Forum Zdrowie Psychologia Depresja
ZMIEŃ
      praca

    praca

    (504 wyniki)
    • Mam dość życia. jest ono smutne, ponure i tylko ciąglę dostaję w tyłek.jestem rozwiedziona - samotna, niedawno zmarła moja mama, mam pracę której nie lubię, a moje ukochane dziecko nie zdało wczoraj poprawki.Kompletnie się rozklejam. najchętniej bym usneła i się nigdy nie obudziła.... basia
    • mieszkam z bratem który mnie nienawidzi, straciłem studia, mam beznadziejną pracę, kiedyś żyłem normalnie, nawet miałem przyjaciół i znajomych, radziłem sobie jakoś nie wiem czy byłem szcześliwy ale chciało mi sie żyć, wszystko było przedemną. od roku moje życie nie ma sensu- największy problem to mój brat, znęca sie nade mną, wyśmiewa, obraża. robi to codziennie, już nie mam siły. w pracy mam nieprzyjemności o których nawet nie moge pisać. z nikim się nie spotykam, straciłem szanse na ...
    • Trzymajcie kciuki!
    • No możecie na mnie od dziś mówić "zdrowy":) skończyło się bagno:) psycholog trafił na problem już na 1 spotkaniu i mnie wyciągnął z tego:) a reszta problemów runęła w gruzach:) jeszcze z pół roku mam pobrać lexapro i koniec:) aha szukam pracy:) wiem co chcę robić nareszcie znalazłem swoje ja:)
    • witam, mam problem... nie mam pracy, ponad pół roku... nie ma sprawy, gdy mam odpowiedzieć na jakieś ogłoszenie albo szukać w internecie - wiem jednak, że tak naprawdę powinnam przejść się po firmach, to byłoby najlepsze... ale zawsze, gdy się do tego przymierzam, wynajduję tysiące powodów i czuję się tak, jakby to chodzenie i szukanie i tak nie miało sensu.. nie umiem tego przezwyciężyć... wiem, że powinnam, ale na tym się kończy... mam doły, bo w kieszeniach pustki ale i tak ni...
    • Witajcie. Moj post poniekad laczy sie z depresja i nerwica, gdyz to o co chce zapytac moze wywolac te i inne zaburzenia. Czy wsrod nas jest ktos, kogo dreczono w miejscu pracy? Ktos kogo nie szanowano, wyzywano, szykanowano, ktos kogo izolozowano, ktos kto stracil wiele zdrowia podczas przebywania w miejscu pracy? Jesli ktoras z tych rzeczy Wam sie przydarzyla, to chcialabym prosic o pomoc... Czy bylaby szansa skontaktowania sie ze mna na maila? Czy ktos opowie mi swoja historie? Wsz...
    • od kilku tygodni jest coraz gorzej. praca jak praca, raz lepiej, jak gorzej, Ce est la vie... Gorzej poza praca. systematycznie, niczym zza szyby obserwuje u sibie zjazd po rowni pochylej. najpierw brakowalo mi energii i nie wiem nawet kiedy wycofalam sie z zycia towarzyskiego. od 2 miesiecy po powrocie z pracy nie jestem w stanie zrobic nic innego tylko spac. wiec spie. od 18 do 6 rano.zmuszam sie do pojscia do pracy. ta praca mnie niszczy, ale nie zaczelam jeszcze szukac nowej - nie m...
    • już chyba ze 3 lata, do tego choroba alkoholowa od lat ponad 10, miotam się walczę , staram się jakoś funkcjonować , ale jesień (szczególnie ta poprzednia to zwał jakiemu nikomu nie życzę)i czuje, że nadchodzi jej nastepny atak. Od kilkku miesięcy przestało mnie cokolwiek cieszyć, nie wychodzę z domu, godzinami patrzę bezmyslnie w tv, marząc aby nadeszła noc- noc która oszukam jakimś prochem i wyłacze sie na kilka godzin z życia.Kopce jak lokomotywa koło 60szt dziennie, niemam ape...
    • kurde nie dosc ze mam te zasrane stany depresyjne + nerwica, neuroza i cale to gówno, oprocz tego wlasnie chyba mi sie rozpada 6 letni zwiazek, to jeszcze zeby bylo ciekawiej prawdopodobnie mnie z roboty wywalą. no zycie cudowne jest po prostu. nawet na psychiatre nie bede mial.
    • właśnie... dopadł mnie wczoraj, gdy usłyszałam od rodziców, że powinnam być uległa w pracy i pozwolić sobie wejść na głowę (byle mieć pracę), że źle zrobiłam rzucając pracę, gdzie był mobbing (co skończyło się rozstrojem nerwowym - moim, nie szefów). dobiło mnie to - bo nie mam pracy, ale ciągle szukam, ale "normalnej", gdzie jest choć trochę dobrze. przecież nie mogę ciągle obrywać, też chcę coś od życia. pracy nie mam od paru miesięcy, ale staram się szukać, zapisałam się na ang...
