problemy

(931 wyników)
  • Załozyłen nowy temat , poniewaz jesytem ciekaw gdzie jest ta cienka linia po przekroczeniu ktorej,kolega jest przyjacielem ,A PRZYJACIEL STAJE SIE KOCHANKIEM, czyli w ktorym momencie jest to juz zdrada Za wszystkie wypowiedzi z gory serdecznie dziekuje. Pozdrawiam MIKI
  • forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=86170256&v=2&s=0 pozazdrośćmy kobiecinie troszkę.
  • Dla tych co myślą że to kolejny wątek o braku higieny od razu napiszę: nie o to chodzi. Moj facet to czyścioch, woda i mydło go nie odstrasza, nie w tym rzecz. Problem jest bardziej skomplikowany, i szczerze, nie wiem jak go ugryźć. Jak niektórzy wiedzą, przydarzyła mi się ciąża. Czytałam kiedyś o tym że płodne kobiety podświadomie wybierają facetów o zestawie genów jak najbardziej różnym od swojego, kierując się węchem, co zapewnić ma najlepszą 'jakość' ewentualnego potomstwa. I ...
  • Dość złożone ale chodzi mi o odpowiedz techniczną: U mnie podobny problem z mężem. Krótko mówiąc zbliżenia bardzo rzadko - raz na kilka miesięcy a jak do nich dojdzie to b krótko, bardzo "miękko" i nie zawsze skończone. Wciąż wymówki że w ciąży to nie, że po ciąży też nie, bo zmeczony (oczywiscie duzo pracuje), bo on nie może bo za dużo gadam na ten temat itd. (dodam że jestem bardzo atrakcyjna dla innych mężczyzn- i dla męża przed ślubem też) Poza tym wszystkie inn sfery wspaniale. Tzn...
  • Moja partnerka unika seksu ze mna. Ciale mowi mi to samo. Staram się pilęgnowac nasze uczucie. Kupuje jej kwiaty naprzykład na dzen kobiet, raz dostala perfumy (nie przelewa sie nam). Mamy trujke dzieci, w tym jedo uposledzone. Ma z nim najwiekszy kloot, bo syn ja bije. Ja pracuje caly dizen, to nie widze. Ale siniaki ma i raz chodzila w okularach, bo jej z pieści przyfasolił. Syna chcialem oddac do placówki. Tam jest dobra iopieka pielegniarek, mają psecjalsitow, jest neurolog ...
  • Kilka miesięcy temu zdecydowaliśmy się z mężem na terapię małżeńską. Nie było ani tak źle, żeby się rozwodzić ani tak dobrze, żeby nie starać się poprawić. Trafiliśmy do fajnej pani psycholog. Mąż ją wyszukał. Odwiedził aż kilka pań psycholog zanim zdecydował się powierzyć problemy naszego małżeństwa konkretnej osobie. Terapia trochę trwała ale konflikty z mężem się nasilały. Do tego stopnia, że p. psycholog rozdzieliła terapię tak, że mąż przychodził osobno i ja osobno. Po rozpoznaniu ...
  • Podczytuję to forum już od dłuższego czasu i zastanawiam się, dlaczego tak wiele osób traktuje to "miejsce" jak poradnię psychologiczno-seksuologiczną. Moim zdaniem nie ma większego sensu w szukaniu porad i udzielaniu ich, jeżeli w "terapii" bierze udział tylko jedna strona. A przecież problemy tu przedstawiane dotyczą seksualnej strony życia, która zazwyczaj oznacza zaangażowanie co najmniej dwóch osób. Stawianie trafnych diagnoz i udzielanie właściwych porad dotyczących seksu ...
  • Zostałam zaskoczona problemem, przed którym nie ostrzegały żadne książki, żadni ludzie, żadne wypowiedzi seksuologów. Facet, którego jestem żoną, jest przystojny i wysportowany. Ma ciało, które idealnie wykonuje funkcje seksualne: kiedy facet chce, to ma wzwód, kiedy facet chce, to ma wytrysk. Nie "zawiodło" nigdy od wielu lat Ilość dziennie tych wzwodów i wytrysków też nie stanowi dla faceta problemu. Robi tyle, ile chce. Raz chciałam dowiedzieć się, ile tak może. W ciągu 2 g...
  • w ostatni weekend uprawiałem seks ze swoją żoną, przyjemnie jak zwykle... w czasie współżycia pojawił się jednak problem... chcieliśmy zrobić sobie krótką przerwę, ale niestety nam się nie udało... po pierwsze nie mogłem znowu złapać „wiatru w żagle”, to znaczy nie mógł mi stanąć :( powiem, że poczułem się nie za fajnie... wtedy człowiek czuje, że rzeczywiście organizm nie taksówka, nie zawsze działa na zamówienie... żona podjęła decyzję, żebyśmy zaczęli jeszcze raz i wtedy druga ...
  • widze po forum ze to nie jest nic małospotykanego ale mnie to dziwi jestesmy małzeństwem od 3lat i nasze pozycie powoli zanika nie mamy jeszcze trzydziestki a moja zona nie ma ochoty na sex nie bede tego robił sam i nie korzystam z agencji bo nie i juz ale co ja mam robić przeciez mam potrzeby??????
  • mam męża ale wogóle z nim nie uprawiam seksu po prostu nic nie umie mam ochotę ,ale z nim nie potrafie.
