praca

(1514 wyniki)
  • Tytuł trochę w tonie żartobliwym, ale do rzeczy. Zbliżam się do 30tki, a jak na razie planów, chęci i perspektyw na dziecko nam brak ;) Pracujemy z narzeczonym całe dnie, nie mamy tu swoich rodziców (150km są najbliżsi), rodziny, nikogo do pomocy. O tym, żebym zrezygnowała z pracy nie ma mowy, narzeczony tym bardziej. Jakie wyjście? Ja widzę jedno. Całodniowa opiekunka, żeby móc jakoś funkcjonować, żłobek? Tylko na opiekunkę min. 1 500 zł. Wszystko wydaje mi się tak skomplikowa...
  • ja to jakis jednak odmieniec jestem ...nic mnie tak nie frustrowalo, jak codzienne przychodzenie do pracy i brak wymowienia na biurku ... jakies dawanie szansy i inne duperele ... nie zartuje. w kilku przypadkach pomoglem pracodawcom i wylatywalem na pysk, w innych zwyczajnie odchodzilem z pracy, do innej, i tak w kolko ... do tego jeszcze w oczach mych dyrektorow widzialem zawsze blyski nadziei, ze moze sie skrusze i zaczne blagac o pozostawienie mnie ... a takiego ... ja slubu z ...
  • Jest czas i miejsce np praca,szkola gdzie swietnie sie dogadujemyz jakimis osobami, spedzamy czas po pracy, smiejemy sie , wakacje ,imprezy itp zapowiada sie kontynuacja znajomosci. potem zmieniamy prace, szkole i juz nie jest jak dawniej, kontakt sie urywa albo jest tylko jednostronny znam kilka takich przypadkow.jak to jest?na czym to polega? ostatnio dawna kolezanka z pracy - jak to nie masz z W i j.. kontaktu, tak sie dogadywaliscie w trojke. sam sie dziwie
  • Było super małżeństwo, pogodni, czuli i uczynni ludzie, i nasi dobrzy przyjaciele. A teraz jakiś kryzys. Już dłużej trwa i jest coraz gorzej. To byli aktywni ludzie, nie umieli na miejscu wysiedzieć. Albo wycieczki do lasu, na narty, w góry, albo po rodzinie i znajomych, albo goście w domu. Teraz on zaszył się w domu, nie chce gości, nie chce wychodzić, popija, nic nie robi i wszystko go wkurza, a najbardziej żony praca-mogłaby więcej zarabiać (choć zarabia dwa razy tyle co on i na życi...
  • Niedawno przeprowadziłam się i żyję w idealnej samotności. Wszyscy moi znajomi zostali w poprzedniej pracy, tutaj nie mam żadnych, spotykam ludzi tylko zawodowo (nie jestem zatrudniona, pracuję w domu). Kontakty międzyludzkie zawsze sprawiały mi trudność, ale teraz znalazłam się w pustce! Nie ma do kogo otworzyć dzioba, niedługo do reszty zdziwaczeję, mąż się ze mną rozwiedzie i wtedy przyjdzie umrzeć. Nie drwijcie za bardzo.
  • Temat wątku trochę głupi, ale nie wiedziałam jak go nazwać. Jestem lekko po 30-tce. Mam pracę taką o jakiej marzyłam. Pieniadze dobre, ale nie bradzo dobre. Duży kredyt hipoteczny. Nie wiem co się nagle stało (może dojrzałam), ale przewartościowało mi się wszystko w życiu i nie chcę już "robić kariery",stresować się pierdołami, które w pracy urastają do rangi "życia lub śmierci", pracować w nienormalnych godzinach, w weekendy. Chciałabym złapać dystans, zastanowić się nad tym wsz...
