-
Niedawno wróciłam do pracy i córeczka zostaje z opiekunką, co prawda tylko na
kilka godzin, ale z obcą osobą. Narazie wydaje mi się, że wszystko jest w
porządku, mała jest radosna, dobrze je, ale może na coś nie zwróciłam uwagę.
Mam więc pytanie, co robiły opiekunki, które zostały przez was zwolnione,
może powinnam być na coś szczególnie czujna??
Dziękuję za odpowiedzi
Ula
-
własnie mnie uświadomiono ,że u mnie w pracy jeżeli nie zdecyduje się wrócić
po macierzyńskim do roboty orać jak wół to moge juz zabrać swoje rzeczy....na
pytanie a co mam zrobić z niemowlakiem w 4 miesiącu odpowiedziano mi: No
dać ..gdzieś....hmmmm może na śmietnik odłoże na pare godzin albo niech sobie
leży w łóżku samo. Bo na nianke mnie nie stać i na żłobek też nie!!! a cala
rodzina pracuje wieć pomagacze odpadają!!POJEBANA POLSKA!!!!I WREDNI LUDZIE
NA OKOLOOO!!!!!AAAAAALE MAM...
-
Coraz częsciej odnosze wrazenie ze komputer w życiu mojego męża jest
ważniejszy ode mnie i naszego dziecka, mój mąż przychodzi do domu po
pracy, szybko zje, zrobi co ma zrobić lub często zaciągnę go do
jakiegos zajęcia, a potem już leci i siada przed swoimi grami,
notowaniami, allegro i tak moze siedzieć do wieczora. Ja sie
krzatam, dziecko bawi się same lub ze mną, a on siedzi przed kompem.
Nawet jak na chwilę czasem ruszy się i coś zrobi w domu to jest to
wymuszone, widac, że ...
-
Mam dopiero 19 lat! Jetsem w 6 miesiacu ciąży! A facet mnie zostawił!
NIe wiem co robić!! Jestem załamana!
On cały czas myśli tylko o sobie jak jesteśmy razem to ciągle mu coś nie pasuje a nasze spotkania wygladają mniej więcej tak, że ja oglądam TV a on siedzi przed komputerem! Prawie w ogóle nie rozmawiamy bo on nie chce! Jedyne rozmowy jakie przeprowadziliśmy, które musiałam wymusić na nim kończyły się kłótnią albo jakimśjego zbywającym tekstem.
Zanim zaszłam w ciąże wszystko było miedzy ...
-
Mam 28lat i jestem mężatką od 4 lat. Mam fajnego męża, pracę, oboje studiujemy. Brakuje nam tylko małej pociechy. Na początku wiadomo, chcieliśmy nacieszyć się sobą i trochę dorobić. O dziecku myślę już od dawna i rozmawiałam na ten temat z mężem ale on uważa, że mam najpierw skończyć studia. Studia są trzyletnie, a ja od października rozpocznę czwarty semestr. Mamy jeszcze dodatkowe wydatki związane z wynajmowaniem mieszkania. Nie chcę jednak w nieskończność odkładać decyzji o dziecku, bo za...
-
Trudno mi sie do tego przyznać ale nie układa sie w moim związku :( mimo iz
próbuje żeby było lepiej...
z jednej strony cieszyłam sie że mój niemąż szuka pracy (tak w ogóle to
kiepsko mu to wychodzi... - dziś np. cały dzień siedział przed kompem i albo
grał w te swoje głupie gry albo robił coś na forum) że jest przed nami bliska
perspektywa przeprowadzki - jaka ja głupia jestem - już mi sie marzyło jak
będe sobie talerzyki w ikei kupowac :)
szczerze mówiąc mam już tego dosyć - zas...
-
Dziewczyny,
Jechać za granicę czy nie? Oto jest pytanie! Myślę nad tym już dłuższy czas,
może Wasze uwagi i ocena sytuacji pomogą mi podjąć decyzję.
