-
popelnilam blad, odeszlam od kogos z kim bylam bardzo bardzo dlugo. odeszlam po
poznalam innego, nie pytajcie dlaczego nie wiem. teraz zaluje. Wiem ze ten
pierwszy byl tym jedynym.. byl i jest najlepszym przyjacielem. Wciaz o nim
mysle spotykamy sie, smiejemy. On jest z kims zwiazany... wiem ze ma zal do
kobiet, przeze mnie. Ze nikomu nie ufa. Czy mam prawo sprobowac odzyskac go?
-
Witam,
Mam pytanie czy ktoś już może spotkał się z takim problemem? - a
mianowicia tatalnej rozsypki, w momencie "dostania kosza".
Mój problem polega na ty, że spotykając się z kimś jestem tą osoba
zauroczona. Często po pewnym czasie ta osoba mi "brzydnie" - często
wbre mnie. Wówczas doprowadzam do rozpadu związku. Gdy jednak To
ktoś pierwszy chce zakończyć związek ze mną, ja wpadam w panikę.
Dzieje się tak nawet, gdy jest to w momencie tzw. "obrzydnięcia" mi
tej osoby. Gd...
-
Jak myślicie, co mi się "należy" z samego faktu bycia nim? ( I czy w ogóle coś
sie "nalezy"?)
Nie pytam o moje obowiazki, o to co powinnam robic dla innych itp.;
tylko o tzw prawa pierwotne.
:-)
pozdrowienia M.
-
Rozmowa - tak jak ja to widzę to wymiana mysli,poglądów,itd.Nie trzeba się
zgadzać ze wszystkimi,mozna nie rozumieć czyjegos toku myslenia, rozmowa ma
między innymi służyć temu,żeby próbowac zrozumieć.A zrozumieć, to wcale nie
znaczy zgadzać się.Nie zgadzam się z wieloma wyrażanymi w różnych wątkach
poglądami,ale czy to od razu musi budzić agresję? Dlaczego tak się dzieje,że
odmienne poglądy wywołują w niektórych taką furię,że porzucają kontrargumenty i
uciekają się do wyzwisk? Co...
-
spotkałam po 20 latach mężczyznę, który w młodości był mną bardzo zainteresowany, ale ja go wtedy nie chciałam
teraz jesteśmy innymi, dojrzałymi ludźmi i postanowiułam dać temu szansę... spotykamy się...
ale...
dzieje się tak, ze zaczynam mieć pytania:
czy ja mam prawo być jaka jestem?
czy mam prawo oczekiwać miłości iakceptacji dla siebie takiej jaka jestem?
czy ktoś ma prawo wymagać ode mnie zmian?
kuźwa jak nie urok to sraczka... raz bajka, potem to źle, tamto niedobrze, tu za...
-
Prosze was drogi emamy o szczera rade zyciowa. Jakbyscie na moim miejscu
postapily.
Wiec od poczatku. Sprawa taka. 1,5 roku temu w mieszkaniu mojego meza(dostal
w spadku po babci-matce swego ojca)robilismy remont, tesciowie we wszystko
sie wtracali,doszlo do tego ze zakupione listwy przez nas do paneli, tesc
zerwal i oddal do sklepu, a sam przyczepil zwykle dreniane deski i nawet nie
polakierowane, ktore kompletnie nie pasowaly kolorem. Wygonil naszego malarza
i sam malowal pokoj...
-
-
Czasami jestem na zagranicznych forach dyskusyjnych i powiem Wam, tam to
dopiero jest...cenzura! W ogóle nie dopomyślenia są szaleństwa i docinki
językowe....Czyżbyśmy jako naród jedyny chyba na świecie przeżywali wolność
słowa, przynajmniej?
-
Jakie to niewyobrazalne nieszczęście urodzic się kobietą w takiej
Saudi Arabii.
Nie dosć,ze kobieta była gwałcona przez 7 facetów ...14 godzin!
To została skazana na 6 miesiecy wiezienia i 200 batów.
To się nazywa "kultura i cywilizacja"!!!!
Aż starch człowieka ogarnia na jakim paskudnym globie zyjemy.
Jedynie Hillary Clinton głosno zaprotestowała przeciwko
barbarzyństwu.
Rzygać chce się tym Islamem!
-
Jest mi strasznie ciężko.Jestem największym pechowcem,nic mi się nie udaje,
nic nie układa, wszystko psuje!próbowałam być optymistką, ale życie ciagle
każe mi upadać, im bardziej wierzę, że może w końcu będzie lepiej, tym jest
gorzej ;( Na pewno dobre rzeczy, wydarzenia pozwoliłyby mi podnieść się, ale
one mnie omijają, większość przyjaciół powyjeżdzała, zostali nieloczni ze
swoimi problemami.
Właściwie od dwóch lat czuję, że jestem w dołku.Mam wrażenie, że ktoś po
prostu rzucił na mni...
-
Wyjeżdżaliśmy wtedy całą rodziną często w góry. Prowadziliśmy z młodzieżą
wędrówki krajoznawcze i przyrodnicze, letnie obozy wędrowne, a syna staraliśmy
się wychować na człowieka wrażliwego na sprawy ekologii... Właśnie w górach po
raz pierwszy zetknęliśmy się z ruchem Hare Kryszna. Na wspólnej wędrówce
z synem wstąpiliśmy obejrzeć "farmę ekologiczną", znajdującą się w sąsiedztwie
ówczesnego schroniska PTTK "Czartak" w Czarnowie w Sudetach, reklamowaną także
w broszurze zatytułowa...
