-
Mam 28 lat i mam problem z lubieniem ludzi.(Brzmi jak deklaracja ludzi z AA.)
Z rodziną jest ok., bo nawet jeśli coś mnie w nich wkurza, to odbieram to jakoś inaczej, akceptuje to, jakoś sobie z tym radzę. Oni są moją rodziną i trzeba się trzymać razem.
Czuję się z nimi ok. Pomimo tego, że wiem, że nie są idealni, akceptuje to.
Natomiast mam zastrzeżenia do wszystkich moich znajomych. Generalnie wydaje mi się, że jestem raczej lubiana i akceptowana, na normalnym poziomie, ale czuję się tr...
-
Witam! Chyba potrzebuje porady i pomyslalam,ze moze ktos moglby mi przemowic do rozumu. Jestem po rozwodzie, byly maz byl tyranem domowym-a szczegolnie od momentu urodzenia sie dziecka. Nie bede za duzo opisywac bo wyszlaby cala epopeja. Jestem dosc silna osoba ale mimo to nie bylo latwo poukladac sobie wszystko na nowo. Poznalam kilka miesiecy temu wspanialego mezczyzne, ktory akceptuje mnie i moje dziecko. Synek bardzo go lubi i wlasciwie jak jestesmy razem bardziej czuje sie jak w rodzinie...
-
Mam za sobą okropną przeszłość, z którą dziś sobie nie radzę. Moi rodzice są alkoholikami, mają też swoich nowych partenerów. Doświadczyłam ich alkoholizmu, awantur w domu, przemocy psychicznej, fizycznej i seksaulanej ze strony partera mojej matki. Czuje do niej nienawiść, straciłam do niej całkowite zaufanie. Przez negatywne doświadczenia, które trwają do dziś - może trochę w mniejszym stopniu, nie mogę sobie z tym poradzić, poważną berzradnością jest lęk przed ludźmi, chcę po studiach pod...
-
Witam !!!!!Może mi pomożecie????
Jestem w 12-nim stażu małżenskim....problem mam taki , że przez te
lata każdą rozmowę, każdy problem, rozwiązywałam ja jako pierwsza.
Teraz mam dosyć, chcę żeby on postarał się rozmawiać zaczynać je ,
rozwiązywać.Też chcę poczuć że jemu zależy na tym małżeństwie.
Pokłóciliśmy się w sylwestra 5min. po północy, do tej pory ze mną
nie rozmawiał.Owszem są takie rozmowy typu o córce , wyjazd na
wakacjie , ogólnie codzienne sprawy, ale o tym co sie stało...
-
Mąż ma 35 lat, prowadzi firmę rodzinną- ....problem tkwi w tym, ze
mąż nie umie, nie potrafi rozmawiać ze swoim ojcem, siostra i jej
meżem. Dodam, ze z ojcem jest stosunkowo blisko, natomiast rodzina
jego siostry jest z nami sklócona....Mąż nie umie rozmawiać wtedy
gdy ma im coś zarzucić(na ogół niestety ma rację), głos mu drży,
odwleka to jak moze, zawsze znajdzie jakiś pretekst, zeby nie
porozmawiać....Szwagier to oszust, przebiegły lis, a ta "moja
pierdoła" podchodzi do niego...
-
Witam!Dziś wigilia,mój mąż wrócił z pracy pijany,trzymał sie na
nogach,ale miał pewne kłopoty z utrzymaniem rownowagi.Ja się
wścieklam,myślałam,że mu coś zrobie.Gdyby nie dzieci,ktorym nie
chciałam psuc świąt to byłaby awantura,ze hej.Całkowicie straciłam
panowanie nad soba i kazałam mu sie wynosic,poszedł trzaskając
drzwiami,ale zaraz wrócil.Twierdził,ze nie wie o co mi chodzi.Na
wigilię miala do nas przyjechac rodzina,było mnóstwo rzeczy jeszcze
do zrobienia(ja tez pracuję i n...
-
Istnieje cos takiego???
