-
mam problem: jestem nerwusem. bardzo latwo denerwuje sie z blahych powodow.
wogole nie mam pojecia, jak sobie z tym poradzic, tak bardzo chcialabym
podchodzic do wielu rzecz na luzie, a nie od razu siniec z wscieklosci.
dotego moja nerwowosc jest dosc wybuchowa, jak sie zdenerwuje to zaraz unosze
glos i wogole jest niemilo. mam tego dosc. widze, ze moj facet tez, coraz
czesciej mi mowi, ze ze mna nie moze o niczym powaznie porozmawiac, bo ja
wybucham od razu. i tak jest, niestety....
-
Widzidz kwieto pisales do mnie na email dawno temu ze
czytanie ksiazek cie nie interesuje.
Ja pisalem ze duzo czytam oraz zawsze z ciekawosci i
tazke z logicznego punktu widzenia sprawdzam z kim mam
do czynienia.
I musze ci powidziec ze po prostu nie chece mi sie
pisac na twoje wywody
JEZELI NA SAMYM POCZATKU zakadasz ze pisze nie prawde i
poddajesz w wapliwosc to co tam napisalem.
Cytuje na dole jak zaczoles swoj post.
malo wiarygodne i nierzeczywiste.
TAK sa to przykady ekstrema...
-
witajcie!
w najblizsza sobote czeka mnie egzamin mojego zycia, ze tak powiem- z
zupelnie innej beczki. jednyna szansa, brak mozliwosci ponownego podejscia,
absolutny unikat. zdanie tego egzaminu jest moim pierwszym prawdziwym
celem "naukowym", naprawde pierwszy raz w zyciu postawilam sobie konkretny
cel i marze o tym, zeby choc raz czuc satysfakcje z wlasnych osiagniec.
problem polega na tym, ze egzamin jest ustny, a ja mimo niezlego
przygotowania od 2 tygodni cierpie na jakis pa...
-
Witam,
Tyle z nas pisze tutaj o swoich problemach,kłopotach, często dotyczące
związków.
Wyjawiamy tutaj czasem największe sekrety z naszego życia, i nie tylko-z
życia naszych partnerów.
I moje pytanie:Czy to jest moralne? Czy Wasi partnerzy wiedzą,że piszecie i
dzielicie sie Waszymi problemami na forach publicznych; a jeśli nie wiedzą,to
gdybyście im powiedzieli, lub gdyby doiwedzieli się przez przypadek,to
jesteście spokojni o ich reakcje?
P.S. Uważam nieskromnie,że to jest...
-
Wychowałam się pod okiem despoty. Dzisiaj jestem dorosłą osobą, jednak moja
psychika nie jest taka jaka być powinna. Mój problem: boję się wyrażać własne
uczucia w stosunku do osób na których naprawdę bardzo mi zależy. Kiedy widzę,
że związek mógłby być czymś więcej niż zwykłą przyjaźnią, automatycznie
wycofuję się. Ostatnio znowu coś takiego przeżyłam. Nie wiem jak sobie z tym
poradzić.
-
Od kilku dni mąż jest jakiś inny, jakby połowa dawnego "jego". Jakby nie miał
energii. Rozmawia ze mną jedną czwartą siebie. Nie mówi mi o sobie, o tym, co
się tam w nim dzieje. Nie opowiada, co w pracy. Denerwują go rzeczy, które
dawniej tolerował. Jakby tak naprawdę cały czas myślał o czymś innym, błądził
myślami w jakimś nieznanym mi obszarze. Przychodzi późno z pracy i wieczory
spędza przy komputerze. Nie woła mnie już żartobliwie, jak dawniej, podczas
kąpieli do umycia pleców...
-
Przyczyn bywa wiele, lecz najważniejsze jak im zaradzić.
"Miłość cierpliwa jest i łaskawa, miłość nie zazdrości, nie szuka
poklasku, nie unosi się pychą, nie dopuszcza się bezwstydu, nie
szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego..."
