Forum Zdrowie Psychologia Psychologia
ZMIEŃ
      problemy

    problemy

    (2258 wyników)
    • mam problem: jestem nerwusem. bardzo latwo denerwuje sie z blahych powodow. wogole nie mam pojecia, jak sobie z tym poradzic, tak bardzo chcialabym podchodzic do wielu rzecz na luzie, a nie od razu siniec z wscieklosci. dotego moja nerwowosc jest dosc wybuchowa, jak sie zdenerwuje to zaraz unosze glos i wogole jest niemilo. mam tego dosc. widze, ze moj facet tez, coraz czesciej mi mowi, ze ze mna nie moze o niczym powaznie porozmawiac, bo ja wybucham od razu. i tak jest, niestety....
    • Widzidz kwieto pisales do mnie na email dawno temu ze czytanie ksiazek cie nie interesuje. Ja pisalem ze duzo czytam oraz zawsze z ciekawosci i tazke z logicznego punktu widzenia sprawdzam z kim mam do czynienia. I musze ci powidziec ze po prostu nie chece mi sie pisac na twoje wywody JEZELI NA SAMYM POCZATKU zakadasz ze pisze nie prawde i poddajesz w wapliwosc to co tam napisalem. Cytuje na dole jak zaczoles swoj post. malo wiarygodne i nierzeczywiste. TAK sa to przykady ekstrema...
    • witajcie! w najblizsza sobote czeka mnie egzamin mojego zycia, ze tak powiem- z zupelnie innej beczki. jednyna szansa, brak mozliwosci ponownego podejscia, absolutny unikat. zdanie tego egzaminu jest moim pierwszym prawdziwym celem "naukowym", naprawde pierwszy raz w zyciu postawilam sobie konkretny cel i marze o tym, zeby choc raz czuc satysfakcje z wlasnych osiagniec. problem polega na tym, ze egzamin jest ustny, a ja mimo niezlego przygotowania od 2 tygodni cierpie na jakis pa...
    • Witam, Tyle z nas pisze tutaj o swoich problemach,kłopotach, często dotyczące związków. Wyjawiamy tutaj czasem największe sekrety z naszego życia, i nie tylko-z życia naszych partnerów. I moje pytanie:Czy to jest moralne? Czy Wasi partnerzy wiedzą,że piszecie i dzielicie sie Waszymi problemami na forach publicznych; a jeśli nie wiedzą,to gdybyście im powiedzieli, lub gdyby doiwedzieli się przez przypadek,to jesteście spokojni o ich reakcje? P.S. Uważam nieskromnie,że to jest...
    • Wychowałam się pod okiem despoty. Dzisiaj jestem dorosłą osobą, jednak moja psychika nie jest taka jaka być powinna. Mój problem: boję się wyrażać własne uczucia w stosunku do osób na których naprawdę bardzo mi zależy. Kiedy widzę, że związek mógłby być czymś więcej niż zwykłą przyjaźnią, automatycznie wycofuję się. Ostatnio znowu coś takiego przeżyłam. Nie wiem jak sobie z tym poradzić.
    • Od kilku dni mąż jest jakiś inny, jakby połowa dawnego "jego". Jakby nie miał energii. Rozmawia ze mną jedną czwartą siebie. Nie mówi mi o sobie, o tym, co się tam w nim dzieje. Nie opowiada, co w pracy. Denerwują go rzeczy, które dawniej tolerował. Jakby tak naprawdę cały czas myślał o czymś innym, błądził myślami w jakimś nieznanym mi obszarze. Przychodzi późno z pracy i wieczory spędza przy komputerze. Nie woła mnie już żartobliwie, jak dawniej, podczas kąpieli do umycia pleców...
