Forum Zdrowie Psychologia Psychologia
ZMIEŃ
      problemy

    problemy

    (2258 wyników)
    • witam na forum jestem nowa:) otóz opisze moją sytuację....mam 21lat moja historia moze troszke wyglada jak 13latki ale czuje ze to jest problem który poprostu mnie przerasta: jestem nieszczesliwie "zakochana" tego powiedzieć nie moge czy zakochana ale poprostu od 3lat cierpie przez dokładnie tego samego chłopaka, nigdy nas zupełnie nic nie łączyło nic, razem chodzilismy tylko do jednego gimnazjum w dodatku nie lubił mnie:P mnie się wydawało ze jest jednak zakochany i tak kilka lat mineł...
    • tak sie zlozylo ze osobiscie nie mozna. prosze o porade wirtualna. problem: nieumiejetnosc utrzymania poprawnych relacji z bliskimi osobami. mimowolne dzialania destrukcyjne w kazdym zwiazku po uplywie max kilku miesiacy od wejscia w zwiazek. niedopuszczanie kogokolwiek do swojego wnetrza. wychladzanie sie i zamykanie w obawie przed bolem. autyzm osobisty i spoleczny.
    • mam problem, jestem na studiach doktoranckich, mam je już przedłużone o pół roku (czyli to mój piąty rok) przysługuje mi jeszcze pół i koniec. Studia właściwie mam skońzcone, wszystko zawsze zaliczone bez problemów i w terminie, zawsze tak ze wszystkim było. Tyle że z samym pisanie pracy mam problem nie wiem jak to nazwać ale: boję sie pisać, tzn wiem że musze że jak najszybciej to trzeba zrobić i już obronić się ale jak tylko zaplanuję że mam pisać czy wogóle zajmowac się doktoratem ...
    • Podzielcie sie nimi pozdro - M.
    • Witam wszystkich. To jest mój pierwszy post na forum, mam duże obawy, czy zostanie potraktowany poważnie, a bardzo bym chciała, żeby był. Panie i Panowie, mam kłopot ze sobą i swoim wyglądem. Nie wiem nawet od czego zacząć... Najlepiej chyba już na początku napisać, że zdaję sobie sprawę, że moje problemy istnieją w mojej głowie. Nie mam nadwagi, nie mam blizn, czasem słyszę na ulicy, że jestem ładna, interesują się mna mężczyźni. Jestem po prostu normalna. Ale to wszystko wiem tylko t...
    • polecam moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,95827,bylam_w_zwiazku_z_psychopata.html
    • mam w rodzinie osobe, ktora jest dosyc prymitywna i prostacka, niestety musze sie z nia widywac prawie codziennie w ostatnim czasie. ta osoba ma sklonnosci do manipulacji, krytykanctwa, z racji wieku uwaza ze moze wszystko i ze zawsze ma racje, kazdy mlodszy musi sie zgadzac, inaczej okazuje brak szacunku. problem lezy w tym ze ta osoba lubo sprawiac przykrosc, osmieszac, wyciagac bledy, wyzywac (od tlumoka do kur.wy). czy jest w ogole jakikolwiek sposob zeby nauczyc tego kogos troche szacun...
    • Depresja zabrała mi kilka lat życia. Zachorowałam tuz po skonczeniu studiów, nie potrafiłam sobie poradzić z emocjami, rodziną, straciłam zupełnie poczucie, że życie ma sens. Od kilku miesięcy się leczę, chodzę na terapię. Niestety, teraz na każdym kroku przekonuję się, że na wiele rzeczy jest już dla mnie za późno, że zmarnowałam swoje życie. Skończyłam dwa kierunki studiów, robiłam mnóstwo róznych rzeczy, ale wszystko się rozmyło, rozmieniałam się na drobne. Teraz nie mam stał...
    • chory?(21)