Czemu faceci uwazaja ze czegos takiego nie ma a kobiety przeciwnie(pewnie nie
wszystkie ale ja naleze do tych drugich)
Przylapalam meza jak korzystal z sex-kamerki,cztowal takze z ta "pania"
On nie widzi problemu a ja czuje sie upokorzona nie tylko sama zaistniala
sytuacje ale i jego stosunkiem do niej.
Nie chcial ze mna o tym pogadac bo jego zdaniem szukam dziury w calym,przeciez
nie przespal sie z nia...
Problem w tym ze juz kiedys przylapalam go na tym,i juz...
-
Witam mam córke wiek 3 lata.składam wnioski do przedszkola lecz za kazdym razem corka znajduje sie na miejscu rezerwowym a na prywatne mnie nie stac .A ja szczerze mówiąc mam dosc juz siedzenia w domu chcem wyjsc do ludzi. dodam ,że nie mam tu zadnych znajomych z ktorymi moglaby sie spotkac a to powoduje ,że strasznie przytyłam moje życie jest monotonne.
Niewiem co robic?
-
Jestem mężatką mam 2 małych dzieci które jeszcze nie chodzą do przedszkola,
dziećmi na zmianę zajmuje się moja teściowa i moja mama. Wszystko dotychczas
było w porządku do czasu gdy nie zdecydowałam się na własny biznes (
dotychczas pracowałam dorywczo). Moja mama ciągle robi mi wymówki, sama nigdy
nie pracowała i uważa że nie powinnam pracować albo pracować ale 8 godzin na
ciepłej posadce. Nie mogę sobie pozwolić na to żeby nie pracować, mój mąż nie
jest w stanie utrzymać sam rodziny. ...
-
Najpierw marzyliśmy o synku. Kiedy okazało się, że bedzie chłopiec bylismy wniebowzieci. Wymarzylismy sobie imie dla niego, a zaraz potem postanowilismy miec druga coreczke i wybralismy imie rowniez dla niej. Wprawdzie na coreczke jeszcze sie nie zdecydowalismy, ale juz sie swoimi marzeniami podzielilismy w rodzinie. Czesto, gdy o tym rozmawialismy mowilismy synkowi, ze jak bedzie mial siostrzyczke bedzie miala na imie Zuzia. To bylo jakies takie nasze wspolne wysnione marzenie.
Kiedy dowied...
-
Witam,
Od roku jestem mężatka, znamy się i jestesmy ze soba 6 lat, jesteśmy po
trzydziestce. Od początku nasz związek był troche nietypowy, zaczął sie, kiedy
ja miałam depresję, więc niewiele mogłam dać mojemu partnerowi. Przez kilka
pierwszych lat nic z tym nie robiłam, dopiero on doprowadzony do ostatecznosci
w koncu wymusił na mnie wizytę u psychiatry. Brałam tabletki przeciw depresji,
ale niewiele mi one pomagały. Byłam zamknieta w sobie i nie trafialy do mnie
zadne jego prosby ani...
-
Z góry przepraszam za chaos, który zapewne wedrze się w moją opowieść.
Jestem w nieformalnym związku od 8 lat prawie, mamy roczne dziecko. Nasz związek był zawsze bardzo spójny, dogadywaliśmy się doskonale, oczywiście zdarzały się kłótnie, ponieważ mamy różne temperamenty: ja jestem dość wybuchowa, a mój partner raczej flegmatyczny.
Niestety po urodzeniu się dziecka ta różnica temperamentów stała się dla nas przeszkodą, której nie możemy pokonać. Ja miałam ciężki okres po urodzeniu dziecka:...
-
z matką nie miałam od dawna (może nigdy?) dobrych relacji. Ale były
długo przyzwoite. Pewnie nie jestem obiektywna w ocenie powodów tych
kiepskich relacji, ale wiem, że zawsze łaknęłam jej akceptacji,
uczucia - i zawsze ich było za mało. Matka ma własne "piekła", jest
córką alkoholika, zawsze była nerwowa i wybuchowa, wymagająca. A
teraz jest ciągle nieszczęśliwa, z tysiąca powodów. Stale narzeka,
krytykuje (z wielką pasją) i ma za złe.
Potrafiła uderzyć nastolatkę (czy nawet ...
