-
chciałam was spytać jak radzicie sobie w szkole. Ja z powodu depresji
musiałam kilka razy zmieniać. Nikt nie chce mieć u siebie kogoś kto płacze na
lekcjach albo na nie nie przychodzi. Nikt nawet nie stara sie zrozumieć co to
własciwie jest depresja nawet w szkołach prywatnych, które reklamują sie
podmiotowym stosunkiem do ucznia. Nigdy nie miałam specjalnych kłopotow z
nauką, a teraz nie wiem co robić. Za rok zdaje mature, a ciągle musze
opuszczać lekcje, szkoła mnie gnoi, a mój ...
-
Wybieram się do psychiatry (już kilka miesięcy - "bo zawsze coś mi
wypada").Liczę na jego pomoc, bo wpadam w stany lękowe w domu i poza nim.
Ocieram się o nie codziennie, ale walę cloranxen (wiem - świństwo, ale co z
tego - trochę pomaga). Kilka lat temu zdarzało się, że rodzina musiała
wysyłać po mnie "umyślnego" abym odważył się wrócić z podróży (musiałem mieć
towarzystwo).A podróżowałem sporo, waliła mi się firma, banki osaczyły, z
wierzyciela stawałem się dłużnikiem. Normalna ...
-
Jutro po raz pierwszy wybieram się na konsultacje i cholernie się boję. Boję
przede wszystkim tego co tam mogę usłyszeć :(
-
Wpadło mi w ucho, że niby to dzisiaj. Gdyby coś było narzeczy, składam
wszytskim bez względu na staż i zajmowaną pozycję względem władzy na Forumie
życzenia ostatecznego rozwiązania problemu deprechy.
Pozdry
-
Mam koleżanke, można by rzec że miałam. Żyłam jej problemami, rozterkami,
szczęściem. Od jakiego tygodnia zaczęła mieć faceta, a mnie odstawiła na
drugi tor. Tą osobę co jej pomagała jak miała doła, co pomagała jej zawsze. I
dlatego żyłam cudzym życiem, a nie swoim. Bo moje życie jest nudne,
niebarwne. Co mam robić ??
-
Co sadzicie o nastepujacej sytuacji. Dziewczyna poznaje faceta przez
internet. Rozmawiaja o roznych takze intymnych sprawach. Bawia sie w tzw.
cyberseks. Planuja spotkanie w realu. Podczas jednej z rozmow zupelnie przez
przypadek okazuje sie, ze facet (31-letni) jest jeszcze prawiczkiem.
Dziewczyna troche zaskoczona, ale stara sie nie dac tego po sobie poznac,
natomiast facet zaczyna robic jej wyrzuty, pytac czy pytala go o to, zeby go
teraz bolalo, pytac czy jest zadowolona, mowi...
-
Od dwóch miesięcy leczę sie na depresję. Ale nie sama choroba jest
największym problemem, bo uzewnętrzniła tylko to, co sobie fundowałam przez
dobrych parę lat - odsuwanie się od ludzi w samotność, całkowita niewiara w
siebie i uleganie różnym lękom. Na dodatek jestem osobą wciąż zależną od
rodziców mimo, że grubo po dwudziestce i chyba nie potrafię się cieszyć
życiem, chyba na to nawet nie zasługuję. Powoli tracę nadzieję, że coś się
zacznie zmieniać w moim życiu, bo nie wiem od ...
-
Nie wiem czy to temat na to forum...
ktoś tu już pisal o niskim poczuciu własdnej wartości... ta własnie kwestia
zabiera mi radość życia. nie wiem cyz można to nazwać depresją.
Nie cierpie siebie. Tego co robie,jak wyglądam i wszystkiego co ze mną
związane...
jedna uwaga, potrafi sprawić, że myślę o niej cały dzien i dołuje sie za
każdym razem coraz mocniej.
Caly problem nasila sie... a przez to psuje sie moj ponad 2-letni związek.
moj chlopak boi sie cokolwiek przy mnie powiedzie...
-
Od zawsze moje życie jawi się jako koszmar. Ciągle czekam na lepsze jutro,
ale bezskutecznie. Ciągle tylko czarna otchłań, przepaść... Marzę jedynie o
odrobinie szczęścia, światełku w tunelu. Niestety los przewidział dla mnie
inny scenariusz. Mogę na palcach jednej reki wyliczyć przyjemne chwile,
natomiast dnia i nocy zabraklo by mi na wymnienienie tych okropnych. Z dnia
na dzień jest coraz gorzej, coraz czarniej... Nie widzę szans dla siebie. Nie
mam sily, by dalej iść...
-
Zacznę od tego, że wolę swoje myśli przekazywać pisząc, a nie mówiąc. Po części jest to list do mnie samej. Rozrachunek z moim „ja”, albo z tym co z niego zostało.
Po latach walki z depresją, która „obudziła” się we mnie dwanaście lat temu mam wrażenie, że mój umysł oszalał, a egzystencja sprowadziła do podstawowych funkcji; jedzenia, wstawania itp. Są dni w których czuję momentami „szczęście” ,ale moja zdolność odczuwania zadowolenia zniknęła dawno tem...
-
Nie wiem, czy powinien pisac na tym forum, bo mam tylko 13 lat. Mam myśli
samobójcze i to w dziwnych sytuacjach, czy to oznacza że jestem psychiczny??
