-
Nieprawda, wróciłam do pracy po 16 tyg. urlopu i nigdy nie czułam się winna. Przestańcie manipulować kobietami. Było nas za to stać na częste wyjazdy wakacyjne i poznawanie przez dziecko różnych ciekawych miejsc w kraju (i nie tylko) w przeciwieństwie do dzieci moich koleżanek, które polskie morze zobaczyły w wieku kilku lat albo później. Zaznaczam, że wtedy dziadkowie wyjazdów nie fundowali. Gdy syn miał lat naście, naliczyliśmy kilkadziesiąt co najmniej tygodniowych wyjazdów - wspólnych i t...
-
Podobno można się żałić, więc się żalę...
Teoretycznie jest wszystko ok. Mam pracę(biuro), studia skończone,
męża. Ale nie mam szans przez najbliższe 2,3 lata na dziecko.
Mam 27 rok. Pracę do ktorej było się cieżko dostać. Z powodów
potrzeb kadrowych przyjęłam st. dla os ze średnim wykształceniem.
Pech chciał, że się sprawdziłam na nim. Pracuję w tej firmie ponad
rok. Ciągle wspomina się o moim awansie, ale wszystko milknie...
Podobno dopi7ero w okolicach stycznia 2011 się co...
-
Z lodówki wychodzi mi temat młodych ludzi, którzy podobno pracują przez wiele miesięcy nie otrzymując za to wynagrodzenia, ubezpieczenia ani nawet gwarancji zatrudnienia. Nazywa się toto bezpłatnymi stażami czy praktykami, zamiast - stosownie - wolontariatem czy działalnością charytatywną. Nieszczęśnicy potrafią tak orać w wymiarze pełnego/połowy etatu przez rok, potem kop, kolejna firma - rok, pół roku itd.
I zastanawiam się WTF?!
Wyrosło i weszło na rynek pokolenie kompletnych nieasertywn...
-
Kilka dni temu znalazłam ogłoszenie. Zatrudnią do pracy w baaardzo fajnym sklepie z odzieżą damską. Akurat w tym dniu skończył i mi się urlop wychowawczy i zakończyłam współprace z byłym pracodawcą (jest to odległe miasto i nie mam mozliwości tam wrócić) więc postanowiłam że zadzwonie. Nastepnego dnie złożyłam cv i miałam czekać na telefon. Wcale na tą prace się nie napalałam.
Dzisiaj oddzwania do mnie kobieta i chce umówić się na dzień próbny.
Zgodziłam się.
Od razu gdy się rozłączyłą...
-
Mam już serdecznie dość siedzenia w domu. To już prawie cztery lata,synek dwa tygodnie temu skończył trzy plus ciąża. Mały miał iść od września do przedszkola,ale się nie dostał z braku miejsc. Mieszkamy na totalnym zadupiu,kilkadziesiąt km od Warszawy,kupiliśmy tu działkę,bo było taniej. Całymi dniami,ba,nawet tygodniami jestem z małym sama. Mąż pracuje na dwa etaty,nocuje w domu średnio dwa razy w tygodniu,a tak to w ogóle go nie ma. Znajomych tutaj nie mam żadnych,rodziny też. Siedzę sama ...
-
poszukuje pracy, napierw przerwa w wychowywaniu dziecka, póżniej cięzko coś znaleźć, bo nipełne średnie, później wkońcu znaleziona fajna praca, zmobilizowała do podjęcia studiów, ale umowy nie przedłużyli po ponad 2 latach, bo na czas nieokreślony nie chcieli.
Szukam pracy biurowej i nic. Jestem po 30stce i 4 lata doświadczenia, moze 5.
Nigdzie nie chcą mnei przyjać po rozmowach. Moze popełniam jakieś błędy.
Moze ktoś jest wstanie mi cos pomóc, w podjęciu zatrudnienia
-
Wcześniej juz wspominalam, że nie pracuję zawodowo i że mi to
odpowiada.
Po zastanowieniu doszlam do wniosku, że mój wybór w dużej mierze był
spowodowany schorzeniem corki- ma hipoglikemie ketotyczną - niby nic
(chociaz ma orzeczona niepelnosprawność)ale ze względu na główne
schorzenie - jest kompletnie nieodporna na jakiekolwiek choroby i
wirusowe (częściej), i bakteryjne. Skutkuje to tym, że podczas
infekcji moje kochane dzieciątko nie pije, odwadnia się no i prawie
za każdy...
-
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,66725,7672693,Zero_pieniedzy.html
Teza z wątku Marysi w wersji hardkorowej, tzn. wartość kobiety
zależy nie tylko od tego, czy robi COŚ poza nicnierobieniem w domu,
ale od konkretnej kwoty dochodu, jaką może wykazać w PIT.
-
A gdyby tak nasza władza ustaliła, że mamom, które nie pracują zawodowo ze
względu na wychowywanie dzieci i zajmowanie się domem [mamy dobrze wiedzą,
jaka to harówa], należy się pensja z budżetu państwa [w końcu te mamy
wychowują obywateli państwa], to ile ta pensja musiałaby wynosić, żebyście
podjęły decyzję o rzuceniu pracy i czy w ogóle rzuciłybyście pracę?
Ja na jakiś czas pewnie rzuciłabym pracę, ale nie za mniej niż 5 tys. zł
miesięcznie. Początkowo pewnie bym się napawała tym...
-
W czerwcu zostaje bez pracy i zapowiada się że będę kobietą domową bo rynek
pracy jest jaki jest obecnie. Jestem przerażona bo przez kilka lat prowadzilam
intensywny kołowrotkowy tryb życia ,była masa stresu ale rownież prestiż
stanowiska szacunek bliskich i osobista satysfakcja, miałam pieniądze na dobre
ciuchy , kosmetyki miałam motywację by świetnie wyglądać.
