-
Macie cos takiego, ze strach przed wszystkim paralizuje Wasze zycie?
Ja mam cos takiego i nie wiem czy to normalne, ale od dziecinstwa boje sie
panicznie wszystkiego. Moze nie wszystkiego, ale boje sie np bycia samemu w
domu, wstawania w nocy z lozka np do toalety ( mam przed oczami wizje
jakiegos koszmaru) :(
Jestem wrazliwa osoba i nie ogladam horrorow, ale wystarczy, ze przypadkiem
zobacze reklame w tv i to zostaje w mojej wyobrazni, a potem dopada mnie gdy
jestem sama. Rozma...
-
mam wrazenie ze egzystuje na dwoch poziomach: jeden to swiat zewnetrzny (
praca, studia), a drugi to moj wewnetrzny swiat (rozmowy z sama soba,
prowadze rozmowy z innymi ludzmi w mojej glowie - zamiast porozmawiac z nimi
bezposrednio itd)
Problem w tym ze czasami (dosc czesto) wydaje mi sie ze moj swiat wewnetrzny
dominuje nad zewnetrznym. tzn. nie przezywam wydarzen dnia codziennego w 100%
mam pol-swiadomosc tego co sie dzieje, mam uczucie ze zycie codzienne jest
jakby snem, a p...
-
Chciałabym podzielić się z Wami moim problemem. Siedem lat temu adoptowaliśmy
dziewczynkę. Dwa lata później chłopczyka. Tydzień temu zadzwonił do nas
telefon z OAO. Matka biologiczna naszej córki znowu urodziła dziecko. I znowu
je oddaje. Zapytano nas, czy chcemy przyjąć do nas to dziecko. Rzekomo jest
to rodzona siostra naszej córeczki. Nie wiem, czy rodzona czy nie. Tak
twierdzi biologiczna. Dano nam dzień do namysłu. Odmówiliśmy. Z ciężkim
sercem ale jednak. Nasza starsza córka...
-
Mój problem polega na tym, że kłótnie o pieniądze stanowią stały element
naszego życia. Jakoś nigdy nie udało nam się definitywnie rozwiązać tego
problemu. Nie jestem osobą pazerną, jednak frustrował mnie fakt, że pomimo
wyższych dochodów z jego strony nie odczuwałam specjalnej chęci pomocy w
budżecie domowym (nie jesteśmy małżeństwem). Póki on mieszkał "u mnie" moje
pretensje dotyczyły tego, że nie spieszy mu się wcale z dokładaniem się "na
dom" - pomimo pewnych ustaleń. Teraz ja...
-
Z racji poważnego kryzysu małżeńskiego muszę się wybrać do psychologa. Byłam
już u jednego, ale nie jestem zachwycona, ponieważ
mówił tak dużo o sobie i sprawach niezbyt związanych z moim problemem, że
rozbolała mnie głowa, a swoją sprawę udało mi się przedstawić jedynie
połowicznie, mimo iż "sesja" trwała niestandardowo długo. No i tam parę innych
spraw mnie zaniepokoiło. Człowiek niezwykle sympatyczny, kontaktowy, fajny, ale...
Stąd moje pytanie - na co zwracać uwagę podczas takiej p...
-
witam
nie wiem, czy z moim problemem powinnam udać się do specjalisty- może każdy
tak ma, więc wolę zapytać...
Od dziecka bardzo boję się straty najbliższych osób. Już jako małe dziecko
miewałam koszmary dotyczące śmierci mamy i taty. Teraz mam męża - to na niego
przerzuciłam większość lęku. Choć przyznam, że przynajmniej raz w miesiącu
zdarza mi się płakać w poduszkę na myśl o stracie rodziców czy brata, nie
mówiąc o mężu... Nie chce ściągać na siebie i swoją rodzinę złych emocji...
-
usmiecham sie, rozmawiam....ale mam wrazenie ze podswiadomie trzymam dystans,
ludzie to wyczuwaja i nie staraja sie podchodzic blizej, zaprzyjazniac.
Jak to zmienic? Chcialabym umiec latwo nawiazywac kontakt z ludzmi, ale tylko
niewielu udaje przebic sie przez moja blokade.
