-
Co to u licha znaczy? Jak to zrobić? Mam problem oczywiście łóżkowy. Ciągnie
się od lat. Polega na tym, że mój małżeński seks nie jest dla mnie żadną
przyjemnościa. Próbując znaleźć odpowiedź na pytanie: dlaczego? przeszłam
przez różne etapy "diagnoz": brak doświadczenia, zmęczenie, problem jakiś we
mnie. Teraz jestem na etapie: mąż nie umie. I tu jest problem. Bo skoro nie
umie, to pewnie mógłby się nauczyć. Tylko że ja mam wrażenie że on nie bardzo
chce, nie bardzo mu na tym zależy - ...
-
Ukratkiem zaopserwowalam że mój partner ma czasem duży wzwód pod
prysznicem...Brak seksu to nasz duży problem tzn z jego winy..Wyciągnelam go
do sexuologa i Odkąd lekarz zdiagnozowal u niego depresję (3 miesiące temu)
przestal wogóle się starać (tzn z raz na dwa tygodnie zrobilo się zero). Więc
ja jestem bardzo zdesperowana....Wydaje mi się że on onanizuje się pod
prysznicem.Czy to możliwe...to pomalu zabija nasz związek..
tm
-
Witajcie,
Pewnie powiecie: no jasne, rozmawiać, zawsze to lepiej związek z porozumieniem
się niż bez! No cóż, ja też tak uważam, tylko że...
Z moją obecną partnerką jestem w stałym związku od kilku lat. Od jakiegoś
czasu jednak ("jakiś czas" to takie pojemne stwierdzenie, ale powiedzmy, że
chodzi o okres ok. roku), sex jest doświadczeniem raczej przykrym, niż
radosnym... Dlaczego? Powód jest prosty i łatwo diagnozowalny (a przynajmniej
tak mi się wydaje): coraz trudniej zaakceptowa...
-
problemow w moim zwiazku jest sporo... juz od ok roku nosze sie z
zamiarem zakonczenia go, ale wciaz cos mnie przy tym moim mezu
trzyma - moze dlatego, ze oprocz seksu jest nam razem dobrze - mamy
wspolne pasje, dobrze nam sie rozmawia, lubimy spedzac, ze soba
czas... ale w sferze seksu wyglada to kiepsko: moj maz od lat oglada
porno i masturbuje sie przy nim, i ma wielkie wyrzuty sumienia z
tego powodu. przez jakis czas oklamuje mnie, ze tego nie robi,
pozniej z wielkim poczuci...
-
witam...pisz ebo i z emna jest problem..moze ktos doradzi ma podobne
problemy...no wiec mam 23 lata...mialam wielu chlopakow ale nigdyz zzadnym
sie nie kochalam...martwi mnie to poniewaz ..kiedy dochodzi do intymnych
sytuacji odrazu uciekam..potem koncze znajomosc i koniec..nie daje nikomu sie
do mnie zblizyc tylko do pewnej granicy..nie wiem..boje sie z enigdy to sie
nie zmieni..jestem atrakcyjna dziewczyna, tak przynajmniej twierdza znajomi
ale ja jednak nmie lubie siebie, nie...
-
Mam 27 lat i nie
wiem co będzie dalej. Na wstępie sorry za byki byłem wczoraj na
weselu u kolegi i jeszcze mnie alkohol trzyma. Tam z resztą poznałem
kogoś (ale o tym dalej) Moja historia: Młode małżeństwo - 2 lata po
ślubie, brak dzieci. Przed ślubem kochaliśmy się często oraz w
różnych miejscach. UWAGA: Pociąg seksem był również jednym z
głównych (oprócz miłości) powodów dla których poprosiłem małżonkę o
rękę. To była moja pierwsza (w sensie seksu) kobieta. Uważałem
że "traf...
-
Partnerzy, z ktorymi sypialam do tej pory juz w czasie delikatnej gry
wstepnej mieli zazwyczaj wzwod.