-
Jakie bariery sa w nas samych by zaakceptowac teze, ze niczego wlascicielami
tak naprawde nie jestesmy ? Ze Ziemia oddana zostala nam w wieczysta, boska
dzierzawe, ze wlasnosc prywatna jest iluzja ? Dlaczego tak zaciekle bronimy
prawa do posiadania czegokolwiek ? Kim my jestesmy uzurpujac sobie prawo
do rzadzenia innymi ?
Pozdr, Imagine.
-
patrzę wstecz i widzę, że z 1.niedojrzałości, 2.głupoty, 3.temperamentu 4.nie
wiem czego - robiłam rzeczy których dziś chciałabym uniknąć... nie zawsze się
to udaje. boleję nad tym.
czasami jest cisza, trwa np. 3 lata a potem nagle znowu - potrzeba odmiany,
szaleństwa większego niż na co dzień...
czasami są to zjawiska_później_z_lekkim_wstydem_ukrywane
czy tak już będzie zawsze?
czy winą obarczyć temperament czy nieumiejętność dojrzewania?
- - -
znacie te rozterki...?
-
"Swoje"życie rozpocząłem w latach 90-tych,przyjechałem do miasta,tu znalazłem
prace,mieszkanie-właściwie to pokoik w piwnicy no i jakoś sobie żyłem.
Chciałem jednak troche bardziej zaistnieć i żyć jak normalny człowiek,
jednak zarówno w pracy jak i w urzędach "wpajano " mi ,że jestem po prostu
nikim i o nic nie moge "prosić".
W pracy wiadomo,rządziły prawa:
1.Pracodawca ma zawsze racje
2.W razie jakiś niejasności- patrz punkt pierwszy
Nie burzyłem się bo wiedziałem czym to grozi.......
-
do czytania moich postow ani do dyskutowania. Nie po to tu jestem.
Chec dyskutowania wynikalaby z dwoch powodow, zreszta z tych, ktore mi sie
tutaj wciska od niepamietnych czasow:
1. Z checi przekonywania do czegokolwiek ( guru)
2. Z checi zdobycia potwierdzenia slusznosci swych przekonan (niepewniak).
Dla bystrego obserwatora jasnym jest, ze nie biore udzialu w wielu dyskusjach
na tym forum i nawet specjalnie nie przywiazuje wagi do kontynuowania swoich
watkow. Co jest tego powodem...
-
Zwracaj Polaku dotychczas "kradzione" dzieciom a i Tobie będzie lepiej!
Po co tyle kroków wykonała ludzkość jak wystarczał jeden nie okradać
dziecka! Próbując ogólnie-i najkrócej-określić kierunki ewolucji praw
dzieci- od edyktu Walentyniana do Konwencji o Prawach Dziecka ONZ-jak się
wydaje odnotować trzeba przede wszystkim: uznanie, że dzieciom w ogóle należą
się określone prawa, uznanie dziecka za podmiot prawa(przestało ono być
własnością człowieka dorosłego, stało się o...
-
Parę dni temu rozmawiałam ze znajomym i on stwierdził, ze należałoby zakazać
rodzić dzieci ludziom z tzw. marginesu społecznego, ludziom niewykształconym i
biednym, bo oni nie zapewnią porzadnego startu swym dzieciom, z których
wyrosną nieudaczniki będące wiecznie na utrzymaniu państwa. Że dziecko to zbyt
duza odpowiedzialność i jeśli się decydujemy na nie musimy mieć pewność, ze
będziemy mu mogli zapewnić dobry życiowy start, opłacić dobrą szkołę i studia,
stać nas będzie na d...
-
na pewno w weekend bedziecie mieli troche czsu, zeby nad tym pomyslec, wiez
zapodaje nastepujacy problem:
w swietle tego, ze kazda polkula mozgowa odpowiada za inne funkcje logiczno-
emocjonale itp. pragne dociec czy zmuszanie leworecznego dziecka do pisania
prawa reka ma wplyw na jego psychike? czy w ogole lewo- praworecznosc ma jakies
koneksje z osobowoscia? czy istnieja osoby doskonale obureczne?
ps. jak Wam sie nie chce, to zawsze mozecie mnie zignowrowac ;-) i tak Was
lubie!
-
Moj znajomy ma taka sytuacje : zmarl jego ojciec ktory ozenil sie ponownie
po smierci jego matki.Znajomy byl wowczas malym dzieckiem. Z tego drugiego
zwiazku jest dorosle juz dziecko . Czy znajomemu nalezy sie spadek po ojcu,
jezeli tak to jaka jego czesc i czy istnieje jakis scisle okreslony czas
po uplywie ktorego wszystko przepada ( mozliwosc ubiegania sie o spadek)?
Macocha nie chce mu dac absolutnie nic i twierdzi ze na jej dziecko zostalo
wszystko zapisane przez ojca( praw...
-
Co to wlasciwie znaczy czuc swoje granice, bronic wlasnych granic?