-
wiem strasznie glupi watek,ale jak sie kloce z facetem od poltora roku zeby
poszedl do fryzjera, to juz nie wydaje sie takie glupie i smieszne;)
o to juz sa awantury.. on sie boi isc do fryzjera i juz. on mu nie ufa.
niestety to nie jest kwestia przejechania maszynka, bo on ma wlosy dluzsze
niz ja;) i nie chce sie ich tak do konca pozbywac bo twierdzi ze chce sie
czuc jeszcze troche mlodo;)
czy wasi faceci tez maja jakies takie.. paranoje?:) i jak sobie z tym
radzicie? bo tutaj to...
-
czy myślicie że bez wspólnych rozmów i opowiadań o wrażeniach całego dnia czy
jego części czy choćby o tym co się działo w pracy albo o psie spotkanym w
drodze do sklepu... uh
czy bez tych rozmów związek ma szansę na przetrwanie...?
-
przypadkowo odpowiedzialam na watek na forum "Psychologia", ale to forum
wydaje mi sie sympatyczniejsze i bardziej pomocne....
od prawie 2 lat jestem w szczesliwym zwiazku, niestety z Niemcem. a niestety
dlatego, ze ja jako Polka nie moge w jego kraju normalnie funkcjonowac. jako
studentka mam 90 dni pozwolenia na prace, a zadna firma nie chce nikogo
zatrudnic na 3 mies. w roku.
mam 28 lat, skonczone studia w Polsce, 2 lata doswiadczenia zawodowego, ale
zachcialo mi sie wyjechac...
-
wiem ze to zaden nowy problem, ale nie wiem juz co mam o tym wszystkim myslec.
Rodzice mojego meza rozwiedli sie 19 lat temy, jego tata odszedl do innej
kobiety, zalozyl nowa rodzine maja 18 letnia corke....
Mama zostala sama, sama wychowala mojego meza z bratem i zdecydowanie nie
miala latwego zycia, ale w duzej mieze zawdziecza to sobie i swojemu
charakterowi. I tu wlasnie zaczyna sie problem. Moja tesciowa jest osoba
zawistna, falszywa i mocna egostka. Nienawidzi nowej zony tesci...
-
Czy jest ktoś , kto podobnie jak ja zauważył ,ze od jakiegos czasu nie da się
czytać niektórych postów ani tym bardziej brać w nich udziału,zwłaszcza tych
niemiłosiernie powielanych i odtwarzanych przez naiwnych ,
którzy "wskrzeszają" je mimo ,ze to potworne starocie i często prowokacyjne
bzdety nad bzdetami np."to było straszne" itp...)te najbardziej mądre osoby ,
które się udzielały jeszcze przed paroma tygodniami teraz albo milczą albo
okazjonalnie cos napiszą, a powód tego d...
-
Dziewczyny, może któraś z Was ma podobne odczucia, refleksje...
A więc... oboje mamy po 25 lat, parą jesteśmy od 4 lat. Oboje skończyliśmy
już studia, oboje pracujemy (tzw. pierwsza praca). Znamy się b. dobrze,
jesteśmy siebie pewni, przeszliśmy różne chwile, nie tylko te pięknę i miłe,
ale były też "burze"- szczególnie jedna, b. poważna - wyszliśmy z niej cało,
mądrzejsi o to doświadczenie i bardziej pewni, że chcemy być razem. Znamy
swoje poglądy, piorytety itp itd. także te do...
-
Zaczęliśmy planować wspólną przyszłość i pojawił się też temat dzieci. On
pochodzi z rodziny wielodzietnej i sam chciałby mieć czworo, ja natomiast
jedno, najwyżej dwoje. Może to jest niedzisiejsze, ale on ma takie właśnie
wyobrażenie o rodzinie. Właściwie to już na początku naszej znajomosci mówił,
że chce mieć więcej dzieci niż dwoje, ale nie brałam tego całkiem serio. Poza
tym on też wiedział, jakie ja mam zdanie na ten temat. Tylko że rozum swoje,
a uczucia swoje. Nie chcę go ...
