-
Dziewczyny, w dalekiej rodzinie, na dalekim wschodzie kraju, zaistniała taka
chora sytuacja: żona mojego piątej-wody-po-kisielu-kuzyna została sama z
synkiem. Jest krawcową, zakład, do którego dojeżdżała po kilkadziesiąt km
dziennie splajtował i nie wypłacił jej pensji za kilka miesięcy. Na inną
pracę nie ma żadnych szans. Jej mąż juz dawno poszedł w długą, alimentów
zasądzonych (jakieś 200-300 zł) nie płaci. Dziewczyna mieszka na zabitej
dechami wsi u jego babci, babcia obecnie z...
-
Nie wiem co zrobić. Sama wychowuję synka, mieszkam z rodzicami i
niepełnospawnym umysłowo i fizycznie bratem. Synek ma 2 latka i 10 mies., od
września poszedł do przedszkola. Ja od sieprnia wróciłam do pracy. odzi o
przedszkole mojego Jacka. We wrzesniu był 7 razy, większość miesiąca
przechorował. Ja też cały wrzesień byłam w domu, i te 7 razy co był w
przedszkolu to ja go tam zaprowadzałam. Był płacz, po minutach od mojego
wyjścia synek bawił się w najlepsze. Teraz Jacek nie był ...
-
od jakiegoś czasu lubię wtorki. To jedyny dzien kiedy zaczynam pracę około
południa i nie muszę wstawać bladym switem. Rano odprawiłam mojego urwisa do
przedszkola i szybko wróciłam do domu zeby pobyc trochę ze sobą, zjeść dobre
śniadanko, nie śpieszyć się, uśmiechnąc do siebie.Teraz siedzę sobie
opatulona w szlafrok, pije kawę i pochłaniam obowiazkowo czekoladę. I dobrze
mi z tym. Dzisiaj jestem królewną i zapraszam na wirtualną kawę. Uśmiech dla
wszystkich
-
Witajcie
Czytam to forum od czasu do czasu i zauważyłam jak tu dużo sie mówi
o tym, że damy sobie radę, że jesteśmy super itp.
Ja wychowuję samotnie 2 dzieci. Czasami jestem na skraju
wyczerpania.
Po prostu wiem, że muszę wszystko sama zosrganizować, ale nie chce
sobie wmawaiać jaka to za mnie dzielna kobieta, bo daje sobie radę:
z pracą z zajęciami po pracy z dziećmi i ich wszystkimi sprawami itp.
Znalazłam sie w takiej a nie innej sytuacji i nie mam innego wyboru.
I tak napr...
-
na rozprawie o alimenty mowil ze jest bezrobotny, ale wiem ,że pracuje,
wiem też gdzie. Jak to udowodnić i czy to ma sens?
-
Witam, jak w temacie proszę o pocieszenie. Pisałam o swojej sytuacji
tutaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=79627205 niby
wszystko jest w porzątku, jest cisza, ale ta cisza mnie dobija. Mąż
po wyjściu ze szpitala zadzwonił raz, nachlał się i najpierw
wydzwaniał na komórkę do mnie z groźbami, a potem jak wyłączyłam w
końcu telefon zaczął dzwonić do rodziców na stacjonarny( wygadywał
głupoty). Od tygodnia cisza, wiem, że jest w domu, chodzi do pracy,
bywa na gg i się nie o...
-
Proszę o Waszą opinie:
Jestem ze swoim partnerem od 11 lat. Mamy prawie póltoraroczną córeczkę. Dość
dobrze wiedzie nam się finanowo, praktycznie na pozór niczego nam nie
brakuje.
Ale jak to często bywa w środku związku coś szwankuje.
Chodzi o sprawy łóżkowe. On ma dość duże oczekiwania - co do regularności i
częstotliwości, ja nie. Nie możemy pod tym względem się dogadać. Niestety on
nie pomaga mi na codzień w niczym. Rano wstaję o 6,30, praca, po pracy
odbieram dziecko ze żłob...
-
Mam 25 lat. Jestem rozwiedziona. Mieszkam wraz z dzieckiem u moich rodziców.