      Przez 5 lat bylam w zwiazku z facetem,na poczatku ukladalo sie wspaniale,mieszkalismy razem w duzym miescie(wyjechalismy razem krotko po tym jak sie poznalismy).Po 3 latach moj chlopak zaczal mnie okradac i oklamywac,ja niestety jak ostatnia naiwna mu wybaczalam i przyjmowalam go z powrotem(czasami znikal z wyplata na kilka dni),sytuacja ulegala ciaglemu pogorszeniu,rzucil prace i zaczal pracowac dorywczo(ulotki,praca w markecie),z tego nie bylo zadnych pieniedzy bo to co dostal od razu...
    • zajrzyj do włanego. Czytam te posty i włos mi się na głowie jeży. Ile tu jadu i nienawiści, odgrażania się, straszenia. Czy ci, którzy to robią , są bez winy, tacy święci?
    • Naukowcy odkryli, ze w naszych genach zapisany jest nasz charakter, temperament oraz sklonnosci do wyjatkowej agresji. Z tego wynika, iz już male dzieci moglyby zostac poddawane badaniom genetycznym w celu wykrycia u nich tzw. „morderczych genow”, wystepujacych u seryjnych mordercow, gwalcicieli, lub osob sklonnych do agresji. Poprzez udzielenie odpowiedniej pomocy psychologicznej, psychiatrycznej we wczesnym etapie rozwoju dziecka moznaby usunac nie skutek a przyczyne...
    • Ile razy mysle, ze czegos sie nauczylam w moim zwiazku, zdarza sie cos, co utwierdza mnie w przekonaniu, ze nie wiem NIC. Jestesmy razem prawie 3 lata, on jest wspanialy, cieply, opiekunczy i wrazliwy. Jestesmy bardzo blisko fizycznie, ale ... jeszcze sie nie kochalismy. Nie smiejcie sie ;-) Jak na studentow jestesmy bardzo staroswieccy i postanowilismy zaczekac na wspolne zamieszkanie. To jednak z przyczyn obiektywnych musielismy na razie odlozyc w czasie, a ze jestem coraz bard...
    • ....z takimi pierdołami zwracacie się na forum o radę - zagadać Go czy nie, sukienka czarna czy w kropki bordo, chleb ze smalcem albo z pasztetówą etc., etc., etc. (moja słodka etcetera), że usilnie się zastanawiam czy jesteście w stanie jakąkolwiek (choćby najbłahszą) decyzję podjąć samodzielnie... Szczerze w to wątpię... SeeYa tomorrow morning ;P
    • Witam, Sprawa bardzo poważna, poradźcie. Zona kilk amiesięcy temu oznajmiła mi, że jej zupełnie zobojętniałem, cos sie w niej wypalilo, i gdyby nie dziecko, odeszłaby ode mnie. Złożyło sie na to wiele przyczyn, błędów, zaniedbań, złości, braku empatii itp z mojej strony, patrząc wstecz jest mi zwyczajnie wstyd w jaki sposób rozwałiłem nasze małżeństwo. Od tego momentu próbuję się poprawić na wielu polach, ale jak to bywa czxasmi robię jeden krok do przodu i dwa wstecz. Tak dłu...
    • Mam 18 lat, od roku jestem z chlopakiem, kocham go jak szalona, on mnie tez, jestem tego pewna. Potrafimy spedzac ze soba kazda wolna chwile i nigdy sie nie nudzimy, nasze wady i zalety idealnie sie dopasowuja. Nikt mnie tak nie rozumie jak on, oboje potrafimy sie ze soba idealnie porozumiec. Mamy mnostwo planow na przyszlosc. Wszystko jest idealne, prawie nie do opisania, a wlasciewie - prawie idealne. Jest jeden powazny problem. Jestesmy ze soba od roku, ale znamy sie od cztere...
    • Kupiłem kota. Była niedziela. Godz. 23.30 wszystkie sklepy w okolicy pozamykane. Raczę podkreslić, ze należe do osób kompulsywno-obsesyjnych przynajmniej tak mówi mój psychoanalityk i muszę między innymi kupować, bo lubię nabywać.. Byle co ale nabywać - muszę!! W zwiazku z tą późna porą nawet Pizzeria nie chciała przywieść pizzy, za którą tak bardzo chciałem zapłacić i nabyć ją. Wziąłem gazetę i znalazłęm sprzedam kota. Dzwonię i dzwonię w końcu ktoś odebrał - i udało mi się dogad...
    • witam, mam zamiar wybrać się do psychologa i juz się nawet zapisałam (najpierw podobno trzeba do psychiatry i on daje skierowanie do psychologa - wszędzie tak jest?). Mam problemy dotyczace związku z chłopakiem, z którymi od jakiegos czasu nie potrafię sobie poradzić oraz erytrofobii. I tutaj pojawia się problem. Ciężko mi sięprzemóc, nie wiem jeszcze czy tam dotrę, mimo ze się zapisałam. Jakos tak podświadomie uważam chyba, że jako osoba młoda, inteligentna, powinnam sobie sama r...
    • Chodzi o mojego meza.On nie zdaje sobie sprawy z tego,ze ma problem z zazdroscia.Nie moze do mnie zadzwonic zaden mezczyzna...O nic nie znaczacy telefon jest straszna awantura w domu.On mowi,ze to ja robie cos zlego.Ja wiem,ze jest inaczej...Nie mam juz sily...Choc Go kocham,to rozwiode sie z nim.Zebym mogla mu pomoc...Zadzwonilam do jego psychiatry.Po poludniu mamy na spokojnie porozmawiac.Czy taka chorobliwa zazdrosc mozna wyleczyc? Jestesmy po slubie 19 lat. Mial ktos z Was takie pr...
    • To okropne uczucie. Kiedy na pozór niczego nie brakuje. Kiedy kochasz drugą osobę już od dziesięciu lat i nie masz jej nic do zarzucenia. Pokonujecie razem kolejne lata budując dalsze plany na przyszłość. Wszystko idzie swoim torem. I tylko nagle nie daje spokoju to piekielnie poczucie osamotnienia. Zadaję sobie pytanie czy to ja mam zbyt dużą potrzebę bliskości, jedności, pragnienie 'nadawania na tej samej fali'. Staram się to stłumić w sobie. Przekomarzam się z sobą w duchu, że za...
    • Dlaczego w każdym związku w którym jestem po trzech czterech miesiącach mam wrażenie, że uczucia po stronie faceta wygasają. Zaczynam to wmawiać sobie, jemu i potem jedyne co już zostaje to rozstanie:( Pytam bo zaczynam uświadamiać sobie, że problem tkwi chyba we mnie, może jestem niezdolna do uwierzenia, że ktoś może mnie pokochać, a może rzeczywiście jestem nudna i bez polotu i nie potrafię zainteresować nikogo swoją osobą na dłużej. Strasznie mnie to martwi ponieważ obecnie jestem w kole...
    Pełna wersja