-
Chodzi o pracę ze swoim facetem, razem, w jednym miejscu...
Podoba się Wam taka perspektywa?
My pracujemy w jednej firmie i komórce. Z plusów – ostatnio załapaliśmy się razem na szkolenie i zaliczyliśmy trzy miłe (oczywiście bardzo pracowite ;-) ) dni w górach na koszt firmy. Z minusów – właśnie przechodzimy fazę „milczących dni” i gdy słyszę jak rozweselony i w dobrym humorze załatwia interesantów, to mnie „żyłka ciśnie”…
Chciałybyście, czy ...
-
Za miesiąc wracam do pracy po urlopie macierzyńskim. Niby przysługują mi dwie
przerwy pół godzinne na karmienia w pracy, ale...pracuję jako barmanka - sama
na zmianie. Niemożliwością jest żebym sobie zrobiła te przerwy w czasie pracy
bo niby jak? mam zamknąć cały bar? Wychodzić godzinę wcześniej a koleżanka ma
pracować po 9 godzin? Przecież to nierealne. Jestem rozgoryczona i nie wiem co
robić. Czy jest jakieś zadowalające rozwiązanie w mojej sytuacji?
-
Nie tak dawno widziałam dyskusję na którymś z forów. Nie pamiętam od czego się zaczęła, bodaj chodziło o faceta , który omójboże! musiał się zajmować własnymi dziećmi; wiele postów było takich, że gdy się ma dzieci to żegnaj kariero zawodowa. Dla kobiety rzecz jasna.Trochę mnie to zdumiało. Owszem, dzieci w naszym życiu zmieniają bardzo, bardzo dużo. Ale chciałabym Was miłe e-mamy zapytać-jako praktyczek, a nie osób, które są teoretykami sztuki, i o dzieciach wiedzą wszystko, poza tym, że koł...
-
mam tylko jedno dziecko. pewnie nie mam pojecia jak trudno jest
kobitkom majacym ich cala gromadka, a moze lzej bo sie az tak
bardzo nie sumituja? co poniedzialek mam wyrzuty sumienia gdy
zawoze swoja trzylatke do przedszkola na caly, dlugi dzien. boli
mnie gdy ja odbieram i widze, ze znow jest ostatnim dzieckiem,
ktore jeszcze jest przedszkolu. panie przedszkolanki zapewniaja,
ze mala wtedy bardzo "delektuje" sie tym, ze maszystkie panie ma
tylko dla siebie.... gdy corka placz...
-
forum.gazeta.pl/forum/w,567,113326725,113326725,jestem_wsciekla_.html .
Fakt, nie zwolnili mnie, ale przenieśli z biura prawie na produkcję. Oczywiście kogos musieli i oczywiście "niezależnie" padło na mnie. Naprawdę starałam się być sumiennym pracownikiem, uczciwym i co? Okazało się, że to jest dla mnie SZANSA, nie dla żony kierownika i jej koleżanki, tylko dla mnie. Z ciepłego biura ruszam w teren, pod telefonem, bez uregulowanych godzin pracy. I nie ważne, że to ja mam największe kwalif...
-
Wczoraj, wieczorową porą, oglądnąłam po raz kolejny, po kilku latach, film
"Witajcie w życiu". Zainspirował mnie oczywiście DF, w kt. wywiad z Dederką.
Ponieważ sporo czasu upłynęło od pierwszego razu, chciałam sobie przypomieć
ten - jak sobie zakodowałam - śmieszno-gorzki film. Oczekiwałam, że - tak jak
za pierwszym razem - uchacham się z absurdu wykreowanego przez ludzi
pokazanych w filmie, ewentualnie zadumam nad tym, jak można ludzkie umysły
przenicować, pozbawić recjonalnego oglądu...