Dziecko wysyłam od wrzesnia do szkoły i pewnie bede się smęcic po domu
kursować między komputerem a tv i nic nie będzie mi ...
-
Czy skorzystałybyście z takiego?
Ja obawiam się że w wielu przypadkach to bedzie skutkowało jeszcze większą dyskryminacją kobiet na rynku pracy.
Ot taki przypadek, w firmie męża jest kobieta w ciąży - pracodawca już zapowiedział że po rocznym macieryńskim nie ma czego szukać - reorganizacja stanowiska pracy, żaden problem. Czekanie rok na pracownika w ogole im się nie opłaca. Znam jeszcze ze dwie takie firmy, ale ciekawa jestem jakie będą efekty tego urlopu w praktyce.
-
wczoraj poszłam na badania okresowe do pracy
najpierw okulista-niedosłyszący dziadzio ok. 80-tki (nie to,żebym mu odmawiała prawa do pracy ale w tym wieku?),musiał się parapetu trzymać podczas badania-no i wybadał mi wadę z dupy wziętą (od lat leczę się u wybitnego profesora,jestem po operacji oka i mam zupełnie inną wadę).
potem internistka-kolejna dorabiająca emerytka,znudzona jak mops.w gabinecie byłam minutę.usłyszałam dwa pytania-czy jestem zdrowa i czy się na coś leczę.tyle.pieczątka,...
-
Mam problem, który właściwe trudno jest mi zdiagnozować. Jesteśmy z koleżanką na jednym kursie. Kurs jest dla.. wyselekcjonowanych. Pracujemy w zespole. We dwie. Odpowiadamy za wszystko wspólnie. Po tym kursie dostaniemy papier z dosyć fajnymi uprawnieniami... być może w przyszłości zawalczymy o prace, do której te uprawnienia nam posłużą. Jesteśmy po tych samych kierunkach studiów, po tych samych specjalizacjach. I teraz:
koleżanka nie chce ze mną współpracować, mimo ze to właśnie siebie do...
-
Pytanie do mam na kierowniczych stanowiskach. Co skłoniło Was do podjęcia pracy na kierowniczym stanowisku? Czy było to naturalną konsekwencją zgłębiania tematu na stanowisku szeregowym, chęć rozwoju własnego, czy też wynikło tylko z dążenia do wyższych zarobków, czy może przyszedł moment gdy nie zniosłybyście ani dnia dłużej kogoś nad sobą, a może kwestia charakteru, potrzeba dominacji, potrzeba podniesienia swej atrakcyjności seksualnej (władza to podobno afrodyzjak...)? No nie wiem - co je...
-
Mój sąsiad policjant. Od 1 kwietnia do tej pory przepracował 6 dni. Zarabia prawie trzy tysiaki jako dzielnicowy. Całymi dniami pierdzi w stołek przed telewizorem, czasem przejdzie się z kosiarką, czasem coś pościemnia na ogrodzie. I pytam się : " ZA CO zarabia prawie trzy tysiące??" Za kilka lat będzie miał wcześniejszą emeryturę. I chyba nie za ciężką pracę.
-
[img]https://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/247261_10150248651405743_102931770742_9355460_6590726_n.jpg[/img]
Na FB na wallu znajomego taki obrazek dziś ujrzałam (tak, tak, mam konto na tym wyklętym portalu :D ) - i mam mieszane uczucia: oburzyć się święcie (feministka we mnie to podpowiada), czy stwierdzić, że to naga prawda (to mówi realistka we mnie...). Czy my jako płeć faktycznie jesteśmy aż tak "pod ścianą"?
-
Jestem dobita. Dziś o 5.30 otwierając oczy stwierdziłam że moje samopczucie
jest tak złe że nie nadaję sie do niczego a tym bardziej do pracy wiec biore
dzien wolny żeby się nie przekręcic. Niestety nie dałam tez rady odstawic
dziecka do przedszkola , zostaliśmy wiec razem w domu i jestem wykonczona ,
zdecydowanie mniej bym się umęczyła idąc do pracy :-(((( ciężko być matką.
-
Dzisiaj ostatni dzien mojego urlopu macierzyńskiego, mam jeszcze 3
mies zaległego urlopu ( uff), nasza syt finansowa jest dobra,
jednakze moja pensja jest również wysoka, właściwie nie mam dylematu
czy wracac czy nie - bo chcę być z małą do skonczenia min roku i 3
mies, wyzyjemy spokojnie z kasy męża - tyle ze ja potem nie mam
powrotu do swojej pracy i słyszę zewsząd komentarze, wracaj do
ludzi, umaluj sie, wyjdź, idz do ludzi - a ja mam cały świat i to co
do zycia potrzebne w ...
-
Dziewczyny, szukam opiekunki - dorywczo, na wieczory (czasem późno).
Zamieściłam ogłoszenia, zaczęły się zgłaszać kandydatki. W tym -
matki dzieciom! Jedna z nich ma dzidziusia 5-miesięcznego! Dla mnie
szok, myślę, że chyba trzeba być w niezłej desperacji finansowej,
żeby w ten sposób próbować dorabiać, tzn. w pewnym sensie kosztem
własnego dziecka. Mam dylemat, bo chciałabym pomóc takim mamom, ale
jak sobie myślę, że tam w domu ich własne dziecko płacze w nocy z
babcią / ciocią...
-
Szału dostaję powoli... Już wolę jak mi dzień w pędzie mija i ani się
człowiek obejrzy, a już czas do domu:)
Ktoś jeszcze bumeluje dzisiaj w robocie, czy tylko ja?