-
Moze ktos znajdzie jakies rozwiazanie.... Ja studiuje psychologie, ale samej sobie pomagac nie
umiem , moze dlatego, ze nie moge byc obiektywna. Oto pamietnik z ostatniach kilku dni "zycia
mojegi zwiazku".
Jestesmy razem 3,5 roku. Wszyscy nasi znajomi uwazaja nas za idealna pare- zawsze razem,
zakochani, usmiechnieci, no po prostu cacy. Tymczasem nie jest tak rozowo. Od jakiegos czasu non
stop sie klocimy, oczywiscie o rozne bzdury. Po kazdej takiej klotni, rozmawiamy ze soba na
...
-
Czy ktos z was jest w takim zwiazku, ze jedna strona jest na przyklad czarna.
Na poczatku taka innosc moza fascynowac, ale zastanawiam sie jak sytuacja
wyglad po paru latach. Czy taki zwiazek moze sie udac? Czy da sie jakos
zalagodzic problemy zwiazane z twz. roznicami kulturowymi?
-
Jak mozna, przy porazce (mam na mysli zerwanie relacji za sprawa wyjazdu) w
ukladaniu zwiazku, odwrocic sie o 180 stopni i odejsc aby zaczac od nowa z
kims innym? Przeciez to oszukiwanie siebie, partnera/-ki i przede wszystkim
zaprzeczanie wlasnym wartosciom, ktorym najpierw tak szczytnie sie holduje.
Dlugi dystans polega na tym, ze "choruje" sie na te druga osobe bardzo dlugo
(2 - 3 lata? dluzej?), nawet jesli szanse na kontynuacje tego co bylo sa nikle.
Jest to strasznie dolujaca ...
-
Finansowa oczywiscie, choc nie tylko. Uczuciowa, emocjonalna na pewno tez.
Zawsze uwazalam sie za sosobe silna, odporna na przeciwnosci, teraz mam
problemy z zasypianiem, pale jak smok, nie moge jesc, choc zdarzaja mi sie
tez napady wilczego glodu. Wszystko zaczelo sie w zeszlym roku. Caly czas
splacam kredyt mieszkaniowy, a kiedy zaczelam remontowac i urzadzac
mieszkanie, jakos dziwnie tych pieniedzy zaczelo ubywac. Od roku siedze w
takim dole finansowym, ze nie mam juz pomyslu, ...
-
Dlaczego choć się mówi prawde i nigdy nie skłamało to osoba ta, o której
myśle, i tak nie wierzy?
PS1. Ja już nie mam sił w potwierdzaniu prawdy, w bronieniu swojej osoby
przed kolejnymi zarzutami.
PS2. Wpadam tu dziś tylko na chwile... Wasze uwagi przeczytam po chorobie.
-
Nic tak nie ożywia forum jak rozmowy o miłości, przyjaźni, zdradzie, śmierci.
W któryms watku doszłam do etapu zadumy nad tym jak traktujemy miłosć. Tu
zacytuje się siebie bo noc póxna a ja jestem uhetana strasznie a przede mna
jeszcze sporo pracy:
"Ten pesymizm w ocenie uczuc. Nikt nie mówi że ma byc sielsko CAŁY czas.
Czemu ludzie uważają ze jak jest jakiś problem miedzy kochającymi się ludźmi -
to należy się wypiąć na tę druga osobę? Czemu nie włożyć troche wysiłku w
tworzenie...
-
Każdego dnia dowiadujemy się czegoś, więc właściwie każdy dzień czymś
owocuje :)
Dzisiaj - póki co - dowiedziałam się, przemyślałam i wyciagnęłam wnioski
takie:
1. dotarło do mnie znowu troszkę bardziej, że jeśli jakikolwiek człowiek ma
ze mną nie po drodze, to wcale nie znaczy, że ma coś do mnie - tylko tyle
zaś, że nam nie po drodze.
Tak więc nie powinno to dotykać, a można spokojnie się skierować w swoją
stronę.
