Forum eDziecko eRodzice emama
ZMIEŃ
      problemy

    problemy

    (1855 wyników)
    • dziewczęta, oto mój problem... od dłuższego czasu nie moge dogadać się z mężem. Chodzi o sprawę dzisiejszego dnia. Jestem umówiona do ginekologa na usg piersi. Jest to wizyta bezpłatna, czekam na nią już kilka miesięcy. W tym problem ze nie mam kasy zeby płacic za to badanie, skoro mogę miec za darmo (płacę składki dlaczego nie skorzystac).Tymbardziej ze muszę się zbadać, dostałam skierowanie od lekarza, bo karmiłam i po karmieniu mam jakies problemy. Problem polega na tym że ma...
    • Pewnie ten temat byl poruszany i to nie raz...Moj maz chce miec drugie dziecko, ja tez...Mamy 2 letniego synka.Chyba by sie cieszyl z rodzenstwa.Ale boje sie ze sobie nie poradze, smieszne nie?!Boje sie problemow w ciazy bo w poprzednich byly, boje sie tego wszystkiego po porodzie, boje sie o dziecko czy urodzi sie zdrowe, ech moglabym wymieniac...Czy majac tyle watpliwosci lepiej jeszcze sie wstrzymac z decyzja?
    • Jak takie psy adaptują sie do nowych warunków? Od smierci psa mineło ponad 2 lata i chcielibysmy jakiemus psiakowi dac dom. Macie doswiadczenia w tej materii?
    • MOj problem polega na tym ze nie umiem namówic męża na wyprowadzkę.Mieszkamy u moich tesciów i mamtego po dziurki w nosie.DO wszystkiego sie wtrącają , zagklądaja we wszystkie nasze zakamarki, nic nie mozna ukryc o niczym w pokoju porozmawiac tak zeby tesciowa tego nie słyszałą.Wszystko by chciała wiedziec,itp, ze juz o wtrącaniu sie do wychowywania dziecka nie wspomnę bo to mnie wkurza najbardziej.Ona doskonale wie ze mnie to denerwuje i specjalnie czasem mnioe wkurza swoim gadan...
    • o_O co z tym zrobić??? teściowie nie zaprosili nas na święta ani Wigilię (rok temu byli u nas), co roku umawialismy sie telefonicznie (to chyba normalne, że na święta się zaprasza czy już kurde nie, bo tesiowa teraz lansuje wersje, ze na swieta sie przeciez nie zaprasza???) i teraz mają jeszcze focha, że nas nie było! w rodzinie z tej strony ogólnie jest ciągle coś nie tak, ale tutaj ewidentnie przeginają z obwinianiem koła ofiarnego w postaci mojego męża!
    • Chętnie pogadam o naszych problemach na gg...a jest ich troche...
    • mam problem. mama mieszka w bloku 10 piętrowym na 3 piętrze. Sąsiadka która ma kocinę mieszka na 4 co wynika z wywiadu środowiskowego;) w tych 30 letnich blokach są takie kominy wentylacyjne biegnące wzdłuż pionu i na mieszkanie są 2 - jeden w kuchni drugi w łazience. Standardowe kratki w ścianach. No i w tym kiblu śmierdzi kotem tak niemiłosiernie że wytrzymać się nie da. Sąsiadka to ta z tych mniej rozmownych więc z nią sprawy nie załatwię. Mieszka nade mną. Zastanawiałam się, czy nie...
    • chodzi mi o to, na jakiej wysokości macie zamontowane okapy kuchenne u mnie jest 80 cm nad piecem gazowym, niżej się nie dało, bo uderzaliśmy o niego głową robiąc coiś przy piecu cholera, nie wiem co jest u mnie w tej kuchni grane, ale mam problem z wilgocią w kuchni pisałam już że na oknie zbiera mi się po nocy rosa, ściany niedawno malowane po gotowaniu dość długo nie mogą wyschnąć wentylację mamy grawitacyjną, komin mąż nawet dziś przeczyścił i wydaje się, że ciągnie, bo jak przył...
    • Drogie emamy, choć jestem tu od ponad pół roku, jeszcze nieprędko dołączę do Waszego grona. Otóż zaczęłam pracę, oczywiście na czas określony i postanowilismy zaczekać z dzidziusiem jeszcze rok. Będę wtedy miała 26 lat... i szczerze mówiąc bardzo mnie to stresuje. Mam poczucie tykającego zegara biologicznego i boję się irracjonalnie, że za rok może być za poźno... Jeśli na przykład by się okazało, że coś ze zdrówkiem nie tak i są problemy... Nawet zaczęłam zapuszczać włosy żeby się młodzi...
    • Natchnął mnie oczywiście wątek o dziecku i zupie pomidorowej w restauracji meksykańskiej, a raczej to, że tyle osób zaczęło najeżdżać na autorkę za to, że w ogóle z dzieckiem do takiej restauracji poszła. Jestem osobą trudną do wyżywienia. Od dziecka mam nietolerancję pokarmową na wiele rzeczy. Nie mam zamiaru jednak z tego powodu odmawiać sobie chodzenia do restauracji, bo przecież mam język w ustach po to, żeby się pytać, a poza tym zawsze mogę wziąć frytki (kiedy luby zajada się c...
