-
Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, skąd się bierze dyskomfort pracy w
warunkach, kiedy się jest odwróconym tyłem do innych
współpracowników?? Czy jest to naturalne odczucie, które mają
wszyscy i wynika z psychiki człowieka (podświadomy lęk przed
atakiem, przed którym nie można się bronić, bo nie ma się z tyłu
wzroku), czy raczej jest to wynik mojego osobistego
przewrażliwienia???...
Od paru miesięcy pracuję w open space. Na szczęście nie pracujemy w
dużym zagęszczeniu i każdy ma troc...
-
Po roku wielkich zmian, ważnych decyzji mam poczucie klęski.
Miałam zmienić swoje życie na lepsze, a mam wrażenie, że po drodze
wszystko zaprzepaściłam, bo nie miałam realnego celu i nie
potrafiłam stwierdzić co jest dla mnie najważniejsze.
Teraz już wiem, że zawodowo błądze. Ale wiem też na pewno, że wokół
pracy nie kręci się świat. Chciałabym odbudować związek, żyć i być
szczęśliwą poza pracą.
Praca zbyt bardzo mnie pochłania. Śni mi się po nocach. Stresuje
mnie. Przez nią ...
-
-
Takie luki w pamięci ( sprzed tyg czy dwóch).
Nie wiem jak to wyjaśnić.
Że np. nie pamiętasz czy coś robiłeś czy nie ( daną czynność/polecenie w
pracy)sprzed tygodnia.
Albo okazało się że ktoś nie ma ważnego dokumentu, który ty powinieneś np.
wydrukować z maila.A ty nie pamiętasz czy to robiłeś.Wiesz ze na pewno go
otwierałeś bo jest odhaczony.Ale już nie pamiętasz czy drukowałeś.
Hmm nie wiem czy to każdemu się zdarza, czy powinnam się martwić ;) ?
-
Przypomniałam sobie pewna sytuacje gdzie w mojej pierwszej pracy w urzedzie ktoś się na mnie strasznie wydarł za zle postawiony stempelek pamietam dla mnie to był niezły szok bo wczesniej nikt na mnie nie krzyczał,zreszta przy moich wtedy zaburzeniach lękowych to byłoby wrecz mhhh no brak mi słowa.Nie mówie tu o mobingu ani o molestowaniu sexualnym w pracy które czesto nie wiadomo gdzie ma zródło czy w prowokujacej pracownicy i słabym dyrektorze.Chodzi mi o taki zwykły opie...,czy to moze by...
-
nigdy nie sadzilam, ze mnie to spotka, a jednak spotkalo, czuje sie tak, ze
nie sposob tego opisac, i nie wiem wlasciwie dlaczego pisze...
-
Kopia mojego posta ze "zdrowia".
Jestem typem tzw sowy tzn rano nieprzytomny, noca zaś rozpiera mnie
energia i czasami nawet o 4 rano ciężko mi zasnąć. Nawet dobrze by
mi się z tym zyło gdybym nie zaczynał pracy 7:00-8:30. Gdy
zaczynałem moje życie zawodowe myślałem że to kwestia czasu żeby się
przyzwyczaić do nowego trybu życia. Niestety siódmy rok w pracu już
za mną a poprawy nie widać. Cały tydzień zmuszam się do wstawania i
czuję się półprzytomny tak do 12:00, w weekend natur...
-
Potrzebuję porady jak sobie z nią poradzić. Obecnie poszukuję pracy. Roznoszę CV i nie mogę narzekać na brak odzewu i tu pojawia się problem: kiedy mam iść na dzień próbny - nie idę. Boję się. Boję się, że sobie nie poradzę, że źle się zachowam, że ktoś mnie skrytykuje itd. mimo że obiektywnie patrząc raczej jestem odbierana pozytywnie. Niestety, w obliczu nowej pracy, mój obiektywizm znika.
Nie mogę iść do psychoterapeuty, bo fundusze stopniały.
Wymyśliłam, że najpierw będę łapać prace d...
-
Macie takie?
Ja mogę wymienić następujące:
- klikanie myszką na "odbierz pocztę" czasami co kilka sekund
- niemożność skoncentrowania się na zadaniach i zamiast tego np bazgrolenie
bezsensownych rysunków na kartce papieru
- otwieranie i zamykanie okien windowsa, bezcelowe poruszanie się po
arkuszach excela czy wierszach worda
- nic nie robienie, mimo, że terminy gonią (swego rodzaju fobia przed
rozpoczęciem zadania)
-
Piszę to w nadziei, ze ktoś zna odpowiedz na moje pytanie.
Czeka mnie interview, które zawsze źle znoszę, serce bije mi jak oszalałe, pocę się w widoczny sposób (na twarzy), głos mi się zauważalnie trzęsie. Tak było zawsze, mimo to znajdowałam prace, ale dla mnie to było zawsze przykre i upokarzające doświadczenie.
Teraz postanowiłam wypróbować technikę spiętrzania, warunkiem jest wprowadzenie się w stan takiego właśnie zdenerwowania, a potem utrzymywanie się w nim przez określony czas. T...
-
Mój mąz- wiele zalet, ale i wiele rzeczy, które ostatnio się nasiliły i wyprowadzają mnie z równowagi. Nie potrafię sie z nim dogadać- mam wrażenie, że nie trafiają do niego konkretne argumenty. Trudno mi o tym pisać, bo sama nie wiem czy ten typ tak ma czy to mozna zmienić tylko trzeba mu to uświadomić.
