-
skorzystac? Jak sądzicie? Macie jakies ulubione?
W gre wchodzą raczej programy darmowe, bo nie kupię przeciez perofesjonalnego
oprogramowania do tworzenia grafiki...
No i moze macie pomysl, skad pociagnac ten programik - bez wirusow, spywarow,
robakow i innych zalacznikow?
-
Nie jest dobrze, sama nie wiem co już mam robić. Wiem, że wszyscy do mnie
mają pretensję. Zaraz nakreślę całą sytuację. Może ktoś z Was pamięta mój
post o teściach – teście – w roli babci i dziadka? A jeśli nie to warto
przeczytać, aby mieć pogląd na sytuację. Na końcu podam link do tego postu.
Nie wiem od czego zacząć, może zacznę od początku. Mieszkamy (czyli ja, mąż i
synek – 11 miesięcy) razem z moimi teściami. Teście w roli babci i dziadka są
okropni. Napisz...
-
Mam grupę krwi 0 Rh "-" a mąż 0 Rh "+". Planujemy dziecko. Czy będę miała problemy z utrzymaniem ciąży?
-
Od jakiegos czasu opiekunka używa moich perfum. Nie jest to może jakis wielki
problem ale po pierwsze trochę to nadwyręża moje zaufanie do niej(nie wiem
czy w związku z tym nie ma jakichs innych slabostek, czy moge tak do konca
wierzyc, ze jest ze mna szczera) a po drugie te perfumy to prezent no i tanie
nie byly. Nie wiem jak sie w tej sytuacji zachowac. Boje sie, zeby jej nie
urazic. Generalnie poza tym jestesmy z niej b. zadowoleni. Duzo nam pomaga,
jest super niania dla naszeg...
-
No własnie,bo nie rozumiem. Mam problem z sąsiadami na górze,dokładnie chodzi
o bardzo głośną muzykę. Codziennie jest parogodzinny, darmowy koncert.
Czasami aż złości,bo ile można? Zdarzyło mi się dwa razy pójść poprosić
sąsiadów o ściszenie muzyki(po bezskutecznym,godzinnym usypianiu córki).
Dzisiaj tez poszłam poprosić,bo miałam dość słuchania płaczu córki,że nie
może zasnąć. Jest teraz chora i chciałabym zeby jak najwięcej odpoczęła. No i
usłyszałam od sąsiadki,że ona NIGDY NIE...
-
Mam pytanie, chyba trudne:
Czy któraś z Was jest ze swoim mężm, nie dlatego, że wielka miłość, ale bo przyzwyczajenie, nie wiem, dzieci, pieniądze, strach przed samotnością, lub coś innego, co generalnie uczuciem nie jest?
ignis
-
...mojego synka prawie rocznego! Smutno troszke, taki byl szczesliwy jak
sobie ciumcial mleczko a ja lubilam na niego patrzec. i zasypianie odbywalo
sie bez problemu. jemu chyba obojetne bo wcinal mleko z butli az mu sie uszy
trzesly. drzemki mu sie tylko poprzestawialy ale mysle ze jakos to sobie
wszystko szybko ustawimy.
a moje piersi...katastrofa. bola strasznie, wielkie jak balony i za bardzo
nie wiem co robic. odciagam troche mleka, masuje recznikiem (rada mamy),
babcia radz...
-
Mam na imie aniela, rzadko pisze na forum, rzadko sie radze, czesciej
podczytuje rozne watki. Wiem jak sie wspieracie i wiem jak wiele punktow
wyjscia z sytuacji pokazujecie.
Mam przyjaciela, ktory jest dla mnie ostoją, spokojem, milościa i kocham go
bardzo. Znamy sie od kilku lat i od kilku lat bardzo nas do siebie ciagnelo,
w koncu jestesmy razem, choc to wszystko mocno niedopowiedziane. Bylismy na
weekend na Mazurach cudownym , romantyczny czas... Po weekendzie mielismy
sz...
-
Mój synek ma 2 latka i 3 miesiące, ja jestem na urlopie wychowawczym (z wyboru) i wszystko byłoby dobrze, ale...
Bardzo kocham moje dziecko, świetnie się razem bawimy, ale tak jak większość 2-latków Maks miewa napady wściekłości, w najmniej spodziewanych momentach i w zasadzie bez powodu (jak dla mnie). Gdy tylko coś jest nie po jego myśli, zaczyna wrzeszczeć, rzuca się na ziemię i nie można go uspokoić ani dobrym słowem, ani krzykiem. Gdy jesteśmy w domu, po prostu zostawiam go samego i idę ...
-
nie to zebym szczegolnie bojazliwa byla, ale denerwuje mnie jak na ogrodzonym
placyku zabaw lawki oblega teraz wakacyjna mlodziez.
placyk ladny, z drzewkami, krzewami, laweczki itp. mamy siedza z dziecmi w
piaskownicy, a na lawkach mlodziez piwko popija, papieroski popala..
zeby to jeszcze wokol nie bylo gdzie usiasc, ale obok jest pelno lawek, nad
rzeczka, tez ladny klimat.
szkoda, ze w poblizu strazy miejskiej nie bylo, bo tak strach sie odezwac do
takiej mlodziezy..
a moze im ...
