problemy

(469 wyników)
  • Cześć czy ktoś mógłby mi pomóc lub ma może podobny problem..bardzo bym prosiła ja już sama jestem bez sił. Mój mąż jest najwspanialszym człowiekiem pod słońcem i ostatnio bardzo się o niego martwię.Powiedział mi że ma mnówstwo czarnych myśli że nie wie czy sobie poradzi w życiu.Że za niedługo oszaleje.Niedawno skończył studia magisterskie i dostał się na doktorat, poza tym pracuje jeszcze 5 razy w tygodniu po 8 godzin oraz robi studium dziennikarskie. Powiedział ze nie da sobie rady z...
  • 2 lata temu napisałam wąterk o tym jak rodzina męża w paskudny sposób zniszczyła najpiękniejszy dzień mojego życia- wesele forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=28585553&a=28585553 Mimo tego przezycia postanowiłam dac szanse temu małżeństwu. Mąz zrozumiał, że to ja jestem dla niego najważniejsza i poszliśmy na kompromis, nie utrzymuję kontaktu z jego rodziną, bywam tylko na świętach czy grzecznościowo składam życzenia. I wszystko było Ok gdyby nie to, że mój mąz po jakimś c...
  • Dziewczyny, często was czytam, ale jeszcze nie pisałam, może coś mi poradzicie. Nie wiem, może histeryzuję, bo jestem ostatnio bardzo zmęczona. Mamy po 30 lat. Jesteśmy od roku małżeństwem. Wszystko się dobrze układa między nami. Mój mąż jest bardzo opiekuńczy, jest optymistą, wspiera mnie, pociesza i się kochamy. Ja mam własną firmę. Mój mąż pracuje w państwowej instytucji i zarabia mniej ode mnie. To nigdy nie stanowiło dla mnie, ani dla niego problemu. Ostatnio jednak to z...
  • Bo mi to jakoś nie wychodzi.Chociaż już jesteśmy ponad rok po slubie. Do teściówki to czasami jak mi się wysmyknie to powiem mamo, ale do teścia...nie może mi to przejść przez gardło. Jak sobie z tym poradziłyscie? Aha! Może powodem tego że ja nie mówię mamo-tato jest to, że mój mąż ani razu tak nie powiedział do moich rodziców. po prostu jakoś tak bezosobowo ze sobą rozmawiamy. dodam że stosunki między nami sa bardzo dobre. no może teść mnie troszke czsami irytuje.ale tak to jes...
  • To się stało dzisiaj i chodz wiem ,że nie była to zdrada w realu to nie nawet nie dam rady sie do niego odezwac. Od zawsze mówił mi ,żebym go nie zdradziła ,żebym nie wchodziła na czaty (wogóle)wiec ja pokorna babanie wchodziłam na facetóf sie nie patrzyłam i najlepsze jest to w tym wszystkim ,że miałam do niego takie zaufanie,że naprawde dałabym sobie z głowy włosy powyrywać.A tu masz...Przychodze od starszej z dzieckiem na dodatek ze gosc nie otwiera drzwi bo pijany spi i nic n...
  • moze wyda sie to Wam wszystkim smieszne ale mam problem,dla mnie nie maly.. otoz mam skonczone 19 lat prawie roczna coreczke.. jestem z ojcem dziecka juz 5 lat ale to nie jest to co dawniej.nie czuje potrzeby przytulenia sie do niego pocalowania go nie czuje potrzeby by sie kochac.. nie wiem czemu ale tak jest juz od dluzszego czasu.. nie w tym jednak tkwi caly problem. od jakichs 2 miesiecy zaczelam sie spotykac z chlopakiem ktorego znam dlugo. spotykamy sie codziennie oczywiscie...
  • Czesć czy może są na tym forum oprócz mnie jakies kobietki, które mają podobny problem jak w temacie powyżej? Jestem mężatką od roku, mam 23 lata a pracy ani widu ani słychu, prawda jest taka(choć nikt Ci tego nie powie),że skoro jestes młoda i zamężna to napewno będziesz rodzić dzieci a skoro będziesz rodzić dzieci to pójdziesz na macierzyńskie no a jeszcze wczesniej może na L4 od 3 miesiąca bo tak robią niektóre kobiety. To samo sie tyczy młodych matek z dziećmi, bo przecież dzi...
  • Witam wszystkie forumowiczki! Okej, jestem facetem! ;] Piszę pod pseudonimem, bo sprawa jest dla mnie delikatna i całkiem wstydliwa. Chcę zainicjować temat, który moim zdaniem wydaje się być ważny w pożyciu dwojga ludzi, ale przez to że jest jednocześnie śmieszny (wywołuje śmiech) i kontrowersyjny (wywołuje konsternację) jest bardzo często przemilczany. Raczej nie będę brał udziału w dyskusji, bo nie o to mi chodzi. Natomiast przeczytam wszystkie odpowiedzi (jeśli jakieś się pojawią)...
  • Hejka!!!Mam mały problem z moim kochanym mężem,otóż ostatnio zakomunikował mi ze ma jakąś ważną imprezę w firmie na dodatek w miescie oddalonym 100 km,i dwudniową.Normalnie to nie robiłabym draki tylko zorganizowałabym sobie jakiś wieczorek ze znajomymi i byłoby po sprawie,tylko ze jestem akurat prawie w 8 miesiącu ciązy i liczyłam ze zrezygnuje z takiego wypadu i pobędzie troche z nami.Tym bardziej ze bardzo zle znoszę swój "odmienny stan" i zależy mi na tym zeby po prostu przy mnie by...