Tzn. zazwyczaj wystarczalo kilka pocalunkow, pieszczot (wszystko powyzej
pasa), kilka szepniec do ucha i byli 'gotowi'.
A rano nie trzeba bylo nawet mojej pomocy, aby poczuc na plecach lub na
posladkach 'cos sztywnego'.
Moj obecny partner nie reaguje w ten sposob. Nawet, gdy pieszczoty sa
bardziej zaawansowane, sztywnieje dopiero, gdy zaczne piescic jego penisa
bezposrednio re...
-
tak jakoś znikł, wiecie coś, a może tu jest tylko z nadmiaru poprawności nie
oddzywa sie biedaczek:) Scriptus, gdzie jesteś?
-
wybrałam sie do ginekologa po tabletki,mam 22 lata jestem w długim zwiazku i
chcemy rozpocząć współżycie,dodam ze dla mnie bedzie to pierwszy raz.
Ginekolog mi powiedział, ze mam właśnie tyłozgięcie macicy i bedzie bardzo
mnie bolało...ze bede miala tylko kilka pozycji w ktorych bede mogla sie
kochac. i ze ciezej sie pozniej zachodzi w ciaze lub problemy z donoszeniem
sa. Czy sa tu jakies kobiety które również to mają i podzielą sie ze mna
doswiadczeniami na ten temat?? Bo mnie te...
-
trafilam tu przypadkowo, wyczytalam wam prawie wszystko, jestem pod wrazeniem
konkretnych, pelnych zrozumienia a czasem i troski wpisow, bezposrednosci,
braku wysmiewania, chamstwa, nazywania rzeczy po imieniu. Naprawde.
Moze dlatego od razu odwazylam sie napisac.
Wiem, ze moje miejsce jest raczej u specjalisty niz na forum, ale mocno mnie
sprowokowaliscie do napisania.
Z seksem w moim zwiazku jest fatalnie. Tylko poczatek byl zajebisty pol roku
pieprzenia, wspominam to z dreszczem...
-
Poprosze o opinie i uwagi meskiej strony (glownie), bo juz zglupialam i nie
wiem o co w tym wszystkim chodzi, trace juz dobra wole i checi... Moze Wy mi
naswietlicie ta sprawe, bo ja juz za gleboko w tym tkwie i nie mam
obiektywnego wgladu.
Jestem mezatka mloda. Jestem oziebla, tak twierdzi maz i ja sama juz nie wiem
jaka jestem....
Wczesniej mialam kilku chlopakow 5-dlugo i 2 krotkodystansowych i wszyscy
byli zachwyceni seksem ze mna (mowili, ze tylko i nikt wczesniej nie by...
-
Z moim mężem znamy się od sześciu lat, cztery lata jesteśmy po ślubie, mamy 3
letniego synka. Na początku naszej znajomości to mąż miał problem z seksem,
tzn. byłam jego pierwszą kobietą i chociaż bardzo Go podniecałam, jak doszło
co do czego nie miał erekcji. Po kilku tygodniach prób,podejmowanych raczej
przez Niego, bo ja bardzo starałam się nie wywierać żadnej presji, udało się.
Po tym nastąpiły dwa lata bardzo udanego i bardzo częstego seksu.
Potrafiliśmy np. pojechać na kilka...
-
Jestem czterdziestoparoletnim facetem z 20-to letnim stażem
małżeńskim. Pożycie w moim małżeństwie to temat sporny pomiędzy mną
a żoną . Zawsze miałem duże potrzeby w przeciwieństwie do mojej
żony, dla której sex mógłby nie istnieć. Do zbliżeń dochodzi z mojej
inicjatywy , a żona godzi sie na to od czasu do czasu " dla świętego
spokoju". Namietności dawno już nie ma a ja już się chyba z tym
pogodziłem, po wcześniejszym rozmowach i próbach zmian etc.
