-
Ludzie, ratunku, mam w pracy kobietę, która strasznie się podlizuje szefostwu.
Jakby mogła, to by im w tyłek bez mydła wlazła. To jest takie okropne, że aż
obrzydliwe. Babka jest już po 40-tce i nadal nie zna swoich wartości. Ja jakoś
nie potrafię się przemóc do takich działań i ludzie tak robiący mnie
odrzucają, chociaż by byli dla mnie przemili. Jak Wy macie?
-
Zastanawiam się czy tylko ja jestem taka niepozbierana.
W tej chwili zajmuję się domem ( 2 dzieci)oraz prowadzę sprzedaż internetową
/allegro. Czyli działaność gospodarcza w domu.
Większość czasu zajmuję mi ogarnięcie spraw domowych
Zaprowadzam, odprowadzam , gotuję obiady, sprzątam i... niedługo oszaleję.
Czasami mam zryw ,żeby wrócić do pracy , niech inni zajmą się resztą.Z drugiej
strony pamiętam ten ciągły stres i zmęczenie związane z etatem . Poza tym ja
lubię to co robię tyl...
-
Siedzę w pracy, niewyspana, podziebiona, za oknem szaro, moja połówka daleko, ehhhh niecierpie stycznia, chce juz wiosnę:( jakby swieciło słoneczko to i na serduszku byłoby jakos lżej :(
-
Trochę się załamuję, bo szukam mieszkania i pracy.
Doświadczenia praktycznie nie mam - mam 24 lata, od matury pracowałam w jednej
firmie na stanowisku montażysty, czyli praca mało ambitna, ale płacili 1600zł
na rękę i to mnie tam trzymało. Opłacałam sobie też studia (beznadziejny
kierunek politologia - za miesiąc lub dwa będę miała licencjat)
Bardzo chcę zmienić pracę, ale wszędzie proponują 1000 - 1200zł, zresztą same
wiecie jak jest, i są to prace w sklepach, solariach itp. Do firm,...
-
Jestem na tygodniowym urlopie i właśnie rozpoczynam eksperyment
a mianowicie będę walczyć przez najbliższe dni ze swoją naturą leniwca.
I tak w dniu dzisiejszym już przed 8 rano wybrałam sie na targ warzywny , wróciłam z pełnymi siatami i zaraz będę gotować dwudaniowy eko obiad ;-) a w międzyczasie posprzątam mieszkanie. Niestety zrobienie makijażu rano mnie przerosło ale jutro zamierzam się zmobilizować. W dalszej częsci dnia zadbam o pazury.
Samym myśleniem o tym co będę musiała ro...
-
Pracuję w małej firmie, biurko obok pracuje kolega i średnio 100 razy dziennie rozmawia z żoną przez tel i ciąglę słyszę" kocham Cię, buziaki, tęsknię itp" i opowiada jej ciągle co robi " wysłałem fax, rozmwiałem z tym i o tym itp " . Poza tym żona przyjeżdża codziennie godzinę przed skończeniem pracy i ciągle "kocham Cie itd."
Jest mi już niedobrze jak to słyszę, no i własnie co Wy o tym myślicie? O takim obnoszeniu się z wyznaniami publicznie?
-
Chyba w mojej sytuacji doradzane jest wyluzowanie… Po raz drugi w
tym roku trace prace (tym razem ta luzna, na która chlop mnie
namowil), bo szef nie ma dla mnie jednak zadań. Nie mam kasy na nic,
a nie chce przerywac nauki jazdy konnej, musze kupic buty. Zarabiam
tak malo, ze nawet na jedzenie przed wyplata pożyczam. Od 13
sierpnia wyslalam około 170 aplikacji, na razie zaliczyłam 4
rozmowy, z których nic nie wyszlo, w maju, nim dostalam ta ‘prace’,
bylam po 2...
-
Pracuję w firmie w której mam umowę do końca kwietnia....a właśnie dowiedziałam sie ze jestem w ciąży(jestem szczęśliwa!!!!! ) ale tez martwię się co teraz będzie z moją pracą,z dochodami ,jak urodzie dziecko po zakończeniu umowy która wygaśnie... szok!Czy znacie się na przepisach prawnych,jak to będzie teraz u mnie wyglądało.Pozdrawiam serdecznie
-
witajcie,
jestem w trakcie pisania pracy na temat pewnego serialu (chodzi bardziej o
odbiór przez widzów, psychologię, oddziaływanie - nie o technikę, aktorstwo
itp.), jednak brakuje mi punktu wyjścia. bibliografia do konkretnego przykładu
jest, ale nie mogę znaleźć żadnego opracowania odnoszącego się do powstania
gatunku jakim jest serial, jego historii, teorii. może ktoś z Was interesuje
się tym zjawiskiem 'kulturowym' i podsunie jakieś pozycje na ten temat?
dotarłam jedynie do: Ame...
-
Muszę się wygadać, moje hormony szaleją- więc nie do koca jestem
obiektywna! Jestem w 6 miesiącu ciąży,jestem na L4 z [powodów
zdrowotnych]a mój chop (złoty człowiek)jest PRACOHOLIKIEM! Do tej
pory oboje pracowalismy bardzo intensywnie (od rana do wieczora,
prawie kazdy weekend, jeszcze studia podyplomwe itp.), decyzja o
bobasku była wspólna. Mąż pracuje w jednej pracy 8-16, każdy wtorek
zajęcia w szkole wieczorowej do 19.30, KAŻDY weekend zajęcia w
szkole zaocznej po 10h (8-16...
