-
dziś siedzę sama w domu, mąz pracuje, dziecko śpi a ja przed komputerem
spędzam początek długiego weekendu, smutno mi trochę ale wiem, że nie może
być inaczej, tak się głupio złożyło, że mąż musiał dzisiaj być w pracy
(prawdopodobnie jutro też) i wraca do niej juz w środę, tak więc jakikolwiek
dalszy wyjazd nie miał sensu.Zazdroszczę trochę tym, którzy teraz gdzieś
dobrze się bawią i jeszcze tyle wolnego przed nimi w jakimś fajnym miejscu.
Pozdrowienia dla wszystkich matek, żon, k...
-
Długo myślałam nad tym czy tutaj napisać ale raz kozie śmierć, może mi coś
doradzicie.
Mój mąż od 4 lat pracuje w firmie XY, przesem firmy ejst jego dobry znajomy
więc praca ok, żona prezesa jest chrzestną Naszej córki.
Praktycznie praca zawsze była tam w porządku mój M był zadwolony, fakt były
sytuacje kiedy Pani X ciągle mojego M o cos prosiła a to przy remoncie
mieszkania a to aby jej coś zawiózł itd nawet jak sie nam córka urodziła to
go wykorzystywała.W lipcu zeszłego roku ur...
-
patrzę sobie na moja 12-latkę jak się zajmuje siostra piecioletnia i
myslę że niedługo będę je mogła same ze soba zostawiać, i tu się
pojawia moje pytanie, czy powierzyłybyście dziecko nieletniej niani
(jak w serialu młodzieżowym - klub jakiś tam), jeśli tak to od
jakiego wieku,
a kwestia odpowiedzialności, kto ponosi odpowiedzialność, jeśli
dziecku stanie się cos pod opieką nastoletniej niani, ona, rodzice
dziecka, a może nawet jej rodzice? tak sobie głośno myślę,
podzielcie s...
-
Witam! Chciałam podzielić się z Wami moim wczorajszym fatalnym telefonem w sprawie pracy. Ponieważ z powodów ekonomicznych musiałam zamknąć swoją firmę, zadzwoniłam w sprawie pracy. Szczerze mówiąc zadzwoniłam z ciekawości bo ogłoszenie było do pracy w kwiaciarni. Dzwoniąc pani spytała się czy miałam już do czynienia z kwiatami. Niestety nie miałam i odrzekłam pani, że tylko w domu. Na to pani spytała się czy mam dziecko? Odpowiedziałam, że tak 3,5 letnią córeczke. Na to pani powiedziała, że ...
-
Hej dziewczyny.
Mam totalny dół psychiczny i naprawdę nie wiem już co robić. Nawet mi głupio pisać o swoich problemach, bo w porównaniu z innymi dziewczynami, to moje są malutkie. Rozumowo, to ja sobie z tego zdaję sprawę, ale uczucia coś mi ostatnio nie przystają do rozumu.
Teoretycznie wszystko jest w porządku i nie powinnam narzekać i wierzcie mi naprawdę nie chcę marudzić, ale tak mi ostatnio ciężko i nie wiem jak znowu w sobie wzbudzić radość życia, odzyskać energię.
Koniec tamtego rok...
-
Piszę,bo po 10 latach pracy z powodu ciąży i pobytu w szpitalu zostałam zwolniona.Szczegóły pominę w każdym razie wszystko odbyło sie w majestacie prawa.Mam pytanie-czy te z Was ,które wykonywały kiedyś ten naprawdę ciężki zawód ,zdecydowały się na zmianę i teraz robią coś innego?
Pozdrawiam
Ola (w tej chwili w depresji)
-
Strzala, dziewczyny, jestem dlugo chora. Leze i gdy wstaje to by wziac prysznic i w szlafroku zrobic minimum tego co musze.
Mam brudne mieszkanie, mam sterte ciuchow do poukladnia niektore do pracowania, brudna podloge, brudne okna. Mam jeszcze psa , ktorego siersc lezy na kaflach. I denerwuje mnie to , zastanawiam sie nad wynajeciem pani do pomocy, pani ktora mi okna umyje , ubrana ulozy i poprasuje. I mam watpliwosci. Sama nie zrobie tego jeszcze dlugo , pani do pomocy rzeczywiscie miala...
-
Drogie eMamy,
Za dwa tygodnie wracam do pracy pozostawiając w domu siedmiomiesięcznego bąbla. Kiedy pół roku temu żegnałam się z firmą nie miałam pojęcia, że czas tak bardzo przyspieszy, ani też nie wyobrażałam sobie, że wcale nie będę miała ochoty na powrót do pracy. Jaka byłam naiwna!!! Dzisiaj oddałabym wszystko za to by zostać przy maluchu przynajmniej parę miesięcy dłużej. Ale sytuacja się zmieniła. Mąż nie ma pracy, funduszy brak, więc na mnie spada rola żywiciela rodziny. Nie dość, że ...
-
Drogie eMamy,
Za dwa tygodnie wracam do pracy pozostawiając w domu siedmiomiesięcznego bąbla. Kiedy pół roku temu żegnałam się z firmą nie miałam pojęcia, że czas tak bardzo przyspieszy, ani też nie wyobrażałam sobie, że wcale nie będę miała ochoty na powrót do pracy. Jaka byłam naiwna!!! Dzisiaj oddałabym wszystko za to by zostać przy maluchu przynajmniej parę miesięcy dłużej. Ale sytuacja się zmieniła. Mąż nie ma pracy, funduszy brak, więc na mnie spada rola żywiciela rodziny. Nie dość, że ...
