-
Przyznam sie, choć ciężko mi to przychodzi; mój mąż (już od prawie 25 lat
zresztą) jest jakby trzecim bliźniakiem.
Ten sam wzrost, nieco lepsza postura.
Od kilku lat przeżywamy kryzys, którego podłoże już jakby straciło na
aktualności-facet niejako dla mnie, dla rodziny, zmienił się, zmienił swoje
postępowanie.
Ale w międzyczasie nastały Kaczory i ja, chcąc nie chcąc, patrzę na niego
przez ich pryzmat.Naokoło słyszę kilka razy dziennie uwagi na temat ich wzrostu..
Widzę w nim "napol...
-
Mam taki problem.
Zalozylam kilka lat temu z mezem firme. Firma zaczela przynosci duze zyski,
zapowiada sie, ze bedzie przynosic nawet wiecej.
W zwiazku z zmiana wys.dochodow oczywiscie zmienil sie nieco nasz status
materialny. I niestety zmienil se krag przyjaciol.
Pojawily sie dwa problemy:
- nasi starzy przyjaciele nie mogli "dotrzymac nam kroku" w sposobie spedzania
wolnego czasu, chodzi o wakacje ale tez o wyjscia do knajp, restauracji. Nagle
sie okazalo, ze nie mozemy znow razem...
-
"Jeśli chcesz być doskonałym, idź, sprzedaj co posiadasz, rozdaj ubogim,
przyjdź i pójdź za Mną" (por. Mt 19, 21) - jak to czytam to płakać mi się
chce ....
Tak bardzo bym chciała być jedna z tych osób do ktorych Pan kieruje te
słowa...ale nie umiem..Nie umiem sie wyrzec :
- tego co mam, by życ w ubustwie i dawac świadectwo Bogu że jest dla mnie
największą wartością.
Nie umiem się oddać mu całkowicie..Moge jedynie ofiarować mu moja wolność -
którą zreszta dostałam od Niego...
Ch...
-
wiem, ze to głupie, co napiszę, ale nie wiem, już co mam ze sobą
zrobic ...mieszkam z rodzicami .... po śłubie mój brat (a właściwie jego
żona) tak omamiła moją rodzinę, że właściwie to ona chyba czuje się lepiej u
mnie niż ja we własnym domu ... a ja? mam wrażenie jakbym była na
lokatornym ... jak tylko ma jakąś bzdurę do załatwienia, cała moja rodzina
rzuca wszystko, aby biec jej na pomoc ... a jak im zostanie trochę czasu, to
raczą wysłuchać co mam do powiedzenia ... ojcu się ...
-
sytuacja po krótce wygląda tak: spotykam się z kimś bez zobowiązań. Traktuję
to na zasadzie: jest fajnie, nie mam nikogo, poużywam sobie, dopóki nie
znajdę kogoś "na dłużej". Ponieważ obydwoje mamy problemy w pracy nie
ukrywam, ze trochę nas to połączyło. Granice tej znajomości od samego
początku wyznaczył on, zaakceptowałam to. I gdy wszystko już sobie tak
poukładałam i uznałam, że na tzw. :krótszą metę" jest OK, on nagle ni z tego
ni z owego zaczął do mnie wydzwaniać, prowadzili...
-
Cześć
Mam pewien problem.. a mianowicie miałam dziś sprzeczkę z dobrym kumplem. Znam go niedługo, bo dopiero od początku roku akademickiego. Nie mniej jednak szybko złapaliśmy ze sobą dobry kontakt. Długie rozmowy na uczelni i gg. Swobodne żarty. W rozmowie przenikały pewne słowa, które odczytywałam jako zainteresowanie moją osobą, ale myślałam, że mój kolega jest po prostu otwarty na przyjaźń... Ale dziś z okazji moich urodzin dostałam pluszaka i dość wymowny wiersz... autorstwa mojego kum...
-
Kiedyś miałem sąsiadkę Panią Psycholog.
Koszmar, lepiej nie wspominać.
Nie znam Psychologa, który by miał wzorową przykładną rodzinę.
A przecież z racji wykonywanego zawodu ta grupa zawodowa powinna być wzorem w
tej kwestii dla reszty społeczeństwa.
