-
Pytam, bo matka mojego męża po przejściu na wcześniejszą emeryturę (ma 55 lat)
zamiast cieszyć się swobodą i wolnością popadła w dziwny stan niewidocznej
choroby. Zawiadamia rodzinę ,że już nie długo umrze, że słabo się czuje, że
ma lęki, itp. A ponieważ zawsze była bardzo aktywna i otoczona ludzmi
przypuszczamy, że siedzenie w pustym domu, podczas kiedy domownicy są jak co
dzień w pracy, mogło spowodować u niej czasowe zagubienie. Jednak sytuacja
się nasila, a ona staje się nie do...
-
2004 rok
-rozstanie z partnerem po 6 latach
-podjecie pracy z wielkim mobbingiem
-zajscie w ciąze
-usuniecie ciązy
-odejscie z pracy
2005 rok
-podjecie pracy i chyba gorszej od poprzedniej
-stany lękowe
-bezpodstawne podejrzenia i brak zuafania w bliskich mi osobach i rodzinie
-chęc popełnienia samobójstwa!
Tak wlasnie na takim etapie jestem...trace kontrole na moim zyciem,musze
radzic sobie z kazdym nowym dniem -cięzko mi jest...kiedyś wydawało mi
sie ,ze potrafie to pokonać...
-
moj problem polega na tym,ze moich rodzicow nie bylo stac na moje studia.
Troche nie bylo stac, a troche zrobili mi na zlosc. Za kare, ze nie chcialam
pracowac na wsi (pochodze z rolniczej rodziny) to na studia nie poszlam. Bo
niby z jakiej racji mieli mi dac na studia skoro nic nie robilam. Gotowanie
dla kilkunastu osob przez cale wakacje sie nie liczylo-bo jaksie siedzi w
domu, to sie przeciez nic nie robi. Po maturze musialam sobie poradzic sama.
Teraz jestem na 5 roku studiow ...
-
czym ono jest tak naprawde ?......jesli wystarczy chwila by cie juz tu nie
bylo.....dlaczego jedni umieraja szybko...inni musza sie bardzo meczyc......?
Dlaczego tak to jest.....?:(
-
Miałam problemy z hormonami. Wyleczyłam jak kazał psycholog. I jakiś
czas było dobrze. Teraz poziomy są wyregulowane a ja nadal wymiękam.
Denerwuje się już inaczej. Poczucie beznadziejności też jest inne.
Czuje, że zgasłam.
Brak zainteresowania sobą, życiem, seksem. Zawsze mało mnie
pasjonował teraz już wogle nie interesuje. Zawsze byłam zbyt
emocjonalna. Zawsze wyłam z byle powodu. Teraz czuje się jak zombie
z przerwami na wybuchy złości powodowane strachem o to, że tak jak
j...
-
Czy ktoś wie,jak można otrzymać rentę jeśli choruje się już wiele lat i są
ciągłe nawroty a nikt nie chce zatrudniać.
-
No normalnie nie wiem, co się ze mną dzieje od rana? Cały czas mam dobry
humor, bez przerwy się śmieję i chichoczę, nawet w pracy popłakałem sie ze
śmiechu, czytając jakiś wielce tragiczny wiersz jakiejś nastolatki...a w
pracy przecież powinienem mieć trumienny nastrój. Nie chce mi się wierzyć, że
to działanie Depakiny, bo tylko na niej teraz jadę. Ciekaw jestem, kiedy ten
mój rozśmieszony nastrój spadnie i zbije dupę, jeszcze dzisiaj czy już jutro?
-
Witam serdecznie wszystkich.
Mam do was kilka pytań związanych z moimi problemami ze snem, ale może kilka
faktów na początek.
Problemy z zaśnięciem miewałem czasami w noc poprzedzającą pracę na pierwszą
zmianę ranną (pracuję w systemie na zmiany). Tłumaczyłem to sobie ogólnym
czuwaniem tak, aby nie zaspać i wysypiałem sie popołudniu.
Od lipca br. problemy ze snem się pogłębiły, potrafiłem nie spać przez kilka
nocy z rzędu nawet mimo dni wolnych od pracy (sztywność karku, pocenie si...
-
Nie potrafie sobie juz dac rady z zyciem, z doktoratem. Walczylam i
przemagalam sie tyle lat, juz dalej nie moge. Kazdy dzien to walka, nie
moge jesc, schudlam, moze w koncu bede szczupla... Nie
zasluguje na to zeby jesc.
Nie moge sie na niczym skupic, nic robic, szefowa tylko trzeba przykrecic
srube, sprezyc sie, dwie, trzy publikacje... Dwoch magistarntow, wyjazdy,
eksperymenty, granty...JA tak nie potrafie, coz z tego, ze etet mi
proponuje - ten etat to dalsza smierc. Ja wole blizs...
-
Jest juz tak "juhowo" ze nie wiem co moge wiwecej dodac, jestem nawlalona,
kolzeznaka ktora odwiedzialm jest w ciazy, na super mieszkanie a ja co ????
od trzech lat stoje w miejscu, jestem jakims cholernym nieudacznikiem
-
Jestem od dobrego miesiaca w stanie permanentnego stresu . W mojej pracy dano
mi miesiąc czasu na podniesienie sprzedaży pracuję w (firmie
farmaceutycznej ).
Zawsze byłam ( tak mi się zawsze wydawało ) silną osobą , ale w obecnej
sytuacji gdzie właściwie na mojej głowie jest utrzymanie rodziny stes który
mi towrzyszy wywołuje umnie objawy somatyczne (bóle głowy ,nudności ,ból
zamostkowy , braki czucia w kończynach dolnych) z medycznego punktu widzenia
nie ma żadnych organicznych ...
