Forum Zdrowie Psychologia Depresja
ZMIEŃ
      problem

    problem

    (782 wyniki)
    • chciałam was spytać jak radzicie sobie w szkole. Ja z powodu depresji musiałam kilka razy zmieniać. Nikt nie chce mieć u siebie kogoś kto płacze na lekcjach albo na nie nie przychodzi. Nikt nawet nie stara sie zrozumieć co to własciwie jest depresja nawet w szkołach prywatnych, które reklamują sie podmiotowym stosunkiem do ucznia. Nigdy nie miałam specjalnych kłopotow z nauką, a teraz nie wiem co robić. Za rok zdaje mature, a ciągle musze opuszczać lekcje, szkoła mnie gnoi, a mój ...
    • Wybieram się do psychiatry (już kilka miesięcy - "bo zawsze coś mi wypada").Liczę na jego pomoc, bo wpadam w stany lękowe w domu i poza nim. Ocieram się o nie codziennie, ale walę cloranxen (wiem - świństwo, ale co z tego - trochę pomaga). Kilka lat temu zdarzało się, że rodzina musiała wysyłać po mnie "umyślnego" abym odważył się wrócić z podróży (musiałem mieć towarzystwo).A podróżowałem sporo, waliła mi się firma, banki osaczyły, z wierzyciela stawałem się dłużnikiem. Normalna ...
    • Jutro po raz pierwszy wybieram się na konsultacje i cholernie się boję. Boję przede wszystkim tego co tam mogę usłyszeć :(
    • Wpadło mi w ucho, że niby to dzisiaj. Gdyby coś było narzeczy, składam wszytskim bez względu na staż i zajmowaną pozycję względem władzy na Forumie życzenia ostatecznego rozwiązania problemu deprechy. Pozdry
    • Mam koleżanke, można by rzec że miałam. Żyłam jej problemami, rozterkami, szczęściem. Od jakiego tygodnia zaczęła mieć faceta, a mnie odstawiła na drugi tor. Tą osobę co jej pomagała jak miała doła, co pomagała jej zawsze. I dlatego żyłam cudzym życiem, a nie swoim. Bo moje życie jest nudne, niebarwne. Co mam robić ??
    • Co sadzicie o nastepujacej sytuacji. Dziewczyna poznaje faceta przez internet. Rozmawiaja o roznych takze intymnych sprawach. Bawia sie w tzw. cyberseks. Planuja spotkanie w realu. Podczas jednej z rozmow zupelnie przez przypadek okazuje sie, ze facet (31-letni) jest jeszcze prawiczkiem. Dziewczyna troche zaskoczona, ale stara sie nie dac tego po sobie poznac, natomiast facet zaczyna robic jej wyrzuty, pytac czy pytala go o to, zeby go teraz bolalo, pytac czy jest zadowolona, mowi...
    • Od dwóch miesięcy leczę sie na depresję. Ale nie sama choroba jest największym problemem, bo uzewnętrzniła tylko to, co sobie fundowałam przez dobrych parę lat - odsuwanie się od ludzi w samotność, całkowita niewiara w siebie i uleganie różnym lękom. Na dodatek jestem osobą wciąż zależną od rodziców mimo, że grubo po dwudziestce i chyba nie potrafię się cieszyć życiem, chyba na to nawet nie zasługuję. Powoli tracę nadzieję, że coś się zacznie zmieniać w moim życiu, bo nie wiem od ...
    • Nie wiem czy to temat na to forum... ktoś tu już pisal o niskim poczuciu własdnej wartości... ta własnie kwestia zabiera mi radość życia. nie wiem cyz można to nazwać depresją. Nie cierpie siebie. Tego co robie,jak wyglądam i wszystkiego co ze mną związane... jedna uwaga, potrafi sprawić, że myślę o niej cały dzien i dołuje sie za każdym razem coraz mocniej. Caly problem nasila sie... a przez to psuje sie moj ponad 2-letni związek. moj chlopak boi sie cokolwiek przy mnie powiedzie...
    • Od zawsze moje życie jawi się jako koszmar. Ciągle czekam na lepsze jutro, ale bezskutecznie. Ciągle tylko czarna otchłań, przepaść... Marzę jedynie o odrobinie szczęścia, światełku w tunelu. Niestety los przewidział dla mnie inny scenariusz. Mogę na palcach jednej reki wyliczyć przyjemne chwile, natomiast dnia i nocy zabraklo by mi na wymnienienie tych okropnych. Z dnia na dzień jest coraz gorzej, coraz czarniej... Nie widzę szans dla siebie. Nie mam sily, by dalej iść...
    • Zacznę od tego, że wolę swoje myśli przekazywać pisząc, a nie mówiąc. Po części jest to list do mnie samej. Rozrachunek z moim „ja”, albo z tym co z niego zostało. Po latach walki z depresją, która „obudziła” się we mnie dwanaście lat temu mam wrażenie, że mój umysł oszalał, a egzystencja sprowadziła do podstawowych funkcji; jedzenia, wstawania itp. Są dni w których czuję momentami „szczęście” ,ale moja zdolność odczuwania zadowolenia zniknęła dawno tem...
