-
Witam,
Młody ma teraz 15 miesięcy, samodzielnie chodzi od miesiąca z kawałkiem. Niedawno ukradziono nam wózek
została lekko zdezelowana „parasolka”, która na dłuższe wyprawy po wertepach się nie nadaje. Jestem w kropce – czy kupować porządną spacerówkę, czy przerzucić się na „alternatywne” sposoby transportu (mam nosidło na stelażu, planuję też kupienie fotelika na rower). Napiszcie, proszę, jak długo Wasze dzieciaki jeździły w spacerówkach.
Dzięki za wszelkie...
-
Cześć Dziewczyny!
Po dzisiejszej wizycie mojej koleżanki jestem zupełnie rozbita emocjonalnie. Chcę jej pomóc, ale nie wiem czy mam racje. Napiszcie, proszę, co Wy myślici eo tej sytuacji i co byście zrobiły.
Marzena (25 lat) jest mamą 3-letniego Kacpra i od 4 lat żoną Rafała (26 lat). Ich rodzina zawsze była dla mnie wzorowa. Marzena zawsze roześmiana i optymistycznie nastawiona do życia każdemu miała coś miłego do powiedzenia. Rafał - chodząca perfekcja - nieskazitelnie czysto ubrany, pach...
-
Autentycznie, kiedy czytam różne posty o powrocie do pracy po urlopie macierzyńskim, to mam wrażenie, że mój szef jest z innej planety. Wyobraźcie sobie szefa, który na rozmowie pod koniec urlopu macierzyńskiego mówi, że Zarząd zdaje sobie sprawę, że teraz przez pewien czas będę mniej dyspozycyjna i jak widzę swój ewentualny powrót do pracy, cały czy pół etatu itp. Na moją propozycję 1/2 etatu i pytanie do kiedy, odpowiedź, że do kiedy mi pasuje a potem cały etat na własnym stanowisku (pracu...
-
jestem początkująca w tej materii ale baaardzo szczęśliwa :D. Ale mam pytanie
techniczne. Przez kilka dni używałam tabletek i naczynia były śliczne, ale
zakupiłam teraz, w ramach testu i ponoć oszczędności wszystkie produkty
oddzielnie. i teraz moje pytanie - czasami na szklanka widać lekkie
pojedyńcze mleczne pasma - dlaczego? Czy czegoś dodaję za dużo/za mało? Może
źle dozuję nabłyszczacz? Mamy też dość twardą wodę, zmywarkę mam ustawioną na
2 stopień w skali 3 stopniowej. Może ...
-
Mamy Niejadków łączcie się ... Czy nie doprowadzały was do szału dobre rady wszystkich tych którzy nigdy nie mieli takich problemów ze swoimi dziećmi.... Ale najlepsze porady to dają nam oczywiście nasze ukochane teściowe.... Jak radzicie sobie z tym tematem... Bo ja już ledwo wytrzymuje...Pozdrawiam Dorota
-
Kiedyś byliśmy kochankami powiedziałabym dobrymi. Mój mąż w pierwszej
kolejności starał się zaspokoić mnie. Seks u niego nigdy nie był na pierwszym
miejscu. uwielbia się przytulać,całować,lubi gdy się uśmiecham,jestem w
dobrym nastroju.
Zaczęło się gdy zaszłam w ciążę. Bał się współżycia ze względu na dziecko.
Tłumaczyłam mu że nic mu nie będzie,że można się kochać gdy ciąża przebiega
normalnie...ale on...nie mógł się podniecić. Zwalał to na stres
(odpowiedzialna praca,dużo obowi...
-
Na forum zgladam od niedawna, i jestem glownie czytelnikiem ale teraz pisze, bo sama nie wiem, jak sobie z tym poradzic.
