-
od dwoch miesiecy nie mam pracy.... poznalam kogos, ale poniewaz siedze w
domu, mam za duzo czasu na myslenie......w jednej chwili jestem w totalnej
euforii, za moment placze.... te jazdy maja oczywiscie wplyw na ta osobe i -
mam wrazenie- troche ja tym przerazam.... boje sie, ze ja strace....
podpowiedzcie mi, czym wypelnic sobie wolny czas.... nie mam pieniedzy na
jakies kursy czy wyjazdy.... moge jedynie zaangazowac sie w wolontariat....
czy ktos z Was byl w takiej sytuacji?
-
Witam! Ostatnio po raz pierwszy w życiu zawitałem do gabinetu psychiatry.
Trochę zawirowań, trochę niepewności o przyszłość, kłótnie rodzinne, bieganina
w pracy - czyli generalnie to co ma każdy. Nie uważam żeby miał depresję jako
taką - jestem aktywny fizycznie, nie popadam w rezygnację , mam dużo
zaintereswań itp. Liczyłem że pan doktor zapisze coś na sen, pogada ze mną o
tym jak rozwiązać problem z jednym z członków rodziny itp. A tymczasem lekarz
wysłuchał co mam do powiedzenia od c...
-
Zdałam sobie sprawę z tego,że tak właściwie to od zawsze taka jestem.Smutna,wyciszona,nieszczęśliwa.Byłam spokojnym,zamkniętym w sobie dzieckiem,zakompleksioną nastolatką,o której w szkole mówiono:"dziwna".Nie miałam nigdy wielu znajomych ani dobrego kontaktu z rodziną.
Czasem jest lepiej i myślę,że już po wszystkim,póżniej znowu gorzej.Tak w kółko.Stale z tym walczę.Nie powiem,że bez żadnych rezultatów.Nie lubiłam swego ciała,więc przestałam się objadać i pokochałam sport,zdrowy tryb życ...
-
Zwolniono mnie z pracy, nie mam rodziny ani przyjaciół. Mam wrażenie że
jestem typowym przykładem nieudacznika. Czegokolwiek sie nie podejmę to po
jakimś czasie okazuje się że to nie dla mnie ,że się nie nadaję, że nie
pasuję pomimo że bardzo się staram. .widzę że wszyscy naokoło radzą sobie
świetnie ,są przebojowi, pewni swego, mają ciekawa pracę, są lubiani. A ja
mam wrażenie że każdy sie nademną żali lub ma mi coś za złe.Nie mam juz siły
strać sie o normalne życie, nie mam sił...
-
Witam i proszę o pomoc. Przez 16 lat zasuwałam w pracy na 1,5 etatu
przy 3 małych dzieci, teraz coś we mnie pękło. Na myśl, że muszę
wstać o 6 rano i wysiedzieć w pracy 8 godzin, robi mi się niedobrze,
a zlecenia, którymi dorabiam, i które zawsze bardzo lubiłam, stały
się koszmarną pańszczyzną. Przestałam też
funkcjonować "logistycznie" - utknęłam w połowie remontu, a myśląc o
1000 codziennych drobnych i większych spraw do załatwienia
chciałabym uciec jak najdalej. Czy osoby z p...
-
...te wszystkie, trudne dla utrzymania względnej równowagi,
okoliczności.
-
Nic mi nie wychodzi-najpierw praca-chyba setki rozmow kwalifik.gdzie zrobili
ze mnie glupka,stracilam zupelnie wiare w siebie.W koncu mialam prace ale
najpierw musialam dac za nia w lape i bylo koszmarnie-wredni ludzie zdolni do
wszystkiego po trupach-to niestety nie moj charakter-po pol roku bylam tak
wykonczona psychicznie ze zaczely pojawiac sie choroby podczas ktorych spalam
po 24h!Po 3 zwolnieniu stwierdzilam ze sie nie nadaje i odeszlam.Do dzis nie
pracuje a minelo pare lat....
-
Pogubiłam się strasznie w tym życiu. Przeszłam bardzo wiele przykrych
sytuacji. Zacznijmy od tego że będąc w średniej szkole moi rodzice rozeszli
się. Przeżyłam to bardzo źle. Zawsze uważałam że rodzice się kochają i spadło
to na mnie jak grom z nieba. Potem tułaczka od ojca do matki i na
odwrót.czasami byly takie akcje ze az zal opisywac wszytsko. Zawsze czułam
się do końca nie chciana z jednej jak i drugiej strony. Wieczne kłótnie,
wieczne awantury, wieczna moja walka o miłość r...
-
Jest tylko jedna rada: zmienić siebie. To przerażająca perspektywa. Uwierzyć,
że moje samopoczucie jest skutkiem tego, jaka jestem.
Depresja, lęki, psychosoma (jaka by nie była) - to jestem ja. Dziś. Teraz.
Żeby poczuć się inaczej - trzeba zmienić siebie. To znaczy co?
Zacząć lubić to, czego nie lubię? Pzestać lubić to, co lubię? To już nie będę
ja! A jednak...
Nerwica, z jej różnymi objawami, jest skutkiem tego, jak widzę siebie, ludzi,
świat. Gdzieś tu musi tkwić błąd, skoro te...
-
Jesteśmy małżeństwem od 5 lat mamy 2.5 roczną córeczkę,do tej pory było
wszystko w porządku,oboje pracujemy i Ja zajmuję się oprócz tego
domem,dzieckiem,gotuję obiady,kanapki do pracy,pranie ,sprzątanie i gotowanie
wszystko,mąż tylko pracuje i wykonuje nie wielkie prace w domu o nic się nie
mogę doprosić,o wszystko trzeba prosić dosłownie,nie długo będzie potrzebne
podanie żeby coś zrobił,oprócz tego czyta jakieś ogłupiające książki o
manipulacji podświadomością a teraz stwierdził,że żo...
