-
"ratujmy" co Polskie bo nikt tak ciebie nie wydoi jak "biznesmen" z lewiatana
-
no i co z tego? te żałosne kołki z BCC, te wszystkie "byznsmeny"
i "byznełumeny" będą narzekać na wysokie koszty niewolników nawet
wtedy gdy będziemy pracowac za pół miski ryżu dziennie.
-
Fajne. Ciekawe, co na to polscy miłośnicy Libertasu? Może umieszczą
na swoich billbordach odpowiednie hasło, np "To my wyrzucimy cię z
pracy w Irlandii", albo "Polacy do domu!".
-
Te marsze pismanów z pochodniami to groteska !!! Czyżby naśladowali nazistowskie pochody
które wtedy miały wykazać starogermańskie tradycje nazistów ? Albo to nieuki albo całkowicie oszołomieni. Może by pomysłodawca się ujawnił bo ja mam swojego kandydata na autora.
-
Chciałbym się teraz zapytać tych dziennikarzy i specjalistów, którzy wieszczyli, że ponad milion Polaków wyjedzie - z którego palca wyssaliście te prognozy ?????
-
Kontrakty, które nie krzywdzą pielęgniarek, są w interesie pacjentów, ale nie są w interesie związków zawodowych - bo pielęgnierka na kontrakcie nie będzie dłużej utrzymywała darmozjadów ze związków. Spadek liczby zrzeszonych przekłada się na spadek liczby posad związkowych, utrzymywanych kosztem pracodawcy. A przecież "Posadka (na etacie związkowca) Jest Najważniejsza".
-
Nazywam sie Agata i od ponad pol roku mieszkam w Miescie Meksyk. Od piatku
jestesmy bombardowani coraz to nowymi wiadomosciami o grypie swinskiej
(influenza porciana). Wg. artykulu rozpoczela sie wielka kampania szczepien.
Niestety nie jest tak. Po piwrwsze, szczepionka nie istnieje. Po drugie w
Meksyku szczeoionki na "zwykla" grype skonczyly sie juz w czwartek... Chociaz
i tak by nie pomogly.
W niektorych serwisach mowi sie o psychozie w Meksyku. Nie jest to trafne...
Miasto jest troc...
-
SLD, PSL, PiS (partie) dla mnie to zwykli bolszewicy okradający pracujących
podatników i rozdający ich forsę (łapówkę) w celu uzyskania poparcia wyborczego
-
O ile zgadzam się z treścią tego komentarza, to cytowane na początku
stwierdzenie że za PRL to mąż zarabiał na rodzinę, a kobiety
wychowywały dzieci jest totalną bzdurą - autorka tej wypowiedzi
chyba pomyliła PRL z II RP. To własnie w PRL nastąpił ogromny wzrost
aspiracji zawodowych kobiet - niepracujące babcie oraz żłobki i
przedszkola uwolniły kobiety z siedzenia w domu - o ile pamietam, to
(Warszawa,lata 60) w mojej klasie w podstawówce na 37 dzieci tylko
kilkoro nie chodziło...
-
Dobry tekst i tyle.
-
Panie Leszczyński, jeżeli sie pisze o "gigantycznym nadzatrudnieniu" w państwowych zakładach, to nalezy sie powołac na jakieś powazne źródło, a nie udawać omnikompetencje. PRL budował tysiace nowych zakładów pracy, bo industrializacja była jego głowną strategią wyjścia z zacofania, a praca wielozmianowa wcale nie dominowała, W usługach i handlu było wrecz fatalnie pod tym względem.
-
Cała energia żywności idzie w rozbiegany oczopląs niezwykle czujnych gałek ocznych i robienie poważnych grymasów podpatrzonych u Bogusia Lindy.
-
Uważam,że pan dyr. Englert postąpił słusznie.W Polsce,od wielu lat,trwa pogoń za kasą.Nic się nie liczy.Brak wszelkich moralnych hamulców.To są ,moim zdaniem,złe wzorce,które niestety opanowały także ludzi kultury -tu trzeba dodać,że nie wszystkich.Podobnie ,choć w innym wymiarze,ma się sprawa z publiczną TV.Telewizja publiczna idzie na tzw.,łatwiznę.Daje przeważnie "igrzyska",zaś filmy należą do grupy "zabili go - i uciekł".
-
Nie jesteśmy równi. Jesteśmy różni (w jednych dziedzinach lepsi, w innych gorsi, oczywiście STATYSTYCZNIE). Powtarzane w kółko kłamstwo prawdą się nie stanie.
Przykład armii szwedzkiej, która poprzez politykę parytetów w kadrze dowódczej stała się zdolna jedynie do wypełniania formularzy jest symptomatyczny.
-
wyglada na to, ze w Polsce wymagajacy szef jest przestepca. Dalej panuje we
lbach - "czy sie stoi , czy sie lezy 2 tysiace sie nalezy".....
-
Łapy to nie koniec mapy. 30 km do Białegostoku. Tyle samo Wysokie Mazowieckie. Czyżby miejscowi bezrobotni uważali, że należy im się praca kwadrans piechotą od domu? A z drugiej strony. Czy burmistrz wie, ile kosztuje promocja turystyki w regionie? Wybuduje centrum i co? Pozostanie pomnikiem na wieczną chwałę jego rządów... Jak PUP wydaje kasę na szkolenie i przekwalifikowanie się bezrobotnych? Ludzie muszą w końcu zrozumieć, że jak sami sobie nie pomogą, to nikt im pracy nie da...
-
Nareszcie znalazł się ktoś mądry i odważny.
-
Ryba psuje się od głowy...
forum.gazeta.pl/forum/w,904,123500746,123501708,_Wystarczy_siedzac_w_kawiarni_pomyslec_.html
-
W artykule uderza taki szczegół:
Rodzice autorki listu mają dorosłego zdonego do pracy syna, którego utrzymywali po utracie pracy (m.in. wydatkami na jego utrzymanie tłumaczą zadłużenie). Ponadto nie widać, aby ten syn jakkolwiek im pomagał (czy to finansowo, czy to poprzez bieganie instytucjach i załatwianie spraw papierkowych). Cały ciężar pomocy spoczywa wyłącznie na córce.
Ciekawe, gdzie był ten mieszkający z rodzicami człowiek, gdy rodzicom brakło na leki oraz utrzymanie siebie i j...
-
oplaca sie to oczywiscie urzednikom - wladza nad ludzkim szczesciem pozbawiona
jakiejkowiek odpowiedzialnosci - czuja sie bogami. nota bene - jesli zawod
jest poszukiwany w gb zapewne jest tez mozliwosc dostania od pracodawcy wizy
dajacej status rezydencji podatkowej [nie wiem jak to w wielkiej brytanii
dziala w szczegolach]. wtedy wystarczy zdobyc i przedstawic polskiemu
fiskusowi residency certificate [bodajze tak sie to zwie] aby mozna uznac
szkocje jako centrum interesow zyciowych p...