  • Na samym wstepie dwie rzeczy - bardzo przepraszam za brak polskich liter. Po drugie - niesamowicie sie ucieszylam ale i zdziwilam, gdy weszlam na to forum. Myslalam ze pewne problemy dotycza tylko mnie - a okazuje sie ze wiele innych osob tez na codzien musi sie zmagac z takimi watpliwosciami. Ale do rzeczy. Po kilku nieudanych zwiazkach, po latach czucia sie samotna wsrod ludzi powiedzialam sobie - koniec. Daje sobie ostatnia szanse na milosc. Jesli kolejny zwiazek nie wypali...
  • Nie wiem co robić i zanim zacznę szukać w literaturze fachowej chciałam Was zapytać o zdanie. Najgorsze jest to że cholernie trudno napisać o złozoności mojego małżeńskiego problemu krótko i zwiężle. Generalnie chodzi o to , że mój mąż odmawia seksu. Własciwie jak sięgam pamięcią to seks zdawał się byc dla mnie bardziej wazny i naturalny niż dla niego, z tym ze wtedy zakochana po uszy bagatelizowałam to i ubieralam w piórka. Do głowy by mi wtedy nie przyszło, ze facet moze nie c...
  • Chcialam sie zapytac, czy waszym zdaniem zmiana otoczenia moze wplynac na poprawe relacji seksualnych stalych partnerow, szczegolnie tych mieszkajacych pod jednym dachem? Tak mi sie zastanawiam, bo czytalam artykul o jakim latynoskim kraju, w ktorym sa te sliczne hoteliki z odjazdowymi pokojami na godziny...
  • byl juz watek "gdy jemu nie staje" ;-) ale co gdy staje jak najbardziej, a w kluczowym momencie opada? ile czasu dac facetowi by nie skonczyc na tym forum? jestesmy ze soba ponad pol roku, przy pierwszej probie seksu klapa, ktora on bardzo przezyl. Wiadomo, nowa kobieta, kazdemu moze sie zdarzyc. Ale dla niego zrobil sie z tego straszny problem. Nastapila po tym niezla posucha. Od jakiegos czasu kontakty sa wznowione, wspolne wyjazdy, zostawanie na noc. Pieszczoty bardzo zaawa...
  • Najpierw się witam ponownie. Kiedyś pisałam tutaj o swoim problemie, później tylko czytałam i czytam do dziś. mignał mi przed oczami tutaj tytuł książki Rachel Swift. Próbuję ją gdzieś znaleźć, bo chętnie bym przeczytała, ale w księgarniach jest niestety niedostępna. Czy ktoś z Was może dysponuje nią w formie ebooka? byłabym bardzo wdzięczna... Btw. Nastąpiła zmiana mężczyzny, co wyszło mi na dobre, jest zdecydowanie lepiej niż z tamtym, ale jeszcze nie super, a chciałabym to z...
  • witam wszystkich...jestem z dziewczyna juz od 2 lat, wspolzyjemy ze soba prawei od samego poczatku. jest ona moja pierwszya i jedyna partnerka, tak samo jak i ja dla niej! ostatnio rozmawialismy, jak by to bylo, kochac sie z inna osoba!! powoli dochodzimy do wniosku, ze warto by bylo sprobowac...tylko jeden raz. oczywiscie ona by o tym wiedziala,tak samo jak i ja!byly by pewne zasady, zadnego sex-u oralnego itp! kocham ja i wiem, ze bede z nia juz do konca zycia!!chcemy poprostu w...
  • Opisze Wam Moj związek, chciałabym dowiedzieć sie, co o tym myślicie. Jestem tuz przed 30tka, mój mężczyzna jest o kilka lat starszy. Jesteśmy razem prawie 5 lat. Od samego początku naszego związku seks był jednym z najmocniejszych ogniw, które nas łączyły. W łóżku było (jest) rewelacyjnie. Uwielbiam seks, a z nim to jest zupełna ekstaza, robimy wszystko, uwielbiam go całować, uwielbiam seks oralny. On jest rewelacyjnym kochankiem, sam tez twierdzi, ze jestem najlepsza kochanka ze wszys...
  • Witajcie, moje problem polega na tym ze od jakiegos czasu tj.3,4 msc cierpie na suchosc pochwy. Nigdy nie mialam tego klopotu wrecz przeciwnie- mialam mnostwo sluzu. Moj partner nie jest w stanie wprowadzic swojego czlonka bo po prostu sie nie da choc ja jestem podniecona i czuje sie gotowa. Bardzo to dziwne, czy to wg was jakas choroba czy wina moja czy mojego chlopaka??
  • Do napisania tego postu zachecily mnie liczne watki zrozpaczonych lub mniej panów, ktorych to partnerki "olewaja ich potrzeby" Kazdy zwiazek jest inny, w naszym przypadku bylo tak: Chodzenie, po pewnym czasie lozko, pierwsze noce nie nalezaly do tych z fajerwerkami, ale bylismy zakochani, wiec i po pewnym czasie w lozku zaczelo sie swietnie ukladac. Tak wiec po ponad roku chodzenia zamieszkalismy ze soba i jeszcze przez kolejny rok sypialnie problemy omijały szerokim łukiem. Po 3 roku...
Pełna wersja