Forum eDziecko eRodzice emama
ZMIEŃ
      praca

    praca

    (5207 wyników)
    • Jestem załamana swoją sprawnością umysłu i zdolnością kojarzenia. Np. dzisiaj miałam oto taki przypadek: szłam sobie ulicą, zatrzymał się samochód i Pan się pyta gdzie jest taka a taka ulica. Staram się jak mogę aby skojarzyć a tu nic. Pan zdążył zamknąć szybkę w samochodzie a mnie dopiero zaskoczyła, że ta ulica sąsiaduje z moją a domy przy niej stojące widzę ze swojego okna. I to nie jest jedyny przypadek braku kojarzenia. Jest ich zdecydowanie za wiele. Już od ponad 3-ch lat si...
    • Dzisiaj mąż pojechał z naszą trzylatką na wczasy. Ja nie mogłam pojechać bo zaczęłam pracę tydzień temu. W sumie to cieszyłam się na te kilka dni zasmotności i luzu, zaplanowałam sobie na dzisiaj dzień odnowy biologicznej a na jutro umówiłam się z koleżanką na piwko.A teraz siędzę i jest mi strasznie smutno,nic mi się nie chce . Kiedy odjechali normalnie się popłakałam. Tak mi przykro,że nie będę widzieć radości mojego dziecka. Poza tym pojechali do mojego ulubilnego domu wczasowe...
    • pytam z ciekawości, nie prowadzę żadnych badań. Ja skończyłam fizykę ale po roku pracy naukowej sprzedałam się korporacji (trzeba było za coś żyć). Nie żałuję chociaż codziennie rano klnę na swoją pracę. A w poniedziałki mam zawsze mini-doła. Lubicie swoją pracę?
    • Muszę się wyżalić!Czy jesteśmy nieudacznikami?Mąż pracuje całymi dniami i zarabia 750zl z czego 400 płacimy za mieszkanie!Na przeżycie zostaje 350zł na miesiąc.I ciągle brakuje.Dług za długiem!Dzisiaj nie mam już ani grosza w portfelu,nawet na chleb!Próbowałam podjąć jakąś dorywczą pracę,ale nic z tego (opiekuję się synkiem).Pożyczyć też już nie mam od kogo.Opłaciły się lata studiów!
    • Dziewczyny,czy w zyciorysie mam wymienic wszystkie szkoly,szkolenia i miejsca w jakich bylam zatrudniona?? Ale to jest w CV. Co ma sie znajdowac w zyciorysie?( w necie wzory zyciorysow sa podane,ale osob maloletnich:))
    • Eh dopadają mnie dziwne nastroje ostatnio...Pracuje z młodymi ludzmi, kolezanki są w moim lub mniej wiecej moim wieku ,spedzamy ze soba kawał czasu takze chcąc nie chcąc opowiadamy o sobie,o swoim zyciu.Z naszego grona tylko ja mam dziecko , rodzine wiec moje zycie po pracy zupełnie sie rozni, na mnie po powrocie do domu czeka morze obowiazkow ,małe bardzo zywe i niepokorne dziecko ,maz ciagle pracuje, nie moge samodzielnie wyjsc na głupie zakupy a co dopiero sie rozerwac.Moje zyc...
    • Wlasnie za oknem swieci sloneczko. Na dworze przyjemne lekko mrozna powietrze. Zamiast pracowac..., marzy mi sie spacer z synkiem w Lazienkach .... Ach... A tu synek chory... i praca.... Mag
    • od ponad roku jesteśmy małżeństwem. bardzo udanym.zanim postanowiliśmy jednak o ślubie zaplanowaliśmy dzidzię. dziś nasza mała ma 8,5 m-ca i wspaniale rośnie. obydwoje czerpiemy niesamowicie dużo radości z wychowywania jej i opieki nad nią. sądzę,że nieźli z nas rodzice. mój mąż pracuje na naszą trójkę, żyje nam się zupełnie przyzwoicie pod względem finansów, ja zaś dbam o ciepło domowego ogniska i siedzę z małą. coraz częściej jednak myślę o tym, że nasza córeczka nie powinna być jedynakiem....
    • Jestem bardzo rozczarowana tym, że mają skrócić urlop macierzyński (nie dlatego, że się "nie załapie" bo właśnie z niego korzystam) ale dlatego, że jest to niesprawiedliwe nie tylko dla kobiet, które są już w ciąży ale i dlatych które tą ciąże planowały za jakiś czas. Argumenty polityków jakoś do mnie nie trafiają. Problem łatania dziury budżetowej matek jest trochę nie w porządku. Politycy (i z prawa i lewa) jakoś nie pragną odebrać innym grupą społecznym ich przywilejów: 1. górnicy - odpraw...
    • przynajmniej teraz.pieluchy, pranie, prasowanie, zero, naprawde ZERO czasu dla siebie. i w dodatku jutro mam jechac na hirurgie szczękową.od porodu bolą mnie zęby a dzis w nocy to juz wylam z bulu.naprawde.jutro mi pewnie ze 3 zeby wyjmą.z tego co mi dentystka muwila.do tego dochodzi wieczny brak kasy.i to za maly chce jesc co chwile.i do tego ze kreci gluwką przy karmieniu.i placze strasznie a je niewiem cjak mu pomuc i placze razem z nim bo mi sie serce kraja.glodny niejest ,p...
    • Nic na to nie poradzę, ale wpadłam w jakieś błędne koło ... nie mogę przestać przychodzić na "bajbusowo - edzieckowe" fora, ale ostatnio zaczyna mnie to przyprawiać o napady zawiści wobec dziewczyn w ciąży, albo tych wymieniających się informacjami o szczęśliwych narodzinach. Kazdy ma prawo głosić swoje szczęście, potrafię sobie wyobrazić jak to jest jak się chce skakac pod niebo z radości, ale ... Jak poradzić sobie z zazdrością i smutkiem, która zalewa mnie jak morze? Starania o ciąże ro...
    • No właśnie toczy się gorąca dyskusja na temat kolejnych "wspaniałych pomysłów" rządu jak tu zrobić więcej dzieci. Zazwyczaj sa to dyskusje na NIE. Nie bo nie... nie bo głupi pomysł (faktycznie)..., nie bo ja z tego i tak nie skorzystam... nie bo pracodawcy... nie bo państwa na to nie stać... A może potraktujmy temat odwrotnie: Czego byśnie "potrzebowały" żeby urodzić dziecko (mieć kilkoro dzieci)? Czy wogóle chciałybyście mieć kilkoro dzieci? I nie mam tu na myśli pomysłów s...
    • Bardzo proszę o pomoc. Umowę o pracę na czas określony mam do końca roku 2004 a urodzić mam pod konic lutego. Właśnie dowiedziałam się, że umowę przedłużą mi zgodnie z przepisami do dnia porodu. Czy w takim razie przysługuje mi urlop macierzyński skoro będę bezrobotna? Jeśli tak to do kogo mam się zwrócić i czy będą mi przysługiwały jakieś pieniążki? Proszę o pomoc bo jestem kompletnie załamana.
    • Az mi sie cos w srodku robi... Wrrr... Co byscie zrobily, gdybyscie byly w 4 miesiacu ciazy, a maz by wam powiedzial, ze zaraz po porodzie macie wrocic do pracy, a waszym dzieckiem zajmie sie tesciowa (ktora notabene jest okropna osoba i nie lubi was od poczatku)? Moja przyjaciolka wlasnie uslyszala cos takiego... Nie wiem co mam zrobic. Od poczatku bylam przeciwna temu zwiazkowi, ale myslalam, ze jakos sie ulozy, skoro sie kochaja... A teraz szlag mnie trafia bo nic nie moge ...
    • Moze moj problem nie nadaje sie na to forum , moze w ogole nie powinnam pisac na emamie bo nie jestem mama . Tak los chcial , ze zabral mi moje malenstwo . Od tego czasu w moim zyciu jest pustka zero nadzieji na przyszlosc . Nie mieszkam w Polsce , moj maz jest obcokrajowcem jestesmy razem dwa lata . Od samego poczatku byly problemy miedzy nami , ale dawalam cien nadzieji na lepsze niestety jest coraz gorzej. Po slubie dowiedzialam sie , o wielu problemach pienieznych mojego meza ktore mn...
    • w kobietach które z jakichś powodów chcą lub muszą pracować. kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54933,2816545.html A najbardziej podoba mi się fragment : "Po drugie, jeśli motywem powrotu do pracy są pieniądze, bo na przykład spłacacie kredyt, pomyślcie, jaki na te kilka miesięcy otrzymać pomoc przy spłatach rat? Może poprosić o wsparcie rodzinę lub przyjaciół? " Szczyt głupoty, ludzie kto to pisał?
    • depresja(16)