    • Przyczyn bywa wiele, lecz najważniejsze jak im zaradzić. "Miłość cierpliwa jest i łaskawa, miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego..." ...i zbiera swe żniwo www.youtube.com/watch?v=ohkfyTKk7dk
    • Wiele dziewczyn moich kolegów mi się podoba. Te które są wolne mi się nie podobają. Te którym ja się podoban też z reguły mi się nie podobają. Jak spotkam kobietę, która od pierwszego momentu wydaje mi się bardzo intersująca najczęściej okazuje się, że już jest z kimś. Staram się być obiektywny, to nie chodzi o to, że one są zajęte! Cholera mnie bierze, czy ja mam jakiegoś pecha? Czy jest możliwe, że są ludzie skazani na samotność (nadal jeszcze zakładam, że nie jestem przypadkiem...
    • Mam 27 lat, parę krótszych i dłuższych związków za sobą (bez formalizowania). Związków poważnych, wspólne mieszkanie, plany na przyszłość. Zawsze mam ten sam problem i potrzebuje bardzo opinii kogoś znającego się na psychologii. Otóż zawsze jest ze mną tak, że fascynuję się momentem zdobywania kobiety i początkowego bycia razem a potem mimo iz jest dobrze czuję jakiś wewnętrzny niedosyt (zaspokojenie) objawiające się tym, że jestem świadomy tego, że to czego chciałem już mam. Efek...
    • Jak myślicie... jak daleki może być... potencjalnie najbliższy człowiek, z którym chcielibyście spędzić resztę życia? Kim jest partner 'na dobre i na złe'? Zawsze mi się wydawało, że to ktoś, z kim... krótko mówiąc: po jakimś czasie, choćby w pewnych sprawach, można 'zrozumieć się bez słów' :) Albo ktoś, kto będzie znał i akceptował moje indywidualne dziwactwa, znał mocne i slabe strony. I kochał nie pomimo, ale właśnie za to, jaka jestem. A może to tak, że chce się być razem, '...
    • O wierze ogolnie . To chyba oczywiste , że NIE ! A dlaczego ? Dlatego , że zawsze będzie wciskał swoje przekonania pacjentowi . A psycholog , który wciska swoje przekonania pacjentowi jest gó.. wart . Psycholog nie ma prawa niczego narzucać . Ma być obok . Słuchać i klarować myśli pacjenta jakie by one nie były i czasem rzucać jakąś ogólną radę , z której pacjent jednak nie musi skorzystać . Dlaczego nie może narzucać ? Żeby pacjent wiedział , że u psychologa gada , lecz wszelk...
    • skad biora sie problemy w doroslym zyciu z nieumiejetnoscia okazania uczuc w sposob fizyczny? opór przy przytulaniu, glaskaniu a anwet zwyklych gestach np powitania -tzn w 1 strone czyli ze jak ktos dotyka to ok ale jak ja mam dotknac to nie moge sie przelamac? czy to jest efekt kontaktow z rodzicami w pierwszych latach zycia czy inaczej sie to tlumaczy?? pzdr
    • Jesteśmy razem ponad dwa lata. Tak na pozór stanowimy świetną parę. Własciwie, to nawet mogłoby tak być, gdyby nie jeden drobiazg... nie sypiamy ze sobą. Nie jest to podyktowane naszym światopoglądem czy wspólną decyzją. Nie sypiamy bo... ja się boję. Jak to strasznie głupio brzmi w ustach dwudziestopięciolatki. NIe chodzi mi o strach prtzed bólem czy ciążą. Boję się swojej reakcji psychicznej. Już tyle razy próbowałam ten lęk przełamać. Udaje sie częściowo ale on potem wraca w postaci ...
    • Witam wszystkich, Juz od dluzszego czasu zbieram sie do napisania na forum. Czasem mam wrazenie, ze moj problem jest smieszny - ludzie cierpia na okropne choroby, maja problemy finansowe czy inne. A ja chyba sama nie wiem o co mi chodzi. Moze tylko o wyrzucenie tego z siebie ... A wiec do rzeczy ... kiedy sie urodzilam (36 lat temu) moja mama pracowala zawodowo i po urlopie macierzynskim zostalam oddana (okropnie to brzmi) na wychowanie do moich dziadkow i prababci, ktorzy mieszk...