Jestem osoba troche wrazliwa (moze nawet przewrazliwiona
i to mi nie przeszkadza, problem tkwi w tym, ze ta moja wrazliwosc i emocje z tym zwiazane od razu widac na twarzy , co tu duzo mowic: placze na byle jakim filmie, ba , nawet na kreskowkach, jesli ktos mnie skrytykuje albo na mnie nakrzyczy publicznie zaczyna mi zdrzec glos, lezki w oczach. I nic nie pomaga. Tluma...
-
mam 47 lat i jestem w ciazy
zewszad slysze uwagi iz albo nie donosze ciazy
albo urodzi sie z wada
czy rzeczywiscie mam duza szanse poronic
-
z góry przepraszam jeśli ktoś się obrazi
ale nie mogę już czytać słów załamanych mamuś które martwią się że w 2 tygodnie przed porodem przytyły 9 kilo i jak one schudną??? albo tych lamentów jakie to są grube bo miesiąc temu pojawiło sie dziecko a tu zostało 2 kilo!!!! i dlaczego dopiero co urodziłam a nie mogę się zmieścić w stare jeansy!!!! dziewczyny bez przesady cholera!!! chyba nie wiecie co piszecie matwiąc się o swoją "otyłość" 2-6 kilogramową!!!! od razu lament, diety, utyskiwanie...
-
Dziewczyny!
Mam prosbe! Chcielibysmy ochrzcic nasze dziecko, niestety w naszym malym
miasteczku jest to nie mozliwe, bo nie mamy slubu koscielnego. Dlatego moze
znacie jakiegos ksiedza czy zakonnika, ktory by nie mial obiekcji i ochrzcil
nasza dziewczynke? Z gory dziekuje za pomoc.
agnieszka
-
Bedzie mi ciezko o tym pisac ale czuje, ze musze cos z tym zrobic.
4 miesiace temu urodzilam synka. Porod mialam ciezki, stracilam duzo krwi,
dziecko bardzo mnie porozrywalo. Szycie trwalo dlugo...
Problem polega na tym, ze jakies szewki rozpuscily sie najprawdopodobniej
zbyt wczesnie lub po prostu rany sie nie zrosly. W konsekwencji teraz podczas
stosunku bardzo durzo powietrza "wtlacza" sie do mojej pochwy, co jest
bardzo nie przyjemne szczegulnie gdy nadmiar tego powietrza ...
-
Różnego kalibru strat rzecz jasna.
Jestem osobą z ADHD, lekkim dodam.
Zanim jednak to stwierdzono musiałam przejść przez przedszkole, szkołe podst i
liceum, a także dwa lata studiów. Byłam po prostu dzieckiem niegrzecznym ,
dzieckiem karanym, dzieckiem z wiecznie zaniżonym sprawowaniem. Musiałam się
dostosować, musiałam siedzieć cicho na lekcji, gdy przeszkodziłam musiałam
pogodzić się z wyjściem z klasy, reprymendą, wizytą u dyrektora. Musiałam
siedzieć w miejscu przez ciągnących się ...
-
zastanawia mnie po co niektore dziewczyny sie ujawnialy w watkach typu: gdzie
mieszkacie, jak wygladacie itp. teraz hurtem powstaja watki, w ktorych pod
zmienionymi nickami wypisujecie: pisze pod innym nickiem bo sie wstydze itp.
jak piszesz pod zmienionym to pisz, po jaka cholere o tym mowic. teraz jedna
przed druga sie wstydzi i chowa..... bez sensu. wiedzialam, ze tak bedzie.
-
Już kiedyś pisałam o tym w jakimś wątku, ale nie ukrywam, że dalej cały czas chodzi mi to po głowie i chciałabym poznać Wasze opinie.
Chodzi o udzielanie rad tu na forum. I nie chodzi o rady typu,, co zrobić z pająkami, czy jak radzić sobie z buntem dwulatka, ale o rady dotyczące relacji małżenskich przede wszystkim....
Otóż często zastanawia mnie lekkość z jaką od razu radzicie zmartwionej zachowaniem męża żonie: odejdź od niego, nie daj się poniżać itd itp. A przecież - przecież nie znamy...