He he, to zupełnie nie o Girl, bo mam nadzieję, że wywści...
-
Mam jedną córkę. Nie bylo z nią żadnych problemów wychowawczych, bez problemu
skonczyła szkołe, studia skonczyła z najlepszym wynikiem, na 4 roku
przeniosła sie na zaoczne, zeby podjąć pracę. Relacje między nami były
świetne, motywowałem ja, jak widzieliśmy sie (nie mieliśmy okazji zbyt
czesto), chodziliśmy razem na piwo, kupowałem jej nawet papierosy
(wiedziałem, ze je lubi podobnie, jak ja).
Radziła sobie dobrze, jak na mloda osobe rozpoczynajaca dorosle życie w takim
kraju, ja...
-
Nie wiem, czy ktokolwiek zetknal sie takim dziwacznym problemem. Jestesmy po
slubie 4 lata. Kocham ja do nieprzytomnosci i przejawia sie to we setkach
czynow i slow. Ktos, kto patrzy z boku powie pewnie, ze jestesmy rewelacyjna
para. Jest jednak cos dziwnego w tym zwiazku bo tak jak bardzo ja kocham tak
cala ta milosc i malzenstwo mi ciazy.
Nie mamy dzieci ale to nasza wspolna decyzja - jestesmy w okolicach 35 i
uznalismy, ze nie chcemy by dziecko mialo rodzicow staruszkow.
Finan...
-
Wiadomo, jest wtedy, gdy sa rozne zdania.
Trudno dyskutowac, gdy jedyne, co mozna powiedziec,to:
masz racje,
mysle tak samo,
z ust mi to wyjales...
Czasami specjalnie wystepujemy jako tzw advocatus diaboli,
zeby tylko podtrzymac te dyskusje...
Ale ja nie o tym...
Czy wolicie dyskutowac na temat sformulowany np:
"a co sadzicie o ufoludkach"?
czy moze bardziej : "nienawidze tesciowej, bo usiluje wmowic moim dzieciom, ze
ufoludkow nie ma"
(a autor watku nie ma dzieci, tylko ...
-
Kiedy była praca i to w dwóch firmach nie zastanawiałem się nad tym terminem.
Wydawał mi się daleki i sądziłem, że mnie to nigdy nie dopadnie. Dzisiaj
jestem rocznym bezrobotnym i już wiem co oznacz bezradność . Mimo szczerych
chęci i wytrwałego poszukiwania pracy różnym sposobami, kanałami nie mam nic.
Ba dołączyła do mnie żona. Obydwoje więc snujemy się po domu , milcząc. Już
wyczerpaliśmy wszystkie tematy. Ona zapadła na depresję i jest po opieką
psychiatry a ja jak to chłop st...
-
Mam problem. Ze sobą. Ze swoim smutkiem. Z depresją. Bo to musi być depresja.
Płaczę przez dwa dni nie potrafiąc sama podać powodu. Ba, wszystko jest
powodem tych beznadziejnych łez. Deszcz, spadające liście, niepowodzenia w
pracy, samotność, szczęście innych ludzi, bo im zazdroszczę... Doprowadza
mnie do płaczu byle reklama w TV. Wiem, że to nie jest normalne. Tak bardzo
potrzebuję wtedy przytulenia, pocieszenia. Ale jestem z tym sama. Aż do
zwariowania. Do głośnego szlochu, wrza...
-
Jak sobie radzicie z problemami tutaj, na miejscu, bo nie wierzę, że ich nie
ma.
A może tylko ja nie umiem wykrzesać z siebie siły do życia...
-
Złe relacje z ojcem, złe relacje z matką, złe relacje z facetami, trzykrotnie
molestowana seksualnie, grożono mi śmiercią. Czy to nie za dużo jak na 23
lata? Ludzie mają mnie za b. atrakcyjną, wesołą i silną dziewczynę. A ja...
modlę się o śmierć...