-
robiłam zęba prywatnie.kosztowało mnie 100 zł.babka od początku była
podejrzana,no ale zdecydowałam się u niej,bo blisko mojego domu.zrobiła mi
zęba ale połączyła mi dwa,bez przerwy między nimi.a po boku widać jak
wypełnienie jest nakitowane-okropnie w lustrze.
ale chciałam sobie nicią wyczyścića tu nie ma przerwy,jak się
wkurzyłam,poleciąłm do niej,lekko nmi wypiłowała,wyszłam z gabinetu,mąz
czekał,pokazałam mu a on dalej masz nakitowane,więc poleciałam jeszcze raz i
ona była ta...
-
Czy któraś z Was wysyłała wózek??? Jaką formę najlepiej wybrać kuriera,
pocztę, może kolej????
Ile to kosztuje.
Vhodzi o trasę Warszawa - Bolesławiec.
-
Kilka dni temu zadzwonila wieczorem do mojego męża, że "ma po nią przyjechać
i zawieźdź ją do domu". Niby nic - matka prosi syna o przysługę, ale ja się
wściekłam! Dlaczego? Upiła się na grilu i nie chciało jej się z Zabrza do
Gliwic taxówką (a tymbardziej tramwajem) tyłka wozić.
Dodam, że samochód jest mój, więc ze mną na ten temat nie rozmawiała. Zresztą
jakbym usłyszała w słuchawce, że jest pijana, to powiedziałabym jej co myślę
na ten temat... A mąż grzecznie wsiadł w autko i ...
-
Z góry przepraszam, ze będzie długie, ale proszę o przeczytanie, bo ja już
niektórych zupełnie nie rozumiem.
Pamiętacie mój post – do kogo należy? I zamiast mi odpowiedzieć na pytanie,
konkretnie to dostałam np. taką odpowiedź. Post troszkę w skrócie, aby nie
zanudzać.
„mamania napisała:
> myślę bardzo podobnie jak ma.pi
> szukasz dziury w całym, nie pierwszy raz zresztą
> ale teraz to już przesada naprawdę
Wiesz to ja cie bardzo nie lubie
A ty nie...
-
Ostatnio byłam w przychodni z córką na dyżurze w sobotę.
Na tablicy informacyjnej napisane rejestracja dzieci pok jakiś tam dorośli
inny, ale w praktyce wszyscy do jednego. Kiedy ja rejestrowałam dziecko
weszła kobieta z ospą lekarki wiedziały, że ma ospę bo była po wizycie oddać
do rejestracji kartę i nic - nie zareagowały!!Ja z dzieckiem małym. potem ta
pani przeszła całą przychodnie zero problemu, a pełno dzieci!!!!
Czy teraz nie ma izolatek???
Czy tak to ma wyglądać?
-
Naprawdę już nie wiem, może to jednak tylko moja wina.
Sprawa wygląda tak: mój mąż pracuje na zmiany, w związku z tym spi o różnych porach, co jest dla mnie zrozumiałe.
Z tym że czasem przegina i tak było w niedzielę. Cały tydzień pracował na pierwsża zmianę, w niedzielę ja poszłam rano do kościoła, więc został z młodą. Przyszłam o 9 i ją wzięłam. On został na górze. Raczył zjawić się o 11.30 na dole, zajął się nią 40 minut. Potem zniknął znowu na górze, pojawił się przed pierwszą na obiad, ...
-
Mam pewien problem i chcialam się poradzic (zazdrośnik).Niestety zamiast mi
pomóc pare mam zwrócilo uwagę na błędy a nie na mój problem.Nie pomyślały,że
są ludzie,z dysortografią.Przez nie miłe opinie straciłam ochotę na
rozmowy.Nie chcę więcej czytac takich słów.Czuję żal do tych mam.
-
Na tych postach pisza ze mozna sie wyzalic zadac pytanie dostac odpowiedz ITP
a tu widze ze duzo z nas nie dostaje tej odpowiedzi chociaz czeka na jaka
kolwiek,nawet taka jak,"Sorry ale nie moge ci pomoc".Dlaczego tak sie
dzieje.A moze jest wybrany login bo ten mi sie podoba a ten nie,ta jest
nowa,a ta nie.
Ja tak wnioskuje.
-
Witam,
Czy ktoś mógłby mi poradzić, jak ugryźć opisany poniżej problem. Najpierw
krótkie tło:
Mamy kryzys nianiowy, mianowicie, obecna niania jest czwarta, co nie jest
dobrze dla dziecka. Od ponad roku (czyli dwie ostatnie) to były młode
dziewczyny i teraz też nastawiłam się raczej na taką, żeby synek nie odczuł za
bardzo zmiany, co i tak, jako kolejna zmiana, jest bolesne. Z nianią
(studentka pedagogiki) doszłyśmy do porozumienia w sprawach finansowych, to
raz. Dwa, że świetnie doga...
-
Nie wiem co robić. Jestem załamana, ciągle płaczę. Wszystko w co wierzyłam
legło w gruzach. Jesteśmy małżeństwem niespełna trzy lata, mamy nowe,
przestronne mieszkanie, obydwoje pracujemy, w domu cudowne, zdrowe niemowlę,
niczego nam nie brakuje, pełnia szczęścia. Tak mi się wydawało do ostatniej
soboty. Wydawało mi się, że się kochamy, dobre podstawy do udanego życia. A o
wszystkim zaważył kawałek chleba zawinięty w folię, leżał w szafce za długo i
spleśniał. On znalazł. Przyznaj...