-
Od 3 miesiecy zaglądam na forum codziennie.Ale tylko czytam posty,sama nie
pisze.I zazdroszcze wam tego że macie ze sobą taki dobry kontakt.Wspieracie
sie ,pomagacie sobie i jesteście.Ja też (jak każdy zresztą)borykam sie z
różnymi problemami i przeciwnościami losu.Ale ciężko mi jest się otworzyć i
zaufać osobom których nigdy nie widziałam i nie znam.Czy naprawde to kogoś
obchodzi że pokłóciłam się z teściowa,mąż mnie nie rozumie a dziecko nie daje
chwili wytchnienia...?
-
Witam
Przegladałam całe forum i nic nie znalazłam na temat zaparc, czyzby żadna z przyszłych mamuś na nie nie cierpiała? Ja niestety nie należe do tych szczęśliwców i są one dla mnie coraz bardziej uciażliwe. Obecnie jestem w czwartym miesiącu i problemy sa takie same a na dodatek miałam je juz przed ciążą....Wypróbowałam juz chyba wszelkie mozliwe sposoby:syrop od lekarza, sliwki, otreby, siemie lniane,wode rano i...sama juz nie wiem co ale niestety z bardzo miernym skutkiem, moze ktoras z p...
-
Dziewczyny, czy któraś z Was miała nadżerkę? U mnie lekarz się dopatrzył
małej, ale powiedział, że będzie ją leczył farmakologicznie jak skończę
karmic. Chciałam karmić przynajmniej do roku (Mały ma obecnie 4,5 mca), ale
teraz nie wiem co robić, czy przestać karmić i leczyć to dziadostwo?
Słyszałam, że nieleczone mogą powodować raka. Swoją drogą dwóch innych
lekarzy mi nic nie mówili że ją mam, dopiero ten sie doszukał po tym, jak nie
mógł wyleczyć mnie z nieustającyh upławów przy...
-
Sprawa jest pilna, wiec prosba o szybkie rady.
Mój maz wczoraj wrocil z pracy pijany o pierwszej w nocy. Nie chcialo mi się z nim rozmawiac, wiec nie wiem gdzie pil, ale wydaje mi się ze już po pracy i nie w miejscu pracy. Chyba nawet nie daleko domu. Ma takich starych kolesi i jak na nich trafi, to koniec. I pewnie teraz tez ich spotkal. A ja siedzialam w domu i się denerwowalam. Mój maz lubi alkohol i pije przy kazdej wiekszej okazji. Nie byloby z tym wiekszych problemow, bo nigdy nie jest...
-
musze sie wygadac...nie cierpie tej cholernej baby, jest co prawda ode mnie
mlodsza i tak naprawde to jest niewychowana gowniara, ale jej obecnosc w moim
domnu doprowadza mnie do szalu...jeszcze bardziej po urodzeniu mojej
coreczki. ona zachowuje sie jakbym w ogole nie istniala, tuli moje dziecko
jak swoje wlasne, a moj kochany mezus zachowuje sie podobnie do niej. gdyby
ktos spojrzal na to z boku, to pomyslalby, ze ja jestem opiekunka dziecka a
oni dwoje to rodzice. krew mnie zal...
-
Witam.
Przygladam sie temu forum (i innym) juz jakis czas. Przelewacie czesto tutaj
swoje dramaty i problemy, mniejsze i wieksze. Zauwazylam ze standardowe
niemal zakonczenie wywodu, czegokolwiek by nie dotyczylo , to formulka "pisze
tutaj, bo nie mam sie komu wyzalic" "nie mam sie komu zwierzyc" "nie mam z
kim porozmawiac". Naprawde? Naprawde 50-60 procent (moze wiecej) uzytkownikow
forum (netu) nie ma przyjaciol? znajomych? zycia w realu? Wasze zycie
towarzyskie sprowadza sie...