Czy sa jakies metody pracy nad soba, zeby zlikwidowac czy zmniejszyc to moje
budowanie dystansu do swiata.
Kasia
-
Mam 23 lata, jestem na 4 roku studiów, mam narzeczonego, z którym jestem od
trzech lat. Ostatnio zaczęły mnie "brać" myśli o dziecku. Nie wiem czy to
instynkt macierzyński, a może jestem na to jeszcze za młoda? W każdym bądź
razie myślę o tym dość często i rozrzewia mnie widok dzidziusiów na ulicy, w
supermarkecie, nawet w filmach. Wniosek jest taki: chciałabym mieć dziecko -
ale... Jest właśnie "ale"; mój partner nie ma stałej pracy, ja studiuje.
Chciałabym podjąć pracę zaraz po ...
-
moze jestescie mi w stanie pomoc.mam zajecia, naktorych musze rozmawiac z
innymi,wypowiadac sie przy calej klasie. strasznie sie denerwuje, ze nie
jestem ciekawym interlokutorem .choc moze i jestem, ale kosztuje mnie to duzo
nerwow. mam kompleksy inie lubie, kiedy uwaga jest skierowana na
mnie.wychodze przez to na niekomunikatywna introwertyczke, ktora powinno sie
zostawic w spokoju/.bardzo chcialbym byc bardziej otwarta na ludzi i to co
sie dzieje ale nie umiem.dzisiaj na zajeci...
-
W kazdej rodzinie jest jakies 'ale'...
Ja mam faceta ktory ma brata blizniaka. Kompletnie sie roznia - wygladem i
charakterem.
Nie widze zeby byla miedzy nimi jakas wielka wiez. Chodz moze to dlatego, bo
tamten ma rodzine i zone ktora jest poprostu HETERĄ! Kompletna kontrola.
Zaczynam rozumiec jak inni faceci widza 'pantoflarzy'.
Moj kochany pomaga calej rodzinie,w tym i bratu. Zatrudnia go. Dlatego tez
bratowa jest dla niego super mila, ale ja, to juz zagrozenie.
Zabronila na...
-
Mam problem ze zmuszaniem sie do robienia rzeczy, ktore powinny byc zrobione,
ale robic ich nie lubie. Dentysta, jakies sprawy w banku, odwiedzenie
nielubianych krewnych...
Od paru miesiecy nosze sie z pomyslem na prace jako wolny strzelec; bardzo
mnie korci ta perspektywa. Boje sie jednak, ze bez ramowki, ktora narzuca
praca na etat (trzeba wstac przed siodma, o osmej zdazyc na autobus, etc)
czas zacznie mi przeplywac przez palce, bede wstawac o jedenastej, snuc sie
po domu i ...
-
napisalam juz jeden watek i pozostal bez echa. a za godzine prace koncze... i
pojde do domu i bede chodzic po scianach...
zostawil mnie totalny smiec. kilka kobiet naraz, klamstwa, amfetamina. teraz
zdaje mi sie, ze laczyl nas tylko 'dobry' seks (dla niego wszystko, bo tego
chcialam, ale juz ja sie tak nie liczylam). cpal i cpal. klamal i klamal.
kasia, asia, srasia.
przyszedl 2 dni temu.
"kocham kasie. prawdziwie kocham tylko ja i dla niej sie zmienie. wszystko
zrobie d...
-
od czasu jak zamieszkałam z moim M (40 lat)zauważyłam, że on lubi sobie raz
na jakis czas wypic do dna. Poniewaz ma dużą odporność i wydajność zachowuje
sie przy tym zupelnie poprawnie. Prawie codziennie jedno piwko - bo lubi i
gasi pragnienie a raz na tydzien czy dwa troszke wiecej piwek z kumplami i
powrót do domu około północy.
Czy uważacie ze to jest normalne?
Ja nie pije, wychowalam sie w rodzinie gdzie nikt nie pił i dla mnie to jest
duzy problem.
chce mu zaproponowac wybór...