Pierwsza sytuacja to było na wakcjach w hiszpanii, wszystko się dobrze
układało, ale ja chciałem ze sobą skończyć, dlaczego?? Tego nie wiem. Druga
sytuacja trwa jeszcze jak pisze ten wątek. W piątek była dyskoteka, fajnie sie
bawiłem, byłem zadowolony, poznałem osobę w której się chyba zakochałem.
Wczoraj przyszedł do mnie kolega i wysłał...
-
...powoli czuję jak wokół mnie zaciska się pętla.Problemy zaczynają mnie już
przerastać.Mam sprawę w sądzie w wyniku której straciłam dobre imię i
jakikolwiek szacunek.Pracuję w miejscu którego nienawidzę,wiem że koleżanki z
pracy chętnie by się mnie pozbyły... Na codzień borykam sie z trudnościami
finansowymi,których nie jestem w stanie przeskoczyć:muszę samodzielnie się
utrzymać,opłacić rachunki i adwokata...Nie mam nikogo,z kim mgłabym
porozmawiać,zwierzyć sie,kto by przytulił ...
-
po lekturce niektórych postów przeraziłam się tym tyciem po lekach, być może
problem polega na tym, iż w trakcie kuracji ludzie po prostu mało się
ruszają, nie wychodzą z domu, "chowają się pod słynną kołdrę" aby uciec od
problemów...ja mam siedzący tryb pracy, która zajmuje mi niekiedy cały dzień,
więc zainwesuję w dobry rower dla siebie i faceta:)
-
jak można uwolnić się od człowieka, który niszczy ciebie i twoje życie? jeśli
nie można go zostawić samemu sobie z powodu jeszcze bardziej niszczących
wyrzutów sumienia, bo "jest chory i wymaga opieki"... czy jedynym
rozwiązaniem tej sytuacji jest złamanie 4. i 5. przykazania....?
-
Ja lecze sie juz dluuuugo a od ok.5 lat biore cipramil i w stanach wzmozonego
lęku xanax.Moim zdaniem te 5 lat to dlugo.Fakt ze jako tako mi ten lek pomogl
tzn.wstalam z lozka,czuje sie lepiej ale...lęki i napady paniki zostaly:(Moze
czas zmienic lek?Tak sie boje tego szukania nowych lekow:(
-
nie pisalabym o pomoc gdybym sie wlasnie nie wystraszyla !! jak zwykle mam
problemy z zasnieciem,bo ciagle jestem zdenerwowana!!ostatnio to sie nasililo!
niedawno polozylam sie spac,ale nie dam rady zasnac,nie moge odychac,czuje
sie jakbym sie dusila,boje sie malych pomieszczen,a teraz wlasnie sie czulam
jakbym mnie zamkneli w jakiejs malutkiej komorce!!nawet swieze powietrze nie
do konca pomaga!!boje sie,co mi jest!!wiem,ze zle sie ze mna dzieje,bo od 3
lat,z roznym nasileniem lap...
-
Zacytuje urywek ksiazki "Sposob na nerwy" autorstwa dr Zygmunta Wiecka i mgr
Adama Jawinskiego. Ksiazki nie mozna kupic w ksiegarni, ja kupilem ja sobie w
Mosznej.
"Dajcie duszy jej sile, a tysiace chorob zniknie"
"Tylko wtedy czlowiek pozna samego siebie, gdy zrozumie, ze zyje nie cialem,
lecz duchem"
"Czlowiek jest twardszy od glazu i delikatniejszy od rozy"
"Po to, zeby istotnie cos zmienic w sobie, w sytuacji, ktora nas dotyczy,
trzeba po prostu chciec"
1. WYRZUC TO Z S...
-
i wejsc do samolotu. Co. Juz nie mam sily. Lexapro mnie wykancza.
Co wziac w koncu! Co radzicie, juz kilka dni zostalo, co???? Nie poleciec i
pograzyc sie w swiadomosci, ze jestem juz zupelnie do kitu? Maz patrzy na
mnie jak na ufoludka, kiedy mowie, ze mam depresje, to on mi odpowiada, ze
tez ma depresje, i nikt sie tym nie interesuje, i dobrze, po czym wychodzi z
domu bo ma mnie dosyc. ja sama tez mam sie dosyc! Do niczego nie mam sily ani
zapalu!!!! co robic?
-
Kochani, czy ktoś z Was może podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami na
temat psychoterapii? Odbyłam cztery sesje po 50 min. Wiem, że to bardzo mało.
Ale mam wrażenie, że to mnie do niczego nie przybliża. Rozdrapałam wszystkie
stare rany, wypowiedziałam głośno wiele słów pełnych gniewu, smutku,
rozczarowania...Dowiedziałam się, że kipi we mnie morze autoagresji.
Zastanawiam się, czy mówiąc to wszystko po prostu do lustra nie osiągnęłabym
tego samego efektu, oszczędzając przy t...
-
Czesc
potrzebuje sie wygadac.Jestem u was nowa. Nie wiem czy tro depresja, czy cos
innego, nie znam sie...
Jest mi strasznie zle, laduje w siebie tony proszkow uspokajajacych, w niczym
nie widze sensu, zaczynam sie poddawac, ale zaczne od poczatku:
jestem mloda mezatka, wiec powinnam byc szczesliwa. Mam dobra prace, wiec
powinnam sie cieszyc.
Problemem jest jednak to, ze maz jest daleko stad. Ja szukam pracy, zeby do
niego dolaczyc, ale jakos opornie to idzie. jestem zagubiona b...