Nie planując i nie szukajac s...
-
mamuśką to ja być niechcę kobietą i kochanką i owszem
-
Ja mam odwrotny problem. Moja zona przestala miec ochote na czesty
sex.Raz w tygodniu to i tak zaduzo dla niej.I tylko ciagle ja mecze
i chce sexu.Ona juz nie moze zemna wytrzymac, a milosc francuska to
zbyt wiele dla niej. A ja mogbym sie kochac codziennie, piescic ja
codziennie itd.Uwielbiem to robic, ale ONA nie ma juz ochoty.
Rozmowy nic nie daja, zmian NIE akceptuje zadnych. Ani romantyczna
kolacja, ani wyjazd na weekend nic nic nie daja.W malzenstwie jest
100% oprocz sexu....
-
Od tylu właśnie miesięcy nie uprawiałam seksu.Mąż jest ciągle zapracowany,bez
ustannie przemęczony,ale uważa ,że wszystko ma kontrolą i nie widzi żadnego
problemu,a ja mam ochotę zerwać tynk ze ściany,albo wybić całą zastawę
stołową.Na nic moje tłumaczenia i uświadamianie mu ,że dzieje się coś
niepokojącego.Czy powinnam przeczekać jeszcze,czy może zrobić skok w bok,to
oczywiście było by ostatnie wyjscie z tej trudnej sytuacji?
-
Witam wszystkich, to mój pierwszy post tutaj.
Poczytałam trochę, dużo ciekawych postów.
Szukałam przez wyszukiwarkę, ale niczego konkretnego nie znalazłam.
Jak to jest, jeśli facet jest poważnie chory?
Ostatnie 2 lata to w naszym dobrym związku same horrory stresory, przede wszystkim poważna choroba męża. Plus jeszcze kilka mniej drastycznych wydarzeń, bardzo duże zmiany. Choroba jest okiełznana, mamy nadzieję przynajmniej. Ale już pozostanie. W każdym razie klasyczny powód problemów z s...
-
Wiem, że to wątek dla małżeństw, ale my nim niedługo będziemy a ja mam ostatnio poważne wątpliwości... Nie jesteśmy ze sobą długo bo 9 miesięcy, ale wszystko się toczyło dotychczas tak, że możliwe że spędzimy całe życie razem... O co chodzi..a mianowicie o brak seksu...
Jestem kobietą z chyba nienormalnie wysokim libido, uwielbiam seks i nie jestem ani krztynkę pruderyjna i w swoim życiu trochę poeksperymentowałam... On nie miał wiele partnerek ale przez pierwsze miesiące przeżywaliśmy cu...
-
u nas problemy pojawily sie juz w narzeczenstwie, ale mimo to byl slub i
dziecko. teraz ja juz kompletniesie zablokowalam, w ogole nie chce mi sie juz
meza dotykac, choc wiem, ze bez tego zwiazek padnie. chodzi o to, ze maz ma
problemy z utrzymaniem wzwodu i metoda na to jest, tzn byla moja aktywna
pomoc... a mi sie juz nie chce, brzydzi mnie!!!!!!!!!!!!
nie znajduje sobie sily. ochote na seks mam, taki normalny, a nie to((((
-
Cześć wszystkim!
Czytam to forum już od ponad miesiąca, ale cały czas nie mogłam sie odważyć,
żeby też tu coś napisać. Tzn. napisałam parę komentarzy do cudzych historii,
ale bałam sie opisać własną.
Dlaczego?
Dlatego, że, chociaż podobnie jak inni mam kłopot z (a)seksualnością swojej
drugiej połowki, to, w przeciwieństwie do innych (chyba), uważam, że sama
jestem sobie winna (najprawdopodobniej).
Już wyjaśniam, o co chodzi.
Otóż jestem z moim obecynm partnerem 2,5 roku. Dość kró...