      jestem mamą siedzącą w domu i wychowującą swoje pociechy i chyba mam tego dosyć serdecznie. Wszystkie moje koleżanki chodzą do pracy, żyją po prostu a zaczynam się czuć jak wegetator taki. Na to żeby wrócić do pracy nie mam na razie szansy, a jeszcze troche to zwariuje. Poradźcie drogie mamy co zrobić zeby nie czuc się jak obywatel gorszej kategorii i uwierzyć że będzie lepiej.
    • Piszę bo mam dosyć.Jeszcze 2 lata temu byłam aktywną życiowo studentką UW,Studium Biznesu i Studium Pedagogicznego,pracowałam a co za tym idzie nie brakowało mi pieniędzy na drobne wydatki.Byłam samodzielna,niezależna.Na 3 roku poznałam chłopaka (nie był to mój ideał nawet w 10%),różniło nas chyba wszystko a mimo to coś zaiskrzyło.Pierwsza wizyta razem u mnie w domu-porażka!Rodzice wyrazili jasno swoją opinię-zero.Walczyłam,spotykaliśmy się dalej w tajemnicy i tak 4 lata.Gdy dowiedziałam się,...
    • Kończę studia, już drugie.Miałam problemy z promotorką, kobieta ciągle zmieniała zdanie co do mojej pracy, ciągle się do czegoś doczepiała, w końcu dostałam wszystkie wpisy, ale martwię się jak to dalej pójdzie. Nigdy wcześniej nie mialam problemów i to wszystko mnie trochę załamało. Wcześniejsze prace: mgr i licencjat, jakoś mi poszły, a teraz umieram ze strachu. Nie potrafię się kłócić i bronić swojego zdania-wkurza mnie to,ale jest, niestety ,silniejsze ode mnie. Pocieszcie mni...
    • No właśnie. Czy Wy też to czasami odczuwacie? Traktowanie Was jako tych głupszych, gadatliwych, nierozgarniętych, jako tych, które nie mają tak naprawdę wpływu na swoje zachowanie (te nieszczęsne hormony)? Od jakiegoś czasu mam w pracy 2 nowych kolegów i obaj niestety zachowują się tak, jakbym była kimś gorszym. To prawda, że nie wyglądam szczególnie dojrzale , ale to nie jest powód do traktowania mnie jak idiotki. A jak jest u Was? Pozdrawiam, Iwona (iwka)
    Pełna wersja