Sytuacja jest następująca: mam męża, dwójkę dzieci, 35 lat, od 5-ciu lat nie
pracuję (zwolniona po powrocie z macierzyńskiego). Od dwóch lat bezskutecznie
szukam pracy, mam dobry zawód, doświadczenie. Ale mam też dzieci. No i minus
zawodu – jest "techniczny" – preferencje mają panowie.
Mąż ma pracę, dobrą, ale nie rozwij...
-
Witam.
Znow nadszedl zly dzien. Znow hormony zawladnely moim cialem i dusza. Juz nie wiem jak sobie z tym poradzic. Wszystko widze w czarnych kolorach. Jutro ide na zwolnienie i boje sie, ze jak wroce po macierzynskim to nie beda mnie juz chcieli. Ze jak kupie mieszkanie na kredyt to nie bede miala z czego go splacic. Ze dzis podczas badania USG okaze sie, ze z moimi blizniakami jest cos nie tak. Ze maz straci prace.
Moze ktos wie, jak radzic sobie z napadami zlego nastroju bedac w ciazy???
-
Natchneła mnie sytuacja u szwagra. Szwagierka wyjechała na dwa
tygodnie a ten już narzeka że został sam z dziećmi i ile to ma teraz
na głowie. Tylko że te dzieci mają już 15 i 17 lat! Szwagier do
pracy nie chodził przez ten czas no bo przeciez dzieci... Inny
przykład to 20-letnia kuzynka, której mama robi kolacje jak
przychodzi narzeczony bo ona sama nie potrafi. Jestem w szoku. Jak
miałam 14 lat to wygoniłam rodziców na wczasy by odpoczeli od nas i
zostałam sama z 7-letnim brat...
-
Czesc Dziewczyny, pewnie czesc z Was pracuje. Ciekawa jestem czy planujecie tylko macierzynski czy takze urlop wychowawczy? Ja obecnie mysle o powrocie do pracy po macierzynskim na zmniejszony wymiar czasu np. na 1/2 etatu. Juz wstepnie rozmawialam o tym z pracodawca. Jak bedzie gdy pojawi sie maly czlowieczek w mym zyciu jeszcze nie wiem, mozliwe, ze nie bede potrafila zostawic go z niania. Juz teraz jednak o tym mysle. Napiszcie jak wygladaja Wasze plany, Pozdrawiam Kasia
-
jak wyżej. Nie mam pojęcia co zrobić. Sytuacja jest okropna nie odzywamy się
z szefową do siebie, na szefa nie mogę już patrzeć. Najogólniej rzecz biorąc
jest tak: dopóki pracowałam za najniższą krajową, nie miałam dziecka, nie
chorowałam, nie prosiłam o przysługujące mi prawa było o.k. byłam świetna,
mogli mi zaufać i bla bla. Gdy okazało się, że czasem chciałabym mieć dzień
wolny, żeby spędzić go z dzieckiem (cóż za fanaberie prawda?), że muszę iść
co jakiś czas do lekarza okaza...
-
A ja na przekór wątkom o dawaniu i braniu mieszkań, samochodów itp.(patrz
wątek:jak mam do tego podejść)proponuję wątek o tym kto miał w życiu,już po
ślubie najtrudniej, kto nic nigdy nie dostał i do wszystkiego musiał dojść
swoją ciężką pracą.Zacznę od siebie.Po ślubie mieszkalismy w 18-metrowej
kawalerce, na którą składał się pokój(3x4), miniaturowa łazienkai korytarzyk
pełniący funkcję przedpokoju i kuchni.W tej niby kuchni miescił się
zlewozmywak, na którym miałam opartą deskę...
-
Mam 26 lat i dwoje dzieci w wieku 3 i 5 lat. Dzieci chodzą do przedszkola a
ja jestem w domu. Piorę, gotuję, piekę ciasta, mam czas i na prace domowe i
na spotkania z koleżankami. Czasami idziemy rano do kina, czasami umawiamy
się w domu na kawę. Mój mąż zarabia dobrze, niecałe 4.000 więc mogę sobie
pozwolić na to żeby nie pracować. Zresztą on woli żebym była w domu. Rodzice
kupili nam mieszkanie.
Ale wiele sąsiadek i również rodzina męża uważa że już powinnam iść do pracy.