-
witam,
no coz. krotko. nie tak sobie wyobrazalem konczenie studiow - ktore mnie czeka. jestem sam jak palec, wiekszosc znajomych sparowanych. nie mam nawet pracy dobrej i nie wiem dokladnie jeszcze co chce robic w zyciu - pomimo, ze konczy "dobry" kierunek techniczny (dzienne).
myslalem, ze poznam fajna dziewczyne z ktora bede zwiedzal swiat, kochal sie, itd... prawde mowiac nawet pare sie przewinelo ale chyba ja za malo skorzystalem z okazji -> i zaluje ze nawet sie nie umowilem z ...
-
lekarz przecisał mi effectin ,biore go 3 dni ,wczesniej myslalem tylko o smierci inne sprawy mnie nie interesowały ,teraz wpadlem w dziwny stan rozmyslania o swoim zyciu i o popełnionych błędach ,no i doszedlem do wniosku ze jestem na przegranej pozycji ,mam wykształcenie srednie /bez matury :(((/ zawód mechanik pojazdów samochodowych ,ale niestety w szkole zawodu mnie nie nauczyli i nie moglbym pracowac jako mechanik ,bo teraz kazdy chce doswiadczonego pracownika ,na studia niestety isc nie...
-
tak się własnie czuję, jakby umarł mi ktos bliski, kto był moja podporą... nie, wszyscy zyja tylko ja mam taki smutek w sobie... i jednocześnie poczucie, ze musze się trzymać, że mam jeszcze rodzine i musze o nia dbać, ze nie moge się poddawać, że musze pokazywać wszystkim, ze jestem spokojna i panuję nad sytuacja, ze się nad soba nie użalam, ze wiem, że zycie idzie dalej więc nie ma co płakać tylko zakasac rękawy i brać się do roboty...
-
Może nie od całkowitej depresji, ale od stanu do niej zbliżonego, a conajmniej
zmierzającego. W obu przypadkach pojawia się bezsilność. Mam do napisania
pracę dyplomową i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Wpadam w doła za każdym
razem gdy ją otwieram (wszystko trwa juz prawie 2 lata...). Jest coraz gorzej.
Nie potrafię się zmobilizować, mam czarne myśli. Jaki jest tego powód? Czy to
z lenistwa czy rzeczywiście mam problem natury psychologicznej?
-
jak w temacie
czy osoby chore na depresje obecne na forum chodzą do pracy?
i czy śpią w nocy?
-
Mam silną nerwicę w kierunku bulimii. Zgłosiłam się do psychiatry. Otrzymałam
Seronil + "nakaz " zgłoszenia się do psychologa. Psycholog, po rozmowie ze
mną stwierdził,że najbardziej pomoże mi terapia grupowa, ale już w innym
miejscu-mam sama iść szukać. Nastrój mi się nieco poprawił, ale nie na tyle,
aby znów szukać specjalisty.
Bardzo męczy mnie to,że nie potrafię być asertywna, nie potrafię
powiedzieć "nie", pracuję ponad siły "bo tak trzeba", "bo tak wypada" itd.
Dzieki temu ...
-
Zawsze ciekawił mnie fakt, dlaczego w każdą niedzielę mam doła? I to na pewno
nie przed pójściem do pracy, bo to akurat lubię. Po prostu budzę się rano i
na samą myśl o tym, że właśnie zaczęła się niedziela, od razu spada mi
nastrój. Jak myślicie, co może być tego powodem? Dodam, że nie mam jakichś
przykrych wspomnień związanych z tym dniem tygodnia. Czy ktoś z Was ma też
taki "dołujący" dzień?
-
podejrzewajac u siebie depresje (w takim stanie przygnebienia zyje ok. 3 lata)
zdecydowalam sie pojsc z mama do psychiatry by ostatecznie potwierdzic lub
zaprzeczyc moim podejrzeniom. lekarz zadal mi pare pytan, zadal je rowniez
mojej mamie po czym nie stwierdzil u mnie depresji lecz zaburzenia adaptacyjne
ale zapisal lek antydepresyjny ktory bralam przez 2 tygodnie ale ktory sama
odstawilam.
stan takiego przygnebienia zaczal sie gdy rozstalam sie z chlopakiem, niedlugo
potem stracilam...
-
Czy ktos choruje na depresje, ktora rozwinela sie po wyjezdzie do innego
kraju i nie chce minac? Mieszkam za granica od paru lat, na poczatku bylo ok,
ciezka praca, studia, zamazpojscie, praca i kiedy mialo byc juz lzej i
lepiej, nagle zaczelam sie zapadac w dno, bez konca, czarna dziure. Nic nie
cieszy, rzeczy ktore do niedawna byly proste i zwyczajne, sprawiaja kosmiczna
trudnosc. Wszystko sie zapetla, codziennosc jest mroczna, nic nie ma sensu.
Czuje, ze po paru latach spedzony...
-
Witam
Myślę ze jestem silnie uzalezniony od pornografii , mam 28 lat a uzaleznienie zaczeło sie juz w szkole podstawowej, Zdarzylo sie ze z pracy mnie juz chciano za to wyrzucić .
Straci łem przez to co najmniej dwie kobiety, w tym ostatnią traktowałem jak przedmiot.
Są to ogromne cierpienia dla mnie i otoczenia
Czy zwykły psychiatra moze na to pomoc czy udac sie do psychiatry ktory zajmuje sie uzaleznieniami ,
Czy zna ktos psychiatre zajmujacego sie uzaleznieniami z łodzi lub warszawy ?...