-
latach naszych mam czyli 60-te, 70-te, 80-te...
mając w perspektywia a raczej brak takich- zero towaru, brak ubranek, a jak
już to pamiętacie ich jakość i td...
brak zabawek, te wózki, pieluchy, jedzenie, mleko....
co tam jeszcze-- kolejki w przychodniach (brak prywatnych),
ze już o porodach i porodówkach nie wspomnę
tak sobie czytałam kiedyś taki przekrój przez te lata od 5o-tych w
chyba "twoje dziecko" na 55 lecie (?) opisali każda dekadę włos się na głowie
jerzy...
i tak sobie...
-
Jesteśmy już 8 lat po ślubie, mamy dwie wspaniałe córki. Może mu już ja i
nasza rodzina spowszedniała a może po prostu przestał mnie kochać... Nie wiem.
Kochać się ze mną nie chce, bo mówi, że ma dużo problemów na głowie. A
słyszałam że każdy facet potrzebuje sex-u...
Po pracy wymyśla różne hobby i całymi dniami nie ma go w domu.
Myślałm ,że problem jest we mnie. Zaczęłam więcej dbać o siebie. Nawet inni to
zauważyli, ale nie on...
Jak się kiedyś go zapytałam czy mnie jeszcze kocha ...
-
....i miło zaskoczyłam w sumie, maż wpadł niespodziewanie do domu,
bo tedy przejeżdżał w pracy...wpadł do wc. wyszłam na korytarz a on
mi przez ramię do pokoju...hihi, ale miałam ubaw...a jednak mimo
tego,że siedze w domu z dziecmi i mam ciutna nadwage po ciazy
przeszło mu przez mysl,ze może ktos wpadł na kawke....wiem, wiem,
zaraz mi tu wyskoczycie z zaufaniem, ale ja tam ubaw mam z
tego...:))))
-
-
Co o tym sądzicie? Dzisiaj o tym rozprawiali posłowie w Sejmie.
Ja już na macierzyński (czy może ojcorzyński) nie mogę, bo dzieci za stare, ale chciałaby dusza do raju...
-
W któryms z wątkow o tym wspominałam ale jako ze problem zaczyna przybierac
duze rozmiary postanowiłam stworzyc osobny.Otóz na urlopie wychowawczym
obserwuje u siebie cos w rodzaju totalnego zaniku jakiejkolwiek aktywnosci
zyciowej,brak checi na jakąs ambitniejszą rozrywke czy zajecie( juz
zapomniałam kiedy ostatnio cos czytałam poza forum!),na wyjscie z domu w
celach innych niz zakupy w hipermarkecie i co najgorsze brak motywacji do
zmian.To siedzenie w domu z dzieckiem i nawał z...
-
Nietety (paradoksalnie) dostaje co miesiac spora kwote i to go totalnie
rozpuscilo. Chce oczywiscie pracowac w blizej nieokreslonej przyszlosci, ale
za duze pieniadze i najlepiej od razu na wysokim stanowisku. Na razie wstaje
o 10tej (wczoraj wstal o 12tej!), i caly dzien lezy przed telewizorem lub
lazi gdzies tu i tam. Czasem cos zalatwi, mnie gdzies zawiezie, wezmie
dziecko na spacer, albo zrobi zakupy. I tyle jego aktywnosci. Doprowadza
mnie to do szalu, rozmowy nic nie daja, b...
-
Nie wierze, ze to robię nie cierpię narzekać. Ale mam doła i może mi to
dobrze zrobi.
Mam dzidzie 5 m-c. Już od 2 m-c idą jej zęby i wyjść nie mogą. To są 2 m-ce
marudzenia z przerwą u dziadków. Mieszkamy ponad 500km od naszych domów
rodzinnych. Nie mamy tu przyjaciół. Tata bardzo zapracowany. Pomaga ile może,
czyli nie wiele. Ja mam rozdwojenie jaźni. Z jednej strony chciałabym więcej
pomocy, z drugiej chcę żeby mąż się trochę zrelaksował po męczącym dniu.
Wczoraj mała miała gorą...
-
Cześć. Jestem tu po raz pierwszy i nie bardzo wiem, pod którym tematem pisać, gdyż faktycznie mam miliony problemów. Zmartwienie ma moje imię - jak mówi mój mąż. Może jest wśród was dziewczyna, która ma problemy z nadwagą, nadopiekuńczą babcią,upartym trzylatkiem, tęskni za zapracowanym mężem, próbuje pogodzić pracę z prowadzeniem domu. I czasami jest już bardzo zmęczona tym radzeniem sobie, próbowaniem pogodzenia wszystkiego i zadowolenia wszystkich - dziecka, męża, babcię, rodziców, no i oc...
-
Jestesmy z mezem malzendtwem 3 lata, bardzo go kocham. Mamy roczna dzidzie i
wszystko byloby dobrze gdyby nie jego Ex( oni nigdy nie mieli slubu a ja nie
bylam powodem rozpadu ich zwiazku). Jestem klebkiem nerwow, ona zatrowa nam
zycie. Przezylam juz przez nia wiele, jej matka uderzyla mnie w twarz,
nastepnie glupie telefony i oczywiscie przykre wyzwiska. Gdy bylam w ciazy
zadzwonila podajac si za jakas kobiete twierdzac ze jest z moim mezem w
ciazy, chyba wiecie co wtedy przezywa...