  • Mam problem i to ogromny. Problem polega na tym że teściu doprowadza mnie do szału. Teściu to spokojny człowiek , flegmatyczny jednym słowem cipka a nie facet. Jestem po ślubie 5 m-cy mieszkamy wraz z mężem i dwu miesięczną córeczką w domu który odziedziczył teściu po swoich rodzicach. I tu się zaczyna problem ponieważ on płaci rachunki za wodę, prąd, i telefon( z telefonu nie korzysztamy ponieważ mamy swoje komórki). Dobija mnie bo teściu jest u nas codziennie dosłownie dzień w d...
  • Kochane, pewnie ten temat był już poruszany i nie jestem z tym problemem pierwsza, ale proszę, doradźcie mi coś! Jestem mężatką od roku, mam 27 lat, z mężem znam się 5 lat, jesteśmy razem od 4-ch. Miałam kilka związków przed nim, z czego jeden był bardzo zażyły. Właściwie z tamtym mężczyzną zaczęłam życie seksualne, które było nadzwyczaj udane. Za każdym razem byłam zaspokojona (co zdarza sie chyba raz na milion przypadków) i miałam przeogromną ochotę na seks. Codziennie. Nigdy mni...
  • Wyobraźcie sobie, że siedzę sama w domu bo Mój na piwie z kolegą, dzwoni i oznajmia, że zostanie dłużej bo właśnie rozmawia na ważne tematy polityczne. Ok rozumiem, że można się spotkać z kumplem choćby raz w tygodniu - ale nie akceptuje tego częściej. Dlaczego mam siedzieć sama w domu (no nie sama tylko z teściową, a tego też nie akceptuję) i szukać rozmowy na forum - co właśnie robię. Czy on ucieka ode mnie?
  • Od dwóch dni jestem narzeczoną i taki mi z tego powodu wesoło, że postanowiłam o tym napisać. Żeby było śmieszniej moja przyjaciółka również zaręczyła się dwa dni temu, fajny zbieg okoliczności.
  • Dzień dobry! Jestem tu pierwszy raz. Z porad, które czytałam wszystkie kobiety mogą się tu wyżalić, opowiedzieć o swoich problemach, więc chyba ja także mogę to zrobić. Tydzień temu, od strony odbytu, tam gdzie kończy się jedna z warg sromowych, dokładnie po lewej stronie "wyskoczyła mi gulka wielkości kostki cukru, nie boli mnie, nie powiększa się także, ale jestem przerażona, kiedy myślę sobie że jest to coś złego. Wiem, że to nie zastąpi wizyty u ginekologa, ale może któraś z was mia...
  • Mam problem ze swoim narzeczonym a że nie mam już sił więc postanowiłam się wam wyżalić. Kto wie może ktoś z was ma podobnie ;( Otóż problem z tym że mój narzeczony ma za dobre serce i przez tą dobroć oboje dostajemy po "d..." -ale jestem zła!! Otóż kilka razy porzyczał koledze samochód(bo ten do dziewczyny 300 km jeździć musiał, kolega gdy oddawał to najczęsciej nawet do cpnu nie mogliśmy dojechać bo taki pusty był bak, mój E na to że to nic takiego następnym razem mu powie (jasn...
  • Zainspirował mnie pewien wątek na innym babskim forum, ale - ponieważ skojarzenia szły mocno okrężną drogą i trochę się pętliły w moim pokrzywionym umyśle ;) - pozwólcie, że źródło inspiracji zachowam dla siebie. Dziewczyny, ciekawią mnie pobudki, jakie Wami kierują, kiedy opisujecie tu swoje problemy/troski/rozważania. Zastanawia mnie, czy naprawdę oczekujecie pomocy czy też łączycie przyjemne z pożytecznym (przy okazji niezobowiązującego klikania chcecie dowiedzieć się, co inni myśl...
  • Witam Bardzo prosze o radę, jestem zupełnie skołowana i strasznie mi smutno i przykro. Otóż jestem 5 lat po ślubie i generalnie jest ok, wiadomo nie zawsze jest super,a le to chyba normalne, mamy synka. Mąż pochodzi z rodziny gdzie dominuje jego ojciec, on pracuje, utrzymuje rodzine i wymaga - bardzo dużo. Cały dom jest na głowie teściowej plus musi bardzo dbać o siebie, zawsze atrakcyjna i wszystko zrobione, dosłownie wszystko. Ja jestem inna, u mnie znowu moja mama jest osobą d...
  • Tak, byłam ślepa i głucha.Byłam naiwna i chyba tylko zdawało mi się, że zakochana. A teraz, rok po ślubie... Czuję jakby moje życie nie miało sensu... Piszę to w emocjach, łeb mi pęka, serce wali, oczy puchną. Nie mogę już tego znieść.. Myślę o wyskoczeniu balkonem, nie widzę dla siebie ratunku. Głębokie oddechy nie przynoszą ukojenia, nie mogę się uspokoić. Wyszedł z mieszkania, kazałam mu się wynosić, tylko się zaśmiał, bo to przecież mieszkanie jego matki, nie moje. Nie wspiera mnie...
  • Witam serdecznie... Od jakiegoś czasu podczytuje forum i postanowiłam podzielić się z Wami moim problemem. Mój mężuś chodzi na zabiegi rehabilitacyjne, czkając w długiej kolejce poznaje wiele nowych kobiet. Średnia wieku 60+ Czy ja powinnam być zazdrosna? Jak powinnam się zachować? Czy robić mu wyrzuty? Zabronić rehabilitacji? Czy może lepiej wysłać na prywatny masaż do młodszej? Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
Pełna wersja