    • Dziwne pytanie a jednak odnosi się do rzeczywistości.Mam właśnie taki problem.Nasza córeczka ma już pół roku a mój mąż w dalszym ciągu jej nie kocha.Wiem o tym,bo sam mi to mówi kilka razy dziennie.Nie muszę Wam wyjaśniać chyba co czuję.Mąż tłumaczy to tym,że córeczka nas podzieliła choć nie zaniedbuję go,jak większość z Was by pomyślała.On nie może znieść,że dziecko czasem płacze,że rano wcześnie wstaje,że nie można wyjechać gdzieś daleko i wszystkiego zapomnieć.Próbowałam go nau...
    • ostatnio przechodzimy kryzys uczuc, non stop sa kłótnie o byle co...maz mi ciagle cos wygaduje, ciagle sie czegos czepia w oczach nie widze juz uczucia, które było kiedys.Ostatnio jest tak,ze przychodzi je obiad zasiada do kompa i gra do 2 w nocy.Mysle o wyprowadzce do rodziców, oczywiscie ja tez do ideałów nie naleze,ale to co sie dzieje ostatnio to horror.Ciagle ma jakies pretensje, ostatnio była taka sytauacja,; mały sie wywrócił z dziasła zaczeła mu leciec krew nic takiego, a ...
    • Trochę jestem podłamana wcześniej chcieliśmy oboje tego samego dwójki a teraz się zmieniło nie wiem dlaczego chyba w pracy mu nagadali że z dwójką to już koniec z małym od poczatku nie było problemów nie miał kolki od 6 miesiąca przesypial całe noce więc to nie o to chodzi rozmawiałąm z nim i to nie raz stwierdził ze nie damy sobie rady ale nie finansowo tylko tak nie damy bo mąz całe dnie w pracy nie bedzie mial czasu na dwójkę ja stwierdziłam że teraz to wszystko mamy i ubranka wózek...
    • To bedzie bardzo dluga historia, ale inaczej sie nie da, bo sytaucja jest tak zakrecona, ze trudno w nia uwierzyc nie bedac w niej, a co dopiero tylko czytajac jakies wyrywki... Postaram sie krotko i na temat. Mam 25 lat, meza, 32 lata i coreczke 11 m-cy. Meza poznalam bedac operka w USA. W tym czasie maz mieszkal z rodzicami. Nie, nie zapalila mi sie lapmka ostrzegawcza, poniewaz bylo to mieszkanie tymczasowe zwiazane z pracowaniem nad jakims tam kontraktem...to juz osobna historia. N...
    • Mam problem-nie wiem jak go rozwiązę.Nie mogę sobie pozwolić na pełny macierzyński ze względu na to ,że prowadzę działalność gosp.i macierzyński to koniec tej działalności.Musiałabym gdzieś po miesiącu pracować 2-3 h dziennie- czy to wogóle możliwe-czy lepiej już zamknąć działalność??Proszę o opinie.
    • Czy to możliwe, żeby pralka źle prała? Myślałam, że pralka to pralka, może mieć więcej bajerów, lepiej wirować, ale pierze każda tak samo. W domu mam 13-letniego indesita i mimo prania w tańszych proszkach pranie mam czyste. Zapieram właściwie wyłącznie ślady po posiłakch najmłodszej córki (marchewa w różnych postaciach), reszta schodzi bez problemu w praniu. Przyjechałam do mamy - mama na Whirpool. Wyprałam, wieszam, wszysrtko w plamach, nie wyprały się nawet niewielkie plam...
    • czy ktoras z Was miala taki problem po porodzie? jak dlugo to trwa i czy mozna jakos temu zapobiec?
    • mój post "o meme1" jak komuś ma popsuć życie, nastrój, to niech zniknie. Ja też znikam z tego forum. Trudno, skzoda, trochę żal, ale cóż ...
    • Kiedyś napisałam o pomoc dla dziecka mojej sąsiadki. Wprawdzie kilka osób zaoferowało pomoc ale nic . Pewnego razu doszły dwie paczki z zabawkami i ciuszkami dla Kasi . Możecie sobie wyobrazić ile było radości. Ale dostałam maila od mamy ktora prosi o zwrot paczki bo wysłała go przypadkowo do nas a powinna wysłać do innej osoby. Co ja mam teraz zrobić? Jak powiedzieć sąsiadce żeby oddała rzeczy? Głupia sytuacja a ja naprawd nieweim co mam zrobić. Jak myślicie? Magda
    • tak sobie od wczoraj myślę, że życie rodzica to jeden wielki wybór, ryzyko, porażka, sukces itd. Wiem, Ameryki nie odkryłam, ale generalnie wciąż się nad czymś taki rodzic zastanawia, analizuje, co będzie lepsze dla jego dziecka, jak zareaguje, a może wyprzedzając te reakcje zrobi odwrotnie, aby skutki były mniej odczuwalne. Miałam wczoraj taką sytaucję, moja 3,5 letnia córka bawiła się w kąciku dla dzieci w jakimś sklepie. W pewnym momencie do domku dla dzieci nie chciała jej wpuścić jak...
    Pełna wersja