Mówią...
-
Witam :)
Mam taki problem i bardzo bym chciala aby popatrzyl na to ktos 'z zewnatrz'.
Problem dotyczy, a jakze inaczej ;) relacji w rodzinie.
Musze napisac z wielka przyjemnoscia, ze mam najcudowniejsza tesciowa pod
sloncem :), pisze to zupelnie powaznie! Tesciowa to madra kobieta, dobra,
zupelnie nie interesujaca sie naszym zyciem, wszystko ok.
Problem dotyczy natomiast mojej szwagierki (dokladniej meza bratowej).
Tesciowa ma 2 synow, w tym jeden to moj maz :). Obydwoje synowi...
-
Dzisiaj bardzo potrzebowałam zwykłej czułosci, ale juz po drodze z pracy gdzies pomyslałam, że znowu będzie tak samo - Ja mam problem a mój mąż na mnie naskoczy, że stwarzam sztuczne problemy i są one głupie i on biedny cierpi bo ja mu truję i jestem ogólnie nie do zycia.
A więc dowiedzielismy się dzisiaj w pracy, że nasz nowy własciciel austriak robi od nowego roku spółkę zewnętrzną. Efekt albo zwolnienia albo przeniesienia czyli różne dziwne opcje raczej złe. Mówię, żaląc się i czekając na...
-
Witam wszystkie mamy i proszę o podpowiedzi. Co zrobić, gdy niania
zachoruje? Małym opiekuje się moja mama i właśnie walczy z
zapaleniem oskrzeli,nie będzie jej cały tydzień. W pracy już wzięłam
dwa dni opieki i nie wiem, co dalej. Mąż, główny "żywiciel"
rodziny, pracuje w korporacji (a raczej współpracuje - ma własną
działalność) i dzień czy dwa wolnego niby nie jest problemem, ale
kiedy nie pracuje, nie ma wyników, gdy nie ma wyników, nie ma kasy
albo i pracy :( ( zwłaszcza, ...
-
jestem w 10 tc. po studiach odbyłam dwa staże.nie było szans na pracę,bo
przecież przyjdzie na moje miejsce kolejny murzyn i popracuje za 460 na rękę,a
oni mu powiedzą ,ze jak będzie się starał to jest szansa...miałam wielkie
nadzieje,że od tego roku znajdę pracę w szkole- na nadziei się skończyło przy
okazji okazało się ,że jestem "przy nadziei".rodzinka sie cieszy,bo trochę sie
naczekali,aż w końcu usłyszeli nowinę.. mi nie do śmiechu. mąż pracuje w
straży miejskiej i już wtedy trudno...
-
mąż mi się wściekł...wściekł się oczywiście na mnie,chociaż powodów miałby pewnie tysiąc innych,ale przecież łatwiej wściec się na coś,na co można mieć wpływ...
punktem zapalnym był jak zwykle bałagan,którego nie sprzątam.zaczęłam nawet wczoraj rozmawiać na chacie na ten temat,ale musiałam szybko przerwać,bo powrócił z pracy gotów wszcząć kolejną awanturę(tak się też stało:nie poskładałam prania a zajęłam się internetem...).
ale zaraz powiecie,że robi ze mnie niewolnice albo cos takiego...a j...
-
mąż mi się wściekł...wściekł się oczywiście na mnie,chociaż powodów miałby pewnie tysiąc innych,ale przecież łatwiej wściec się na coś,na co można mieć wpływ...
punktem zapalnym był jak zwykle bałagan,którego nie sprzątam.zaczęłam nawet wczoraj rozmawiać na chacie na ten temat,ale musiałam szybko przerwać,bo powrócił z pracy gotów wszcząć kolejną awanturę(tak się też stało:nie poskładałam prania a zajęłam się internetem...).
ale zaraz powiecie,że robi ze mnie niewolnice albo cos takiego...a j...
-
dziecka?
czyli tyle ile "panstwo" przewiduje, ze mozna.
uwazam to za bardzo sensowne.
(sama bylam do 3 lat mojego dziecka i uwazam, ze za krotko)