-
Doradźcie moje drogie! Mam 3 miesieczna coreczke, jestem na
macierzynskim. wkrótce (pod koniec grudnia) macierzynski sie konczy
i musze podjac decyzje wracac do pracy czy nie. Łacznie z urlopami
mogłabym przedłuzyc pobyt w domu do konca lutego (dziecko bedzie
wtedy mialo 7 m-cy)I wtedy wracac do pracy (na caly etat minu
godzina na karmienie) lub zotac bezrobotna (umowa z tym pracodawca
konczy sie z koncem lutego). Taka jest u nas specyfika firmy, ze
kazdy ma umowy czasowe. Pewni...
-
Dziewczyny, czy tylko u mnie pralka nie gruntuje, a kosz w łazience sie
wiecznie nie domyka? Tak z ciekawości- ile razy wstawiacie pranie w przeciągu
tygodnia. Kurcze ja w zasadzie codziennie, a jak danego dnia nie wstawie, to
na drugi dzien puszczam dwie pralki. Dwie suszarki stoja ciągle zajęte,
kolejne partia czeka na rozwieszenie. Siostra sie smiej ze mam za duzo ubran,
jakbym miała mniej to i prania by tyle nie było. Może i ma rację.. Ilość osób
to ja, mąż i trójka maluchów, pralk...
-
Apropos kur domowych i prac domowych podziwiam kobiety spędzające życie w domu
bo przecież w nim jest zawsze coś do zrobienia. Ja osobiście uciekam od niego
bo przytłacza mnie perspektywa sprzątania które nie ma końca wolę już wstać
przed 6 i 8 godzin przekładac papiery z kupki na kupkę a w dni wolne wyjezdzac
daleko , czy Wy nie jestescie przytłoczone tym odkurzaniem i kotletami ? Bo
dla mnie to horror , robie niezbędne minimum to co muszę i uciekam.
-
broń Boże używki silniejsze od kawy! ale po kawie żołądek juz mnie boli,
skutkują słodycze (ale też szerszą pupą, buu), soki
siedzę właśnie i tłumaczę długi tekst, niańki na razie nie ma, dwoje maluchów
cały dzień pod moim wyłącznym nadzorem - to pracuje w nocy...
co radzicie?
mam 32 lata, to nie jest mi potem lekko zrzucic te nocne czekolady ;)
-
Mam małżeński problem. Jestem mężatka od 3lat i mam synka (2latka). Nie wiem
co robić, bo nie mogę dogadać się z mężem. Chciał mnie wkręcić do firmy w
której pracuje, ale nie zdałam prawka i nic z tego nie wyszło. On ma żal o to
i ciągle mi to wypomina. Szukam pracy juz ponad 6 m-cy i niestety jak dotąd
zero odzewu. Oprócz tego czuję się samotna i odrzucona, wiem, ze kochanki nie
ma, ale nie rozumiem skąd ta zmiana... Od pewnego czasu myslę o rozwodzie, bo
sytuacja mnie przerasta, juz d...
-
gdyby sytuacja w domu(dobrze zarabiający partner np.) umożliwiłaby Wam
siedzenie w domu, to zrezygnowałybyście z pracy czy nie? wiem, że sytuacja
mało prawdopodobna i może brzmi śmiesznie,ale chciałam poznać opinie... ja np.
byłam w takiej sytuacji, że przez pół roku byłam zmuszona siedzieć w domu. tak
jak wcześniej narzekałam, że mam dosyć pracy i snułam ciągle plany"co ja bym
zrobiła,gdybym mogła nie pracować", tak kiedy zostałam unieruchomiona w domu
na 6 m-cy, to myślałam, że oszale...
-
"Sejm uczcił pamięć ofiar tragedii pod Mirosławcem. Obrady Sejmu, które były
zaplanowane na dziś, zostały przełożone.
Dziś miała odbyć się debata na temat służby zdrowia, ale w związku z
katastrofą samolotu CASA Prezydium Sejmu zdecydowało o przełożeniu obrad."