Powstaje pytanie, czy ktoś kto nie potrafi pomóc sobie może pomóc drugiemu
człowiekowi ?
Być może to są oszuści, którzy udając Doktorów wyłudzają od ludzi pieniądze
wpędzając w depresje całe społeczeństwa ?
Czyż oni sami sobie n...
-
Mam 17 lat. 4 lata temu stwierdzono u mnie depresje po 1 probie samobojczej.
Po ktorejs z kolei trafilam na oddzial psychiatryczny i stwierdzono u mnie
dosc gleboka depresje i zaburzenia snu. Kiedy pierwszy raz bylam u psychiatry
przepisal mi Zyprexe. Teraz dowiedzialam sie ze to tez lek na schizofrenie.
Od niedawna czuje ze ktos mnie ciagle podsluchuje i czasami ktos szepta mi na
ucho. To mi sie nie wydaje. Czy to mozliwe ze to pierwsze oznaki schizy?
Jakie leki mi przepisza? Co ...
-
Mój pierwszy związek trwał aż 4 lata, cały czas chciał się kochać lecz ja nie
miałam na to ochoty, nie podniecał nmie (bardzo go kochałam to była moja
pierwsza miłość),potem roczny związek z intelektualistą który wolał książki
niż sex, nie przeszkadzało mi to, teraz zaczynam do nowa, nowy związek z
facetem, jestem juz dojrzała ,ale oglądam się za kobietami. Podobaja mi się
kobiece rysy twarzy często potrzę na nie. Zwracam uwagę na fajną aktorkę a
nie na aktora, czy powinnam sie um...
-
Mam pytanie. Jest pewna osoba, co do ktorej mam niestety uzasadnione
podejrzenia, ze cierpi na przypadlosc zwana BPD (Borderline Personal
Disorder). Odkad przeczytalem opracowanie na bpd.szybkanauka.net/
niestety te podejrzenia regularnie wracaja. Czytalem to jak zamurowany, niemal
kazde zdanie pasuje do tej dziewczyny, kazde moglbym uargumentowac przykladami
z zycia, czesto wrecz sa to zdania zywcem wyjete z jej ust gdy opowiada o
sobie samej.
Znam te dziewczyne dobrze. Bylismy raz...
-
dzis 14 miesiecy... on pamieta. Cos mu nie poszlo... schowal sie do swojej
jaskini (męzczyzni sa z marsa) olewa mnie totalnie... a ja jak zawsze sie
przejmuje... jestem bliska placzu... i jeszcze ta miesiecznica mnie dobija...
Nie rozumiem go... Czy kazdy facet tak ma? Kazde niepowodzenie musi
przemilczec w samotnosci i olewac przy tym swojan kobiete?? A moze jestem
przewrazliwiona, ze sie tak przejumuje?? :( Sorry, ze nieskladne to moje
zrzedzeienie ale nie potrafie tego opisac...
-
Wlasnie, meczy mnie to niezmiernie. Po niektorych ludziach splywa, a ja biore
wszystko do siebie. Czy ktos z Was mial podobny problem i nauczyl sie z tym
radzic?
-
W jednej ze społecznych szkół podstawowych w Warszawie religie wykłada ksiądz.
Szkoła jest świecka choć mieści się w obiektach parafialnych. Niby nic
nadzwyczajnego gdyby nie fakt,że katecheta wystawia surowe oceny(1,2). Do tego
stopnia,że dzieci zaczynają się zniechęcać nie tylko do księdza ale i
przedmiotu ,który wykłada. Wyobraźnia podpowiada mi,że może tu pojawić się
zjawisko reaktancji i ksiądz zamiast pozyskać gorliwych wyznawców, straci ich.
A swoją drogą ciekawe jakimi kryteria...
-
Chwilami nie mam już sił :( jest mi strasznie smutno :(
Wszystko zaczeło się 1,5 roku temu.Rozstałam się z moim narzeczonym, który
był dla mnie bardzo wazny i którego kochałam nad życie.Wtedy też zaczęły się
moje inne problemy, ze studiami, przez kilka miesięcy byłam w bardzo złym
stanie psychicznym, bardzo źle ten czas wspominam.Jeszcze przez nieuczciwość
kogoś z mojej rodziny straciłam bardzo dużo pieniędzy.Później wszystko mnie
dobijało, straciłam pracę.Najgorsza była oczywiście tęs...