-
Jestem od 3 miesięcy na urlopie wychowawczym bezpłatnym, żyjemy z
jednej pensji męża.Jest nam bardzo ciężko, gdyż dotychczasowe
finanse, płaności rozłożone na dwa dochody teraz skupiły się na
jednej pensji. Jest mi z tym bardzo źle.Jestem zatrudniona w
instytucji państwowej, gdybym wróciła do pracy to wszystko oddałabym
opiekunce lub na żłobek (w naszym mieście jest tylko 1).Na pomoc
babć nie moge liczyć gdyż mają grubo po siedemdziesiątce.Szukam
dlatego jakiegoś wyjścia z tej t...
-
Właśnie przeczytałem artykuł o kobietach kochających za bardzo, uzależnionych od miłości ( www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,7051812,Kobiety__ktore_kochaja_za_bardzo.html). Zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem nie jestem facetem uzależnionym od miłości. przypadki opisane w tym artykule w pewnych kwestiach pasują do moich własnych doświadczeń. Zrobiłem sobie nawet testy, które znalazłem na stronie fundacji, o której mowa w tym artykule. Wyniki potwierdzają moje przypuszczenia, a...
-
Mam dylemat z ktorym sie dziwnie czuje. Moja bardzo bliska znajoma ktora znam dlugie lata ma kochanka. Poznala go gdy miala problemy w malzenstwie, rozwiodla sie, ja jej pomagalam to przezyc, bylam powiernica wszystkich jej trosk podczas walk z okropnym mezem.
Od poczatku bylam zniesmaczona tym kochankiem i wprost to mowilam.
Kochanek jest zonaty Nie rozwiodl sie po jej rozwodzie, nadal sie spotykaja, facet prowadzi podwojne zycie, spokoj i stabilizacja w domu i atrakcje oraz wyzalan...
-
mój problem polega na tym, ze mój mąż nie ma wogóle ochoty na
sex.Kiedyś nie bylo z tym problemów, to on byl inicjatorem
zbliżeń.Jesteśmy dopiero 2 lata po ślubie a od kilku mies nie
dotknął mnie jako kobietę.Dodam ,że nie ma na 100% kochanki,
tłumaczy to zmęczeniem...ale czyżby w weekend też był zmęczony?Mam
wrażenie, że jego libido spadło do poziomu 0 jak to zmienic?bo czuję
ze mieszkam ze swoim przyjacielem...pod jednym dachem
-
Witam
Mam taki problem być może to ja tylko sama sobie go stwarzam.
Sytyacja w skrocie wyglada następująco: jestem w związku z
mezczyzna która ma 7 letniego synka. JA mam 3.5 roczna córeczkę.
Jego zona jak i mój maz nie zyja. Sporo w naszym związku sporow w
roznych kwestiach ale wynikajach wlasnie z zaistniałych
okoliczności. JA w pewnych kwestiach tez jestem może za bardzo
wyczulona a to ze względu na to ze wiem i mam ta świadomość ze moje
dziecko nie ma ojca. Ustalilism...
-
Od 8 lat jestem ze swoim facetem. Jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami, choć on miał wcześniejsze doświadczenia erotyczne. Od samego początku naszego związku mój facet ma problem z seksem, który zaczął leczyć dopiero w tym roku, a efekty jak na razie są niewielkie. Przez te lata tylko raz miałam orgazm podczas stosunku i było naprawdę super. Do niedawna jakoś bagatelizowałam ten problem, bo w pozostałych sferach życia układa nam się dobrze. Poza tym nie przywiązywałam wielkiej wagi do se...
-
Wybaczcie z góry, że mój post będzie długi, ale ciężko mi opisać wszystko w
kilku słowach.
Jesteśmy ludźmi ok. 30-tki, mamy synka 2-letniego. Parą jesteśmy już 8 lat.
Nie mamy ślubu, najpierw z powodu rozbuchanych ideologii kociołapowych, potem
z powodu narastających problemów.
Nie chciałabym bardzo pisać o moich odczuciach, raczej o faktach, bo i tak
będziecie czytać tylko moja stronę medalu i nie chcę by była zbyt natarczywa i
mieszała wam w głowach. No to jadę...
Na początku...