Czy tylko ja się zabulgotałam? No ręce mi opadają...
-
po przeczytaniu wątku "Menadżer domowy - stanowisko dla polskich gospodyń
domowych?" zaczęłam się zastanawiać ile powinnyśmy zarabiać? jak wycenić
niedocenianą panią domu? coś mi się przypomina, że chyba na Filipinach-ale
głowy nie dam, panie domu dostają pensje. jak sądzicie? ile jesteśmy warte?
tzn. nasza praca. zważywszy na całodobową pracę, weekendy, święta, brak
urlopów i związków zawodowych.... straszny wyzysk!!!
-
Hej Dziewczyny.
Powiedzcie czy Was też coś takiego dopada.
Mam dwóch synów, 4 i 2 lata. Pracuję, ale w domu, w związku z czym nie wychodzę, nie mam współpracowników, perypetii w autobusie itp. Żyję w mieście, którego właściwie nie znam. O ile ulice w miarę opanowałam, to ludzie są mi całkowicie obcy. Nie mam znajomych.
Dodatkowo mam wrażenie, że mojemu mężowi to na rękę. Od 4 lat trwają pertraktacje na temat mojego własnego samochodu i zawsze coś staje na drodze. Rozumiecie, mamy wspólny ...
-
Dziś trybunał konstytucyjny ma się wypowiedzieć na temat zrównania
wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Ciekawa jestem co sądzicie na
ten temat?
Ja sama jestem z rodziny, gdzie wpojono mi, że pracować trzeba ile
się da, ojciec pracował prawie do 70, a mama mimo, że miała
możliwość wcześniejszej emerytury kończy pracę dopiero teraz kiedy
ma 64 lata. Ja sama planuję pracować dopóki zdrowie pozwoli, bo
chęci myślę, że mi nie zabraknie. No, ale... jestem trochę po 30
więc kupa la...
-
niedawno dowiedzialam, sie, ze moja daleka znajoma pracowala do 7
mca ciazy w fabryuce, na nocne zmiany, dwunastogodzinne zreszta.
Rzecz ma miejsce w UK; od 7 mca poszla na przyslugujacy jej urlop
macierzynski
To praca na stojaco, przyluguja chyba trzy przerwy
pracowala od 7 wieczor do 7 rano, wracala do domu, kladla sie spac
do godz 12, po czym szla odebrac z przedszkola starsze dziecko,
ktorym zajmowala sie do wieczora
wieczorem szla znowu na noc do fabryki
powiem wam, ze z...
-
... a teraz tylko zaciskam kciuki i mam wielką nadzieję, że nie dostanę tej pracy...
-
Pracę.
Nie figurę (wszystkie) i nie teściową (żadna).
Ale, uwaga, uwaga: pytam o ludzi w tej pracy. Czy sprawdza się
teoria, że w każdej pracy musi się trafić jakaś menda, lub grupa
mend, z którymi się trzeba użerać i nie ma grup ludzkich idealnych.
Na boku zostawiam kwestie wysokości zarobków, samego zajęcia, godzin
etc.
Tak, u mnie jest leniwa i skoncentrowana na obrabianiu doopy menda,
której niecierpię i gdyby ją wystrzelić w kosmos mój komfort pracy
podniósłby się kilk...
-
właściwie, to chciałam się tylko pożalić... Otóż krótko przed poczęciem
dziecka mój mąż rzucił pracę i zaczął nową, bez umowy o pracę, w dodatku w
delegacji ( 3 miesiące był w Częstochowie, a mieszkamy w Poznaniu). W tym
czasie przeprowadzaliśmy się do nowego mieszkania, szykowaliśmy do ślubu, ja
miałam zawirowania w pracy, a to wszystko przypadło na pierwszy trymestr,
który znosiłam fatalnie( senność, nudności, rozdrażnienie, bóle brzucha. W
końcu minął ten okres "wzmożonej aktywności"...