-
Czy pracujac w biurze macie zwyczaj zapoznawania sie z kolezankami i kolegami
blizej poprzez zwykle kontakty codzienne czy wydajecie jakies przyjecie, czy
przynosicie do biura jakies slodycze itp? Pytam bo zatrudnilam sie po
powrocie zza granicy w duzej firmie i jest tu duzo osob ktorych nie znam a
bede musiala poznac.
-
,,,spac mi się chce :/buuuuuuuuuuu
-
Witajcie,
Pewnie część z Was pamięta mnie z wątków o odchodzeniu z korporacji
i szukaniu swojego miejsca w życiu. Z korporacji odeszłam po 10
latach, zaczęłam pracę w mniejszej firmie, ale w tej samej branży i
już wiem, że to nie dla mnie. Nie interesuje mnie kariera, cały ten
wielki biznes, źle się w nim czuję.
I myślę sobie o alterkarierze w branży body&mind. Mam uprawnienia
instruktora Pilates, wiele szkoleń za sobą i trochę
doświadczenia 'po godzinach'.
Do tej pory ja 'utr...
-
Witam! Chciałam zapytać jak to jest z niewykorzystanym L 4. W
sobote byłam u lekarza który z powodu choroby wystawił mi l 4 na
cały ten tydz (od dzisiaj do piątku). Ponieważ mam straszny młyn w
pracy i czuję sie w miare dobrze do pracy dzisiaj poszłam i
zamierzam chodzic przez ten tydzien. Pytanie moje brzm, co sie
dzieje jeżeli dotanie się L 4 a sie go nie odda do zakładu pracy?
Czy jak lekarz przekarze kopię l4 do ZUSu to mimo tego, że ja nie
dałam w pracy to zapłacą mi te 75...
-
Chodzi mi o firmy akwizycyjne oszukujące potencjalych pracowników. Umwawiają
ludzi na rozmowę o pracę (biurowa, kurierska i takie tam), przez telefon
twierdzą, ze nie są akwizycją a w realu okazuje się, ze jednak. Idę jutro na
rozmowę i mam mocne podejrzenia, że okaże się coś takiego. Czy w razie czego
można ich czymś postraszyć? Wycieczka tam to dla mnie spora strata czasu, a z
drugiej strony oferta jest kusząca.
-
Witam serdecznie
Od kliku dni, w przypływie niemocy w pracy zawodowej, osłabienia,
nerwa, i kilku innych, zastanawiam się, jak czy to dobrze, ze
jesteśmy tak świadomi tego, ze płacimy i wymagamy, nawet jeśli nie
jest nam to do niczego potrzebne, to chociaż można pomarudzić,
nadąsać się, aby dorobić komuś roboty.
Pracuje z klientami, w branży takiej, gdzie jeszcze 20 lat temu
padało słowo - bierzesz albo nie bierzesz, nie interesuje mnie ze Ci
sie nie podoba, widziały gały co bra...
-
Chodzi mi o następującą kwestię:
Macie do wyboru dwie prace:
Pierwsza satysfakcjonuje Was (w miarę) pod względem finansowym (choć
NIE JEST to szczyt Waszych marzeń), jednak kosztuje Was ta praca
sporo nerwów, wyrzeczeń, macie wrednego szefa, zdarza się mobbing i
tego typu akcje, nie ma szans na umowę na czas nieokreślony.
Generalnie codziennie przypłacacie to bólem brzucha i postępującym
łysieniem ;) No ale kasa zapewnia luzik finansowy ...
Druga praca to spełnienie Waszych m...
-
Po wielu próbach udało się, mam bardzo dobrze płatna pracę, ale
obowiązków tak mało, że na 8h wyrabiam się w ciągu dnia w 1,5 h :/
nawet nie wiecie jakie to jest męczące na dłuzszą metę! wiem ze w
moim wieku, z moim doswiadczeniem w moim miescie bym tyle nie
zarobiła...moze lepiej zarabiac mniej, ale być
zadowolonym...ehhh.....a wy jak myślicie...?:(
-
Spotkałam się wczoraj ze znajomymi ze studiów. Kilka lat temu, po
obronie pracy mgr większość z nas poszła w swoją stronę, choć nadal
mamy kontakt (z niektórymi większy, z innymi sporadyczny). Spotkanie
przebiegało w wesołej atmosferze, były wspomnienia a wraz z nimi
kupa śmiechu. Studia to był jeden z lepszych okresów w moim życiu i
powiem szczerze, czasem tęsknię do tamtych chwil. Beztroska, zabawa,
wspólne wyjazdy "integracyjne", nawet nauka w sesji - naprawdę
świetny okres w...
-
do rzeczy: facebooka traktuję jako prywatną sprawę.
wielokrotnie zdarzyło mi się, że ludzie z pracy, z którymi wyłącznie PRACUJĘ i
np. tzw. szefostwo zapraszali mnie do znajomych na facebooku. Mi by do głowy
nigdy nic takiego nie przyszło- jeżeli łączy nas relacja służbowa to od tego
jest choćby goldenline.
Nie zawsze wiem jak traktować takie zaproszenia- zbywać? Ignorować? Czy się
jakoś wytłumaczyć?
Jak byście rozwiązali taką sytuację?