-
Chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej na temat psychoterapii grupowej. Czy
korzystaliście z takiej formy 'pomocy'? Czy była to w ogóle pomoc? W jakim
stopniu Wam pomogła? Jakie metody tam stosowano?
Bardzo dziękuję za odpowiedzi.
-
Dlaczego dorośli (a może tylko rodzicie nastoletnich dzieci?) nie pamiętają,
że też kiedyś mieli te naście lat?
Rozumiem, że z biegiem lat zbiera siędoświadczenie i stawia twarz coraz
większym problemom, ale kiedyś te młodzieńcze problemy też były dla nich wielkie!
Dorosli rezerwują dla siebie stres, problemy ze szkoły ("bo teraz to i tak
jest nic przy tym co my przeżywaliśmy")itd. Nie pamiętają, źe młodzież też
przeżywa wzloty i upadki i nie jest nam łatwo.
Kilka przykładów z mojeg...
-
To mój drugi post na tym forum. Wcześniejszy jest o tej dziewczynie, którą
bardzo lubię i jej pomagam od 6 miesięcy.Komentarze na forum bardzo mi pomogły.
Zastanawiam się jak jej powiedzieć o tym wszystkim.
I tu mój problem - od dziecka to mam, jestem taki nieśmiały.
Szczególnie jeśli chodzi o kobiety.
Ogólnie zawsze jakoś się udawało, ale z jakiegoś powodu moje związki z płcią
piękną nigdy nie trwały długo.
Starałem się to jakoś przepracować, ale zawsze jest taki sam finał.
Jaka je...
-
Mam problem, którego sam nie potrafię do końca rozgryżć. Chodzi o codzienne
relacje interpersonalne miedzy kuplami, przyjaciólmi lub po prostu miedzy
małzonkami. Na początku wezmy np. tolerancje. Kiedy człowiek moze
rzeczywiscie powiedziec o sobie, ze jest tolerncyjny wobec drugiej osoby?
Załóżmy, jakąs hipetytyczna sytuację, cokolwiek np: ktoś z kim mieszkasz,
albo z kim bardzo często przebywasz lubi słuchać muzyki, której Ty nie
znosisz. W którym momencie zaczyna się tolerancja?...
-
Witam. Chcialem zapytac se was drodzy uzytkownicy forum co sadzicie o moim
pomysle?? Rok temu wpadlem na pomysl stworzenia serwisu pomagajacym ludziom w
roznych problemach dnia codziennego poprzez internet. Formula pomocy jest
prosta a zarazem jakze skuteczna. Pacjent wchodzac na strone internetowa
naszego serwisu wybiera sobie konsultanta z ktorym chcialby omowic nurtujacy
go problem. Wszyskto odbywa sie za pomoca komunikatora internetowego gadugadu
lub innych. Oczywiscie bedzie ...
-
Witam,
ostatnio nie wiedzie mi sie w zyciu. Maz mnie zostawil, dwoje mezczyzn, z
ktorymi chcialam ulozyc sobie zycie rowniez, problemy w pracy, utrata
przyjaciol. Osoby, ktore chca miec ze mna kontakt, to glownie porzucone
kobiety, ktore bardziej ode mnie potrzebuja wsparcia, a ja nie mam sily im go
dac.
Do tego alkohol, przeszlosc, ktora prawie zdazylam zapomniec zostala
wyrzucona publicznie na swiatlo dzienne. Zanizona samoocena przyprawia mnie o
mysli samobojcze, do tego wiec...
-
Ciężki dzień, "brzydka" pogoda, zatłoczony autobus, w domu problemy rodzinne,
pensja się "opóźnia"........ Nie wytrzymuje!!!!!! Pękam!!!!!! Wszyscy chowają
się po kątach, nikt nic nie mówi..... Tylko małe pytanie, czy to dobry i
skuteczny sposób na rozładowanie stresu dnia powszedniego??
-
Witam serdecznie,
Mam 33 lata. Z moim mezem jestem od 15 lat w tym 8 lat w malzenstwie. Z
perespektywy lat oceniam ten czas jako spedzony bardzo szczesliwie. Bylismy
jak przeznaczone sobie dwie polowki.Oczywiscie nie zawsze bylo idealnie.
Sprzeczalismy, mielismy 2 kryzysy (z czego jeden po trzech latach malzenstwa
byl dosc powazny). Jakos sobie poradzlismy. Az do teraz kedy mam wrazenie ze
wszystko jest na krawedzi rozpadu i nie ma juz dla nas nadziei
W ciagu ostatniego roku c...
-
Od dwoch tygodni moj maz jest jakis dziwny. Ciagle ma pretensje o to ze
naczynia nie pozmywane, ze jego koszula nie uprasowana. Ciagle gada ze zle
posprzatane albo ze nie chce mu pomoc w czyms tam chociaz mnie o to nie
prosi. Powiedzial - teraz znow sie przekonalem ze moge liczyc tylko na
siebie. A jak probuje pociagnac temat przosze zeby wytlumaczyl mi o co mu
chodzi to mowi ze musi wyjsc i znika do piwnicy, zamykajac mi drzwi przed
nosem.
Najgorsze jest to ze on nie krzyczy, n...
-
Mam problem z którym wiem, że sama sobie nie poradze.. Wychodze z załozenia,
ze jeśli mam życ przez kilkadziesiat lat i przez te kilkadziesiat lat mam
się meczyć.. uczyc , i robic rozne inne rzeczy które maja pomoc mi w
przyszłosci.. to wole po prostu polknac garsc tabletek i zwyczajnie umrzec.
