-
Witajcie forumowiczki właśnie przeczytałam w "Dziecku" o spotkaniu jedenastu
z was.. i zazdroszczę wam poprostu:]. Mam 27 lat, nie pracuję bo pracy nie ma
i tyle. Ledwo wyrabiam się finansowo i bardzo mnie to stresuje. Najgorsze
jest to, że odbija się to na moim kontakcie z córeczkami (Amelka 2 lata i Ida
7 miesięcy). Ciągle brakuje mi czasu, nie wyrabiam się nawet z domowymi
obowiązkami, to jeszcze bardziej mnie denerwuje. Odkurzam i zmywam z
dziewczynkami uwieszonymi moich nóg. ...
-
Zaczynam głupawy wątek, bo w ogóle w jakimś głupawym nastroju
dzisiaj jestem ;)
Dlaczego kasiora nie spada z nieba?
Albo chociaż dlaczego kasiory nie można wyhodować sposobem
lightowym, bez wielkiego wysiłku?
Tak mi się nie chce chodzić do pracy i jeszcze odgrywać ról matki,
żony i kochanki...
No, dobra..matki, żony i kochanki to mi się nawet chce, ale jak mi
się nie chce rabotać w robocie! Ło matko jak! Gdyby mi się tak
chciało, jak mi się nie chce, to przodownicy pracy zosta...
-
Jestem po kilku rozmowach w sprawie pewnej pracy. Dziś mam kolejne w tej
sprawie spotkanie - finalne omówienie szczegółów, bo decyzja o współpracy
została już podjęta. Zostałam zaproszona przez moją przyszła szefową do na awę
do restauracji. Jak powinnam się zachować np. przy płaceniu rachunku? Ona
podczas rozmowy tel. wyraźnie powiedziała, że zaprasza mnie na kawę, ale jakoś
głupio będę się czuła kidy przyjdzie do płacenia - jak z tego wybrnąć?
Poradźcie - mam czas do 20.00
-
Znawczynie tematu - błagam, pomóżcie! Czym sie rózni normalna umowa o pracę od umowy menadżerskiej? Napiszcie albo dajcie namiary na stronę, gdzie czegoś się dowiem!!! Wiem, ze przy menadż. zakłada się działalność. Ale co z urlopem, co np. z ulgą budowlaną, od czego ją odliczam na takiej menadż. umowie, jak np. odliczam już telefon i benzynę? Co jest dla zwykłego śmiertelnika lepsze? Pomocy!!!
-
No dobrze, ciągnę poprzedni wątek, bo były osoby, które mnie
wyśmiały mówiąc że życia nie znam, że są ludzie w ich miasteczkach,
którzy normalnie żyją w 3, 4 czy 5 osób za 1500-2000 zł miesięcznie.
Rozumiem że mieszkają u kogoś w domu, bo mieszkania przecież za taką
pensję nie kupią. Mają chyba opłaty za ogrzewanie i inne?
-
Czy jest tu jakaś pracująca mama, która podobnie jak ja zamiast wziąć się
porządkie za robotę, to co chwilkę zagląda na forum? Kurcze mam wyrzuty
sumienia, za to dziejsze nieróbstwo, ale pogoda burzowa i nie zachęca do
pracy. Dobrze, że szef nie widzi jak dzisiaj pracuję.
Pozdrawiam, Kaśka
-
Witam, może ktoś był w podobnej sytuacji i będzie umiał mi doradzić. Jestem
ze swoim partnerem 2 lata, mamy 7-miesięczną córkę, mieszkamy sami, bez moich
rodziców, bez teściów. Ja studiuję dziennie, obecnie jestem na urlopie
dziekańskim, opiekuję się małą i zajmuje domem. Mój partner pracuje w
systemie 3-zmianowym. Od 2 tygodni jest na L4, z powodu kaszlu (zazwyczaj
rano i wieczorem). Niby sie leczy od miesiąca, jednak jak jest tak było (jego
zdaniem). Co pare dni chodzi do lekarz...
-
No, jak ?
Jak mam sobie wmówić, że nie chcę wspólnego czasu z moim mężem, że nie
tęsknię za niekończącymi się rozmowami, dotknięciem policzka, wzięciem za
rękę ? Jak mam sobie przetłumaczyć że to nic takiego, że dziś ma wolne
popołudnie pierwsze od kilku dni i pięć minut po mglistym telefonie od brata
wsiada w samochód i jedzie ?
Co mam zrobić żeby wystarczyło mi forumowe życie i książki o psychopatycznych
mordercach ?
Żeby łzy rozczarowania nie kręciły się w oku ?
Ja nie chcę...
-
Jak myślicie, kiedy będzie pogrzeb Prezydenta?
Ja myślę, że albo pod koniec tego tygodnia (piątek?), albo na początku następnego (poniedziałek-wtorek?). Pogrzeby w sobotę odbywają się? Bo nigdy nie słyszałam o pogrzebie w ten dzień.
Zastanawiam się, czy będzie to dzień wolny od pracy (pogrzeb Papieża był w piątek i był dniem wolnym) - ja bym na przykład chętnie została w domu i obejrzała uroczystość w TV.
-
Wiem, że tego chyba nie da rady pogodzić, ale kiedyś myślałam inaczej.