-
nie wiem czy nie przegięliśmy z Owenem.
tylko tyle.
a ja pierwsza, bo to ja Jędrusia za rękaw szarpałam.
problemem Owena zauważ to nie jest homoseksualizm. tylko to, że się boi
powiedzieć prawdy o sobie.
homoseksualizm to wbrew pozorom odrębna sprawa.
może tak jest jak mówi Jędruś a może nie jest.
mam wrażenie, że jak ten Owen nas czyta, to czyta coś co już nie raz słyszał.
to nie znaczy że to źle, tylko że moim zdniem olaliśmy sedno problemu.
on równie dobrze mógłby nie być...
-
Tak sie zastanawiam, czy warto trwac Wam Opiekunowie (kolejni i kolejni) w swej misji w dotychczasowym nastawieniu,kiedy potrzeba i realna sytuacja jest juz zupelnie inna.
Ja bym raczej dbal o to, by sie tu moglo rozmawiac z kultura, a dalbym sobie siana z pilnowaniem czy tematy naleza do nieskalanego nurtu Psychologii z okresu jej prehistorii, mamutow juz tu nie bedzie...
Chcialem zwyczajnie odpisac na ciekawy belkot Skinka nikogo nieobrazajacy w swej istocie,ale temat zniknal momentalnie...
-
Moja córka ma chłopaka, który u niej często "pomieszkuje". Nieraz kilka dni z
rzędu, co jest bardzo wygodne dla niego, bo oszczędza mu codziennych
dojazdów na uczelnię spoza miasta. Problem polega na tym, że córka (też
studiuje, nie zarabia) jest całkowicie na moim utrzymaniu i to ja płacę
czynsz i wszystkie rachunki za to mieszkanie, za jedzenie, za wszystko.
Napomknęłam o tym mojej córce, na co odpowiedziała, że on się dokłada bo
często robi zakupy (jedzenie). No fajnie, ale t...
-
Witam
Mam nadzieje ze znajdzie sie tu pare osob, ktore maja jakies doswiadczenie o
tym co mam zamiar napisac.
Poznalem kobiete, ma 30 lat. Niby nic takiego tylko ze ja mam 23. Nie mam
jeszcze sprecyzowanych planow wobec niej , nie moge sie do konca zorientowac w
uczuciach, ale nie o tym chcialem pisac. Bardzo mi z nia dobrze, pod kazdym
wzgledem. Jedyne co mnie, ze tak powiem - hamuje to roznica wieku. Bylbym
wdzieczny za swoje doswiadczenia z tym zwiazane, Co ta roznica wieku za s...
-
W markecie 15 min decyduje, czy wziac sok pomarańczowy czy porzeczkowy. Przy
kasie nadal nie jestem przekonana...
Nie umiem podejmować decyzji- od najprostszych, po najtrudniejsze.
Kupić zieloną bluzkę czy granatową? Mam 26 lat a na zakupy ciuchowe chodzę z
mamą...bo bez niej wyjdę ze sklepu z pustymi rękoma...
Obciąć czy zapuszczać włosy?
Iść spać czy posiedzieć jeszcze przed tv?
Wyjść za niego za mąż czy jeszcez poczekać?
Potrzeba mi kogoś kto stoi obok i mówi: zrób tak i tak
C...
-
Witam
mam mały (w stosunku do dawnych czasów;) problem z mamą. Nie rozmawia od 12
lat z moimi teściami. Od chwili kiedy wyprowadziłam sie z domu i zamieszkałam
z chłopakiem, potem mężem. Wbrew jej woli. Jestem jedynaczką, mama
wychowywała mnie sama. Układało nam sie raczej kiepsko, wyprowadziłam sie bo
miałam dość kłótni, emocjonalnej szamotaniny.. Moja mama oskarżała mojego
chłopaka i jego rodziców o manipulację. Ma do nich (rodziców) żal, że "nie
odwieźli mnie do domu"... - cho...