    • Do pewnego czasu fakt,iż wyglądam młodziej niż w rzeczywistości mi nie przeszkadzał. Mam 25 lat- dla otoczenia niekiedy nawet 19;)Nie dbam jakoś specjalnie o siebie,taka chyba moja uroda.Od roku uczę w szkole- gimnazjum.Chciałabym wśród uczniów wyglądać jako nauczycielka , a nie jak wyrosnięta uczennica-to przecież jest połową sukcesu.Problem w tym-jak to zrobić?Nie chcę sie zbytnio malować- młodzi ludzie czerpią teraz wzorce od osób starszych, śmielszy strój- też wykluczone.Czy kt...
    • Jestem z pewny chłopakiem, do ktorego nic kompletnie nie czuje, ale to nie jest problem. Jest on kolejnym chlopakiem, z ktorym się spotykam i nie moge sobie po spotkaniu wyobrazic jego twarzy mimo tego ze patrze na niego godzinami, niewiem co sie ze mna dzieje, jeszcze najlepsze jest to ze gdy sie calujemy czy nawet sie piescimy to mnie to nie podnieca, cholera ten czlowiek w zaden sposob mnie nie podnieca, czy to jest normalne? Mozemy siepiescic godzinami i mi nic sie nie dzieje ...
    • Witam, mam 3 letnie dziecko, które nie chce jeść. Generalnie każdy posiek to wyzwanie. Trzeba zabawiać dziecko,aby cos zjadło, ale nie zawsze to skutkuje. Żona była u psychologa z synkiem. Psycholog stwierdził, tak twierdzi żona, że to moja wina, gdyż jak syn się urodził , żona nie miała wystarczająco dużo pokarmu, i karmiliśmy go z butelki, ja podczas karmienia wycierałem mu twarz pieluszką. Szczerze to ja tego nie pamiętam. Pracuję za granicą od 2 lat i przyjeżdżam do domu co...
    • Jestem osoba, ktora pomimo trudnosci zyciowych zachowuje pozytawne nastawienie i usmiech na twarzy. Staram sie w kazdej sytuacji dostrzec to dobre strony. Od jakiegos czasu mam ekhm...partnera, z ktorym lacza mnie coraz blizsze relacje. Partner ten, jest zalamany, bo spedzil cale swoje dotychczasowe zycie na badaniach naukowych, zrobil doktorat i kariere. Juz od lat siedzi za granica swojego rodzinnego kraju i pracuje na uniwersytetach. Nie...od jakiegos czasu zdal sobie sp...
    • Piszę, bo potrzebuję waszej porady. Od dłuższego czasu czytam forum i wiem, że są na nim osoby, które naprawdę trzeźwo potrafią spojrzeć na daną sytuację i pomóc się pozbierać. Od jakiegoś czasu mam ogromne problemy ze zdrowiem, związane z nasileniem się nerwicy. Ostatnie trzy lata nie były dla mnie łatwe, miałam sporo kłopotów. Jednym z nich było zawalenie się mojego poczucia bezpieczeństwa, wynikającego m.in. z posiadania fajnej rodziny ze strony męża (moja jest w całkowitej...
    • Kiedyś miałam znajomą, kazdy problem jaki by jej nie przedstawiono odsyłała do Boga. " Idż pomódl się, Bóg ci pomoże...czytaj Biblie...Chrystus jest wspaniałomyslny, wybacza nawet grzesznikom..." Aż się zmartwiłam bo zastanawiam się czy ta osoba, ze swoją bezkrytyczną myślą w uczynność Boga jest zdrowa na umyśle. Nie ubliżajac uczuciom religijnych osób, to przyznam, ze mam duze objekcje co do takiego toku myslenia. Jest ono ucieczką od siebie samego i od rzeczywistości w tzw.. s...
    Pełna wersja