...i zbiera swe żniwo
www.youtube.com/watch?v=ohkfyTKk7dk
-
Wiele dziewczyn moich kolegów mi się podoba. Te które są wolne mi się nie
podobają. Te którym ja się podoban też z reguły mi się nie podobają. Jak
spotkam kobietę, która od pierwszego momentu wydaje mi się bardzo intersująca
najczęściej okazuje się, że już jest z kimś. Staram się być obiektywny, to
nie chodzi o to, że one są zajęte! Cholera mnie bierze, czy ja mam jakiegoś
pecha? Czy jest możliwe, że są ludzie skazani na samotność (nadal jeszcze
zakładam, że nie jestem przypadkiem...
-
Mam 27 lat, parę krótszych i dłuższych związków za sobą (bez formalizowania).
Związków poważnych, wspólne mieszkanie, plany na przyszłość. Zawsze mam ten sam
problem i potrzebuje bardzo opinii kogoś znającego się na psychologii. Otóż
zawsze jest ze mną tak, że fascynuję się momentem zdobywania kobiety i
początkowego bycia razem a potem mimo iz jest dobrze czuję jakiś wewnętrzny
niedosyt (zaspokojenie) objawiające się tym, że jestem świadomy tego, że to
czego chciałem już mam. Efek...
-
Jak myślicie... jak daleki może być... potencjalnie najbliższy
człowiek, z którym chcielibyście spędzić resztę życia?
Kim jest partner 'na dobre i na złe'?
Zawsze mi się wydawało, że to ktoś, z kim... krótko mówiąc: po
jakimś czasie, choćby w pewnych sprawach, można 'zrozumieć się bez
słów' :) Albo ktoś, kto będzie znał i akceptował moje indywidualne
dziwactwa, znał mocne i slabe strony. I kochał nie pomimo, ale
właśnie za to, jaka jestem.
A może to tak, że chce się być razem, '...
-
O wierze ogolnie .
To chyba oczywiste , że NIE ! A dlaczego ? Dlatego , że zawsze będzie wciskał
swoje przekonania pacjentowi . A psycholog , który wciska swoje przekonania
pacjentowi jest gó.. wart . Psycholog nie ma prawa niczego narzucać . Ma być
obok . Słuchać i klarować myśli pacjenta jakie by one nie były i czasem
rzucać jakąś ogólną radę , z której pacjent jednak nie musi skorzystać .
Dlaczego nie może narzucać ? Żeby pacjent wiedział , że u psychologa gada ,
lecz wszelk...
-
skad biora sie problemy w doroslym zyciu z nieumiejetnoscia okazania uczuc w
sposob fizyczny? opór przy przytulaniu, glaskaniu a anwet zwyklych gestach np
powitania -tzn w 1 strone czyli ze jak ktos dotyka to ok ale jak ja mam
dotknac to nie moge sie przelamac? czy to jest efekt kontaktow z rodzicami w
pierwszych latach zycia czy inaczej sie to tlumaczy??
pzdr
-
Jesteśmy razem ponad dwa lata. Tak na pozór stanowimy świetną parę. Własciwie,
to nawet mogłoby tak być, gdyby nie jeden drobiazg... nie sypiamy ze sobą. Nie
jest to podyktowane naszym światopoglądem czy wspólną decyzją. Nie sypiamy
bo... ja się boję. Jak to strasznie głupio brzmi w ustach
dwudziestopięciolatki. NIe chodzi mi o strach prtzed bólem czy ciążą. Boję się
swojej reakcji psychicznej. Już tyle razy próbowałam ten lęk przełamać. Udaje
sie częściowo ale on potem wraca w postaci ...
-
Witam wszystkich,
Juz od dluzszego czasu zbieram sie do napisania na forum. Czasem mam
wrazenie, ze moj problem jest smieszny - ludzie cierpia na okropne
choroby, maja problemy finansowe czy inne. A ja chyba sama nie wiem
o co mi chodzi. Moze tylko o wyrzucenie tego z siebie ... A wiec do
rzeczy ... kiedy sie urodzilam (36 lat temu) moja mama pracowala
zawodowo i po urlopie macierzynskim zostalam oddana (okropnie to
brzmi) na wychowanie do moich dziadkow i prababci, ktorzy mieszk...