Lepiej podam przykłady. Skołonność do koloryzowania i przesady- jak mówi, że jechał na autostardzie 150/h to znaczy, że jechał 120, mówi, że odkurzanie zajęło mu pół godziny- faktycznie trw...
-
Witam.
Mamy w pracy kolege, ktorego zachowanie pozostawia wiele do zyczenia. Dodam,
ze pracujemy w firmie, ktora zajmuje sie tworzeniem oprogramowania
komputerowego.
"Kolega" czesto prosi innych o pomoc (o to naturalnie nie mamy zadnych
pretensji), ale gdy on o nia prosi, to oczekuje ze od razu rzuci sie dla
niego wszystkie czynnosci. Gdy ktos mu odmowi (bo np. zaraz ma przyjechac
uzytkownik a zostalo jeszce mnostwo do zrobienia), to on od razu uwaza, ze
ktos odmawia mu bo ...
-
Niedawno stuknęło mi 25 lat. Wczoraj dostałam pismo z uczelni, że zostałam
skreślona z listy studentów za niezłożenie pracy w terminie. Nie mam pracy.
Szukam ale jakoś z marnym skutkiem, co w sumie nie jest dziwne skoro nie mam
skończonych studiów. Jestem na utrzymaniu rodziców. Ostatnio tż powiedział mi,
że nie ożeni się ze mną bo nie jestem dla niego partnerką, skoro nawet za
siebie nie potrafię być odpowiedzialną. Wiem, że moje życie nie wygląda tak
jak powinno ale nie potrafię go po...
-
Bardzo zawiodłam się na pewnej o wiele starszej koleżance z byłej
pracy. Polecilam jej dwudziestoparoletnią córkę która wiecznie
szukala pracy mojej znajomej która pracuje w sklepie z ciuchami w
modnej galerii. Młoda dostała niezłą kasę i układ byl taki że
zatrudniona jest tylko na wakacje(poszli jej na rękę bo młoda
studiuje)i po miesiącu pracy dzwoni do mnie Koleżanka ze sklepu ,ze
mloda nie przyszła do pracy i muszą ściągać osobę z urlopu.Czułam
sie zobowiązana zadzwonic do...
-
Jak funkcjonować w środowisku plotkarskim ,gdzie wiesz ze wieszają na Tobie za
plecami psy , jakprzestać sie przejmowac i trwac znajac swoja wartosc?
Wydawało mi sie że nie miałam z tym problemu , byłam akceptowana , jestem
kochana i uwielbiana i doceniana przez moich bliskich , dotąd wierzyłam w to
co sobą reprezentuję. Podjęłam prace i wiem ze jestem obgadywana i obśmiewana
za plecami. Zachowanie tych ludzi podkopuje moją wiare w siebie do tego
stopnia że wciąż histerycznie staram si...
-
Czuję się ze wszystkim sama, z każdą decyzją, z każdą sprawą do
załatwienia. Marzy mi się, żeby pewne sprawy pozałatwiały
się „same”, tj. żeby po prostu pozałatwiał je mój mąż. Ale niestety,
wszelkie domowe decyzje muszą przejść przez moje niezastąpione ręce,
przez mój umysł, który czuje się już tym wszystkim zmęczony. Mało
tego, że są to sprawy domowe, do tego dochodzą jeszcze sprawy typowo
mężowskie, jego formalności urzędowe związane z pracą, pilnowanie (a
raczej ...
-
Mam problem z moim facetem i jest coraz gorzej. Mieszkamy za granica, tam sie
tez poznalismy, ja mieszkam poza Polska juz pare dobrych lat, on jeszcze
dluzej, bo ponad 10. Problem jest taki, ze on nie potrafi normalnie zyc i
cieszyc sie zyciem, tylko ciagle opowiada o swojej tesknocie za krajem. W
kraju nie ma nic - nie znajdzie pracy w zawodzie, oprocz najblizszej rodziny
pourywaly mu sie kontakty ze wszystkimi.
Tylko on ciagle opowiada o tym, jaka to Polska jest lepsza. Ale WSZYSTKO...
-
z powodu niskiej samooceny nie mam dystansu do siebie i co z tego wynika nie bawia mnie zarty dotyczace mojej osoby
glownie ujawnia sie to w pracy kiedy towarzystwo to zauwaza i typuje tzw kozla ofiarnego
jak reagowac na docinki, zaczepki?, jak jest metoda?
inne osoby z wysoka samoocena smieja sie z zartow na temat siebie i potrafia sie odgryzc, zrobic dobra kontre a ja...
mam zmieszana mine i gorsze samopoczucie..
-
Najpierw trochę o mnie...Mam i zawsze miałam fajną rodzinę.
Rodzice stawiani za wzór...
Starsi Bracia , dla których byłam nie tylko małolatą, ale również osobą którą trzeba wprowadzić w życie.Dzięki nim poznałam uroki: życia towarzyskiego, małych cwaniactw, pozytywnego nastawienia do ludzi:-).
Przyjaciółka - taka jak siostra, lojalna wspaniała .
Razem studiowałyśmy i przeżyłyśmy najciekawszy towarzysko okres w życiu.
Wreszcie mój mąż...najpierw wielka miłość potem przyjaźń i obustro...
-
Witam.
Mam sprawe. Otoz zostalem zobligowany do napisania pracy z psychologii na
dowolny temat, na dwie strony, korzystajac z dwoch ksiazek i pięciu artykułów.
Jako że nie jestem studentem psychologii, nie jest to dla mnie zbyt łatwe.
Będę bardzo wdzięczny za zaproponowanie możliwie prostego i ciekawego zarazem
tematu i literatury, z której mógłby korzystać.
Pozdrawaim