Forum Zdrowie Psychologia Psychologia
ZMIEŃ
      problemy

    problemy

    (2258 wyników)
    • Po raz pierwszy w życiu mam iść do psychologa. Sprawa wyglada nastepująco: Mam narzeczonego - dobrego człowieka, czułego można by powiedieć ideał pod każdym względem. Planowaliśmy razem wspolną przyszłość. Wydawalo mi się, że go kocham, aż tu nagle moje serde zwariowało na punkcie innego mężczyzny i to w dodatku żonatego. Obydwoje bardzo pragniemy być razem ale doskonale wiemy, że to nie jest możliwe. Ja mam okropny mętlik i w sercu i w głowie.Cierpie okrutnie. W pewiem sposób za...
    • historia jest taka: razem z moim chlopakiem wynajmujemy mieszkanie. mieszkamy we dwoje. on mam samochod, ktorego uzywa codziennie do pracy. no i tu sie zaczyna. jakies dwa miesiace temu zepsula sie w samochodzie skrzynia biegow. problem byl straszny bo on nie ma czym jezdzic do pracy, samochod trzeba bylo wziasc na lawete i zawiesc do naszego rodzinnego miasta (100 km). poniewaz samochod jest rzadko spotykany, kupienie do niego skrzyni zajelo z tydzien, nie mowiac o cenie. zamieszanie ...
    • Sluchajcie, naprawde nie umiem sobie poradzic. Moze ktos z Was mial podobne mysli, odczucia. Od dluzszego czasu przesladuje mnie poczucie, ze wszystko jest zle, nie na swoim miejscu, ze np. wychodzac za maz popelnilam blad, ze pisany mi byl ktos inny, i ze w zwiazku z tym zyje nie to zycie, ktore powinno byc moim udzialem. Wszystko, co robie, kupuje itd. wydaje mi sie z definicji gorsze niz to, co robia, kupuja inni dokola mnie. Mam ciagle napady typu - czy powinnam byla kiedys ta...
    • Jak mam sie przygotowac na jego wrzaski? Za chwile wejdzie i bedzie sie darl bo zbilam szklana pokrywke od patelni. Cale popoludnie bedzie mi to wygadywal. Wiem, ze to glupie i sorry za zanizanie poziomu tego zacnego forum. Ale naprawde chcialabym sie uodpornic na jego wrzaski. Bo to on ma problem nie ja. Tylko dlaczego tak sie boje. Ps. Nie moge wyjsc z domu i nie mam sluchawek na uszy.
    • Witam, mój problem odnosi się do mojego chłopaka. Jesteśmy razem prawie 6 miesiecy, a raczej bylismy, bo niedawno zerwał ze mna... chyba... W kazdym razie on jest z Warszawy, ja z Gdanska, wiec to byl zwiazek na odleglosc. Problem polega na tym, ze chce rozstac sie ze mna, bo uczucia wygasly mu. Mowil, ze walczyl z tym od miesiaca (nie mowiac mi o tym). Ja wciaz nie rozumiem jak to mozliwe, ze uczucia ot tak wygasaja? Nie bylo w naszym zwiazku zadnych klotni, zadnych problemo...
    • jestem po 30, dobra praca, niezla stopa zyciowa i jeden odwieczny problem-fecet. 8 lat związku, ciagłe wzloty i upadki, poł roku raj na ziemi nastepne 2 miesiace awantury i rozstanie, ból i powrót i tak niustannie. chce sie od niego uwolnic i nie moge, nie moge, nie potrafie żyć bez niego i nie umiem z nim. chce to zakończyc raz na zawsze i nie potrafie,brakuje mi siły, konsekwencji, ciagle ulegam, mam nadzieje ze nastepnym razem bedzie juz dobrze,ale to mija. co powinnam zrobi...
    • Wczoraj rozmawiałam z przyjaciółką przez telefon.Niestety na temat mojego związku,w którym nie dzieje się najlepiej.Miało to miejsce za zamkniętymi drzwiami sypialni.W tym czasie moj chłopak niepostrzeżenie wtargnął do mieszkania(w jego zwyczaju są takie zachowania)i podsłuchiwał...wręczył mi walentynkową różę mówiąc,że "fajnych rzeczy się mógl dowiedzieć" i cisza.Dzisiaj wyjechał służbowo i do tej pory się nie odezwał.Czy ja popełniłam gafę opowiadając o kłopotach czy on jest pa...
    • Witajcie, mam duży problem z męzem i pytanie w zwiazku z tym: czy rzeczywiscie prawdopodobna jest "choroba" związana z trudnym dostępem do wlasnych emocji? która na dodatek objawia się "atakami" wywołanymi jakimiś trudnymi przeżyciami? ataki polegają na tym, ze dobry i kochany człowiek zamienia sie w "potworka" mściwego, okropnego, który dąży do zniszczenia całego sowjego życia a najbardziej naszego małzeństwa... to zdarzyło się już drugi raz bardzo prosze o odpowiedzi...
    • Czy ktoś z Was się wyleczyl z bezsenności. Cierpię na nią od lat, okresowo, czasami nawet nie śpię kilkunastu nocy. Próbowałam już wielu rzeczy, leków itp. Niestety skutek jest mizerny. Jesli ktoś ma jakies doswiadczenia proszę podzielcie się.Podejrzewam, że przyczyną jest natłok myśli wrażliwość i brak odporności na stres.Może wiecie jak skutecznie sobie pomóc w tych sprawach? Psychoterapia i leki nie za bardzo skutkują
    • Nie wiem co się ze mną dzieje, mam wszystko i wszystko niszczę... Banalnie - bezsensownymi podejrzeniami, pretensjami o idiotyczne rzeczy. Nie mogę znieść sama siebie i nie moge przestać. Sorry za chaos ale jestem w kompletnej rozsypce. Nie moge się nawet nikomu zwierzyć bo już wiem co bym uslyszała - a ja nie chcę tego słyszec bo sama wiem co robię źle - wszystko. Najbliższemu, najbardziej kochanemu człowiekowi pod słońcem robię z życia piekła, chyba tylko dlatego że mi się nudzi...
