-
Uważan, że zdrowie psychiczne jest na równi ważne ze zdrowiem fizycznym,
jeśli nie ważniejsze... I tu mam pytanie. Dlaczego nie promuje się
psychologii? Dlaczego na ulicach nie ma społecznych kampani promujących
dbania o swoją psyche? Na ulicach widać kampanie przeciw nietolerancjii,
przeciw jeździe po pijaku, przestrogii o zagrożeniach w siecii, promocje
zdrowia, kondycjii i sportu... Wszystko to jest ważne i dobrze, że jest. Ale
dlaczego nikt nie wpadł na pomysł by promować zdro...
-
Mam taki problem. Od 7 miesięcy jestem mężatką. Chodziliśmy ze sobą prawie 7
lat. Byliśmy dla siebie pierwszymi poważnymi miłościami. Tuż po ślubie
pojawiały się drobne konflikty, ale zostały rozwiązane. W sierpniu kupiliśmy
komputer no i zaczęło się! On całe popołudnia spędza na graniu! Ignoruje
mnie, moje prośby o pomoc w zakupach i pracach domowych. Ostatnio mam
wszystkiego dość - to chyba też przez tą jesień. Kiedy kłade się do łóżka
sama, bo on jeszcze gra - płaczę. Tak mi s...
-
Jak widzicie rozwiązanie takiego oto zagadnienia. Mamy braci syjamskich(X i Y)
o różnych charakterach, jeden z nich( np. X) dokonuje morderstwa(załóżmy, że
wystarczyła tylko chwila, na oddanie strzału), któremu nie mógł zapobiec Y.
Jak w takiej sytuacji uczciwie osądzić X, aby nie skazać na niezasłużone kary
Y ?
( Ewentualny motyw i prawdopodobieństwo powyższego zdarzenia celowo pomijam, bo
nie jest to istotą problemu).
Ps. Ciekawe jak rozwiązano by problem d...
-
Od 5 lat, a właściwie zaczęło się to już dużo wcześniej, firma mojeg ojca
zaczęła przynosić same straty, mieli duży kontrakt, narobili się, zatrudnili
dodatkowych ludzi, a potem inwestor upadł i nie zapłącił - 100 tys. długuów
w ZUSie w US itd. Spłacanie przez kilka lat z częściowym na szczęście
umorzeniem....
Pożyczyłam ojcu trochę pieniedzy na to wszystko i nawet nie chodzi o to że
nie oddaje bo wiem że nie ma z czego - zarabia tylko na paliwo, ZUS i
komórkę... Chodzi o to że ...
-
Uważam się za lepszą od całego towarzystwa. Wywyższam się. Zadzieram nosa.
Jestem wyniosła i zimna. To są opinie, jakie wielokrotnie słyszałam na swój temat.
Pierwszy raz w podstawówce. Byłam dość dobra z angielskiego, więc po lekcjach
czasem ktoś do mnie podchodził, żeby coś mu wytłumaczyć. Jedna z takich
dziewczyn, Kasia, zwierzyła się potem koleżance (a ta koleżanka w sekrecie
powtórzyła to mnie), że chodzi do mnie na te „korepetycje”, ale nie lubi tego,
bo ja tak zadzi...
-
czesc mam na imie Kaska! chcialabym poruszyc problem ktory mnie
meczy ale nie wiem co z tym zrobic!!!! Moja kolezanka ma male
dziecko niespelna roczna dziewczynke ktora bardzo krzywdzi!!!! Ona
jest alkocholiczka pije codziennie,niepanuje nad soba bije dziecko i
nie uwaza na nie!!! spadla ze schodow z dziewczynka,upuszcza ja na
podloge,chodzi wczesnie spac a dziecko placze!!! jej maz nie pozwala
sie wtracac nikomu nawet mi i sam rowniez ma problem z alkocholem!!!
jezeli mieliscie...