    • Nie wiem, czy powinien pisac na tym forum, bo mam tylko 13 lat. Mam myśli samobójcze i to w dziwnych sytuacjach, czy to oznacza że jestem psychiczny?? Pierwsza sytuacja to było na wakcjach w hiszpanii, wszystko się dobrze układało, ale ja chciałem ze sobą skończyć, dlaczego?? Tego nie wiem. Druga sytuacja trwa jeszcze jak pisze ten wątek. W piątek była dyskoteka, fajnie sie bawiłem, byłem zadowolony, poznałem osobę w której się chyba zakochałem. Wczoraj przyszedł do mnie kolega i wysłał...
    • ...powoli czuję jak wokół mnie zaciska się pętla.Problemy zaczynają mnie już przerastać.Mam sprawę w sądzie w wyniku której straciłam dobre imię i jakikolwiek szacunek.Pracuję w miejscu którego nienawidzę,wiem że koleżanki z pracy chętnie by się mnie pozbyły... Na codzień borykam sie z trudnościami finansowymi,których nie jestem w stanie przeskoczyć:muszę samodzielnie się utrzymać,opłacić rachunki i adwokata...Nie mam nikogo,z kim mgłabym porozmawiać,zwierzyć sie,kto by przytulił ...
    • po lekturce niektórych postów przeraziłam się tym tyciem po lekach, być może problem polega na tym, iż w trakcie kuracji ludzie po prostu mało się ruszają, nie wychodzą z domu, "chowają się pod słynną kołdrę" aby uciec od problemów...ja mam siedzący tryb pracy, która zajmuje mi niekiedy cały dzień, więc zainwesuję w dobry rower dla siebie i faceta:)
    • jak można uwolnić się od człowieka, który niszczy ciebie i twoje życie? jeśli nie można go zostawić samemu sobie z powodu jeszcze bardziej niszczących wyrzutów sumienia, bo "jest chory i wymaga opieki"... czy jedynym rozwiązaniem tej sytuacji jest złamanie 4. i 5. przykazania....?
    • Ja lecze sie juz dluuuugo a od ok.5 lat biore cipramil i w stanach wzmozonego lęku xanax.Moim zdaniem te 5 lat to dlugo.Fakt ze jako tako mi ten lek pomogl tzn.wstalam z lozka,czuje sie lepiej ale...lęki i napady paniki zostaly:(Moze czas zmienic lek?Tak sie boje tego szukania nowych lekow:(
    • nie pisalabym o pomoc gdybym sie wlasnie nie wystraszyla !! jak zwykle mam problemy z zasnieciem,bo ciagle jestem zdenerwowana!!ostatnio to sie nasililo! niedawno polozylam sie spac,ale nie dam rady zasnac,nie moge odychac,czuje sie jakbym sie dusila,boje sie malych pomieszczen,a teraz wlasnie sie czulam jakbym mnie zamkneli w jakiejs malutkiej komorce!!nawet swieze powietrze nie do konca pomaga!!boje sie,co mi jest!!wiem,ze zle sie ze mna dzieje,bo od 3 lat,z roznym nasileniem lap...
    • Zacytuje urywek ksiazki "Sposob na nerwy" autorstwa dr Zygmunta Wiecka i mgr Adama Jawinskiego. Ksiazki nie mozna kupic w ksiegarni, ja kupilem ja sobie w Mosznej. "Dajcie duszy jej sile, a tysiace chorob zniknie" "Tylko wtedy czlowiek pozna samego siebie, gdy zrozumie, ze zyje nie cialem, lecz duchem" "Czlowiek jest twardszy od glazu i delikatniejszy od rozy" "Po to, zeby istotnie cos zmienic w sobie, w sytuacji, ktora nas dotyczy, trzeba po prostu chciec" 1. WYRZUC TO Z S...
    • i wejsc do samolotu. Co. Juz nie mam sily. Lexapro mnie wykancza. Co wziac w koncu! Co radzicie, juz kilka dni zostalo, co???? Nie poleciec i pograzyc sie w swiadomosci, ze jestem juz zupelnie do kitu? Maz patrzy na mnie jak na ufoludka, kiedy mowie, ze mam depresje, to on mi odpowiada, ze tez ma depresje, i nikt sie tym nie interesuje, i dobrze, po czym wychodzi z domu bo ma mnie dosyc. ja sama tez mam sie dosyc! Do niczego nie mam sily ani zapalu!!!! co robic?
    • Kochani, czy ktoś z Was może podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami na temat psychoterapii? Odbyłam cztery sesje po 50 min. Wiem, że to bardzo mało. Ale mam wrażenie, że to mnie do niczego nie przybliża. Rozdrapałam wszystkie stare rany, wypowiedziałam głośno wiele słów pełnych gniewu, smutku, rozczarowania...Dowiedziałam się, że kipi we mnie morze autoagresji. Zastanawiam się, czy mówiąc to wszystko po prostu do lustra nie osiągnęłabym tego samego efektu, oszczędzając przy t...
    • Czesc potrzebuje sie wygadac.Jestem u was nowa. Nie wiem czy tro depresja, czy cos innego, nie znam sie... Jest mi strasznie zle, laduje w siebie tony proszkow uspokajajacych, w niczym nie widze sensu, zaczynam sie poddawac, ale zaczne od poczatku: jestem mloda mezatka, wiec powinnam byc szczesliwa. Mam dobra prace, wiec powinnam sie cieszyc. Problemem jest jednak to, ze maz jest daleko stad. Ja szukam pracy, zeby do niego dolaczyc, ale jakos opornie to idzie. jestem zagubiona b...
    Pełna wersja