Zdaje sobie sprawe ze jeśli to zrobie zranie wiele osob .. rodzine,
przyjaciół... ale jak długo mozno zyc na przekor samej sobie ? Nacinanie się,
i polykanie kilku tabletek robi ulge na c...
-
Jak spędzić święta, kiedy rodzice nie przepadają za moim mężem, a on za nimi?
W Boże Narodzenie rozwiązanie jest takie - Wigilia dzień wcześniej z
rodzicami, a w dniu Wigilii właściwej - z mężem. Co jednak robić w Wielkanoc?
Dwa śniadania wielkanocne? Dodam, że rodzice mieszkają w odległości ok. 70 km
ode mnie. MOżecie coś doradzić?
-
Jakiś czas temu (ok. rok czasu) mój mąż pożyczył mojej mamie książkę
do nauki niemieckiego. Niedawno się okazało, że będzie jej
potrzebować więc poprosiłam o zwrot. I zaczęły się problemy - jak
śmiem żądać zwrotu mojej książki :zdziwko: Okazało się że nie można
znaleźć tej książki, ponoć kilka miesięcy pocztą pantoflową przez
kogoś innego książka niby została mi zwrócona... co jednak się nie
stało. Ponieważ upierałam się na zwrot książki, podobno została
mi "odkupiona" inna ksią...
-
Mam z tym wielki problem i nie wiem jak sobie poradzic.
Zazwyczaj w wiekszej grupie(nawet osob dobrze mi znanych) siedze z boku, nie odzywam sie by nie zwrocic na siebie uwagi. Rozmowa ( zwlaszcza z kobietami) mnie paralizuje, mam metlik w glowie, szybko sie pesze, dlatego wole pozostac niezauwazony. Jednak sa sytuacje, ze wypada sie odezwac, a czasami wrecz zostaje sie "wywolanym do tablicy" i wtedy nawet jezeli sie staram, nie gadam glupot, a probuje byc mily zapada niezreczna cisza(do teg...
-
Witam,
Mam nastepujacy problem. Otoz, moj partner cierpi na nerwice
natrectw i jeszcze pare innych pochodnych dolegliwosci (jak stany
depresyjne, leki, fobie, etc.). Dokladnie nie mam info na ten temat,
bo pomimo, ze jestesmy z soba ponad rok, to jest to raczej temat
tabu pomiedzy nami. Regularnie bierze leci antydepresyjne.
Zdecydowalalam sie na zakonczenie tej znajomosci. Chcialam spytac, w
jaki sposob zrobic to szybko i bezbolesnie. No i rzecz jasna
skutecznie. Poki co, ...
-
czesc mam do Was pytanie:co byscie zrobili na moim miejscu,napisze w
skrocie:pracowalam w fabryce przy skladaniu przez 9 miesiecy(kraj to USA)znam
jezyk w stopniu b.umiarkowanym ale potrafie sie porozumiec,dogadac..od
poczatku bylam }"poza okregiem"bo bylam zgrabniejsz od zapuszczonych
kolezanek z nadwaga(doslownie),bo byla z zagranicy,bo nie chcialam zamawiac
fast-shit z mc donaldsa itp..codziennie na lunch..ubieralam sie z gustem a
nie w dresy xxl,mam meza,zawsze nienaganna fry...
-
Spotykam sie z dwoma facetami. Zadnego z nich tak naprawdę nie chcę, ale
bardzo ich lubie i chcialabym pozostac z nimi w przyjaźni.
Jak to zrobic?
-
Z Gory napisze ze wiem ze duzo tu tekstu, ale 1.szybko sie czyta, 2.to i tak
nie wszytko co powinienem opisac...
Witam mam 24 lata, moze zaczne od mojej sytuacji w domu, mieszkam cale
zycie z ojczymem, mamą i starszym i mlodszym bratem.Zawsze bylem slaby jezeli
chodzi o kontakty z kumplami(balem sie bic)natomiast mialem normalna pozycje w
grupie i respekt, gdyz takie sprawialem pozory, swoim zachowaniem,
wygladem(jestem wysoki, chodzilem na silownie).Ostatni raz gdy sie bilem bylem...
-
Co dla was znaczy wyraz/słowo -jeszcze-? Dla mnie jest to coś co robimy,coś
co trwa, ale wszystko to się i tak zakończy.
-
Mam problem. Moja siostra jest w tak zwanym trudnym wieku. Ma 17 lat. Jest
strasznie zbuntowana i agresywna. Wszystko próbuje załatwić krzykiem i
wyzwiskami - ostatnio posuwa się również do szarpania. Boję się, że zacznie
bić!!! Rodzice próbują z nią rozmawiać, stosować różne metody wychowawcze,ale
nie przynosi to niestety żadnych efektów. Siostra ciągle wszczyna
awantury,często o byle co, jeżeli tylko coś jest nie po jej myśli. Czasem
siedzi wpatrzona w jeden punkt przez kilka, k...
-
Wiem, że to zabrzmi dziwnie albo że nazwie mnie ktoś potworem lub w
najlepszym razie robotem, ale od dawna ( a mam prawie 33 lata)
zauważyłem u siebie niepokojące objawy "wygasania"
silniejszych „natychmiastowych” uczuć.
Po prostu klasyczny przykład stoika ze mnie, który KOMPLETNIE nie
okazuje uczuć w momentach, gdy takie uczucia powinno się okazywać.
Na przykład ostatnio chrzestny mojej żony znowu trafił w ciężkim
stanie do szpitala, a ja przyjąłem tę informacje ze w...