-
Witam, jestem mamą studenta pierwszego roku. Wychowuję syna sama, wiem, że za
chwilę zostanę pomówiona o nadopiekuńczość, ale chyba nie byłoby to zgodne z
prawdą; mieszkamy razem, ale staram się jak najmniej wtrącać w sprawy syna,
sama mając sporo własnych. Jest jednak problem, nad którym nie mogę przejść do
porządku dziennego i zastanawiam się, czy ktoś może podzielić się ze mną
doświadczeniem. Syn studiuje lingwistykę stosowaną, ma więc sporo nauki, do
której naprawdę się przykłada. Z...
-
Gdy ktoś ginie, w wypadku lub w wyniku choroby, wiadomo jest to tragedia, on
chciał żyć, ale nie bylo mu dane. Jakaś wyższa siła, Bóg, fatum,
nieszczęśliwy zbieg zdarzeń, lub co tam chcecie, zadecydował o tym że jego
życie się tu i teraz zakończy. Tak tragedia. Ale jeśli ktoś sam wybierze
śmierć? Sam zadecyduje, że już nie chce życ z różnych powodów? Zadecytuje ze
na tym p******** świecie nie ma nawet najmniejszej rzeczy dla której warto
życ. Ale rzeczy materialne są nieważne, zad...
-
Spotykam się ostatnio z twierdzeniami, że człowiek dorosły sam sobie powinien
radzić w życiu i nie obarczać innych swoimi problemami. Ponadto jakiekolwiek
poświęcenie w stronę drugiego człowieka po prostu się nie opłaca, bo nie
wraca. Jeśli już to najczęściej są to relacje typu: jedna osoba daje, druga
bierze. Bez relacji zwrotnej. Więc rzekomo nie warto.
Co o tym myślicie? Czy naprawdę jest coś nienormalnego w zwierzeniach, żalach,
rozmowach? Mam rozmawiać z ludźmi o wiośnie, żeby ...
-
temat rzeka, wielokrotnie poruszany - wiem. mam z tym problem, wielki
problem. mimo ponad 30 lat nie potrafie pogodzic sie z tym ze jestem no
powiedzmy malo atrakcyjna. bardzo mi to przeszkasza zyc normalnie, tak w
pelni. jesli juz jestem w zwiazku z facetem, to owszem na poczatku jest ok
ale po pewnym czasie to wraca. dzieki tym powrotom mezczyzna odchodzi a ja po
takim odejsciu czuje sie jeszcze gorzej. przechodze katusze u fryzjera -
wiecie jak bardzo staram sie nie patrzec w l...
-
Zebrze o jego milosc. Wpatruje sie w niego, jestem wyczulona na najmniejsza
zmiane nastroju, drze na mysl ze moze dzis nie miec humoru, gdy mnie odtraca
ja sie do niego przymilam. Czasem sie obrazam ale na krotko bo nie umiem
zniesc ciszy pomiedzy nami. Nawet gdy jestem obrazona ( poniewaz to on mnie
skrzywdzil) musze sama, pierwsza wyciagnac reke do niego.
Dziwne? Jestem szmata?
Tak wiem ze jestem.
Mam 30 lat i jestem zerem. Nie mam szacunku do samej siebie, nie mam
godnosci. N...
-
bo za bardzo zwiazku nie widze. jak na razie widze tylko paru stalych
wyjadaczo-ujadaczy (bez obrazy), ktorzy podniecaja sie faktem, ze sa tak
LOKALNIE popularni, na tym JAKZE PRESTIZOWYM I ENTELIGIEnCKIM forum GW. Ale
jak wiadomo sensacyjka dobrze sie sprzedaje. I gwiazda mozna zostac i
autorytetem. Nie wiem ilu wsrod was jest tu psychologow czy psychiatrow, ale
potwierdza sie po raz kolejny moja opinia, ze ludzie zajmujacy sie zawodowo
tego typu rzeczami sami maja problemy ze s...
-
Drodzy/ Kochani życzę miłego dnia mimo przyziemnych
(zwyczajnych/niezwyczajnych) problemów dnia codziennego!