-
Czesc! Zdarzylo mi sie juz trzeci raz w zyciu, ze nie widzialam innego wyjscia z beznadziejnej sytuacji i
zastosowalam metode "klina". Moze nie wszyscy to znaja. Krotko:
Ktos mnie potrzebuje jako dowartosciowywaczke no i chyba komus nawet milo spedza sie ze mna czas, ale z
jakichs wzgledow i po jego stronie i po moje,j nie mozna tego zwiazku nazwac udanym, bo jest np.jakas inna
kobieta, ktora odgrywa wieksza role w jego zyciu. A ja cierpie.
W ktoryms momencie, kiedy odczuwam juz z...
-
Nie dawno rozstalam sie z facetem po 4 latach zwiazku. Minely 3 miesiace. Mam
sie juz dobrze i wiem, ze podjelam sluszna decyzje. Ostatnio poznalam kogos.
Zainteresowal mnie. Jest zupelnie inny niz ten poprzedni.
Bardziej zorganizaowany w zyciu, wie czego chce. Jest cholernie inteligentny.
Ma nie typowe zzainteresowania.
Problem polega na tym, ze mimo, ze ma 28 lat nie ma zupelnie doswiadczenia w
zwiazkach. Czasem mi sie wlos na glowie jerzy...i mysle gdzie on sie uchowal
taki...
-
Bardzo Was prosze o porade. Duzym problemem dla mnie jest zachowanie meza. Nie
wiem jak mam postepowac.
Moj maz ma problemy sam ze soba. Czesto jest naburmuszony, nie odzywa sie do
mnie ani do dzieci ( no chyba ze cos jest do skrytykowania- a zawsze cos jest).
Siedzi wtedy i oglada TV. Gdy o cos zapytam to albo mnie obraza (no bo taki
jest zly i negatywnie nastawiony do calego swiata, do mnie, do dzieci, do
siebie) albo nic go nie obchodzi i tylko odburknie.
Z kolei na mnie to ba...
-
Hej, czuję się bardzo samotna.
Znajomi zapracowani, sparowani a ja co??? znowu po kolejnym nieudanym związku,
spędzam czas sama. Nikt nie wyciagnie do pubu, kina czy na spacer???
Wiem, że w tym jest dużo mojej winy, ale czemu ludzie odzywają się tylko wtedy
jak maja do mnie sprawe? Nie umiem odmawiać pomocy przyjaciołom, tylko w zamian
za dobre serce jestem samotna wśród tłumu ludzi.
Czemu tak się dzieje? Gdzie popełniam błąd???
-
Nie chce zeby ten wpis wygladal na prowokacyjny.
W dzisiejszych czasach wszystkie odmiany psychologii ciesza sie mniejszym lub wiekszym zainteresowaniem. To nie podlega dyskusji. Pytanie czy ta dziedzina tym ludziom realnie cos daje, albo inaczej - czy wiedza dotyczaca tej dziedziny jest wystarczajaco zaawansowana.
Z tego co wiem to jest to wciaz bladzenie po omacku, stosowanie metod na zasadzie, a nuz sie uda, ale raczej nie zaszkodzi.
O mechanizmach funkcjonowania mozgu ludzkiego wlasc...
-
Nie wiem dlaczego taka jestem ale od jakiegoś czasu stałam się strasznie
zazdrosna o życie innych, szczególnie moich bliskich znajomych. Zazdroszczę im
wszystkiego, tego że mieszkają w dużym mieście, że wyjeżdżają za granicę, że
spędzają fajne wakacje itp. mam wrażenie, że moje życie jest nic nie warte, a
jeśli ktoś ma lepiej ode mnie zżera mnie zazdrość i nie potrafię się z tym
uporać, ponieważ nie wiem skąd to się bierze. Jestem np. chorobliwie zazdrosna
o mojego chłopaka przyszłą br...