Są to kochani i cudowni ludzie, ale świadomość niezależności finansowej bardzo
mnie męczy od dłuższego czasu. Skończyłam studia, dziecko poszło do
przedszkola, a ja być może podejmę wkrótce pracę (czekam na odpowiedz).
Chciałabym sie usamodzielnic, ale jak to zrobic?
Mam żal do siebie ze jestem taka niezaradna, że rodzice wciąż traktują mnie
jak małą dziewczynkę, którą trzeba się opiekować.
Z jednej strony zd...
-
Do kosztow utrzymania dziecka zaliczyc trzeba koszt zlobka,
przedszkola, lub ew. niani. Nianie najczesciej oplacane sa "do
reki", jak wybrnac z tego przed sadem? Czy sad moze zainteresowac
sprawa urzad skarbowy? Nie chcialabym narobic problemow ani sobie
ani naszej cudownej niani
-
Witam!
Mam kolejne pytanko..
Obecnie jestem na macierzyńskim. Pracowałam w salonie fryzjerskim siostry. Niestety siostra sprzedała salon i chce zawiesić dzialalność. Nie może tego zrobić dopóki jestem na macierzyńskim, nie może mnie zwolnić. Macierzyński kończy się w lutym i wtedy chce rozwiązać ze mną umowe ( za działalność placi 800 zł miesięcznie, a ja na wychowawczym dostane 400).
Nie będe na wychowawczym, czy jest jakaś pomoc finansowa dla samotnych matek? Dodam iż pobieram pieniądze...
-
cholernie dzielne...czytalam teraz starsze wątki i lzy mi sie
cisnely do oczu,co wam zrobili faceci,jak zostawili,jak
zdradzili...a wy?zyjecie dzielnie dalej
a za chwile pomyslalam,kurcze,przeciez mi zrobil to samo.....tez
ryczalam nie jeden dzien i noc,tez bylam zdradzana,3 razy,lącznie (o
matko!)1,5 roku...to niewiarygodne,ze dopiero w ten piątek sie
wyprowadzil do zupelnie innego miasta z resztą(niedaleko mieszka a
trzecia)...
wy sobie rade dalyscie,pracujecie,cieszycie sie...
-
Tak jak w tytule - nie bedę pisać o ojcu mojego synka bo on małego niegdy nie
widział, nie wtrąca sie w nasze życie, po prostu zniknął. Obawiam się
oczywiście, ze zachce mu się kiedyś nas zobaczyć, ale wiem, co mu wtedy
odpowiem.
Pisze bo jest mi strasznie źle. Od początku sierpnia wróciłam do pracy - i
właśnie o to chodzi. Byłam z synkiem przez 2 lata i 8 miesięcy prawie non
stop. Nie miałam go z kim zostawiać. A teraz wychodzę o 6 rano i wracam o
16. Mały się budzi z reguły ok...
-
12 czerwca poszłam po 3-letnim urlopie wychowawczym do pracy,ale do innego
pracodawcy.Po ok. 2 miesiacach dowiedziałam się ,że u poprzedniego pracodawcy
przepadło mi 13 dni urlopu wypoczynkowego.Podobno powinnam wykorzystać ten
urlop zaraz po skończeniu się urlopu wych.,ale mnie nikt nie poinformował,że
ja mogę wziąć urlop wypoczynkowy.Czy ktoś może odpowie mi co ja mam zrobić?
Podobno należą mi sie pieniądze,tzw.ekwiwalent ,ale ja mam juz podpisane
świadectwo pracy.Gdzie sie z tym...
-
Śmiechu warte to wszystko ,nawet prokuratura jest po stronie tatusiów którzy
nie płaca alimentów. Dziś mi przyszło postanowienie o umorzeniu
postępowania .Bo tatusko nie może znaleźć pracy od 4 lat ma dziecko na
utrzymaniu i dziewczynę i przęśle mi 30-40 zł na 3 miesiąca nie 400 tak jak
sąd zasądził.