-
Ostatni mialam ciezki tydzien w pracy. Caly weekend siedzialam w pracy , no i wychodzilam tez pozno!
Jestem troch zmeczona i zaswitala mi mysle , zeby wziasc sobie pol dnia z tych nadgodzin i pochodzic po miecsie , albo pojsc do kin,.
Ale zaraz pojawily sie wyrzuty sumiena. "Jak to, mam troche wolnego i nie spedzam go z dzieckiem ktore kocham i ktore na mnie czeka !!!!"
Pewnie chciala bym spedzic ten czas z Nim, ale czasem cos mnie tak glupio nachodzi!
I kino czy spacer przestaja byc przyjem...
-
Ostatni mialam ciezki tydzien w pracy. Caly weekend siedzialam w pracy , no i wychodzilam tez pozno!
Jestem troch zmeczona i zaswitala mi mysle , zeby wziasc sobie pol dnia z tych nadgodzin i pochodzic po miecsie , albo pojsc do kin,.
Ale zaraz pojawily sie wyrzuty sumiena. "Jak to, mam troche wolnego i nie spedzam go z dzieckiem ktore kocham i ktore na mnie czeka !!!!"
Pewnie chciala bym spedzic ten czas z Nim, ale czasem cos mnie tak glupio nachodzi!
I kino czy spacer przestaja byc przyjem...
-
Dziewczyny pomóżcie.Mój mały w ogóle nie umie pić z butelki.Za tydzień kończy 4 mies. i lekarz kazała dawać mu soczki.A on tylko przekłada smoczek z jednej strony buźki na drugą i czasami przypadkiem mu wleci trochę soczku.A ja za dwa mies. wracam do pracy i musi biedak juz umieć jeść!
Dawałam mu soczek łyżeczką ale tylko nauczył się wystawiać język.Poradźcie coś, może macie jakiś sposób na takich małych oporniaków zapatrzonych w cyca.
-
Dziewczyny pomóżcie.Mój mały w ogóle nie umie pić z butelki.Za tydzień kończy 4 mies. i lekarz kazała dawać mu soczki.A on tylko przekłada smoczek z jednej strony buźki na drugą i czasami przypadkiem mu wleci trochę soczku.A ja za dwa mies. wracam do pracy i musi biedak juz umieć jeść!
Dawałam mu soczek łyżeczką ale tylko nauczył się wystawiać język.Poradźcie coś, może macie jakiś sposób na takich małych oporniaków zapatrzonych w cyca.
-
pisze w kontynuacji postu na temat prac magisterskich tudziez innych, jak tam postępy?no i dzieci, czy chcą mieć rodzicow z tytulem czyt. czy marudzą...
pozdrowionka
-
pisze w kontynuacji postu na temat prac magisterskich tudziez innych, jak tam postępy?no i dzieci, czy chcą mieć rodzicow z tytulem czyt. czy marudzą...
pozdrowionka
-
moje cierpienie - przede mną perspektywa spędzenia dzisiejszego wieczoru w pracy.
Tak się jakoś składa , że u mnie najpierw jest trzy-cztery dni "dłubania w nosie" z nudów, a potem trzy dni szaleństwa. I właśnie nadszedł czas szaleństwa.
Od rana czuję się jak koń wyścigowy i oczywiście wszystko przeciwko mnie: komputer się wiesza, system firmowy wykazuje błędy, drukarka się zacina... przygotuję materiały dwujęzyczne w taki sposób , że w jednym zdaniu mam na przemian słowa polskie i angie...
-
Przeczytałam jeszcze raz. Chcecie żeby domowa praca wychowawczo-opiekuńcza
cieszyła się społecznym szacunkiem i uznaniem. Ok. Ale co ma do tego państwo?
IMO strzał do własnej bramki z pomysłem jakichkolwiek wynagrodzeń za "prace
domowe" i macierzyństwo. Zasiłki na dzieci tak - vide Zachód, ubezpieczenia,
prawo do połowy emerytury po mężu - tak.
Dlaczego samobój:
- po pierwsze to o szacunek i podział domowej kasy należałoby zwrócić się do
mężów
- po drugie - opłata za wychowanie dz...
-
kurcze, robie sie chyba pazerna i zazdrosna. do niedawna bylo ok.
niczego ludziom nie zazdroscilam, uwazalam, ze sami dorobili sie
tego co maja, doszli do tego wlasna praca. nam nie szlo zle, wiec
wszystko bylo w normie. zaczelo sie gdy przyjaciolka zwrocila mi
uwage na to, ile osob z naszej klasy, ktore mialy problemy z
napisaniem prostego tekstu i z przeczytaniem 2 zdan nagle zaczely
robic kariere i dorobily sie pieniazkow. ludzie ci maja jakies 30
lat i marne wyksztalcenie, i...
-
Chciałabym sie zorientować się jak długo zdecydowałyście się być z Waszymi pociechami? Czy od razu po macierzynskim do pracy czy moze na wychowawczy?
-
Czy niania, która pracuje 8- 10 godz. dziennie dostaje obiadek, czy to nie
nalezy do obowiazkow pracodawcy-zeby nakarmic nianie?- zalezy mi na poznaniu
odpowiedzi z obu stron, jezeli jest to mozliwe oczywiscie. Pozdrawiam
wszystkie nianie i wszystkich pracodawców, zatrudniajacych nianie.