-
no i robiło się lepiej i stało się źle... myślałam że mija a tu? a tu lipa...
mam pretensje do świata nie wiadomo o co, czuję się atakowana i sama atakuję,
pokłóciłam się z przyjaciółką bo "sama sobie stwarzam problemy" bo "nie możesz
mieć do nas pretensji, stwarzałaś wrażenie szczęśliwej i zdecydowanej"... o
tak sprawiałam, i szczęśliwa nawet byłam tylko czegoś było brak...
zdecydowana? o nie, zdecydowana nie byłam... dawałam znaki o tym, widać mało
czytelne a kiedy dawałam jaśniejsze ...
-
hm...nigdy nie sadzilam,ze kiedy wyjade z mojego rodzinnego domu i zaczne w
nowym miejscu szukac pracy,bedzie dobrze.nie jst.odkad pamietam miewam stany
depresyjne-okresowo,krotko,ale sa,i teraz tez sie
pojawily.nasilone,mocniejsze.juz nawet nie znajduje spokoju w snach,ktore w
takich chwilach byly ukojeniem.apatia-to moj terazniejszy stan.ranie
wszystkich wokol.a przedewszystkim siebie.mam poczucie totalnej beznadzieji i
braku perspektyw...boje sie kolejnego dnia,kolejnych godzin...i t...
-
Mam do Was pytanie: czy lekarz daje zwolnienie lekarskie jeśli stwierdzi
depresję i ordynuje leki przeciwdepresyjne i uspokajające? A jeśli tak, to na
jak długo?
Marta
-
Mam problem, z którym jest mi ciężko, bo mam wrażenie, że zmarnowałam życie.
Na początku czerwca wyszłam za mąż. Jesteśmy z Pawłem parą praktycznie od
początku studiów tj. od 7 lat. Studia skończyliśmy 2 lata temu - mgr inż.
inżynieria lądowa - oboje z wyróżnieniem. Już od 3 roku studiów marzyliśmy o
tym by wziąć ślub, zamieszkac razem. Ale wiadomo - "najpierw trzeba studia
skończyć". Staraliśmy się więc jak najlepiej przykładać do wszelkich swoich
obowiązków - aby po studiach mó...
-
Nie mam siły, żeby żyć, ale muszę, bo mam dzieci. Już nie wiem co mogłabym
jeszcze zrobić, żeby chciało mi chcieć. Wszystko mi się wali od dawna, mam 38
lat, męża który od lat się mną nie interesuje, dwoje dzieci,nie mam pracy ani
perspektyw na stałą pracę, żadnych oszczędności, mnóstwo długów, nerwicę,
bóle brzucha,napady lęku, bezsenność, totalny bezsens. To cały mój dorobek.
Wiem, że to wszystko moja wina, że ciężko sobie na to zapracowałam,
przegapiłam wiele,ale chciałabym ja...
-
Od kilku miesiecy mieszkam w miescie ktore jest mi obce, w ktorym nie mam
przyjaciol, raczej kilkoro milych, ale ciagle zajetych znajomych.
Mimo "atrakcyjnego towarzysko" wyksztalcenia utknelam w pracy ktora mnie
meczy, z marna nadzieja na zamiane ( brak popytu na humanistów).
Nie mam wsparcia ze strony rodziny (trudna relacja z matka, ojciec popelnil
samobojstwo kilka lat temu, co zreszta jest dla mnie ciagle ogromnym
obicazeniem).
Nie mam zadnych oszczednosci,sama wynajmuje miesz...
-
Czuję kompletną beznadzieję,mam płaczliwy nastrój;mogę leżeć i płakać parę
godzin.Oczywiście przechodzi mi co jakiś czas,ale czuję bezsens i jestem
otępiała.Takie fazy zdarzają mi się od paru lat.Przy tym mam niesamowitą
zdolność do pieprzenia sobie życia.Wygląda to tak:parę miesięcy jestem na
szczycie(dosłownie),potem wszystko mi się wali-i to dosłownie na każdej
płaszczyźnie-i zawodowej i prywatnej.Wtedy uciekam i po jakimś czasie
zaczynam wszystko od zera(nowa praca,nowy narzec...
-
Od ok. 4 tyg. dzieje sie ze mna cos zlego... Trzese sie, zoladek mnie okropnie
boli, chce mi sie
plakac w najmniej odpowiednich momentach, nie moge sie skupic i wszysto mi
leci z rak. Mam jakby dziury w pamieci, cos robie za chwile zapominam, ze to
zrobilam, przeczytalam... Boje sie... Nie iwem czemu... Wstaje z lozka,
srtarajac sie nie myslec o nieczym, bo wszystko wywoluje lek... Czasem nawet
pojscie w nocy do lazienki... NAwet wykonanie najzwyklejszych czynnosci jest
poprzedzone sta...
-
Witam
Od polowy 1999r lecze sie farmakologicznie z depresji.
Niestety mimo zmiany lekow (tak glownego jak i
wspomagajacych) brak jest jakiejs poprawy.
Kazdy lek ktory biore dziala jakies 2-3 tygodnie a
później znow zaczyna sie nawrot objawow depresji.
Przez moj stan zarwalem 1,5 roku na uczelni (dobrze ze
dali mi urlop zdrowotny) ale ta sytuacja mnie dobija.
Ten ciagly strach i stres ze moze znow przerwe nauke ze
znow nie bediz poprawy i tak w kólko.
Uczelnie i praca to tylko jede...