Forum Zdrowie Psychologia Depresja
ZMIEŃ
      praca

    praca

    (504 wyniki)
    • Nadal nie mam pracy ani pomysłu na przyszłość. Sytuacja zupełnie beznadziejna. Wchodzę dzisiaj na wp i czytam ze srednie wynagrodzenie w polsce teraz to prawie 3000 brutto. Ludzie w komentarzach piszą ile to nie zarabiają i że dzisiaj tylko chołota i nieudacznicy zarabiają grosze. A mnie w życiu totalnie nic nie wychodzi. A jedyna praca jaką ludzie mi oferują to market na kasie , albo rozkładanie towaru na półkach, gdzie miesięcznie nawet 800 zł się nie wyciągnie. Po przerwaniu studiów zupełn...
    • nie moge tak zyc,wieczna nieszczesliwosc...czasem sa przeblyski dobrego humoru ale zasadniczo jest fatalnie...juz nie moge..jaki jest sens zycia? codziennnie rano wstaje i brakuje mi motywacji do czegokolwiek...ide na uczelnie licze minuty i wracam...ide spac...do pracy chodze juz tylko czasami...powiedzialam dzis ze jestem chora...nie moge tak zyc...mam 20 lat i jestem strasznie nieszzesliwa..zaluje, ze sie urodzilam czasem, no bo po co zyc jesli sie meczymy zyciem?
    • Na poczatku ze snem bylo kiepsko, teraz moge sypiac po 16 godzin na dobe (niestety tylko w weekendy), a pewnie moglabym i wiecej gdyby nie trzeba bylo sie kotkiem zajac, no i moze gdyby nie nachodzace koszmary senne. Pomyslalam, ze to moze przez prochy, ale poodstawialam juz wiekszosc, biore tylko zispin na noc. Zdarza mi sie oczywiscie, ze sie przebudzam, ale leze 5 minut jak w letargu i spie dalej, rano nie jestem w stanie sie obudzic, a ze i tak spie za dlugo jestem bardziej "p...
    • Czesc mam 25 lat i jestem garstka nieszczescia. gdy patrze rano w lustro nie widze siebie jak dawniej tylko jakas dziwna, wystraszona, wiecznie nieszczesliwa osobe bez krztyny życia w oczach. codziennie cos gubie, wiecznie mnie cos boli, codziennie co innego, nie potrafie sie wyslowic, nie moge znalezc odpowiednich slow, bez przerwy przekrecam wyrazy. od 4 miesiecy szukam pracy, od kilku tygodni bardzo intensywnie. bylam na kilkunastu rozmowach i oczywiscie nikt mnie nie przyjal. ...
    • hej straciłam ubezpieczenie zdrowotne i nie przyjmują już mnie do przychodni psych. skończyła mi się nawet denna fluoksetyna, z mojej winy zresztą, bo zjadłam całą paczkę naraz żeby się otruć i zasnąć - ale nic się nie stało. nawet umrzeć już nie potrafię. właśnie straciłam ostatnie środki do życia, nie mam rodziny ani przyjaciół, którzy by mi pomogli - nagle wszyscy odwracają głowę i udają że nie słyszą że ich nie ma, kiedy są mi potrzebni. nie wiem co dalej robić. to ...
    • Co piąty Amerykanin i Europejczyk trafi przynajmniej raz w życiu do szpitala lub poradni z rozpoznaniem depresji. Gwałtownie obniża się również wiek, w którym pojawiają się pierwsze symptomy choroby. Mnożą się publikacje na temat depresji nie tylko nastolatków, ale nawet kilkuletnich dzieci. moze ten art coś rozjaśni www.charaktery.eu/artykuly/Codziennosc/203/Czy-ciastko-truje-dusze/
    • Jestem ciekaw czy tylko mnie to tak mocno dopada w depresji czy inni tez mają tak przerąbane i jak sobie radzą z tym. Totelnie nie mogę się zabrać do pracy. Niestety wymaga ona skupienia, kreatywności i na doadtek nikt mi nie płaci za godziny tylko za efekt. Tymczasem ja nie mogę sie zmusić do pracy. Siadam i bezmyślnie gapie się w ten monitor i rzeczy które kiedyś rozwiązywałem w mig teraz wydają mi się niewykonalne. Dochodze do wniosku, że jestem zbyt głupi na to co robie i w og...
    • Jestem nikim,wegetuje jak roślina.Oprócz dziecka nie mam nic.Nawet nie wiem czy je kocham,często łapie się na myśli ,,po co mi było to dziecko,, nie mam uczuć,nie mam nikogo,nikomu nie ufam.Zależna od 500zł miesięcznie od ojca tego dziecka,zależna od rodziców z którymi mieszkam.Możecie mnie zgnoić już do końca,należy mi sie,za to że pozwoliłam na to, aby mieć tak jak mam.
    • witajcie mam pytanie czy to prawda ze wizyty u psychologa polegaja na tym ze on 'doradza' 'wskazuje' a cała prace i tak tzreba wykonac samemu?i co sadzicie o ksiazce lęk społeczny?
    • Poszukuje takiego!!! Od kilku miesięcy jestem jak roślina. Jakby ktoś spuścił ze mnie powietrze... Myślę, że nie mam typowej depresji, ale ogarnia mnie poczucie beznadziejności - wszystko przestaje mieć sens. I oczywiście zrobienie czegokolwiek sprawia mi ból fizyczny... Poszukuje czegoś co pomoże mi wziąć się w garść... M.
    • akohol(7)

