ze tak ciezko jest znalezc milosc,
ta jedyna, cudowna osobe-i jesli mnie spotk...