-
Drogie kobiety -żony,
Jestem żoną, kochanką, matką, pomijając to ostatnie, to właściwie jestem służącą własnego męża. Jak temu zaradzić, aby to zmienić? Jesteśmy młodym małżeństwem, tymczasem mój mąż jest nadal egoistycznie zapatrzony tylko w siebie i zachowuje się (przeważnie) jakby był nadal sam. Mamy małe dziecko, które choć już samo się domaga czułości nie może nic od niego wyegzekwować, nie wspomnę już o sobie, mnie też traktuje jak powietrze. Może to dlatego, że do tej pory żył w wolnyc...
-
Umówiłam się i poszłam. Na całe szczęście nie musiałąm się zapisywać na kilka m-cy wcześniej.Bom zdesperowana, co zresztą było widać. Usłyszałam, że z moją psyche całkiem całkiem i pani nie widzi powodów do terapii. Swój wywód o porodach rozpoczęła od słów "miła pani ja urodziłam trójkę i różowo nie było"... I ogólnie, że muszę się ze wszystkim oswoić, najlepiej postarać się o następne dziecko i przeżyć poród jeszcze raz - podobno przy drugim jest łatwiej, więc będę już wspominać inaczej. I o...
-
ja mam taką historię.znam sie z koleżanką kilka lat.Po naszym slubie poklucil
sie jej mąż ze mną, ona nie.Ale jakos doszlo do tego ze skłóciliśmy się
wszyscy.Nie odzywałąm sie do nich 3 lata.Po czym dowiedzialam sie ze rodzi za
3 miesiace, wiec zadzwonilam do niej,ja wlasnie urodzilam 3 miesiace
wczesniej i teraz nasze dzieci są pół roku róznicy.A więc rozmawiala ze mną,
zimno, tak niechętnie, ale gadała.Rozmawiałam z nią, pytała sie jak ma na
imię moj moj synek ile ma miesięcy, c...
-
Witajcie,
muszę wysłać pocztą fotelik samochodowy. Zastanawiam się, jak go najlepiej zapakować - czy w karton, czy po prostu owinąć folią z bąbelkami, okleić i tak wysłać? Czy poczta przyjmie mi taką paczkę bez kartonu? Może któraś z Was pracuje na poczcie i się orientuje.
Dzięki.
gania76
-
Mam na imię Ewa i jestem mamą trzymiesięcznego Kuby.Pierwszy raz znalazłam się na tym forum bo moje maleńkie dziecko było chore, byłam bezradna i przerażona, szukałam rady i pocieszenia i...znalazłam.Od tej pory codziennie tu zaglądałam.Szukając rad, nowych pomysłów, czegoś do śmiechu a czasem do zadumania. Nie szukam tu przyjaźni, bo przyjaciól mam w niewirtualnym życiu, to dla mnie zbyt ważna rzecz by szukać jej anonimowo, ale szukałam tu wsparcia i zrozumienia. Wydawało mi się że ideą tego...
-
Mam problem. Otórz w pokoju obok pracuje kobieta, która pali. Pali bardzo dużo i nie wietrzy pokoju, w którym pali. Jest potworny smród, nie do wytrzymania.Męczę się okropnie.Dzień w dzień to samo. Dusi mnie, kręci mnie w nosie, nie mogę tego wytrzymać.Każdy mówi, że śmierdzi, to nie jest tylko moje odczucie. Czy jest jakis sposób (przepis) na to, aby nakłonić ją do palenia na korytarzu. Chodzi mi o konkretną radę. Do kogo można zwrócić się o pomoc?
-
fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/37-latka-zmarla-po-urodzeniu-dwunastego-dziecka,815955,2943
-
kochani liczę na was że mi coś podopowiecie...Otóz miesiąc temu się przeprowadziłam daleko od poprzedniego miejsca zamieszkania. Mąż pracuja ja też znalałam pracę. No i powsatł problem : co z dziećmi (Krzyś ma niecałe 4 a Asia niecałe 3) na razie moja mama przyjechała z nami. I tu powstał problem : mama leczy się u kardiologa więc raz na 2 mies. wozimy ja i maluchy do niej na wizytę i maluchy z nią zostają na 2 tyg. Teraz okazło się że w zasadzie częstotliwość należałoby zwiększyć czyli widzi...
-
Kupiłam mieszkanko ale niestety wychodząc na balkon widzę tylko drzewa
sąsiadki. Czy są jakies przepisy prawne mówiące jak daleko powinno stac
drzewo od bloku. Dogadać się z kobietą nie można. Jej działka i może sobie
sadzić co chce. Jak nie zetnie ich to chyba je czyms podleję, żeby padły.
-
Należę do osób, które staraja się tak żyć aby tym nie unieszczesliwiać
własnych sąsiadów. Wyjątek stanowi dziecko, które czasem niestety płacze albo
głośno się śmieje.
Sąsiad nr 1. Mam dzielony balkon do spółki z sąsiadami. Wyjście na balkon
jest z sypialni, gdzie śpi również dziecko. Sasiadki, tzn córki sąsiadów, ale
już dorosłe osoby zrobiły sobie tam palarnię. Najpierw miło zwracałm uwagę,
ze nam to przeszkadza, potem robiłam dym i rzucałm mięsem, nic nie pomagało.
Najgorsze ...
-
Mam problem: wybieramy się za kilka tygodni na wesele naszych przyjaciół.