      Mam fantastyczną rodzinę,dobrą pracę.Mam lęki,których nie mogę się pozbyć,nie mogę spać,piję dużo alkoholu,żeby w miarę funkcjonować.Ale w takim stopniu aby nie zauważyła tego moja rodzina.Nic mi się nie chce.Czasami żałuję,że jestem i marnuję czas na swoje beznadziejne życie.Nie mogę się przed nikim otworzyć,bo mi wstyd,że jestem słaby.Jeżeli nic się nie zmieni do końca roku,to wykupię polisę i skończę ze sobą.Przynajmniej zabezpieczę dzieci na przyszłość-finansowo.
    • Czy ktos z Panstwa moze mi podac namiary na dobrego specjaliste zajmujacego sie mobbingiem na terenie Slaska? Gosia
    • Moge sie pochwalic? :) Tak dlugo "siedzialam w domu", tak wiele zlych lat za mną, teraz - jak niektorzy mozne pamietaja z moich wypowiedzi na forum - dochodze do siebie, jest coraz lepiej (choc zdarzaja sie rozne jazdy, pewnie). Buduje, dbam, ucze sie zyc inaczej, patrzec inaczej, nawet jesc inaczej. Angazuje sie w zycie, okazuje sie, ze niezle sobie radze z roznymi zajeciami. W efekcie tego zaczynam pierwszą powazną pracę (a mam juz 30latek). Bede pracowac z osobami z uposledzeni...
    • Juz 2 kolezanki mi mowily, ze powinnam zmienic psychologa. Ze gosc jest jakos malo skuteczny. Rozmowa z nim to jest taka gadka - szmatka. Wczoraj mu opowiedzialam, ze ciagle , po ponad 2 miesiacach, nie moge dojsc do siebie po zwiazku z pewnym francuskim sku...synkiem. Ze sie musze nauczyc asertywnosci, ze w kazdej pracy bedzie ktos chamski, nieprzyjemny, kto mnie bedzie dolowal. I ja jestem wobec takich ludzi bezbronna.Bez tej odrobiny asertywnosci nie osiagne w zyciu niczego. ...
    • męczy mnie to od dłuższego czasu - albo robię coś wbrew sobie, by innym zrobić przyjemność, radość, "dobry uczynek" itp., a gdy chcę poczuć trochę wolności i niezależności często działam na niekorzyść drugiej osoby - i w obu przypadkach mam żal do siebie i poczucie winy - że albo daję się wykorzystywać, ale że jestem nieczuły, niedojrzały (a mam 23 lata). Oto przykłady z dwóch ostatnich dni : znajoma z pracy poprosiła mnie o wykonanie portretu ze zdjęcia (bo wcześnie chwaliłem si...
    • moje pytanie jest dosc trywialne ale moze ktos moglby cokolwiek poradzic. moje studia sa 4,5-letnie wiec w zasadzie powinnam juz byc po obronie, ale tu zaczyna sie problem bo pomimo checi, nie potrafie skonczyc pracy mgr powinnam oddac ja za za 2 tyg, gora za 1,5 m-ca(o ile dostane przedluzenie od dziekana).chodze na terapie indywidualna, ale wydaje mi sie ze w niczym mi ona nie pomogla. w zwiazku zametem i to powaznym w zyciu osobistym sadze, przynajmniej taka mam nadzieje, ze gd...
    • Zastanawiam się czy to powazny problem czy przesadzam i jest to jakies wrodzone lenistwo. Mam spore opory przed wyjściem do pracy, po prostu boję się i jestem cała "nieszczęśliwa". Jestem nauczycielką, ale to nie chodzi o uczniów. Nigdy nie spotkała mnie przykrośc z ich strony, lubię uczyć, to chcę w zyciu robić. Ale w domu. Nie w "pracy". Dwa lata temu pracowałam 50 godzin tygodniowo, mało jadłam, zachorowałam - wypadły mi wszystkie włosy. Dalej pracowałam, chodzilam do pracy w ...
    • Nie wiem co ze mną jest,co się dzieje?Od kiedy sięgam pamięcią zawsze bałem sie rozmów poważnych(choćby w sprawie pracy),kiedy już musiałem to zrobić to najpierw drżały mi ręce,potem zalewałem się potem,i do tego jeszcze ciężko było mi coś powiedzieć.Obecnie straciłem prace i jest jeszcze gorzej! Staram sie nie "siedzieć" z założonymi rękami i codziennie chodze i w różny sposób szukam pracy,jednak szukam jej ze strachem.....boje się rozmowy z pracodawcą-czy aby mnie nie wyśmieje...itd....
    • objawy mam takie ze az glupio na tym forum walkowac je raz jeszcze(zmainy nastrojow, wegetowanie w lozku, mysli samobojcze, histeria, leki)jestem tylko w troche gorszym polozeniu, bo nie jestem w polsce. wiem tez ze jednym ze zrodel tej depresji jest moje bezrobocie -przyjechalam tu pelna nadziei, swiezo po malzenstwie z cudzozziemcem, a teraz juz nawet nie mam sily na szukanie pracy...pojscie do tutejszego psychiatry, z moja znajomoscia jezyka, zupelnie nie ma sensu...moze ktos z...
    • mobing?(10)

      "Swoje"życie rozpocząłem w latach 90-tych,przyjechałem do miasta,tu znalazłem prace,mieszkanie-właściwie to pokoik w piwnicy no i jakoś sobie żyłem. Chciałem jednak troche bardziej zaistnieć i żyć jak normalny człowiek, jednak zarówno w pracy jak i w urzędach "wpajano " mi ,że jestem po prostu nikim i o nic nie moge "prosić". W pracy wiadomo,rządziły prawa: 1.Pracodawca ma zawsze racje 2.W razie jakiś niejasności- patrz punkt pierwszy Nie burzyłem się bo wiedziałem czym to grozi.......
    Pełna wersja