A nie ważne to ze moja córka jest ciężko chora ,że jest sparaliżowana od pasa
w dół ze porusza się na wózki inwalidzkim, że musi mieć stale podawane leki,
wymaga cewnikowania i o...
-
Wizja rozwodu zbliża się nieuchronnie. Tylko co dalej: w trakcie i po?
Sytuacja wygląda średnio - ja studiuję, mąż pracuje. Mój dochód to 500 zł/m-c. Chciałabym skonczyc studia, wiem że na dziennych cieżko będzie podjąć pracę (taki kierunek i rok). Na zaoczne mnie nie stać.
Mieszkamy w mieszkaniu, należącym do osoby z rodziny. Nie wiem co bedzie, jesli usłyszy o rozwodzie. Nie wiem kto powinien sie wyprowadzić - w tym mieście nie mamy żadnej rodziny, do której można by pójść. On sie napewn...
-
Witam
Potrzebuje porady a właściwie pomocy jak się zabrać za "kochanego ojca i
męża".
Od kilku lat jestem żoną mamy dwoje małych dzieci. Mojemu męzowi krótko
mówiąc od dłuższego czasu nie podobają się obowiązki bycia męzem i ojcem.
Pytanie gdzie był pół nocy jest "rzucaniem kłód pod nogi" bo on przecież
pracuje, wyjście z dziećmi na spacer to strata czasu a mnie toleruje bo musi
w końcu ktos musi sie dziećmi zajmować.
Pomimo WIECZNEJ pracy mojego męża pieniędzy u nas za wiele ni...
-
Kobiety zwracam się z zapytaniem,czy ojciec dziecka może dostać
obnizkę alimentów o połowę kwoty? Dodam ,że pracuje za granicą
nieżle zarabie ponad 2000euro, tylko,że teraz przed złożeniem z
pozwu podobno dogadał się z szefem że narazie zrezygnuje z kontraktu
i bedzie robił u niego na czarno a zarejestruje się w Pl w Urzędzie
pracy.Ja mam dość wysokie alimenty bo na siebie i na dwójkę dzieci
łacznie 2000zł, ale i tak na złość tego nie płaci tylko troszkę
ponad 1000zł, już mu nar...
-
Chciałabym sie wyprowadzić z rodzinnego domu. Jest mi niby dobrze,mam mi
pomaga przy dziecku także finansowo bo na ojca dziecka nie mam co liczyć.
Dostaję od Państwa 300,00 i 45,00 zasiłku rodzinnego. Za tą kwote to chyba
nawet mieszkanai nikt mi nie wynajmnie. A co z reszta opłat. Jak sobie
radzicie, do kogo powinnam zwrócic się o pomoc. Mam dość mieszkanai z mamą i
babcią. Do opieki społecznej zy gdzie?? Wiem że musiałabym poszukać pracy ale
co z dzieckiem. Do żłobka??opiekunka?...
-
Jestem samodzielną mamą, ale tylko jeżeli chodzi o wychowywanie dziecka w
pojedynkę. Mam 20 lat i śliczną, zdrową Córeczkę, która jest dla mnie WSZYSTKIM.
Jednak samodzielna nie jestem, bo mieszkam z Rodzicamy wraz z Wikunią. Jednak
coraz bardziej jest mi tutaj ciężko. Dużo by pisać i opowiadać, nie chciałabym
Was niepotrzebnie zanudzać moimi zmartwieniami, smutkami i rzeczami, które
sprawiają, że jestem smutna pomimo tego, że mam największy skarb na świecie :
DZIECKO.
Mama jest ws...
-
Po kilkumiesiecznej walce z naszym rynkiem pracy udało mi się w końcu znaleźć
etat. Zaczynam we wrześniu, a przynajmniej mam taką nadzieję bo
nieoczekiwanie dla mnie pojawił się problem co zrobić z moim synkiem? Nie
zdawałam sobie sprawy,że załatwienie żłobka w Warszawie graniczy z cudem i w
rezultacie okazało się,że w tym roku nie mam na co liczyć. w związku z tym
mam do was pytanie jak wy sobie radzicie z tym problemem, zwlaszcza w
sytuacji braku instytucji babci? i drugie pytan...