    • Chciałabym prosić Was o pomoc, myśle, że to miejsce będzie stosowne. Otóż moim wielkim problemem jest mój nos, który jest troche za duży i garbaty. Przyzwyczaiłam sie do niego, rodzice powtarzają mi do dziś, że to nie jest problem. Jednak stała sie rzecz straszna. Wysiadałam z mojego nowego samochodu i przechodził pewien mężczyzna bacznie przyglądając mi się. Już miałam nadzieje, że spodobałam mu sie, a tu usłyszałam "stać ją na nowe auto a nie stać na najprostszą i najtańszą w...
    • Skońzyłam terapię DDA, czy są inni. To nie o to DDA chodziło. Kto czytał artykuł Anny Dodziuk o DDA. Odezwijcie się, halo....
    • Moim problemem jest trudność w integrowaniu z ludzmi z którymi przychodzi mi pracować.W zyciu prywatnym jestem osobą otwartą natomiast w pracy za nic nie moge złapac wspolnego języka ze współpracownikami ,dochodzi do tego ze sie wycofuje z kontaktów towarzyskich z nimi.Przyszło mi ostatnimi czasy pracować w biurze , jak wiadomo w takich miejscach atmosfera jest dosc specyficzna , kawki, plotki , panie w srednim wieku.Nie umiem sie tam odnalesc , nie chce /nie umiem plotkowac integ...
    • Mieszkam w UK i jestem tu sama.Nikogo nie znam i nie wiem jak sie zabrac do poznawania.Przeciez nie stane na srodku ulicy-halo ktos chce sie ze mna zakolegowac?;)Jestem osoba raczej zamknieta w sobie, niezbyt glosna i zasadniczo ludzie do mnie nie lgną.Ja do ludzi zreszta tez nie ,ale chcialabym wyjsc gdzies-do pubu,kina czy na impreze albo zadzwonic do kogos pogadac o tym czy o tamtym.Jak to zrobic?
    • No własnie. Mam z tym problem od dziecka. Nie chcę się rozwodzić nad tym co jest bałagnem wewnętrznym, co twórczym itp. Nie chcę go polubić, bo mi przeszkadza. Byłabym wdzięczna o konkretne wskazówki,jesli komuś udało się przynajmniej zminimalizowac bałagan w domu. A wiem,ze są tacy. Ja mam dzieci w wieku szkolnym, męża też bałaganiarza ( co jest bólem, bo jemu bałagan przeszkadza tylko wtedy jak nie może czegoś znaleźć) i małe mieszkanie. Rodziny się nie pozbędę, narazie o większym mi...
    • Jakbyście zinterpretowali takiego SMS-a? "hej, co słychać dziewczynko?" (skierowanego do kobiety ok. 30 lat) Facet podrywa czy nie? Mieliśmy jakiś czas temu stłuczkę, wymieniliśmy telefony, od tego czasu on czasem zadzwoni.... Ostatnio ten SMS. Proszę o opinię.
    • mam problem. juz od kilku lat towarzyszy mi ciagly, podswiadomy stres. kiedys byl spowodowany wysokimi wymaganiami w dobrym liceum, teraz - studiami. nasila sie szczegolnie przed sesja, kiedy nerwy mam napiete do granic mozliwosci. oczywista konsekwencja sa wrzody zoladka, na ktore cierpie juz od kilku lat. co dziwne ( a moze i nie) - po zdaniu wszystkich egzaminow - problem calkowicie ustepuje. jestem spokojna i wesola. az do konca wrzesnia, kiedy znow zaczynam myslec o uczelni. ...
    • ludzie, poczytajcie i cos poradzcie, bo chyba zwariuje. jestem mezatka od 4 lat, jakies dwa lata po slubie stwierdzilismy, ze chcemy miec dziecko. okazalo sie po badadiach, ze cos jest nie tak u mojego meza, znowu badania i potwierdzenie ze raczej dzieci z tego nie bedzie. moj kochany na to przestal ze mna sypiac.najgorsze jest to, ze na co dzien nie obserwuje u niego depresji ani nic z tych rzeczy- zachowuje sie normalnie, jest dla mnie bardzo mily, uczynny, troskliwy. Rozmawialis...
    • Często na tym forum padaja prosby o radę. Tak jak w zyciu zresztą. Dzisiaj przeczytałam: "Udzielanie rad to swego rodzaju ponizanie innych(dajemy im do zrozumienia, ze nie potrafia sobie poradzić ze swoimi problemami - a my potrafimy). Udzielanie rad to również forma kontroli nad innymi ludźmi." Co o tym sądzicie? Czy lubicie udzielac rad? A jak radzicie sobie z osobami, które udzielają rad nieproszone? (Ja mam problemy i w jedną i w druga strone - napisze pozniej ;) Wsz...
    • Czterdziecha sie zbliza, ale nieregularny tryb zycia - wyrywkowe spanie, duzo picia, duzo papierosow, kiepskiem, małe i sporadyczne posiłki, praca po kilkanascie godzin i stres, kłopoty, stres, kłopoty, stres.... Wszystko to sprawia, ze miewam czasami klopoty i z „tym” (a jestem nie tylko praco, ale i seksoholik - no może taki malutki, ale jestem:-)). A chędożyć się chce :-) i się ma z kim :-). Coż - czasami jest wspaniale - wielgodzinna lewitacja i nirwana u obojga, a ...
    Pełna wersja