  • Ten wątek o chłopaku, który po studiach nie może znaleźć pracy, ale fizycznej nie podejmie skłonił mnie do przemyśleń o poradnictwie zawodowym w ogóle. W mojej pracy szukamy teraz osoby na pewne stanowisko i zgłasza się dużo ludzi, którzy w najmniejszym stopniu nie spełniają oczekiwań wymienionych w ogłoszeniu. Szczególnie szkoda mi (autentycznie) ludzi po różnego rodzaju studiach humanistycznych. Nie są w stanie wykazać się wiedzą teoretyczną zawodową i muszą konkurować z takimi...
  • przygotowuję się do pisania pracy magisterskiej z zakresu tożsamości internauty, wirtualnej osobowości, związków sieciowych, przenikania życia internetowego w real i na odwrót, relacji między internautami, obyczajami rządzącymi w sieciowych znajomościach,... dosyć szeroka dziedzina, aczkolwiek nie mam jeszcze dokładnego tematu - cały czas szukam jeśli ktoś z was czytał coś ciekawego na ten temat, zna ksiżżki lub autorów, publikacje, strony www - BARDZO PROSZĘ O INFORMACJE NA MOJĄ...
  • Za mąz wyszłam w wieku 21 lat i wyjechałam za mężem z rodzinnego miasta na drugi koniec Polski.Taką miał pracę,kilka razy musieliśmy zmieniac miejsce zamieszkania,miasto.Urodziły sie dzieci i całe moje życie kręciło sie tylko dookoła nich.Nigdy nie pracowałam.Finansowo powodziło nam sie dobrze.I właściwie pod każdym względem dobrze.Życie rodzinne mamy udane,dzieci zdrowe i madre,większych kłopotów na szczęście brak.Ale ja czuję,ze mam już dosyć.Od niedawna znowu mieszkamy w inny...
  • Witam, Nie lubie pisac na tego typu stronach, ale juz nie moge sie powstrzymac. Jestem mezatka od 8 lat. Nawet nie wiem jak to wszystko ujac w kilku zdaniach. Mieszkamy od dwoch lat w Anglii, ale nie w tym rzecz, ta sprawa trwa od dluzszego czasu. Mamy dwojke dzieci. Jak poznalam mojego meza zupelnie inaczej wyobrazalam sobie moje dorosle zycie, mialam miec dobra prace i byc szczesliwa mezatka. Jednak zycie ulozylo sie zupelnie inaczej. Bardzo wczesnie urodzilam syna, mialam 19 ...
  • Niepodobne to do niego. I co w swojej pracy moze robic taki rybolog ?
  • Znalazłam się w kryzysowej sytuacji. Muszę skończyć pracę dr, zostało mi kilka miesięcy, a nie mogę się zmusić do pisania. Próbowałam już różnych metod, pozytywnej wizualizacji, jestem świadoma negatywnych konsekwencji, mimo tego boję się nawet otworzyć plik w komputerze. Zajmuję się wszystkim, tylko nie tym co trzeba. Zawsze byłam prymuską i miałam wszystko gotowe przed czasem, co potęguje mój stres. POMOCY!
  • W pracy mam znajomą, z którą jesteśmy w konflikcie. Konflikt zaczął się w ten sposób, że nie chciałam sie zgodzić na jej specjalne względy czyli wieeelkie ulgi w pracy. Tak się składa, że szef nie jest, tylko bywa i na mnie spada pilnowanie, czy praca idzie naprzód i kto ją ewentualnie olewa. Próbowałam coś wyegzekwować- nastąpił wybuch. Koleżanka odwdzięczyła się zaciekłym twierdzeniem, że wpędzam ją w ciężką chorobę koszmarnymi wymaganiami. Daruję sobie szczegółowe opisy, uwie...
  • Pomimo, że jestem osobą dorosłą mieszkam z rodzicami. Po zakończeniu studiów wrócilam do mojej rodzinnej miejscowości i z perspektywy lat zauważam, że to był błąd. Z perspektywy lat widzę, że moja siostra która pracuje i mieszka w większym mieście lepiej na tym wyszła. Rodzice zupełnie inaczej nas traktują. Każdą minutę mojego życia próbują mi zaplanować. Codziennie słyszę: jedziemy na ogródek, idziemy na zakupy, zrób to, zrób tamto! Wiem, że chcą dla mnie jak najlepiej, ale to ...