-
Do pewnego czasu fakt,iż wyglądam młodziej niż w rzeczywistości mi nie
przeszkadzał. Mam 25 lat- dla otoczenia niekiedy nawet 19;)Nie dbam jakoś
specjalnie o siebie,taka chyba moja uroda.Od roku uczę w szkole-
gimnazjum.Chciałabym wśród uczniów wyglądać jako nauczycielka , a nie jak
wyrosnięta uczennica-to przecież jest połową sukcesu.Problem w tym-jak to
zrobić?Nie chcę sie zbytnio malować- młodzi ludzie czerpią teraz wzorce od
osób starszych, śmielszy strój- też wykluczone.Czy kt...
-
Jestem z pewny chłopakiem, do ktorego nic kompletnie nie czuje, ale to nie jest
problem. Jest on kolejnym chlopakiem, z ktorym się spotykam i nie moge sobie po
spotkaniu wyobrazic jego twarzy mimo tego ze patrze na niego godzinami, niewiem
co sie ze mna dzieje, jeszcze najlepsze jest to ze gdy sie calujemy czy nawet
sie piescimy to mnie to nie podnieca, cholera ten czlowiek w zaden sposob mnie
nie podnieca, czy to jest normalne? Mozemy siepiescic godzinami i mi nic sie
nie dzieje ...
-
Witam, mam 3 letnie dziecko, które nie chce jeść. Generalnie każdy
posiek to wyzwanie. Trzeba zabawiać dziecko,aby cos zjadło, ale nie
zawsze to skutkuje. Żona była u psychologa z synkiem. Psycholog
stwierdził, tak twierdzi żona, że to moja wina, gdyż jak syn się
urodził , żona nie miała wystarczająco dużo pokarmu, i karmiliśmy go
z butelki, ja podczas karmienia wycierałem mu twarz pieluszką.
Szczerze to ja tego nie pamiętam.
Pracuję za granicą od 2 lat i przyjeżdżam do domu co...
-
Jestem osoba, ktora pomimo trudnosci zyciowych zachowuje pozytawne
nastawienie i usmiech na twarzy. Staram sie w kazdej sytuacji
dostrzec to dobre strony.
Od jakiegos czasu mam ekhm...partnera, z ktorym lacza mnie coraz
blizsze relacje. Partner ten, jest zalamany, bo spedzil cale swoje
dotychczasowe zycie na badaniach naukowych, zrobil doktorat i
kariere. Juz od lat siedzi za granica swojego rodzinnego kraju i
pracuje na uniwersytetach.
Nie...od jakiegos czasu zdal sobie sp...
-
Piszę, bo potrzebuję waszej porady. Od dłuższego czasu czytam forum
i wiem, że są na nim osoby, które naprawdę trzeźwo potrafią spojrzeć
na daną sytuację i pomóc się pozbierać.
Od jakiegoś czasu mam ogromne problemy ze zdrowiem, związane z
nasileniem się nerwicy. Ostatnie trzy lata nie były dla mnie łatwe,
miałam sporo kłopotów. Jednym z nich było zawalenie się mojego
poczucia bezpieczeństwa, wynikającego m.in. z posiadania fajnej
rodziny ze strony męża (moja jest w całkowitej...
-
Kiedyś miałam znajomą, kazdy problem jaki by jej nie przedstawiono
odsyłała do Boga.
" Idż pomódl się, Bóg ci pomoże...czytaj Biblie...Chrystus jest
wspaniałomyslny, wybacza nawet grzesznikom..." Aż się zmartwiłam bo
zastanawiam się czy ta osoba, ze swoją bezkrytyczną myślą w
uczynność Boga jest zdrowa na umyśle.
Nie ubliżajac uczuciom religijnych osób, to przyznam, ze mam duze
objekcje co do takiego toku myslenia. Jest ono ucieczką od siebie
samego i od rzeczywistości w tzw.. s...