-
Mam pytanie do matek, o plusy i minusy. Wiadomo, ze maleństwo jest
najcudowniejszym skarbem i nie oddałybyscie go za nic, ale wiadomo, że w
związku z posiadaniem dziecka są problemy, troski itp. Powiedzcie, gdybyście
wiedziały, że z macierzyństwem wiąże sie tyle problemów, zdecydowalybyście
sie na dziecko, a może zdecydowałybyście się póżniej?
-
witam wszystkich,
właśnie wyszłam ze szpitala po wycięciu jednego jajnika. Historia jest
dłuższa, bo za mną choroba - endometrioza. Właściwie i za mną i przede mną.
Lekarze mówią, że nie poznali jej do końca, znają sytuację, że powraca...
Leczy się je na dwa sposoby: albo przez wywołanie hormonami menopauzy (mam
nieciałe 21 lat!) albo po prostu (i to mi zaleca lekarz) zajść w ciążę.
I tu się zaczynają schody..Jestem na III roku studów, piszę pracę
licencjacką. Pracuję, miałam w pl...
-
Życie....przede wszystkim....to, że jestemy odpowiedzialni sami za
siebie...jak ja tęsknie za czasami, kiedy moimi jedynymi problemami byly
oceny, imprezy i "kochanie" się w kolegach, którzy o tym nie wiedzieli, o
podchodach do naszych miłości....a teraz - tylko szara rzeczywistość. Jak nie
zrobię zakupów - nie będe miała nic do jedzenia, jak sobie nie wypiorę - będę
chodzić w brudnych rzeczach itd. Ostanio byłam zmuszona ze względu na studia
pójśc do pracy, która nie przynosi mi ...
-
która mężatka ma 26 lat i 2 lata młodzszego męża? bo ja tak mam i chce się
powymieniac spostrzeżeniami:))))
-
Witam
Jestem mężatką od 2 miesiecy, łacznie znamy sie ponad rok. Natomiast
mieszkamy ze sobą od ok. 3 tygodni. Zawsze myślałam ze wspolne zamieszakanie
bedzie cudowne, wspólne posilki, niekonczące sie wieczorne rozmowy,
pieszczoty i sex...
Wiem, ze mialam obraz wyidealizowany, zawsze bylam po czesci romantyczką, ale
brakuje mi tego. Brakuje mi tego ze jak wracamy z pracy mąż np.nie dobiera
sie do mnie jak przygotowuje posiłki:)Brakuje mi codziennych wyznań, słow
tęskie..kocham...
-
znam jedno malzenstwo mlode oboje maja po 20-kilka lat kochaja sie i
szanuja,ale ich wlasne rodziny wogole sie nie znaja,rodzice tego mezczyzny
nie chcieli nigdy poznac rodzicow tej dziewczyny doda ze roznica miedzy tymi
osobami wynosi srednio 15 lat rodzice tej dziewczyny sa starsi,moje pytanie
brzmi czy jak jedna strona dazy do kontaktu/poznania sie(w koncu dzieci sa
malzonkami)czyli powstala rodzina a druga strona"olewa sprawe"/nie pojawia
sie na slubie to czy to jest zniewaga ...
-
wiem że to może nie jest super wielki problem ale mnie już od tego "czacha
dymi" :))
nie wiem od czego zacząć?
spotykam się z facetem od miesiąca i wszystko jest oki. Problem pojawia się
zawsze jak on chce żebym go odwiedziła albo została u niego na noc. Ja się
nie zgadzam, nie chodzi tu o moje zasady, ja zwyczajnie nie chcę przebywac w
tym KOŁCHOZIE!!!
On wie o tym doskonale a jednak nie potrafi tego zrozumieć. czy to takie
dziwne że ja nie mam ochoty, odzwiedzając go ciągle prz...
