Forum eDziecko eRodzice emama
ZMIEŃ
      problemy

    problemy

    (1855 wyników)
    • Mieszkamy w dośc ciekawym turystycznie karju, niestety drogim...Niedawno odwiedzili nas znajomi, dodam , że dość majętni. Trochę obawialam sie tej wizyty bo mamy 14 mies coreczke i zastanawialam sie jak to wszytsko sobie zorganizujemy ale maz mnie uswiadamial, ze znajomi na pewno beda wyrozumiali i tez troszke pomoga. Dodam jescze, ze mielismy wobec nich jakby dlug wdziecznosci bo zatrzymalismy sie u nich kiedys na jeden nocleg, oni przyjechali na 3 dni. Gdy siedzielismy w domku w...
    • Dziewczyny mam problem i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Chodzi o moich teściów, z którymi mieszkam. Chodzi o to, że są to ludzie w podeszłym wieku, którzy nie dbają o higienę. Głównie chodzi mi o teścia. Zupełnie nie mam pojęcia czy wypada cokolwiek na ten temat powiedzieć. Teść jest świetnym człowiekiem, ale nie mogę już znieść tego, że myje się raz na tydzień. Nie będę ukrywała, że zwyczajnie od niego śmierdzi. Nie wiem czy ma już problemy z trzymaniem moczu, czy ten zapach ...
    • Mam poważny problem z moim mężęm. Jest to człowiek powiedziałabym despotyczny, kłótliwy i choleryk. Kiedy się kócimy, on często nie panuje nad tym co mówi, potem oczywiście tłumaczy się tym , że to powiedziane było w złości. Jest cholernie ambitny, pracowity, pedantyczny do bólu - to też są przyczyny naszych kłótni. On wylicza pieniądze co do grosza. Daje mi kasę na zakupy, ale wyliczył, że dziennie możemy wydać na zakupy 20 zł, nie licząc sobót - wtedy wydaje się więcej - bo week...
    • Kochane kobietki mam nie lada problem,jestem mężatką od 8 lat, niestety od jakiegoś czasu wszystko w naszym małżeństwie zaczęło się sypać,nie potrafimy się dogadać. Duży problem mamy z pożyciem sexualnym. Właśnie zastanawiam się jak to jest u was,mój mąż jest zagorzałym fanem oglądania pornosów,nie powiem czasami i ja z nim oglądam, ale wkurza mnie to, iż on najpierw ogląda sam a potem przychodzi do mnie podniecony wylądować swoje emocje. W ogóle nie zwraca uwagi na to czy ja a...
    • Myślicie, że problem istnieje? Jak go zdefiniować?
    • Witam wszystkie forumowiczki! Na wstępie - mamą jeszcze nie jestem ale wydaje mi się, że możecie pomóc. Czytam e-dziecko od prawie 4,5 roku. Mamą chcę być od około 7 lat... Na początku była gorąca chęć posiadanie dziecka - ale wtedy jeszce chłopak nie chciał. Cały czas mówił, że po ślubie, żebym poczekała... Więc grzecznie czekałam na, najpierw, oświadczyny a później na ślub... Żoną jestem prawie 4 lata a mąż zdeklarował się dopiero w sierpniu zeszłego roku. Może 'zdeklarował...
    • Dziewczyny czy orientujecie się czy dwie dziewczyny mogą byc chrzestnymi?Nie mamy w rodzinie żadnego faceta,którego widzielibyśmy w tej roli, a nie chcemy na siłę szukać kogos typu:mąż siostry kuzynki w drugiej lini czy jakoś tak.Może macie jakiegos znajomego księdza,albo same miałyście taki problem.Z góry dzięki za odpowiedź.
    • Sluchajcie.. Moj Synus (3 latka i 4 mies) ostatnio ma faze wygrywania. Namietnie gra z tata w memory, ale nie daj Boze, zeby przegral... Wtedy wpada w rozpacz, zlosc i podobnej masci histerie. Obraza sie albo placze... To samo jest, kiedy sie sciga na przyklad... Maz sie smieje, a mi rece opadaja... Jak wytlumaczyc trzylatkowi ze nie zawsze mozna wygrac? Przechodzilyscie to ze swoimi Pociechami?? Niby to zaden problem, ale szkoda mi Malucha...
    • Czy Wasi mężowie piją dużo piwa? Mój mąż prawie codziennie wypija 2 lub 3 piwa i twierdzi, że to nic groźnego, że to normale, itd., itp. Ja się o niego martwię, coby w nałóg nie popadł, bo rodzina nam się przez to rozwali, ale on nie widzi problemu. Poza tym wkurza mnie to, bo nie lubię, jak śmierdzi piwem, a dzidziuś nas zma 7 tygodni i jego łózeczko stoi w naszej sypialni, wdycha więc opary alkoholowe, wrrrr!!!! Zła jestem na małżonka. Czy wy też tak macie? Jak sobie z tym radzi...
    • Witam, mam problem. Jestem mężatką i mamy malutkiego 8 misieącznego synka. Moi rodzice pierwotnie mieli wyjechać na święta to siostry mojego ojca, jednak plany uległy zmianie i zostają w domu. Teraz okazało się że mój mąż nie chce spędzać świąt u jednych i drugich rodziców, tylko u swoich i żada ode mnie że podzielę jego zdanie. Jego i moi rodzicemieszkają od nas ok. 10 km., do tej pory spędzaliśmy wigilię u jednych i drugich a w tym roku dla mojego męża to duży problem , twierdzi...