-
Od 4 miesiecy jestem mama...Od 2,5 miesiaca jestem drugi raz zamezna...Niby wszystko OK, ale cos jest nie tak.Mieszkam bardzo daleko od rodziny i od samego poczatku musze radzic sobie sama. Wszyscy mowia, ze jestem silna, wychowujac w obcym kraju dwoje malenkich dzieci, pracujac i zajmujac sie domem jednoczesnie, ale ja juz nie mam sily.Dopadla mnie jakas cholerna depresja.Albo placze, albo krzycze. Male problemy rosna do wymiarow potwora, a my z mezem klocimy sie o drobiazgi, tak jakby mial ...
-
W reakcji na post Lusi pojawiło się wiele postów od mamuś, którym zdarzyła się wpadka. Ciekawa jestem, czy dużo nas na tym forum ?
To może poznajmy się: Mika_P, rocznik 77, zaszła w ciążę po I roku studiów, musiała je przerwać, bo były tylko dzienne i 100 km od domu rodzinnego. Chłopak miał lat 23, pracował. Pobrali się, gdy Mika była po 4 miesiącu ciąży (ślub cywilny i kościelny, a 5 miesięcy później urodził się Michał, rocznik 98.
Teraz Michał ma prawie 4 lata i już drugi rok jest dzi...
-
na ile Wy obciazacie dziadkow opieka nad waszymi pociechami.
mam dwie przyjaciolki babcie-jedna juz na emeryturze i wciaz obarczana opieka
nad wnukami. Pierwsza wnuczka( teraz 4 lata)praktycznie cale dziecinstwo
spedzila u dziadkow, bo mama w pracy. Teraz Agatka chodzi do przedszkola w
kratke, jest mlodszy Kubus, ktorego tez podrzuca sie babci, gdy tylko mama ma
wiecje zajec.Czy to normalne? Jak Wy urzadzacie sie gdy starsze dziecko jest
chore- czy tez podrzucacie do babci aby bie zara...
-
-
jak myslicie-zakladajac wlasna firme i inwestujac jak dlugo czekalybyscie na
konkretne zyski( normalna pensja) a jezeli sie nie pojawia i firma ciagle nie
przynosi korzysci finansowych? po roku zamknac? dodam , ze duzych tart nie ma
ale wklad pracy jest.
-
Moja tęsknota za córeczkę zaczęła się gdy tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Chciałam jak najszybciej trzymać ją w ramionach i tulić. Poród trwał wieki. Żadne środki przeciwbólowe nie działały tak jak powinny, znieczulenie się nie udało. Gdy się wreszcie udało nie dostałam małej do przytulenia, bo miała problemy z oddychaniem. Leżeliśmy z moim mężem przez dwie godziny, martwiliśmy się i ... tęskniliśmy za nią. Urodziłam dziecko i nie wiedziałam jak wygląda !!! Po zawiezieniu mnie na s...
-
doprowadza mnie to do szalu. Przychodzi z pracy, zamieniamy pare slow po
czym kladzie sie na kanapie i zasypia .... i tak jest juz od jakiegos czasu.
Do szalu mnie to doprowadza. Caly dzien siedze sama z dzieckiem, zaznacze ze
jestem obecnie w USA i nie znam tu nikogo... jedynym urozmaiceniem sa spacery
ale i podczas nich nie bardzo mam z kim podyskutowac. ON Tlumaczy ze jest
zmeczony bo stres w pracy i takie tam, mam dosc !!! cholera - przez to rozne
glupie mysli przychodza mi d...
-
witajcie, czytam często to forum, ale sama raczej w nim nie uczestniczyłam.
Postanowiłam sie dołączyć. Pogadam sobie.
Tak ogółem czuję się dziś średnio - boli mnie głowa, nie wysypiam się, nie
mam ochoty wracać do domu do teściowej, nie chce mi sie konstruktywnie
pracować itp. Pracuję w administracji rządowej - mam co robić, x spraw,
wniosków do załatwienia a tu nic - leń i zero weny twórczej. mój niemąż
prowadzi firmę przewozową - przewóz osób. Właśnie się dowiedziałam, że
znajo...
-
Dziewczyny napiszcie o swoich problemach, rozterkach itp. zwizanych ztym, że
jestescie rozdarte pomiędzy byciem matką a chęcią innego życia
Ja mam 23 lata, 1, 5 roczną córeczkę. W czerwcu mam obronę i konczę studia.
Wszystko poszło gładko, bylo cięzko pogodzić nauke i maluszka ale sie udało.
Miałam nadzieje, że pujdę dp pracy i wyrwe sie trochę z domu a
tu...trach...nastepna dzidzia w drodze.
Z jednej strony radość, z drugiej "Znowu to samo..." Trochę zaczełam teraz
odżywać a tu ...
-
Opiekunka mojej pociechy pracuje 8-10 godzin dziennie od pn. do pt., płacę Jej 500-600 zł, załeży czy 8 czy 10 h, miasto ponizej 10 tys. mieszkańców. Ostatnio wywiozłam małą do babci na 2 tygodnie, za które pani miała nie zapłacone i okazało się, ze miała o to wielkie pretensje, o tym, że ma być to płatne nie pomyślałam i teraz nie wiem, kto ma rację, czy powinnam Jej zapłacić tak, jak za pełny miesiąc?. Nadmienię , że naprawde nie ma u nas źle, u nas się praktycznie stołuje, a dziecko jest k...