-
Po prostu nie mam ochoty na dyskusje na forum, gdzie normalne ludzkie reakcje
czy potrzeby wywoluja odraze, drwiny, gdzie swinstwa, zdrady i chlod w
relacjach z ludzmi uwaza sie za cos normalnego, za to milosc, macierzynstwo,
cieplo i pare innych spraw to jakies stroswieckie dyrdymaly. Zupelnie
niechcacy wywolalam tu jakas burze, nagonke, zostalam zapamietana jako dziwny
twor tylko dlatego, ze napisalam pare razy o tym, ze mozna o kogos dbac,
kochac, byc wierna itp. Ciekawe, ze p...
-
Witam, ja przedstawię swój problem. Otóż już od 4 lat mieszkamy razem z mężem
osobno - 80 km od teściów i 160 km od moich rodziców; W każde święta jedziemy
na 1 dzień tam i na 2 dzień do drugich rodziców; diabli mnie biorą bo to ani
świąt ani wypoczynku; zapraszałam w każde święta , każdy odmawia; w tym roku
postanowiłam że wigiię robię u siebie, ale myślałąm, że choć na któryś dzień
świąt przyjadą albo moi rodzice albo jego ; ale pomyliłam się wszyscy
się "wypięli" i ja mam prob...
-
Z racji tego że zbilżają się Święta w moim małżeństwie zaczynają się sprzeczki
do kogo pójdziemy na Wigilię- do moich rodziców czy teściów. Właśnie stąd moje
pytanie czy na Wigilię teściowa powinna nas zaprosic czy wypada pójśc tak
niezapowiedzianym( na kolację) i nie czekac na zaproszenie , bo to przeciez
rodzice. Zaznaczam że teściowa nigdy nas nie zapraszała a w tym roku mój mąż
uparł się, aby pójśc do jego rodziców. Zawsze do tesciów chodziliśmy przed lub
po kolacji u moich rodziców...
-
jak mysle ze kiedys bylo tak pieknie tak zywo i widze jak jest teraz to
poprostu czasami nie radze sobie z tym.jak zaczynalismy byc razem ona miala
luzy na studiach ,ja tez.czulem ze lecimy na siebie jak 2 mlode
skowronki,kochalismy sie ciagle i wszedzie,bylo
cudownie,blisko,namietnie .teraz ona nie ma praktycznie czasu ,u mnie jest
troche lepiej.nasza sielanke przerwala osobista tragedia.bylo wszytsko ok ale
kiedys cos jej sie poprzesuwalo w jej cyklu(zawsze byl zgodny prawie ze...
-
Pisałam juz jakis czas temu o swoim problemie. Ale postanowilam odezwac sie
znowu. Troche sie pozmienialo. W skrocie chce wyjasnic, ze jestesmy mlodym
malzenstwem (staz poltora roku) Pobralismy sie dosyc szybko, wczesniej
zamieszkalismy razem. Moj maz chce ode mnie odejsc. Nie zebym cos zrobila,
nie zeby do innej. Po prostu chce odejsc bo stwierdzil ze sie nie dobralismy,
ze mnie nie kocha, ze nie jestem dla niego idealem kobiety. Nasze problemy
zbiegly sie z tym ze zamieszkal z n...
-
Jestem mężatką od 5 lat, mam 29 lat i 9 miesięczną córeczkę. Jestem bardzo
nieszczęśliwa. Oboje z mężem utrzymujemy, że się kochamy, ale rzeczywistość
wygląda inaczej. Nie potrafimy sie porozumieć, kłócimy się o byle co, śpimy w
oddzielnych pokojach, nie kochaliśmy się od ponad 1,5 roku. Nie przytulamy
się i nie dotykamy. Powiedziałam mu że chcę rozwodu. Nie chcę go tak
naprawdę, ale nienawidzę takiego życia jakie prowadzimy teraz. Jest takie
bezsensowne. Codziennie płaczę przed z...