    • Nie umiem dogadać się z własną mamą. Ciągle są jakieś sprzeczki z byle powodu, potem wyjaśnianie kto co powiedział i dlaczego nie postąpił tak, jak chciała druga strona. Nigdy nie dotyczą spraw ważnych tylko duperelnych. Wydaje mi się, że to nie ja ciągle się czepiam, ale mama. "Wina" jak to zwykle leży pewnie po obu stronach. Mama jest osobą przewrażliwioną i "trudną", a na dodatek upartą (to nie tylko moja opinia). Ja pewnie też, ale chyba jednak mniej. Czasem mnie to tak strasz...
    • witam, zaglądam tu często ale jak do tej pory nic nie pisałam od tak w pracy jak trochę wolnego to zaglądam do netu i bardzo się dziwię niektórym emamą (bez urazy) jakie są problemy Wasze i jakie macie w nich swoje stanowiska po prostu jestem zdziwiona, że roztrząsacie sie nad wredną teściową co wasze dziecko nie Kocha, nad mężem co lubi piłkę nożną a nie Was normalnie szkoda to czytać jeżeli teściowa się nie nadaje to po co trzymać z nią kontakt, itd itd nie wiem czasami mam w...
    • Wiem,wiem...ze alkohol na problemy to nie jest antiditum,ale dla mnie zaczyna byc.Lubię wypic wieczorem winko bo juz cholera mam dośc obojętności między nami.I tak sobie jakoś sama radzę...z winkiem.
    • Po raz pierwszy piszę bo nie wiem juz co robić. Jesteśmy młodym małżeństwem z rocznym synkiem. Kochamy się z mężem a jednak nie możemy ze sobą wytrzymać. Cokolwiek powiem wszystko prowadzi do kłótni a potem do długiej ciszy która trwa wiele dni. Najgorsze jest to że mąż w całej tej sytuacji czuje się krytykowany, niekochany, niepotrzebny itp.Ja odbieram takie sytuację jako problem chwili. Moje słowa powodują tylko agresję że są to puste wyrazy. Na pewno w codzinnym zabieganiu trudno udowadnia...
    • własnie jestem po kolejnej "awanturze" i mam dosyc! juz nie potrafię znowu wyciągać ręki na zgodę, już ja nie...
    • Jesteśmy małżeństwem z niewielkim stażem (2 letnim) mamy więc też małe dziecko. Od dłuższego czasu absolutnie nie możemy dojść do porozumienia. Ja osoba wybuchowa wyrzucam od razu wszystko z siebie , ale też szybko mi przechodzi, tyle tylko że wówczas chciałabym na gorąco rozstryzgnąć dany problem. Natomiast mąż jest osobą zamkniętą w sobie, małomówną , nie potrafiącą rozmawiać na trudne tematy, zwyczajnie się zacina i wogóle nic nie mówi. Główny problem podczas kłótni zawsze był ...
    • Cos niedobrego sie ze mna dzieje. Pojawiaja sie dziwne mysli. Coraz gorsze. To tak jakby oblęd. Nie umiem powstrzymac tej dystrukcji. Pomozcie mi jakos. Jestem młodna, mam 27 lat. Malo prawda? Wiem, ze malo i wiem, ze cale zycie przede mna, ale w mojej glowie sa tylko mysli, ze juz wszystko za mna, ze zycie zmarnowalam, nic nie osiagnelam, ze jestem coraz starsza, coraz brzydsza, ze wokol piekniejsze i atrakcyjniejsze. Nie umiem przetlumaczyc sobie, nie umiem zrozumiec, ze p...
    • Mieszkam w Warszawie. Ostatnio dowiedziałam się, że to co się dzieje u nas z wizytami u lekarza jest tylko zmorą Warszawiaków. Dostanie się do lekarza z chorym dzieckiem graniczy z cudem. Dzwonię rano do przychodni, pytam o której dyżuruje pediatra lecząca moje dzieci. Otrzymuję wiadomość, że o godz. 10 ale o 9.30 są już wyjmowane karty. Idę więc o 9(!!!) aby mieć pewność, że dostanę się z dziećmi do lekarza. Jestem 8(!) w kolejce. Nadchodzi upragniona 9.30 i co? Dowiaduję się, że wyda...
    • Zaczelo sie - maly brudzi zupkami doslownie wszystko!! Najwieksza frajde sprawia mu plucie i prychanie podczas jedzenia. Rezultat - w zupce jest on, mama, tata i wszystko w promieniu 1 metra. Probowalismy juz Vanischa, Cloroxu, wielogodzinnego moczenia, platkow mydlanych, prania bawelny w 90C i nic. Plamy sa bledsze, ale nadal sa. Moze macie jakis sposob: odplamiacz, domowy srodek itpp.. Ratujcie, bo bedziemy musieli wszystkie ubrania i meble zmienic na brazowo- pomaranczowe..
    • Smutno mi dzis. Najlepsza przyjaciołka, którš uwazałam za siostrę uswiadomiła mi wlasnie, że nie jestem atrakcyjna towarzysko. W zasadzie przyjaciele przestali przychodzić, krótko po narodzinach Kuby( ma 1,5 roku). pomimo moich zaproszeń dzis nie przychodzi prawie nikt a znajomi ograniczyli się do tych co majš dzieci. A "przyjaciólka" - bywa u mnie raz na pół roku a dzwoni jeszcze rzadziej. A może to moja wina? I za dużo się spodziewam po ludziach zajętych swoimi codziennymi sprawami? Cho...
    Pełna wersja