  • mam za soba zajebisty intensywny okres z osobami z ktora spedzalam duzo czasu w pracy i poza nia.dzis razem juz nie pracujemy, a kontakt jest sporadyczny. pozostaly wspomnienia i zdjecia z imprez, wakacji, i te zrobiome w pracy. mija 8miesiecy, a ja nie mam dnia, zeby tego czasu nie wspominac. i zjednej strony jest satysfakcja, z drugiej zal, ze to minelo. nie moge sie z tym pogodzic. tym bardziej ze te osoby mialy na mnie ogromny pozytywny wplyw i dawaly powera do zycia.i choc power na...
  • Pytałam już o pomoc wiele osób,ale nikt nie potrafi mi odpowiedziec na to pytanie...Mam 21 mój chłopak 20.Znamy się 8 lat,a związek tworzymy od prawie trzech.Lecz 1 rok to była miłośc na odległośc, dzieliło nas ponad 300km. Po ponad roku związku zamieszkaliśmy razem.Bliżej mojego domu rodzinnego niż jego.Wszystko było wspaniale lecz ostatnio nasz związek wali się i to w bardzo szybkim tępie.Chcąc spłacic długi u rodziny wziął kredyt.Pracuje w dwóch pracach od 9 do 16 w jednej a...
  • Ojciec były milicjant (później pracownik poprawczaka) – oschły, porywczy, wymagający dyktator, nie okazujący żadnych ciepłych uczuć, i co najgorsze, nie odzywający się praktycznie wcale do swojego jedynego dziecka czyli mnie. Po prostu tak jakby mnie nie było. Zawsze miałam siedzieć cicho bo przecież dzieci i ryby głosu nie mają. Liczyło się tylko to co on uważał za słuszne i nikt nie miał prawa się mu sprzeciwić. W zasadzie tylko wydawał polecenia, bardzo często przekazy...
  • Od ponad 20 lat pracuję w tej samej instytucji, co prawda na różnych stanowiskach i ze zmieniającym się zakresem obowiązków, ale ostatnio nie potrafię z siebie wykrzesać żadnej iskry, żadnej chęci do pracy, już samo poranne wstawanie i szykowanie się do wyjścia jest traumą, w pracy odwalam najpilniejsze sprawy - z poczucia obowiązku, poza tym nie czuję żadnej energii, żadnego "poweru", moja praca wymaga pewnej weny twórczej, a ja jej w ogóle nie czuję... Siedzę przed pustym ekra...
  • Nie lubię zmian, wszystkie zmienne są wdrażane w moje życie bardzo powoli. Szczególnie denerwują mnie różne roczne podsumowania, bo zazwyczaj okazuje się, że niczego specjalnego w minionym roku nie udało mi się osiągnąć. Szczęściem w ubiegłym roku zaliczyłam dwie poważne - jak na moją miarę - zmiany, co poprawiło mi samopoczucie. Niestety po okresie intensywnej pracy zawodowej i rozwoju zawodowego na końcówce zabrakło mi siły, motywacji i od dłuższego czasu nie mogę się zawodowo ogarnąć. Stra...
  • Pisze ten post, gdyz czuje, ze znalazlam sie pod murem, nie wiem co ze soba zrobic:( Otoz, jestem osoba, patologicznie moim zdaniem, zwiazana z rodzicami i to nie w pozytywnym sensie. Za dwa miesiace koncze 25 lat i stwierdzam, ze moje zycie jest totalnym chaosem. Ale do rzeczy: mieszkam z rodzicami, koncze studia (bronie sie w styczniu) i od kilku miesiecy poszukuje pracy. I wlasnie to poszukiwanie pracy stalo sie takim katalizatorem, ktory doprowadzil do tego, ze caly ten syf emocj...
Pełna wersja