-
To mój odruch nerwowy. Nie jestem w stanie go opanować. Obskubuję skórki do
krwi, do bólu, ale mimo to nie mogę przestać. Nasila się to przed jakimś
stresującym wydarzeniem. Próbowałam walczyć z tym nałogiem zaklejając palce
plastrem bez opatrunku, ale na dłuższą metę nie da się tego robić. Jakie są
zatem sposoby na wyciszenie, żeby zlikwidować ten odruch?
-
Witam, nie wiem co zrobić, mam 18lat ( właściwie to już prawie 19), potrzebuję
rozmowy z psychologiem i to bardzo.
Problem w tym że nie mam pojęcia skąd brać te 70zł, multum nauki powoduję że
nie mam szans na dorabianie po szkole, rodzicom nie mam co mówić bo ostatnio
gdy poprosiłem to ojciec powiedział "psycholog?! weż się puknij człowieku w
łeb to Ci przejdzie" albo " i tak już na ciebie za dużo kasy wydajemy"...
zresztą rodzice jak i rodzeństwo są jednym z powodów dlaczego moja psyc...
-
Prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie..
Dla mnie przyjaciel to osoba,ktora nie zostawia mnie samej,kiedy potrzebuje
jej/jego pomocnej dloni. A moi..maja moze sporo cierpliwosci do mnie,bo jako
typowa kobieta potrzebuje wygadac sie,gdy cos mi lezy na sercu,przeprowadzam
analizy itd..A oni tymczasem maja dla mnie zlote rady w stylu np.daj sobie z
nim spokoj albo w koncu mowia mi:nie chce juz o nim sluchac,zapomnij o
nim ,znajdz sobie zajecie.I co dalej nastepuje... nic.Zostawi...
-
i do tego samym procesem obserwacji. Hej, nie za duzo tego ?
A jednak. Haslo to rzucil, jesli sie nie myle, Krishnamurti, problem jest w
tym jak to rozumiec i jak to sie ma do medytacji.
Wedlug myslicieli wschodnich, nasz umysl porusza sie po prostej. I cokolwiek
nie obralibysmy sobie za obiekt medytacji, bedzie zawsze rozdzial pomiedzy
obserwatorem a obiektem obserwacji. Powodem tego jest obraz, miraz
owego biektu w naszym umysle. Linia prosta: ja obserwator i obiekt. Dlatego
medyt...
-
witam - mam jedna prosbe - prosze o wypowiedzenie sie kobiet, ktore byly w
dziecinstwie bite i ponizane przez ojca alkoholika (nie koniecznie
alkoholika). Mam nastepujacy problem: staram sie bardzo unikac klotni i
scysji z moja juz niedlugo - zona. Jednak jest pewien problem, ktory spedza
mi sen z powiek. W czasie klotni ona zamyka sie w sobie, ucieka z domu, chce
wysiac z auta i idzie w kierunku obojetnym byle dalej ode mnie. Gdy pragne ja
przytilic (nie wazne czyja wina w klotni...
-
= uciekanie przed odpowiedzialnością = doprowadzenie siebie samej do depresji
z powodu własnej niemożności zrobienia ruchu do przodu i rozpoczęcia chociażby
rozwiązywania problemów....
Mam coś takiego - i to już od szkoły podstawowej chyba - że zdarza mi się
wpadać co jakiś czas w pętle nierozwiązanych problemów i niezałatwionych
spraw. Zaczyna się zazwyczaj od jakiegoś drobiazgu, ktory się nie załatwi, co
powoduję drobną komplikację i potrzebę załatwienia/wyjaśnienia tego drobiazgu
ze...
-
Mam strasznie mnie przytłaczający problem z facetem>
Otóż krótko mówiąc jest on okropnym kłamczuchem,wciąż kłamie czasem by coś
zataić czasem zupełnie bez przyczyny np,ma nienormatywny czas pracy i pytam
go w nocy leżąc już w łóżku o kt.órej jutro idzie do pracy -on odpowiada
np.na 7 po czym rano leży do 10 !!! I jak pytam oco chodzi to odpowiada że
ktoś tam go rano powiadomił że ma przyjśc w południe.A ja doskonale wiem że
tak nie było ,zwyczajnie miał iść na południe!
Może k...