Bawcie się dobrze ;)
-
hej, ciekawi mnie czy sa na forum inne osoby, ktore maja problemy z
podjemowaniem decyzji. Tkwie w tym samym punkcie juz przez dluzszy czas i
popadam w daydreaming a nie zmieniam swojej sytuacji. cos z tym trzeba zrobic.
Agi
-
Cześć! Potrzebuję pomocy. Zupełnie nie wiem co mam robić i kogo prosić o
radę. Mojego chłopaka, z którym jestem od 5 lat, łączy niezwykle silny
związek z matką. Nie potrafię tego zrozumieć, bo to nie jest zwykła miłość
matka-syn. Jego matka jest samotna i jego siostra (która ma 40 lat i wciąż
mieszka z matką) też. Obie nigdy nie potrafiły sobie ułożyć życia. Na dodatek
siostra nigdy nie pracowała i nie ma żadnych dochodów, żyją więc obie z renty
matki i pieniędzy od mojego chłopak...
-
Występ na forum jest ryzykowny. Jeśli napiszę, że uspokoiłem swe dziecko
używając krótkiego zwięzłego, nie furiackiego, a raczej świadomego
zdecydowanego komunikatu. To kto wyczuje o co mi tak na prawdę chodzi. Tym
bardziej, że nikt tego nie widział nie słyszał a ja nie mam czasu i weny na
tak dokładne i obiektywne opisy zdarzeń. Gniecie mnie to cały czas, kiedy
cokolwiek piszę lub czytam. Na ile procent całej masy opisów osbistych
oceniacie informacje zgodne z realiami a na ile w...
-
Osoba cierpiąca na ten rodzaj zaburzenia odczuwa ciągły lęk i niepokój
spowodowany błedną interpretacją docierajacych do niej bodzców. Ta błedna
interpretacja przybiera myśli o charakterze obsesji , będących żrodłem
ciągłego lęku i niepokoju. Mechanizmem obronnym przed destrukcyjnym wpływem
lęku na strukture życia psychicznego są kompulsje .Zachowania kompulsywne to
schematyczne wykonywanie określonych czynności celem zapobierzenia
irracjonalnym sytuacją, wydarzenią,które w ocenie...
-
aftonbladet.se/vss/foraldrar/story/0,2789,672970,00.html
__________
Kiedy królik nie jest już motorem napedzającym radość, można przerzucić się
na dzieci.
Rozpieszczone gwiazdy filmowe z "bajkowego" Hollywood wprost prześcigają się w
adopcji bezdomnych dzieci, z ubogich zakątków świata. Różnie to tłumacząc np.
że ratują dziecko od złych warunków materialnych....lecz pozostaje małe "ale"
taki mały słodki króliczek wyrasta w przeciągu roku, w duzego króla z długimi
uszakami, gryz...
-
Jakikolwiek stres - spocone dlonie,rumieniec na twarzy, masakra:///Czy
stresem jest takze przebywanie z ukochana osoba??Nie wiem, czego ja sie tak
naprawde obawiam...Wiem,ze mam siebie w takich sytuacjach dosc i czuje,ze
nigdy nie znajde kogos, kto mnie taka zaakceptuje...bo ja nie jestem w stanie
zaakceptowac siebie w takim stanie:((((zyc sie odechciewa:(
Czy ktos ma podobne problemy?
-
Mam problem, otóż nie potrafię ufać, nie umiem ;( Mam cudownego facetam
któremu nie ufam. Tzn to jest tak jakby siedziały mi w głowie dwie osoby,
jedna która wie ze jest cudowny i że mogę mu ufać, że nigdy minie nie
zdradzi, że jest taki jak mi się wydaje, a druga mówi ze to kłamstwo, boi się
że on się zmieni że za chwilę okaże się że jest zupełnie inny, ze znów się
rozczarowała, że ją kłamał oszukiwał itp. powiedzcie mi co mam z tym zrobić ;
(, męczy mnie to strasznie bo zaczyna p...