-
....warto? I czy warto otworzyć przewód tylko w tym wypadkach, jeśli
chce się robić karierę uczelnianą, lub praca zawodowa tego wymaga?
No i czy te cztery lata łatwo połączyć z pracą i domem?;)p
-
hej
Normalnie od 2 dni mnie trąca jak o tym myślę. Mam koleżankę, wróciła po kilku latach z zachodu, wykształcona, pracowita (tak mi się wydawało), same superlatywy.
Znalazla słabo płatną pracę (a ma dobry zawód), wiadomo, kryzyz, wyszła za mąż, zaraz ciąża, w 4 mscu na l4 i tyle by jej pracy w polsce było.
A jak się wcześniej odgrażała że ją to dziwi że w polsce tyle ciężarnych już od pierwszych tyggodni jest na zwolnieniu, że ona by tak nie mogła etc..Teraz dzieciak ma jakieś pół roku, ...
-
Tak mnie naszło, że chyba nie chcę do emerytury pracować w branży, w
której jestem obecnie. Poza tym godziny pracy handlowca najczęściej
to 9 lub 10:00 do 18:00. Dla mnie to za długo ze względu na małe
dzieci - chcę uczestniczyć nieco więcej w ich życiu.
Napiszcie gdzie pracujecie, na jakich stanowiskach - nawet bez
szczegółów. Może znajdę wśród Was inspirację - w którą stronę się
spróbować przekwalifikować? Ideałem ze względu na godziny pracy jest
dla mnie stanowisko urzędnicze ...
-
Jak w tytule, chodzi mi o styl zycia, aktywny, kanapowy, jak sobie radzicie z
hobby, zainteresowaniami i przy tym wszystkim jeszcze dzieci? Kiedy
znajdujecie czas dla siebie, na rozwijanie swojej osobowosci? Bo ja mam z tym
problem, dziecko, obce miasto i tylko teściowa do pomocy, niestety ja jej
prosic o pomoc nie umiem, na opiekunke mnie nie stać. czasem chciałabym wyjsc
z domu tak po prostu, a tu lipa bo dziecka nie mam z kim zostawic, mąz w pracy
i zostaje tesciowa... Taka ograniczo...
-
Jakie studia skończyłyście i czy jesteście z tego wyboru zadowolone?Czy po ich
skończeniu wszystko potoczyło się tak jak chciałyście,macie wymarzoną
pracę?Dziękuję za odpowiedzi co Cię to obchodzi:)Pytam bo myślę o studiach,nie
zdecydowałam jednak jeszcze o kierunku,no i prawdę mówiąc mam pietra bo z
nauką nie mam już do czynienia 6 lat.
-
Postanowiłam nagrać na dyktafon opiekunkę, która od 3 tygodni zajmuje się moim synkiem (1,5 roku, wcześniej chodził do małego, prywatnego żłobka ale wiadomo choroby...).
Wydawała się miłą, sympatyczną osobą, 23 letnia studentka pedagogiki, z doświadczeniem w opiece nad dzieckiem. A tu zonk. Okazało się, że opiekunka po moim wyjściu z domu włącza Tv, a jej zajmowanie się dzieckiem polega na siedzeniu na kanapie i mówieniu: nie wolno, uważaj, am podczas jedzenia itp. W ciągu nagrania z całego...
-
Emamy - w jakim zawodzie sobie siebie nie wyobrażacie (pomijam zawody typu
górnik, czy hutnik, czy grabarz).
Ja nie wyobrażam sobie siebie jako:
- opiekunki do dzieci ( praktycznie mam 0 cierpliwości)
- lekarza (panikuję przy najdrobniejszym skaleczeniu)
- stewardessy (pilota ) - może to nie lęk wysokosci ale przestrzeni, tego
nieograniczonego nieba.
A wy ?
Dużo ciepełka w ten zimny dzień :)
Bacha
-
Magdalena Środa mówi tylko o niewielkim odsetku kobiet. Większość kobiet (nawiasem mówiąź mężczyzn też) wcale nie jest "specjalistkami w swojej dziedzinie". Jaką specjalistką jest kobieta siedząca na kasie w supermarkecie czy wykladająca towar, albo pakująca ciastka czy co innego w fabryce, albo pracująca jako szwaczka czy sprzątaczka? Jaką specjalistką jest salowa w szpitalu czy listonoszka? Przykłady można by mnożyć.... Kobiety te wygnał z domów przymus ekonomiczny a nie chęć realizowania s...
-
Facet płacił mi i dawał umowę zlecenie po wykonaniu pracy. Wszystko było git,
aż do ostatniego razu. Pracę wykonałam a kasy od 2,5 m-ca niet:( Pisałam,
ponaglałam - zawsze to samo - już niedługo, niebawem itd. Jak postraszyć,
wyegzekwować kasę?
-
Witam!! Wiem, że zadna z Was nie powie mi na co mam sie zdecydowac, ale moze otrzeźwicie moj umysł bo od kilku miesiecy mam totalnyy metlik w głowie. Otóż bardzo chce miec drugie dziecko, chcialabym miec mala roznice wieku, tak zeby dzieci mogly sie ze soba bawic. Synek ma 2 latka. Problem w tym, ze nie bardzo nas stac finansowo. Kurde tzn. stac , ale bez zadnych kokosow no i mogloby byc czasami ciezko. Z tymze tak na serio nie wiem co bedzie za rok, mozliwe, ze maz bedzie zarabial wiecej, al...
-
Poszłam do lekarza bo jestem przeziębiona. Ból gardła, bóle mieśni i
ogólna ospałość. Nic takiego - lekkie przeziębienie, rzadna choroba.