Pracowałam w firmie moich dwóch przyjaciółek. Firma w końcu padła, mnie
zwolniono, oczywiście nie było kasy ani na odprawę, ani na ekwiwalent za
urlop. Do sądu nie poszłam, bo przyjacółek ciągać nie będę. Od tamtej pory
minęły 4 lata i nic. Dodam, że jedna ze wspólniczek nie wiedziała o tym, że
firma ma zobowiązania wobec mnie. Teraz mam podbramkową sytuację i zapytałam
się ich, czy jest realna szansa tę kasę odzysk...
-
Nawet nie wiem od czego zacząć. Od kiedy mamy internet mam problemy z mężem. Ciągle marudzi, czepia się i robi mi awantury, że siedzę sobie przed kompem głównie zresztą na czacie. Krzyczy, że nie sprzątnięte, że dziecko płacze a sam zamiast się zająć Krzysiem gra na instrumentach albo wybywa na próby. A dziecko sadza najchętniej przed tv. Czuje się pokrzywdzona. Nie zaniedbuję dziecka- siadam do kompa jak śpi, sam się bawi lub mąż się nim łaskawie zajmie.Mam teraz wakacje i chciałam wykorzyst...
-
Moje drogie,
Mam 32 lata i za chwilę będę mamą. Pracuje w duzej korporacji i chwale sobie swoją pracę (efekt kilku lat wielkiego poświęcenia kosztem zycia osobistego). Dzisiaj jestem mężatka w ciaży z I dzieckiem i zastanawiam sie co będzie dalej z moim życiem zawodowym po urodzeniu dziecka. Praca zawsze była dla mnie bardzo ważna. Zapewniała rozwój, dawała poczucie spełnienia i niezalezności finansowej. Teraz dręczą mnie pytania co zrobić?
W pracy wszystkich zapewniam ze wróce po macierzy...
-
Moje drogie,
Mam 32 lata i za chwilę będę mamą. Pracuje w duzej korporacji i chwale sobie swoją pracę (efekt kilku lat wielkiego poświęcenia kosztem zycia osobistego). Dzisiaj jestem mężatka w ciaży z I dzieckiem i zastanawiam sie co będzie dalej z moim życiem zawodowym po urodzeniu dziecka. Praca zawsze była dla mnie bardzo ważna. Zapewniała rozwój, dawała poczucie spełnienia i niezalezności finansowej. Teraz dręczą mnie pytania co zrobić?
W pracy wszystkich zapewniam ze wróce po macierzy...
-
Czy któraś z was studiuje podyplomowo finanse i rachunkowość przedsiębiorstw?
Przymierzam sie do takich studiów.Gdzie warto?
Matylda
-
Czsc kochane kobietki! Mam pytanko. Czy ktoras z Was orientuje sie jak to wyglada teraz ze zwolnieniem lekarskim? Czy jest możliwosc uzyskania zwolnienia od poczatku do konca?Czy bardzo kontroluja zwolnienia? Pracuje w firmie prywatnej.Monia
-
Chciałabym się dowiedzieć jak to jest. Moim zdaniem umiarkowana praca na komputerze nie jest chyba szkodliwa. Moja kolezanka twierdzi, że calkowicie odmawiała pracy na komputerze i unikała przebywania w jego otoczeniu.
-
moja koleżanka ma pewien problem, no i poprosiła mnie o rade, a ja chcę się z
Wami tym podzielić, bo myślę, że może być realny dla wielu z Was.
Więc moja koleżanka jest mężatką dopiero od kilku miesięcy, nie mają dzieci,
mieszkają z teściami. Od pewnego czasu zbierają pieniądze na własne
mieszkanie, ale sporo im jeszcze brakuje. O zaciągnięciu kredytu narazie nie
ma mowy, bo ona nie pracuje, a jego zarobki sa niewystarczajace. Kilka dni
temu pojawiła sie przed nimi wielka szansa. ...
-
Wróciłam do pracy, kiedy synek miał pół roku. Dzieckiem zajęła się Babcia.
Było to najlepsze rozwiązanie. Miałam pewność, że maleństwem opiekuje się
osoba, która go kocha i nie stanie mu się żadna krzywda. Teraz jednak, kiedy
mały podrósł (teraz ma 2 lata), Babcia nie daje sobie rady. On wcale się jej
nie słucha, robi prawie wszystko, co mu się podoba, w tym nagminnie rzeczy,
na które my mu nie pozwalamy. Na przykład normalką jest, że mały grzebie w
szafkach w kuchni, czego nawet ...
-
Nie boję się. A skąd. Jestem po prostu przerażona. Jutro druga
sprawa rozwodowa. Po drugiej stronie stanie mój jeszcze mąż
uzbrojony w adwokata i będą udowadniać, że rozwód to jedyne sensowne
zakonczenie niefortunnego związku.
Moja mama mowi, że to moja wina. Może ma rację. „Ja bym to robiła
inaczej” , „Ja bym z nim starała się porozmawiać” „Źle go
wychowałaś” „Sama go wygrałaś” Tylko takie stwierdzenia już nic nie
zmieniają. I wca...
-
Mam pytanko do synowych które mieszkaja z teściową,i które nie zabardzo ja
tolerują.Czy rozmawiacie z nimi ,czy pijecie kawke,czy np.jak gotujecie to
ona czasami jest z wami w kuchni i sobie gadacie.Bo u mnie wygląda to tak,że
jak teściowa z kuchni to ja do kuchni jak tesciowa w domu to ja przeważnie
nie wychodze z pokoju,żadnej kawki raczej z nią nie pijam bo nie mam ochoty i
nie che się zmuszać,wogóle z nią nie rozmawiam bo nie interesują mnie jej
opowiadania co było na dyskotec...