    • jak jest obecnie kwota renty na depresje czy nerwice, czy otrzymanie renty zależy od tego czy się wczesniej gdzies pracowało? czy wysokość renty jest uzależniona od zarobków w ostatniej pracy czy renta jest zawsze taka sama? prosze o odp
    • Gdzieś tam podpisałam się w jakimś wątku i nie chcę sie powtarząc ciekawa jestem, czy ktoś z pracodawców zagląda na te strony. Jeśli tak to może powiem Wam i nie tylko, że po każdej rozmowie i nadziei na pracę depresja uspokaja się ale jeśli potem otrzymuję odpowiedx negatywną wraca ze zdwojoną siłą. Ni eobwiniam was za to bo tal=kie warunki stwarza nam nowa władz a i ustrój do którego zmierzamy ale jednostki takie jak ja zginą zanim się doczołgaja do tego obiecanego ,,dobrobytu''...
    • .....Bo mi lekarz przepisał 20 mg na dobę,moim zdaniem to stanowczo za malo przy silnej depresji.Na opakowaniu jest napisane,ze dawke mozna zwiekszac do 60 mg na dobe.Ja narazie nic lepiej sie nie czuje,a nie mam czasu zeby wracac do zdrowia bog wie ile,bo praca czeka...
    • od jakiegos czasu placze z byle powodu, najgorsze jest to, ze nie moge sie powstrzymac. zdaje sobie sprawe, ze placz nie pomoze, ale po prostu nie moge przestac. i moge tak z godzine albo dluzej... nie widze jakiegos glebszego sensu swojej egzystencji..praca do bani(na razie musze w niej tkwic), nie mam chlopaka, nawet z przyjaciolka nie moge szczerze pogadac, bo ona uwaza, ze wszystko wyolbrzymiam i ze to sa moje chore wymysly. Poza tym ona jest teraz szczesliwa i to tez mnie dol...
    • Witam serdecznie! Mam bardzo poważny problem i mam nadzieję, że jakoś mi pomożecie. Nie wytrzymałem złego traktowania przez pracodawcę, wyzwisk, obelg, ubliżania przy klientach oraz innych pracownikach, ciągłego wykorzystywania i pokazywania mi, że jestem najgorszy i muszę pracować trzy razy więcej, aby dorównać innym. Po wczorajszej awanturze i słowach, abym wyp*** ubrałem się i poszedłem do lekarza. Aktualnie jestem na zwolnieniu lekarskim. Od kilku miesięcy nie śpię po nocach, schudłem...
    • nie wiem czy tu mi ktoś coś poradzi, mam nadzieję, że nie ma tu debili co się wyśmiewają z problemów innych... krótki opis sytuacji... ponieważ nie mam pracy (a co za tym idzie pieniędzy na utzymanie) muszę mieszkać z matką... matka jest moim zdaniem jebnieta... otóż... pominę fakt, że jej małżeństwo trwało zaledwie rok, bo miała pretensje do ojca, że jest za mało ambitny... fakt, mój ojciec to typ "ziomala" którego interesuje jedynie piwo... on jest przegięta w drugą stronę... od małego k...
    • lekarz podwoil mi dawke leku.Biore 30mg mirtazapiny.Jest lepiej niz bylo na 15mg, ale mimo wszystko nie jestem soba. Trzeba mi wszystko powtarzac, boje odezwac sie w grupie - calkowite przeciwienstwo mnie przed depresja.Co zrobic? Pozostac na 30 mirtazapiny i czekac na dalsze efekty, czy poprosic lekarza o zmiane leku? Z drugiej strony boje sie co bedzie ze mna przy ewentualnej zmianie leku....czy znowu mi nie odbije i nie rzuce pracy itd.
    • Mam nerwicę od 10 roku życia z czym się wiąże równiez depresja, przerwałam leczenie dwa lata temu, nie chciałam już brać ogłupiających psychotropów. Teraz jest coraz gorzej... jestem na V roku studiów i nie mam siły, a wiele mnie czeka, magisterka wisi nade mną, a ja... nawet nie chce o tym myśleć, przeraża mnei to wszystko. Chciałabym wziąść dziekankę, poszukać jakiejś pracy i zgłosić się do jakiegoś kopetentnego specjalisty. Przez ten rok stanąć na nogi. Problem w tym, że nie wi...
    • Postanowiłam tu napisać, bo już nie wytrzymuję i nie wiem co mam robić. Nie jestem osobą ze skłonnościami do depresji i załamywania się, a przynajmniej dotąd nie byłam, radziłam już sobie z całkiem poważnymi kłopotami, jednak tym razem po prostu nie mam siły. W ciągu kilku tygodni wydarzyło się tak wiele złych rzeczy, że nie daję rady. Najpierw okazało się, że mężczyzna, którego kocham i z którym planowaliśmy wspólną przyszłość ma nawrót choroby nowotworowej. Raczej nie ma szans na ca...
    • w marcu straciłem prace z dziwnych przyczyn (trudno je wyjasnic), od tamtej pory ranie siebie i otoczenie przez kilka miesiecy zylem "obok" mojej rodziny - zona i moje 2 coory robily wszystko zeby zejsc mi z drogi, a i ja nie szukalem kontaktu. i tak minely 3-4 miesiace bez rozmow gdy przyzsedl kryzys (jedno z nas wspomnialo rozwod)jakos sie pozbieralismy i bylo w miare ok potem znowu to samo tym razem krocej bo "tylko" miesiac i teraz powtorka - mam tego dosc!! nie mam pracy, moja zonk...
    Pełna wersja