Zazwyczaj nie choruję, bardzo rzadko jestem na zwolnieniach. Ale
teraz w pracy mogłąbym sobie na to pozwolić (jestem samodzielnym
pracownikiem, nie mam bezpośrednich współpracowników, nie mam w tej
chwili nawału pracy). I pytam się lekarki czy mam chodzić do pracy
(szczerze mówiąc chciałam 2 dni odsiedzić w domu i się doleczyć).
Ona powiedział...
-
Mam 27 lat, jestem mężatką z trzyletnim stażem i z wielką chęcią na posiadanie dziecka. Problem w tym, że pracuję na umowę zastępstwo, która może wygasnąć praktycznie w każdej chwili, ale też może się zmienić na stałą (wszystko będzie zależeć od tego, czy dziewczyna, którą zastępuję i która właśnie urodziła dziecko, zdecyduje się wrócić do pracy czy pójdzie na wychowawczy), a niestety z pensji męża nie jesteśmy w stanie wyżyć i musimy pracować oboje. Rzecz w tym, że bardzo chciałabym jak najs...
-
...że wracacie z macierzyńskiego? Wracam właśnie na rynek. W sumie mam gdzie wracać, ale chciałabym rozejrzeć się co słychać u innych pracodawców. Mimo, ze mam (zdawałoby się) dobre kwalifikacje, to jednak mogę być z miejsca skreślona, bo 5 m-cy temu zostałam mamą. Jak myślicie? Chwalić się, czy jednak podczas złożenia świadectwa pracy przy podpisaniu umowy wyjsć na kłamczuchę.
ps. z drugiej strony nie muszę nikomu spowiadać się z tego, żem matką.
-
Wiecie, zawsze byłam przekonana, że będę miała dzieci, dużo i szybko, tyle na
ile tylko będzie mnie stać (3, 4, może 5). Ale też nie przeżyłam do tej pory
żadnego halo na dziecko. Myślałam po prostu: przyjdzie czas to będzie. Na
luzie. Z mężem ustaliliśmy starania na jakiś nieokreślony czas po ślubie. Po
ślubie jest już ponad rok, a macierzyństwo oddala się coraz bardziej.
Do pewnego czasu myślałam tak: z jednej strony zaczekam jeszcze z rok, z
drugiej hmm... może by już tak zacząć się ...
-
nie wiecie jak to jest jak sie nie mozna stawić w terminie wyznaczonym przez
UP z powodu wyjazdu?? czy jest taka wizyta do przelozenia? jak?
-
Znajduję się na rozstaju dróg życiowych. Od 15 lat pracuję w sektorze bankowym
i praktycznie nie umiem robić nic innego. Nie mam wyższego wykształcenia i
najprawdopodobniej zostanę zwolniona z pracy.
I nie mam pomysłu co dalej....Szydełkowanie?! :(
Powiedzcie mi kochane!
Co Wy chciałybyście robić, gdybyście nienawidziły swojej dotychczasowej pracy
i czekałaby Was ruina zawodowa w obecnym miejscu pracy? Jakie macie pomysły?
-
Co zrobić gdy czas ucieka a we mnie brak jakiejkolwiek mobilizacji???
Gdy byłam w ciąży, studiowałam. Ponieważ w ciąży bardzo przytyłam a
rodziłam w czerwcu (okropne upały), było mi strasznie ciężko
podróżować do drugiego miasta do bibliotek czy na uczelnię. Poza tym
miałam problemy z promotorem. Postanowiłam, że przełożę obronę do
września. Niestety tak zwlekałam, że zostałam skreślona z listy
studentów. Dostałam drugą szansę. ZOstała mi tylko obrona (wszystkie
egzaminy mam pozd...
-
Mam dołka psychicznego
Piszę to co teraz czuje i mysle,
zlapalam chyba dolka psychicznego wszystko mnie poprostu
przytloczylo.
Mam dosc tego mieszkania w ktorym mieszkam, wiem ze jest wielu ludzi
ktorzy zyja podobnie jak ja
ale ja juz chyba nie mam sily.Jeden pokoj kuchnia bez lazienki,
grzanie wody na gazie i
kapiel w wanience niemowlecej Najbardziej mi szkoda dzieci , mecza
sie w takich warunkach
nie wiem jak mam im pomoc Malo tego to jeszcze zostalam oszukana
i nie w...
-
otoz..nagle zadzwonili do mnie wczoraj z wielkiej przyszpitalnej przychodni,
ze mam przyjsc na rozmowe o prace w rejestracji.Jako ze szukam pracy od roku ,
dość intensywnie ucieszylam sie i poszlam, na rozmowe.Dziś wybrali nas 7
pokazali prace , jak wyglada no i powiedzieli ze beda dzwonić.Niestety mnie
nie wybrali...strasznie mi przykro...zarobki marne bo 900 zł na reke i zmiany,
ale tak chcialam sprobowac...tak bardzo...spotkałam znajoma dawnop nie
widzianą i okazalo sie ze ona tam ni...
-
W niedziele miały by być sklepy otwrte do 12,więc kto w potrzebie to
by se co kupił,np.pończochy ;D
Wiem że nie ma co się wracać do przeszłości ale aż dziw bierze że my
jako dzieci przeżyliśmy bez sklepów,baaaa w sobotę do 14 otwarte...
Czemu w was taka zajadłość z tymi niedzielami??? Sklep koniecznościa
w niedzielę nie jest ale szpital tak.
Dlaczego nie upieracie sie aby urzędy byly otwarte w sobotę i
niedzielę a w tygodniu do 21??? Dlaczego przedszkola maja dwa
miesiące wolnego...