Zaprosili nas oczywiście razem z naszym 10-miesięcznym Synkiem (zresztą,
będzie tam dużo dzieciaków w różnym wieku). Państwo Młodzi przewidzieli nawet
specjalny pokój, w którym będzie można dzieci położyć spać. Tylko, że ja
bałabym się zostawić mojego Pawełka w takim pokoju. Więc wymyśliliśmy, że
urwiemy się z tego wesela mniej więcej o porze, w jakiej zwykle Pawełek
chodzi spać i zawieziemy go do domu (wese...
-
Chciałabym zrobić sobie prawko, ale od czasu do czasu ujawnia sie u
mnie choroba lokomocyjna, szczególnie nie cierpię jeździć autobusem,
wtedy mam nudności..To pozostałość z okresu dzieciństwa i myślę, że
po prostu mam schizę w tym temacie i mam zakodowane w psychice, że
jak jadę to ma być mi niedobrze:
Autem ogólnie lubię jeździć (szczególnie na dłuższe trasy), choć to
zależy kto prowadzi-niektórzy szarpią i ogólnie jeżdżą nerwowo:) No
i mam problem, bo jak ja przetrwam te jazd...
-
Widze z poprzedniego watku,ze brak orgazmu to wcale nie rzadkosc.U mnie na
ogol jest ale czasem za nic nie dochodze.No i wlasnie.Co teraz powiedziec
mezowi?Czasem mowie,ze mialam bardzo krotki,czasem obracam sprawe w zart ale
on to traktuje dosc ambicjonalnie.Nie obraza sie wprawdzie (no moze czasem
jest troche urazony)ale dopytuje dlaczego,co zrobil nie tak,moze sprobujemy
jeszcze raz itp.-sto pytan a nie moze zrozumiec,ze jestem zmeczona czy mam
gorszy dzien.Czasem mam ochote ud...
-
Witam was,
wie może pomagacie innym to i może mi poradzice co mam robić ...........
Za czynam od poczatku :). Wyszlam za maz blisko 7 lat temu. Mam corcie ktora
ma 3 latka i 4 miesiace. Zdobylam sama dzieki swojej pracy wyksztalcenie
pracujac i wychowujac corke .......... ale niestety mam duze problemy w domu.
Mam meza ktory wlasnie, czlowiek wyksztalcony majacy jakas tam pozycje w
pracy.... wyladowuje sie w domu. Zostaje wyzywana od wszelkich k ....dz.... (
przepraszam nie bede c...
-
może znowu przesadzam... może sie za bardzo wczuwam...
ale trzepie mna poprostu - az świeczki w oczach mam! własnie zadzwoniła do
mnie kolezanka... okzazało sie że wczoraj u niej w domu była wojna totalna!
jej fantastyczny facet udeżył ja (z resztą nie po raz pierwszy) , zwyzywał od
najgorszych - a było to wszystko przy ojcu dziewczyny!!! tamten debil ją
szmacił a tatuś nie reagował - poprostu w głowie mi sie nie mieści!!! w końcu
moja koleżanka zaczeła wrzeszczec na ojca zeby zarea...
-
Nie ukrywam, że ostatnio bywam poirytowana tym, co dzieje się na edziecku i nie chodzi tu bynajmniej o Was (Nas), ale o Redakcję czy webmastera w szczególności.
Podoba mi się podział na podfora tematyczne - to naprawdę dobry pomysł. Tak samo podoba mi się sama organizacja wątków, sposób w jaki się rozwijają wizualnie.
Za to nie podoba mi się w ogóle brak jakiejkolwiek reakcji ze strony webmastera co do naszych pytań i sugestii przedstawianych na forum "edziecko od kuchni", ale nie tylko t...
-
Siedze i rycze, mam dosc dziewczyny,Nikola mnie wykancza, jest chora od 2 tyg
ciagle placze dzien noc, tez jestem chora i nie mam juz sily, a w momencie
kiedy Ona sie czuje lepiej rozwala mi mieszkanie, wszytsko niszczy wlazi na
parapety, komputer ,stoliki,nie mam juz jak pozastawiac,nie moge usiasc na
minute, nie moge nic zrobic bo dostaje ataku histerii, wogole nie slucha,dzis
u lekarza zaczela demolowac gabinet, w koncu spadla na glowe, proba
uspokojenia konczy sie histeriia, r...
-
Przeczytałam cały wątek o ostatnim odcinku i nikt nie napisał o czymś, co
mnie najbardziej zaskoczyło. Kiedy ta mama kompletnie się rozkleiła?
Kiedy okazało się, że musi czegoś dzieciom odmówić- a co za tym idzie,
narazic się na słuchanie ich płaczu. No i nie wiem, czy tylko ja jestem
wyrodną matką? Szczerze przyznam, ze w takich sytuacjach rozdzierający nawet
płacz potomstwa nie robi na mnie żadnego wrażenia. Tzn kiedy nie jest
spowodowany dolegliwościami natury fizycznej ( czy p...
-
Mama suszy mi głowę, że jeśli do tej pory dziecka nie ochrzciliśmy (mały ma 4
miesiące) to powinniśmy jeszcze poczekać i zrobić to póżniej , a nie w
listopadzie (że chyba na głowy poupadaliśmy). Problem w tym, że to póżniej to
może być najwcześniej dopiero koło kwietnia, bo mój brat, który ma być
chrzestnym z 1,5 tyg wyjedzie za granicę, a w styczniu dołączy do niego też
mój mąż. Ja właściwie chciałabym poczekać aż Ignaś trochę podrośnie, ale boję
się, że wiosną nie uda się zgrać ...